Jump to content
Dogomania

Marta Chmielewska

Members
  • Posts

    2853
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marta Chmielewska

  1. Z tego co mi wiadomo i co zaobserwowałam w hodowli satfików, psy w dowód uznania i oddawania czci liżą dominanta po pysku. I nas też chca lizać po buzi, ale większość z nas na to nie pozwala (mam nadzieję, bo nie dam inaczej buzi zadnemu dogomaniakowi :wink: ) znacznie szybciej godzimy się na lizanie nóg czy uszu w zastępstiwe twarzy. Poza tym psy chyba podobnie jak małpy czy większość ssaków poprzez lizanie i iskanie zacieśniają więzi między sobą. Perta, moze twój pies (masz sunię?) może chce mieć z twoim mężem dzieci? :wink: A jeśli masz psa to może jest geyem? :wink: :lol: :lol:
  2. Dag, cha, cha, cha!!! Dobre! Też sobie pociumkam wit C :lol: :lol: Penny dzisiaj wyciągnęła nie wiem skąd okulary do nurkowania i zrobiła z nich wióki do nurkowania :-? Nie mówię juz o tym co robi z wszelkim papierem, gazetami, książkami...kartonami...cha,cha,cha!!! Coś mi się przypomniało. Mamy wielkiego słonia w pokoju (pluszowego) i Penny uwielbia sie z nim mocować, wsiadać na niego i miętolić. Jest kilk razy większy od niej, zagryza go zwykle od trąby :D Kiedyś w wakacje obserwowałam scenkę, jak kundel biegał nad jeziorem między ludźmi i w pewnym momencie zgarnał z grilla całego, gorącego kurczaka, a potem z nim zwiał. Ale było smechu :lol: :lol: :lol: Rok później ten sam pies łaził między grillami...
  3. Ja tam się z wami zgadzam, bo jak pisałam wcześniej nie jestem specem od majorek, chodź bardzo mi się podobają. Chciałabym tylko zobaczyć bojowce prosto z ichniej ojczyzny. Te z naszej są dość wyrównane, chodź różne miałam przyjemność oglądać :D
  4. No co, ale przynajmniej ma pręgi jak CDB :wink: :lol: :lol: :lol: Ale niebieski???? Od kiedy są niebieskie ???? Może jakieś zmiany nastąpiły w rasie a wy o tym nie wiecie? :wink: :wink: Gorzała, fajnie, że mogę sie wbić, lubię jak jest gorąco... :wink: :lol: :lol: Jestem za tym, żeby standard był taki sam na całym świecie, a juz na pewno w Europie. Nie po to ludzie tworzyli rasę, że by teraz robić jakieś kosmiczne odmiany. Irytująca jest dowolność wielkości, wagi, niejasne kryteria. Widziałam ostatnio doga argentyńskiego sprowadzonego ze stanów bodaj czy właśnie z argentyny... :o :o :o :o :o jaki on był gigantyczny!!!!!! te nasze dogi są mizerniutkie przy nim, oj chudzinki maleńkie takie...
  5. Mogę się wtrącić, mogę????? :lol: Nie jestem specjalistką od majorek wiedzialam w życiu tylko kilka i do tego na wystawie i muszę powiedzieć, że te które widziałam, a te, które są na tych zdjęciach to zupełnie różne psy. Nie dość, ze są duzo większe i dłuższe (może to mix z jamnikiem :wink: ) to jeszcze mają zupełnie inne pyski (szczególnie dolna szczęka). Czytajac to wszystko dochodzę do wniosku, ze jest to bardzo młoda rasa, jeszcze nie wyrównana, gdzie dopiero kształtuje się jej wizerunek... czy tak jest w rzeczywistości??? Nie wiem czy u majorek nie zaszła taka zmiana jak u stafików w Polsce. Stafiki bowiem w swojej ojczyźnie, bynajmniej suczki, powinny mieć wagę 11 do 15.5 kg. U nas, średnia to 18 kg i nie rzadko waga idzie w górę (pies np. ważacy 24 kg). I zastanawiam się, czy to jest prawidłowa tendencja do unarodowiania juz istniejących ras. Czy ktoś z was ma zdjęcia hodowli majorek z ich ojczyzny??? Nigdy nie widziałam oryginalnych zdjęć. Jestem za tym, zeby ściśle trzymać się oryginału. Wyobraźcie sobie bowiem jak na wystawie w Nowy York'u spotykacie wielkie puchate psu typu bobtail, z np. kręconym włosem, ale pod nazwa polski owczarek nizinny. :-? Do tego utytułowane?Jak na prawdę wygląda oryginalny CDB??? Macie fotki??? Ps. Ta czeska hodowla nie tylko majorki ma paskudne...stafiki i budogi też... bleeee....
  6. Te czeskie stafiki są jakieś takie....hmmm....inne.... mniejsze? Na zdjęciach mają szczuplejsze pyski i są zdecydowanie niskie. A jaki wybór kolorów :D I cdb mają jakieś takie inne...
  7. Matt no co ty, jak???? Przecież psy maja takie urządzonko które utrudnia głaskanie po CAŁYM brzuszku :D :oops:
  8. Ja pronuję nauczyć psy iść karnie przy nodze, bo takie szarpanie na wszystkie strony jest i nieprzyjemne i niebezpieczne. Puszczać luzem tam gdzie można (liczę, ze masz takie rejony blisko siebie). Z nami jest tak, ze najstarsza suka idzie luzem bez smyczy ponieważ nogi się trzyma sama, natowiast małolaty są na smyczy, jeden obok drugiego, do miejsca gdzie mogę je spuścić. Wtedy też trzymają się razem. Zauważyłam że z psami tej samej płci jest problem,gdy psy są dużo starsze niż młodzież. Stara suka np. nie chce ustąpić, bo degradacja oznacza brak jedzenia, młodsza jednak powinna zająć jej miejsce w stadzie. Młode psy trzymają sztamę.
  9. Chciałam kupić białego stafika ale akurat wtedy w kraju nie było takowego. Może drugi już będzie biały. Bardziej się postaram :D
  10. Łukasz, ja sie tylko zastanawiam czy u nas nie ma tendencji do powiększania stafików? Mamy duże okazy, z tego co zdązyłam sie zorientować. Z drugiej strony baaaardzo podobają mi się właśnie te wielkie. I z hodowli duzych stafiątek właśnie nabyłam Penny. Ale czy to jest prawidłowa tendencja? Czy moze mi się tylko wydaje?
  11. Sylwia racja. Choć przyznam się, że nigdy nie widziałam ofiary bójki dwóch AST w domciu, bo nie znam takiej pary. Nie odważyłabym się trzymać dwóch AST pod jednym dachem. W ogóle dwóch samców. Suczki, to rozumiem. :D :lol: :lol:
  12. Moje doświadczenia z suczkami i psami dowiodły mi, ze jednak suczki są łatwiejsze w wychowaniu. Zdarzaja się suczki o silnym charakterze i ciągłej próbie dominacji nad wszystkim co się rusza ale to nie jest reguła. Wydaje mi się, ze pies chętniej szuka zaczepki, łatwiej wyprowadzić go z równowagi i jest mniej karny od suki. Patrząc tak z czysto biologicznego punktu widzenia samiec ma bronić stada, walczyć o suki, stad większe problemy z podporządkowaniem go sobie. Poza tym, suczkę można głaskać po całym brzuszku... :wink: :D
  13. Marek, widziałam co zrobił z mieszkania pies (stafik) gdzie w drugim pokoju była zamknięta suczka w cieczce... :o :o :o straszny widok.
  14. Kati, ja mam 3 psy w domu, w różnym wieku i się dogadują. Nie nudzą się kiedy nie mamy czasu na duzą ilość zabawy, nie psocą jak są same w domu i na spacerach są najszczęśliwsze na świecie. Jestem zadowolona że jest ich tak dużo i one są zadowolone jak widzę. Tylko, że ja mam suczki. I nie dam głowy, że dwa psy w domu będą się zawsze kochać. Dużo zależy od tego jaki jest twój obecny psiak.
  15. Olcia, dziękuję :oops: :D Jeszcze spotkałam sie z Ruffim i wygląda na to, ze będę was poznawałapo jednej sztuce :wink: Tak nas mało a mimo to trudno zebrać...
  16. Jej jakie słodkie!!!! Szkoda, ze wcześniej tego nie widziałam... Z tego co ja wiem, biały stafik może być wystawiany i w Polsce są takie okazy (choćby prawujek mojej suni). Biały kolor jest po prostu dopuszczalny jak czarny czy niebieski. To AST nie może być jednolicie biały. Pozdrawiam Olcia i uściśnij łapę Toffi :wink: :D Szczeniaki są urocze, daj mi znać skąd masz fotki, jak możesz.
  17. :peace: Nie potrzebnie komentujecie każde słowo i doszukujecie się we wszystkim drugiego dna. Zabawne jest, ze wszyscy twierdzicie, żeby nie generalizować,ze są sztuki łagodne (a pewnie, że są) a potem dodajecie, że wychowujecie psy tak, aby uniknąć ewentualnych problemów. Hm... czyli z myślą o generalnej opinii jakby nie patrzeć. I o to chodzi! Azja, a co do pudli to jestem zdziwiona, bo pudle należą do czołówki najbardziej inteligentnych ras (mam pudla). Amerykańskie są nie tylko amstafy, również samochody któymi jeżdżą, jedzenie, wygląd, sposób myślenia filmy. Spójrz np. na rasy niemieckie, czy nie są odzwierciedleniem historii, kultury i mentalności narodu? Jak różne są to psy w typie i budowie od np. ras azjatyckich. Gdzieś juz pisałam o tym jak bardzo na codzień krzywdzące jest generalizowanie a strereotyp to bujda, mit wymyślony w celu manipulacji. Było tam o takich pojęciach jak klisza, topos, przysłowie, ile jest w tym prawdy ile nie. Ale to ma się nijak do tego, co piszę. Staram się stać po stronie prawdy. Zeby nigdy więcej nie pojawił się artykuł, ze AST zagryzł dziecko. A prawda jest taka zę AST to nie jest pies dla każdego. A dlaczego to wy juz sami wiecie.
  18. Dag, wyjaśnię ci bo cię lubię, a poza tym mamy stafiki a to już znaczy samo przez sie, że w gruncie rzeczy mozemy mieć więcej wspólnego niz mniej. Nie sądzę tak jak pisałam ani o bulikach ani o stafikach. Natomiast sorry Amstafowcy, amerykanom przeróbka stafika nie bardzo się udała. Piękne ciało, ale zabrakło w nim miejsca dla serducha i duszy staficzka :wink: :D Bulik natomiast to typowy anglik :lol: To MOJA opinia. Strasznie te Amstafy są ,,amerykańskie''.
  19. Buldog ma trochę racji, ja jeszcze raz podkreślę, nie kierujcie się urodą. Bo to pierwszy krok do porażki. Jest jeszcze kwestia, drogi Buldogu, że jedne rasy są bardziej podatne na szkolenie inne nie, jedne go wymagają inne są bardzo mądre bez szkoleniai szybko się uczą. Mam taki przykład w rodzinie. Pies wychował się sam a jego państwo mają sieczkę w głowie. Ale to jest pudel, a nie jakiś cielak :wink:
  20. Dag, o co ci właściciwe chodzi? O to, zeby wtrącić swoje trzy grosze? To tak jak wszyscy, po to forum właśnie istnieje. Jeśli pojawia się mój nick, to znaczy, ze opisuję MOJE doświadczenia z psami, podaję MOJE sposoby na rozwiązanie problemów, MÓJ sposób postrzegania. I jeśli tych opini pojawi się wiele, opini opartych na podstawie własnych doświadczeń, to pytajacy ma szerszy obraz i może dokonać wygodnego dla siebie i właściwego wyboru. I forum nie powstało po to, ze by wszyscy potakiwali sobie głowami jak wańka wstańka. Techik jest wiele, opinii tyle co ludzi i dobrze!! Na tym polega rozwój. Właśnie dziś będąc u weterynarza czytałam książkę o psach obronnych, gdzie między inne rasy wsadzono AST i Bulterriera. Punkt widzenia. Metody wychowawcze to przecież rzecz zmienna, zależna od tak wielu czynników, ze szkoda wymieniać. I tak jak Benia nie napisała, że jej sunia nigdy nikogo nie pogryzie, tak ja nie twierdzę, że każdy AST będzie się rzucał na psy czy ludzi. Moje psy są tego przykładem. Ale kupując AST czy Bulteriera trzeba liczyć się z tym ,że gdy pies dorośnie, może tak się stać. Tak jak kupując sznaucera trzeba liczyć się z trymowaniem lub kupując jamnika, że moze wysiąść mu kręgosłup a wyżła, że moze mieć tendencję do uciekania z domu i kłusownictwa. To są uboczne skutki ukierunkowania ras. Wychodowano rasy do walk a teraz przy zmianie przepisów nagle mają zmienić się im charaktery? Hm. Dużo ludzi kupuje Amstafy bo są modne, piękne, robią wrażenie, podnoszą ego. Nie ma żadnej regulacji, żadnej kontroli. Poza tym mój dowcip jest jak najbardziej uzasadniony! Poczekaj z oceną swojego psa gdy dorośnie, gdy trochę razem przeżyjecie. Mnie natomiast wkurza gadanie, że dziecko będzie spiewaczką bo się głośno wydziera a pies jest taki łagodny jak baranek i nigdy nikogo nie ugryzł (a ma dopiero rok czy dwa). Z resztą o tym wszystkim pisało parę innych osób ale jakoś nie masz do nich pretensji, tylko akurat do mnie. Zastanawiające... Co do mojej Amstafki. Jest moja, papiery ma na moje nazwisko, jest do całkowitej mojej dyspozycji, nikomu jej nie sprzedałam, tylko ja ją wychowałam i ułożyłam. Nie mieszka z nami z wielu powodów. Nie była to lekka decyzja ani nie przemyślana. Sunia jest nadpobudliwa, ciężko sprostać jej wymaganiom ruchowym, źle znosiła pobyt w bloku, nie akceptowała dziecka, jest okazem o wyjątkowo silnym charakterze, bezwzględnie podporządkowuje sobie wszystkich i wszystko. Zdarzają się takie sztuki wśród AST, na szczęście nie za często. Jest to pies któremu każdego dnia w każdej chwili trzeba udowadniać kto jest kim. Pies niezwykle wymagający. Miałam pecha, ze trafiła mi się taka sztuka, ale co powie ktoś kto kupuje psa a potem się okazuje, ze jest chory? Nie będę ryzykowała zdrowia lub zycia dziecka, nawet dla najukochańszego psa. Sorry. Shilla jest u brata, w domu z ogrodem. Ma tam jak w raju. Piszę o tym, bo do dziś nie mogę odzałować, ze tak się stało. Nie dlatego, że się tłumaczę. Jest mi przykro. Chciałabym mieć ją przy sobie, ale nie mogę. Na szczęście Penny jest przeciwieństwem Shili już w wieku szczenięcym :D Oby tak dalej.
  21. Członek mojej rodziny szkolił metodą ,,szarpnięcia'' owczarka niemieckiego a potem tak samo AST. AST tak nic nie nauczył...hm...twarda sztuka.
  22. Pepe, również ci odradzam obie rasy. Nie napisałeś, czy chcesz psa na dwór czy do domu. Jeśli masz dzieci (tak jak ja) kieruj się przede wszystkim ich dobrem. Może nie być juz możliwości poprawki. Chyba sam to wiesz :D Dobre rasy o wysokiej tolerancji w stosunku do dzieci, to: sznaucer średni, stafordshire bullterrier, buldog angielski, owczarek niemiecki, mops, rottwieller, dog de bordeau, polski owczarek nizinny. Zrobiłam tę listę na własną potrzebę gdy szukałam psa odpowiedniego nawet przy małym dziecku (3 lata). Poparłam się doświadczeniem hodowców, właścicieli, książkami. Nie kierujcie się tylko urodą, pokochacie psa bez względu na to jaki ma pyszczek. Zróbcie listę oczekiwań wobec psa, na co możecie sobie pozwolić ile macie czasu i pieniędzy. Czy będzieice go czesać, często wyprowadzać, czy mozecie mieć psa który dużo je, albo wymagającego szczegółowego i specjalistycznego szkolenia. Jakie masz dzieci, miłe czy łobuzy, warunki w domu, gzie bedzie spać na dworze czy w kojcu? Wtedy wyklaruje wam się jasno w jaich rasach mozecie wybierać. Wtedy się nie rozczarujecie.
  23. Flaire, dopiero dzisiaj przypomniało mi się o tym topiku. Wyjaśniam: Penny dostała zapalenia krtani w wyniku lekkiego urazu i wyziębienia gardła, ponieważ silnie ciągnęła na spacerze w zimny dzień. Dodam, ze pies wyjątkowo nie był ze mna na dworze (przy mnie nie ciągnie). Wywiad weterynaryjny to potwierdził. Pies nie miał innej okazji do złapania choróbska, a charakter choroby potwierdził diagnozę (zapalenie krtani może mieć podłoże bakteryjne i wirusowe). To jest opinia dwóch lekarzy. Trzej lekarze potwierdzili, że smycz bywa często przyczyną zmian w budowie krtani, nadwyrężania, zapalenia krtani i gardła. Jeden przypadek zakończył sie nawet zabiegiem (u AST). Dodatkowo sprawdź sama jeśli będziesz miała okazję (ale nie życzę tego twoim psom), że podczas przebiegu choroby uciśnięcie krtani palcem lub ręką (nie mocne) powoduje ból i odruch wykrztuśny. Smycz faktycznie podrażnia. Jeśli chodzi ociągnięcie, Penny przestała to robić w dniu w którym założyłam szelki, więc nie ma mowy o dojrzewaniu, bowiem wszystko działo się dzień za dniem. Przestała też kaszleć na dworze, szelki nie uciskają gardła. Nie wyjaśnie tego bo nie umiem. Pierwszy raz zakładałam swojemu psu szelki. A jeśli chodzi o podnoszenia psiaka, to zwykłe nieporozumienie. Nie podnoszę jej na ręce i zgadzam się, że nie tędy droga. Miałam raczej na myśli sytuację, gdy psychiczny pies sąsiada chce pogryźć pieska (a miałam taką sytuację, to był dalmatyńczyk) i nie wydaje mi się, aby malutki szczeniak sobie poradził z psychicznym psem. Poza tym stafika 4-miesięcznego raczej juz nie podniosę na szelkach do góry, mogę mu cos uszkodzić a poza tym jest za ciężki. :) :) Ale jak opiera się przed pójściem do domu, mogę go lekko przestawić. Niestety mam takie sytuacje kiedy muszę iść bardzo szybko za kimś lub gdzieś, czasem nagle. A co do buntujących się dzieci, to obecnie zaleca się odwrócenie uwagi, lekceważenie lub mocne uściśnięcie ze słowami: kocham cię. :wink: Tak na marginesie. Flaire, często czytam twoje wypowiedzi, z większością się zgadzam, imponuje mi twoja wiedza i stoicki spokój z jakim się odnosisz do laików. Wydaje mi się, że ty również widzisz związek w wychowywaniu dzieci i psów ( z tego co piszesz tak rozumiem) a to jest moja filozofia i sukces w wychowywaniu psów. Z dzieckiem niestety gorzej bo dochodzi jeszcze problem słowny :D
  24. Faktycznie jest różnica :D Muszę wiedzieć co i jak jeśli mam kiedyś wybrać bullika mini :lol:
  25. Jest tam też trochę historii, faktycznie zauważyłam. Poczytam 8) w wolnej chwili (a tych mam ostatnio jak na lekarstwo :-? )
×
×
  • Create New...