Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Nie przeginaj. Aż tak bym psa nie stłukła. A dziecko? 8)
  2. Nieprawda.....to ja o tym mówię. :drinking: . Czyli mamy takie samo zdanie :hmmmm: To po kiego dyskutyjemy? :o :drinking: Nie, cos Ty, goopia nie jestem :lol: Chyba? :hmmmm: Pisałam, ze przy okazji poruszam ten temat, ale w formie ogolnej bez odnoszenia sie do konkretnego przypadku :lol: Fakt tego nie wiem, ale sprobuje sie dowiedziec.. Ale znam psy alfa, chowane w domu z innymi psami, ktore zarowno wpuszczaja psich wspolokatorow na swoje poslanie, jak rowniez ida pospac do nich.
  3. Sylwia dziekuję za informację. Buldog :lol: Ja wirke zrozumialam "nie doslownie" ale dokladnie tak jak to wyglada (i jak pozniej specyzowala) i stad moja polemika. :lol: Kogo, jak kogo, ale jej o wyrywanie pazurow i przypalanie papierosami bym nie podejrzewala :o :wink: A poza tym nie przesadzajmy "doopa nie szklanka" nie peknie. :wink: Czasami tez klapsa dac trzeba :wink: To tak jak z dziecmi :lol:
  4. :evillaug: Może to nie głupi pomysł :evillaug:
  5. Uwaga :D polemizuje z Buldogiem :D Czyli poniekąd się zgadzasz. :lol: To własciciel znając swojego psa powinien dobrać odpowiednią formę ewentualnego karcenia psa. Każdy pies jest inny, wirka swojemu wlała i poskutkowało, Ty swojemu przylożyłeś teraz on sie kuli :( (ja to tak odczytałam), ja swojej przyłozyłam to spojrzała na mnie jak na wariata i wcale sie nie przejeła :lol: , przyłozysz pitowi to pewnie nawet wcale tego nie zauważy, :wink: ale możesz tafic i na takiego, który Ci po prostu odda. 8) To co wogóle nie karcić psa? :niewiem: Nie moge na psa krzyknąć, szarpnąć smyczą itp.? Mam sie bac własnego psa, bo mnie może pokaleczyć.? :niewiem: A poza tym nie mówimy o znęcaniu się nad psem, ani o "agresywnym" zachowaniu w stosunku do psa , ale o karceniu, takim jakim suka karci szczeniaki, czy alfa podwładnego. Przede wszystkim nalezy panować nad sobą, nie pozwolić sobie na dojście do "swoich fizycznych mozliwości". Doprowadzenie do takiej sytuacji świadczy, że stosowana metoda jest do d*** i nalezy natychmiast ją zmienić. Czyli jak wyżej. Dobrac metodę do psa. :wink: Jeżeli własny pies cie jednak zaatakuje, to masz naprawde duzy problem i wybitnie agresywna i dominującą sztukę ( a takie zdarząją się naprawde bardzo żadko) albo całe twoje zycie z psem było totalną pomyłką. Pies nie atakuje ot tak sobie bo go kilka razy ochrzaniłeś. bardzo dobrze. :D Podała co ona robiła ze swoim psem, tak jak my wszyscy podalismy co robilismy ze swoimi. :D A Ci co mają problemy teraz muszą wybrać to co najbardziej będzie pasowało do ich psa :D
  6. Buldog, wirka :lol: Problem z tym problemem jest taki, ze oboje macie racje. system dochodzenia z psem do porozumiienia jest uzalezniony od psa. jednemu trzeba dac w pysk drugiemu lepiej tego nie robic. A metode powinien wybrac wlasciciel, ktory najlepiej zna swojego psa i wie czego sie po nim moze spodziewac (przynajmniej powinien), a jesli ma watpliwosci i nie chce bawic sie w wychowanie na zasadzie "prob i bledow" albo naprawde nie wie co zrobic, to powinien isc do dobrego szkoleniowaca-behawiorysty, ktory dobierze odpowiednia metode.
  7. I jeszcze jedno. czy psy zyjace ze soba w stadzie, gdzie wiadomo, ze jeden jest dominujacy, nigdy ze soba nie sypiaja na jednym poslaniu.? Trza by sie szpicowatych zapytac, ale takich ktorzy maja wiecej psow, czy przypadkiem ich psy nie sypiaja razem w grupkach. Mnie kiedys Pay potwierdzil, ze sypiaja. Monia wyobraz sobie nmrozna zime i spanie na dworze. Dominant, ktory nie pozwolilby spac stadu ze soba po prostu by zamarzl.
  8. Jasne sam zakaz spania, bez ustawienia prawidlowych relacji w innych sytuacjach nic nie da, zas jesli inne relacje sa prawidlowe, to taka akstrawagancja na pewno tego nie zburzy. Czytalam Mierzwinska i w tej kwestii sie z nia zgadzam I o tym mowie.:lol: Ludziom sie wydaje, ze wystarczy, ze skopia psa z lozka i on juz sie natychmiast zacznie ich sluchac. I takie goopoty tez juz slyszalam. Ja swojej z lozka nie wywalilam do tej pory, ale pomimo tego udalo mi sie nad nia zapanowac. Wrecz, od jakiegos czasu to ona nawet sama do tego lozka nie lezie :o ........ a ja troche zaluje :wink:
  9. Trzeba mu pokazac, ze sie myli. 8) A przede wszystkim nie doprowadzic do sytuacji, zeby tak myslal. Sam fakt spania lub nie w lozku nic nie zmieni jesli ogolna relacja pan-pies jest do d*** Tu sie zgadzam. A temat lozka poruszylam przy okazji i niejako w nie w remacie Myi, ale ogolnie.
  10. Poszczuj ich :D DeDe wszystko racja, ale każdy z nas radził mu tez oprócz srodków doraźnych także weryfikację relacji z psem Sylwia a powiedz, jak wprowadziłaś nowego piesia do domu przy takim aparacie? Tez chciałam ewentualnie wziąść jakies biedaczysko ze schroniska, ale sie boję, że posłuzy suce za przekąskę, :-? czego oczywiście bym nie chciała. :-? Zazanaczam, że suka ma silny instynkt terytorialny.
  11. popek, a rodziny to ci sie nie uda zreformować jakoś? :D To wręcz tragedia jest, wiem, bo ja mam to samo. :D I efekt jest taki, że przy mnie pies stara się zachowywać normalnie, a jak mój facet z nia wyjdzie to wraca i mówi............ 'wiesz ona znowu rzuciła sie na kogoś tam" Ale powoli facet sie refomuje a ja coraz mniejszego stresa mam jak sami na spacer idą. :)
  12. Azir w zupełności się z toba zgadzam :D z takim psem to trzeba praktycznie całe życie pracować i go kontrolować.
  13. rozwaliłyście mnie :lol:
  14. Rotti a są wogóle kantarki na takie "małe pyszczki"?
  15. Rotti na smyczy kantarek, może byc. Luzem kaganiec, albo zrezygnować z puszczania psa Popek. Można psa wytresować na obcych, przypadkiem spotykanych psach, jak równiez na tych znajomych, z którymi sie nie lubi. Można wykorzystywac każdą okazję. zreszta nie unikniesz spotykania z innymi psami, a zareagowac jakoś musisz, jak Ci się pies rzuca i to też jest nauka, na bierząco. Ja se ze swoja poradziłam ucząc ją dobrego zachowania własnie na codzinnych spacerach. Pomysł ze spotkania ze szkoleniowcem i jego psami jest super, ale pamietaj, że niektóre psy uczą się wybiórczo. Tzn pies może sie nauczyć, że mu nie wolno atakować psów tego szkoleniowca, ale te pozostałe codzinnie spotykane to już można. Dlatego ważna jest codzinna praca.
  16. To masz dwa wyjścia 1/ zmienic żarcie, a zostawic miske w spokoju. :lol: 2/ zmienić psa na takiego, któremu się Twoja micha spodoba :lol:
  17. Azir i własnie dlatego Ruffi prosi o pomoc O tym piszę. Poza tym on ma problem z utrzymaniem jej nawet na smyczy bo tak sie panna ciska. Więc uważam, że kaganiec musi być. Chociaż skórzany, ale musi, niestety :(
  18. Azir moze i racja. ale Ruffi pisał, że ona te psy gania. Tak więc one uciekają, a jak uciekają to też mogą trafic pod samochód Miya za nimi, czy ona będzie w kagańcu czy nie. A co jak ona dopadnie ofiarę i będzie bez kagańca?
  19. ćwicz siad na neutralny gruncie i duuużuch odległościach od innego psa, ale tak, żeby ona tego psa widziała. jak będzie poprawa to zmniejszaj odległości. Jak nie słyszy to jeszcze musi poczuć. Dodaj mocne, karcące szarpniecie smyczą. takie szarpnięcie może też odwrócic jej uwagę od psa. Zacznie sie zastanawiać, czego ty ją nagle szarpiesz i o co tu chodzi. Kiedys spotkałam sie z Leonem Mokki. On też nie lepszy aparat jest. Oczywiście pieski na dzień dobry sie ostro obwarczały. Były w kagańcach I ja się wtedy wściekłam, bo nie po to jechałam całą Warszawę, zeby suka sparing miała. Jednym ruchem przyciągnełam ją do siebie (nie wiem jak to zrobiłam) i dałam zwyczajnie w pysk. Efekt...... psy biegały sobie luzem bezkonfliktowo i nawet swojej kaganiec zdjęłam. Tu bym proponwała jednak cierpliwość Na pewno Rany, to aż tak źle? :o Ja baba swoją 60 kg utrzymywałam :-? Moja jest na bullowate tak cięta nie wiem, czego tych łózek się czepiacie. Moja uwala się na łóżku i jest ok. Nie ważne czy pies spi na łóżku, ważne, że z niego schodzi na nasze życzenie i że wogóle nas też do tego naszego łózka wpuśći.
  20. Ruffi, przy atakach na inne psy, kiedy jest na smyczy : widzicie psa. Posadź sukę i daj jej smakołyk za samo wykonanie komendy siad. Jak pies przejdzie obok was i ona będzie próbowała go zaatakować to komenda Fe, czy nie (jak tam do niej mówisz) i znowu siad (przy ataku doopę podniesie to pewne) i smakołyk. Jesli nie zaregauje na obcego psa to oczywiście NAGRODA i to wielkaaaaaa. Powiem Ci tak : moja też jest killerka, miała takie odloty i też jak miała jakieś 2 - 2,5 roku. Tym sposobem, może nie oduczyłam jej agresji, ale nad nią zapanowałam i nie miota mną na smyczy na widok innego psa. Znaczy chetnie by co poniektórych zeżarła, ale panuje dziewcze nad emocjami i jak psa widzi to na mnie patrzy, żeby coś w pysk dostać. :lol: Sama nawet siada siada (bez komndy) na widok innego psa. Tak się jakoś wykształciła, że jak jest pies to trzeba usiąść. Ruffi a czy ty przypadkiem nie denerwujesz się na widok obcego psa? Może ona to czuje i atakuje.:-? Jesli chodzi o atakowanie bez smyczy to już inna bajka. Tu musisz wypracowac bezwzględne posłuszeństwo i to bez względu na okoliczności. Widok psa, kota, itp. Tu ciężka praca. PIES MUSI BEZWZGLĘDNIE REAGOWAĆ NA KOMNEDY "STÓJ" I "DO MNIE". One w tym przypadku są najważniejsze. Spróbuj na lince. Bedzie próbowała zerwać sie do biegu. to dajesz jej komendę STÓJ I NAGRODA. Jak opanuje stój to możesz ją potem odwoływać. Oczywiście nie zwalnia cie to z ćwiczeń komend w jakichś miejscach wolnych od psów. I oczywiście weryfikacja stosunków z psem na co dzień. Ruffi i nie przejmuj się tak i nie obwiniaj. 70% zachowania psa to wychowanie, a 30% charrrrrakterek. Ważne jest aby nad tym charrrrakterkiem zapanować. Pies łagodny do pewnego wieku, nagle pokazuje różki. Acha i zaobserwuj, czy ona nie atakuje psów o określonych cechach fizycznych (np. podobne do.....) Może to jakies złe doświadczenie z dzieciństwa? I kaganiec. jak ją puszczasz to załuż jej jednak kaganie. Ona jest jednak za duża, może jakiemus delikwentowi krzywdę zrobić a ty bedziesz miał problemy. Z kotem ci nie pomogę. Znając moją suke kota bym do domu nie wpuściła nawet na 2 minuty. :roll:
  21. Rotti, a kiedy sie pozbierasz? ;roll:
  22. Boss moja tez piła z prysznica z wanny do.............. pierwszej kapieli w tej wannie :lol: teraz sie do wanny nie zbliża. Ale np z kranu, jak po oligocenke idziemy to zawsze pije :lol:
  23. mi też coś takiego by się przydało, ale nie psa tylko na dziecko :evilbat: A ono szczeka, czy gryzie? :o
  24. Jak to przeczytałam to mnie od razu naszła myśli o hipnozie :o Ale czemu nie wiem :niewiem: , a bullteriery to takie znowu szczekliwe psy :roll: Nic nie robią tylko szczekają :roll: A wie ktoś jak taki kołnierz wygląda, może bym swojej zastosowała :D :o
×
×
  • Create New...