Jump to content
Dogomania

kinga

Members
  • Posts

    5623
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga

  1. Camara na forum podhalanów podałas mój adres rzadziej przeze mnie używany - dodaj dobra kobieto jeśli możesz ten, który ostatnio podajesz wszędzie: [email protected] - dziękuję Ci bardzo jak i wszystkim, którym Belka się spodobała ...dziś trudny mamy trochę dzień z powodu Lincolna :-(, więc o Beli więcej napiszę jutro
  2. mój kochany Forest ma nową sąsiadkę przez siatkę :-( też niemłodą, też z nikłymi szansami na adopcję dopieszczam, dopieszczam na dwie ręce - tyle tylko mogę :-( a tu Belka - sąsiadka Foresta: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30681[/URL]
  3. Kasiu, Camarze ja już przedwczoraj napisałam o Belce ...dziś zemściła się niewesołym telefonem... :-(
  4. ...a czemu, żeby dobić Camarę? a dlatego, ze Camara też ma podhalankę Belkę Belka Camary ma wszystko ma dom ma ogród ma spacery ma prawo do lepszych i gorszych dni ma posłanie w sypialni, ma posłanie pod schodami - gdzie jej się zachce w danym momencie spać ma swoje stado ma Camarę Belka z koszalińskiego schroniska nie ma NIC miała pana miała dom - zapewne z ogródkiem może też spacery jakieś posłanie i dalej jest ten dom z ogródkiem, jest ten pan sprzątnięto tylko miski i posłanie sprzątnięto po Belce a Belka ma 7 lat nie zna mądrości ludzi, że nie przesadza się starych drzew ale czuje całym psim sercem, ze nie porzuca się niemłodych psów tylko że nic jej z tej tęsknoty nie przyjdzie
  5. GreenEvil i joaaa - jako częściowa właścicielka Lincolna - bardzo gorąco dziękuję :calus: czasem nie udaje mi się jednak wyłączyć wyobraźni, co w przypadku obcowania z psami schroniskowymi jest niezbędne, żeby nie oszaleć i niestety ciagle staje mi przed oczami to jego wgniecenie w czaszce pracownicy opowiadali mi, ze facet, który go przyprowadził do schronu, przyjechał na rowerze z podkoszalińskiej wsi, a Lincoln biegł przy nim pies TEGO TYPU który biegł taki kawał przy rowerze... więc albo to był jego właściciel, albo rzeczywiście Lincoln przybłąkał się do człowieka i po tym tygodniu tak mu zaufał, że gotów był za nim wszędzie pójść i ten pies, mający doświadczenia w postaci katowania ze strony człowieka, zdychałby w tym schronie ...jak pies ( według naszego bardzo mądrego powiedzenia) - bez żadnych innych obrazów człowieka w sercu bo przecież tak niewiele już brakowało
  6. :lol: :lol: :lol: Linkuś czuje się rekonwalescentem pełną gębą :lol:
  7. he he , ja ostatnio Drachmie kupiłam karmę dla seniorów - zaszalałam finansowo, bo mnie sumienie ruszyło - i co? dorwała się do drugiej karmy - tej z dopiskiem: "Dog Active" :evil_lol: ( widocznie ma dobre mniemanie o sobie :lol: ), a karmę dla seniorów z pocałowaniem ręki wsunął 2-letni Lipton :p
  8. Kasia, a co z tymi płynami, które się w tej łapie gromadzą? - bo jak zaszyją mu ją na amen - to jest szansa, ze w środku zacznie normalnie wszystko krążyć? - bo skoro teraz wyciekają takie hektolitry...
  9. kroją go i kroją w tym Krakowie :shake: jak sałatkę warzywną - siekają a to w tę, a to w drugą stronę - na coraz drobniejsze kawałeczki :cool3: - a potem poleją majonezem i zjedzą - kanibale :placz: :placz: :placz:
  10. od 9 lat wszyscy pytają mnie ze zgrozą, czy taka Drachma to wiadro dziennie wsuwa... od lat tłumaczę wszystkim cierpliwie, że je najmniej z całego stada - a i tak pół miski zawsze zostawia - ale chyba nie jestem zbyt wiarygodna, bo i tak nikt mi nie wierzy :shake: ( np. schroniskowa Tajga, ważąca ok. 20kg - wsuwa więcej, niż Drachma, a i tak po 2,5 roku mieszkania z nami ma wciaż żebra na wierzchu :oops: ) ...no więc co my z Kasią mamy zrobić z naszymi puszystymi (dosłownie i w przenośni) pieskami? ...no co? :placz:
  11. kiwi :crazyeye: - myślisz, że camara go jednak :placz: chipsami - na ten smalec?:placz:
  12. Forest to jest taki "psi pies" - jak to kiedyś ktoś ładnie napisał ;) taki bez fanaberii, bez humorów, wpatrzony w czlowieka spośród mojej sfory ja mam takiego - który kocha ludzi i świetnie sie czuje w ich towarzystwie, któremu zawsze się wszystko chce, którego nasi przyjaciele najbardziej lubią... gdyby nie ten właśnie pies - Lipton - który nie toleruje innych samców na swoim terenie - Forest byłby już u mnie...:-(
  13. [quote name='Camara']no ale popatrz, tylko POPATRZ czy nie warto???? WARTO dla takich zdjęc WARTO chodzić do schronu, przeżywać doły i często ryczeć z bezradności nie wiadomo, czy Lincoln przeżyje (oby) ale wiadomo, że w schronie najprawdopodobniej już by nie żył
  14. [quote name='Camara']nieee... no oczywiście Aszot przypomina charta ale Camara - jakby tak dobrze popatrzeć :crazyeye: - to chart rosyjski borzoj bylby z niego jak ta lala :loveu: no przeciez to widać GOŁYM okiem :-o - zresztą geograficznie gdzieś ten Kaukaz koło Rosji leży, o ile pamiętam... :p
  15. a jaka śliczna ciotka Camara :p i jak sumiennie zarządza zasobami finansowymi Linkusia ;) ...Camara - jak już się rozprawisz z Linkolnem - to zapraszam Cię do siebie - zostaniesz moją Główną Księgową? zostaniesz?... :multi: - bo ja od kilku miesięcy nie mogę nawet ZUSu o terminie zapłacić...:oops:
  16. jasne - przeciez psy nie są od głaskania po głowie, tylko od walenia młotkami, kopania itd a nasz Lincoln - jeśli - co daj Bóg - przeżyje i wyliże sie z tych wszystkich świństw - będzie więcej wart, niż jakiś champion z papierami :p - nie uwłaczając championom - ...doszłam do tego wniosku po lekturze Camarowej rozpiski finansowej i planów na przyszłość... ;)
  17. [quote name='Kasie']Camara, bo na moich zdjęciach on wcale nie jest tłusciutki! Jak wkleisz swoje to tam bedzie tłuściutki ;) A on jest szeroki bo ma takie futerko i już. I mu odstaje na boki. I on wogóle ostatnio schudł. jasne, Kasia - przecież poza tą niedobrą Camarą nikt :diabloti: nie wpadnie na to, że Aszot jest tłuściutki. Właściwie, gdyby nie to futro, co mu złośliwie rośnie na boki - to charta by przypominał, prawda? :p Piszę to jako Twoja kolezanka w niedoli, bo ja też ZAWSZE wszystkim tłumaczę z najwiekszym przekonaniem, że Drachma jest taka szeroka, gdyż futro ma właśnie gubić - i że to futro ją tak poszerza :diabloti:
  18. w wątku Foresta nie dzieje się nic :-( w życiu Foresta tez nie za wiele :-( widziałam go dziś po tygodniu niewidzenia - ile ten pies ma do opowiedzenia! jak on się żalił - jak on mi cały czas opowiadał, że mu źle - jak on mi płakał w rękaw - jak on mnie koniecznie chciał po twarzy wylizać... Forest cały czas się skarżył i skarżył - a gdy odchodziłam, łapą chciał mnie zatrzymać - to jedną - to drugą on mi przypomina wyżlicę Korę, którą wyrwała ze schronu tanitka - tak samo, jak ona, nie moze żyć bez człowieka :shake:
  19. [quote name='Kasie'] No i Drachama by sie nadała do Sanatorium pod Aszotem :evil_lol: już jedzie :lol: :
  20. [quote name='kiwi'] kinga masz ze spandeksu czy materialu impregnowanego? kiwi, nie, no taka mądra to ja nie jestem, żeby się na materiałach znać :shake: kupowałam w trzech kolorach, a każdy okazał się z innego materiału:roll: : - zielony - z płótna - szary - chyba z tego impregnowanego, w każdym razie taki śliski i zmywać można - brązowy - ten Drachmy - był taki cieniutki, mięciutki, i najbardziej do luftu - nie zdzierżył wykopywania w nim dołów :shake: - więc teraz Drachma śpi na terakocie:niewiem:
  21. łatwiejsze w obsłudze...:stupid: - a wychodziłaś kiedy z takim np. na spacer, KIEDY NIE CHCIAŁ? ja wychodziłam z Drachmą... na szynkę :oops: - rzucałam jej co metr po kawałku szynki i ona szła metr za metrem - a nie było szynki - to siadała i zamierała a ile sąsiedzi mieli zawsze uciechy - tyle, co ja wstydu :oops: - a próbowałaś kiedy skręcic z takim w INNĄ stronę, niż chciał? - ile razy w takich sytuacjach Drachma patrzyła na mnie z wyrzutem i waliła się cielskiem na środku jezdni na placek z miną: zabij, a nie pójdę TAM przykłady mogę mnożyć w nieskończoność :placz: ...pomówienia, ze "łatwiejsze w obsłudze" są wielce niesprawiedliwe :placz:
  22. Kasia, a Aszotem ciągniętym na smyczy to Ty się zupełnie nie przejmuj... my np. zażywamy świeżego powietrza w taki oto Twórczy i Aktywny sposób:
  23. he he też ostatnio zwróciłam na to uwagę na twoim wątku...:lol: tyle tylko, ze jak ja tzw. salon zawalę trzema takimi w rozmiarze XXL, to ów salon wygląda jak schronisko...:placz:
  24. [quote name='Kasie']Kinga, ja tak nieśmiało zapytam, czy Ty coś sugerujesz tym swoim postem?:evil_lol: I dlaczego ja tak mało wiem o Twoich psach? Czy możesz wkleić ich zdjęcia? I coś więcej o nich napisać? Drachma, sądząc po wadze to bernardynka? ja miałabym coś sugerować? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ja tylko ślepo potakuję Tobie... noo,, że dużo psów w domu - to więcej się dzieje :lol: co do moich psów... - więc na początek bohaterka mojego poprzedniego postu - jeśli Aszot jej nie wywali ze swojego wątku: Drachma - śpiąca : i - obudzona, w pełni gotowa do aktywnego życia :evil_lol: :
  25. z Aszotem to trochę tak, jak z moją Drachmą: tak samo, gdy zajmuję się pozostałymi psami, leży sobie pod stołem - udając, ze śpi, a tymczasem łypie dyskretnie okiem z wyrzutem - a jak do niej nie podejdę - dalej tylko łypie i łypie z udaną obojętnościa i tak samo, jak Aszota, pozostałe psy ją stymulują do życia ciut innego, niż spanie na okrągło... gdy Drachma była jedyna, mój powrót do domu wyglądał tak: przychodziłam - Drachma spi stawałam nad nią - Drachma śpi klaskałam - Drachma śpi w końcu anonsowałam się dośc głośno: Hop hooop - wróciłam!!! - Drachma budziła się, budziła i.... ratuj się kto może - rozpoczynało się entuzjastyczne powitanie, co przy 60 kg bywało ciut niebezpieczne gdy w domu nastała sfora, tj. doszły dwa ogony działające na normalnych obrotach, Drachma zrobiła się: - i mniej śpiąca - i mniej głucha - i bardziej kontaktowa widać, ze przekalkulowała, że trzeba trzymać łapę na pulsie...
×
×
  • Create New...