Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Ten pies mietolił kość, więc pewnie dał dziecku do zrozumienia, że kosć jest jego i żeby się nie zbiżał, moze by tak opisac reakcje dziecko - pies w innych okolicznościach. Moja suka też kiedyś warknęła na mojego faceta jak miała kość a on sięgnął ręką, ale pies został natychmiast skarcony, kość odebrana i już nigdy więcej jej się to nie zdarzyło. Pies jest w takim wieku, że „próbuje” co mu wolno, a co nie, natychmiastowa reakcja reszty domowników powinna pomóc. Szczerze mówiąc większość psiarzy miały taki incydent z psem. Więc jakiekolwiek decyzje znajomy powinien podjąć na podstawie innych reakcji psa, a nie po jednorazowym incydencie. Oczywiście piesek na szolenie powinien iść i to bez względu na to, czy warczy, czy nie.
  2. Arka, ja list juz czytałam :angel: dałam swoje uwagi teraz znów ma go Rotti, ale zasugerowalam juz jej, żeby go wrzucic tutaj. :D Acha, Arka podaj w jakiej gazecie i kiedy ukarze sie ten atykuł bo sie moge zobowiązać, że kupie te gazete i moge dziewczynom wysłac, bo one przecież nie z Wawki :D
  3. A dlaczego ja zrozumiałam, że w telewizji w dzienniku na WOT? :roll: No dobra to podaj kiedy i w jakiej gazecie ma byc ten artykuł :angel:
  4. Aka, ale jak juz ten dziennik będzie gotowy to podaj czas transmisji, chetnie obejrzę :angel:
  5. Ana, a co ma do tego wyrozumiałość? :niewiem: To raczej Tobie wdzięczne powinnyśmy byc :lol:
  6. Ana, poprosiłam Patiszon,moda z działu "wszystko o psach" aby przekleiła mój topik na Ogłoszenia, mam nadzieję, że to zrobi, bo to dziewczyna jest raczej chętna do pomocy zwierzakom :D
  7. Do moda sie juz zgłosiłam, wczoraj, ale kiedy zgłosi sie mod to nie wiem :niewiem: I jak to topik, nie działa? :o Ja dzisiaj nomalnie wysłałam posta, coby go podnieść do góry :hmmmm:
  8. Mokka i ja się z Toba zgadzam, ja juz z tym panem nie będe dyskutowała i chyba wyraźnie mu napisałam,:niewiem: Facet lata po foum i zaczepek szuka (a ja goopia sie dałam sprowokować :oops: ), ale żadnej konstruktywnej propozycji w tym temacie od niego sie nie dowiedziałam :roll: Dam priva modowi z tego pokoju z prosba o wciecie tych wypocin i jego i moich
  9. A g... Bo jak mi rąbniesz samochód albo psa to moga Cie tak samo za kradzież oskarżyć. Jak mi uszkodzisz samochód lub psa to Cie oskarżę za zniszczenie mojej własności. Jedynie pkt 1 (cytowany przez Arkę) nadaje psu miano "żywej istoty" i jeżeli się nad psem znęcam to rzeczywiście mogą mi go zabrać, w innych przypadkach PIES = RZECZ I cytuję za Arką Akurat Arka jest dla mnie guru w tych sprawach :D I odpowiadam Ci ostatni raz, bo wyraźnie zaczepiasz i czepiasz sie głupot nie mających kompletnie znaczenia, a ja nie mam sie ochoty z toba kłocić i w ogóle dyskutować
  10. Dobra dziewczyny, a teraz to ja już nic nie wiem :-? :wink: Każdy z podanych argumentow i tych podobnych do moich i kompletnie przeciwstawnych, wydaje mi sie sensowny więc znowu goopia jestem :roll: Podejrzewam, że "prawda" leży gdzieś po środku :) Arka z opisu polowania saluki, wnioskuje, że one polowały tak jak dzikie koty. Masza, dobrze, że wpadłaś :) I dobrze, że opowiedziałaś swoja historię :( A co do forum mysliwych to może wpisz w wyszukiwakę, mysliwy, czy łowiectwo, polowanie i podobne slowa, podejrzewam, że wyskoczą Ci jakies strony w tym temacie a na którejś jakies forum bedzie. Jak masz czas i chęci to chętnie Cię wykorzystamy :wink: w poszukiwaniach :fadein:
  11. Matys :evil: ten temat jest poważny, wiec wypier** na bullowate i tam rób rozruby jak nie masz nic sensownego do powiedzenia w temacie i nie chcesz pomóc . :evil: To jedno A drugie, akuratnie Arka jest na bierząco w temacie - prawo a pies wiec nie wypisuj głupot. w świetle prawa PIES JEST MOJA WŁASNOŚCIĄ dokladnie taka samą jak mój samochód A do Any poniewaz zauwazyłam, że w róznych topikach zamieściłas prośbe o pomoc w znalezieniu informacji o zastrzelonych psach to pozwoliłam sobie taki jeden Twój apel skopiowac i załozyłam topik na "wszystko o psach" wklejając Twój tekst. mam nadzieję, że nie popełniłam plagiatu :wink: Arka napisał Arka generalnie to może masz rację, ale lisy, jenoty czy wilki gonia sarnę po to żeby zjeść, czyli z celem zabicia jej. Jaki jest dobór "obiadu" nie bede pisac bo to chyba wszyscy wiemy. a pies, jak to pies w większości przypadków pogoni sarne raczej "dla sportu" tak jak goni kota, bo ucieka. tylko że kot wskoczy na drzewo a sarna raczej mozliwości "ukrycia" się nie ma. w zaleności od "zacietości" psa w pogoni i jego wytrzymałości możę ja tak ganiac po lesie badzo długo i chyba o to chodziło w tym stwierdzeniu Kundle mysliwych nie ganiają zwierząt od tak sobie, każdy spełnia swoją rolę, z reguły mysliwi maja "Kundle" ras mysliwskich a więc brane do lasu w konkretnym celu. Wytropienia, wypłoszenia zwierzyny, pójścia po fabie, jeśli zwierze zostało trafione itd itp.. W wiekszości przypadków te psy nie lataja po lesie ot tak sobie. tez mają za zadanie "zabicie" zwierzyny tylko, że reka mysliwego. A dlaczego jest zakaz polowania z chartami? Chyba dlatego, że te psy nie dość, że szybkie to mają chyba największy instynkt pogoni i mogą "zagonić" zwierzę. A "zagonić" zwierzę to nic innego jak doprowadzic do smieci poprzez zmuszenie zwierzęcia do długotrwałej ucieczki.
  12. Ponieważ Ana-wyzlica ma jakies problemy z kompem, a jednoczesnie widzę, że poumieszczała ogłoszenia na róznych topikach, to pozwole sobie zacytowac jej Apel. W miare mozliwości proszę o informacje rzetelne, prawdziwe i najlepiej poparte jakąs dokumentacją. Tego typu infomacje sa potrzebne, ponieważ jest w planie przygotowanie petycji w sprawie ustawy zezwalajacej na odstrzał psów w lasach, przy czym chcemy aby petycja była poparta jakimiś "namacalnymi" dowodami i przykładami niewinnie zastrzelonych psów.
  13. Rotti, no siedzieć sam w domu to nie. Ale naprawdę są lasy, bez zwierzyny (niestety coraz więcej jest takich miejsc) i może takie lasy byśmy wybierali na spacery. A jeśli już musimy przez las przejść to z psem na smyczy i to dla bezpieczeństwa psa. A z tym Twoim łażeniem do lasu to mi głownie chodziło, że nie pójdziesz do lasu, żeby pies se pobiegał, tzn luzem w lesie nie puścisz :D A tak w ogóle to, gdzieś czytałam, że pies bardziej i szybciej się męczy (w sensie fizycznym) idąc na smyczy równym tempem, niż latając luzem, gdzie tempo może sobie zmieniać, a jeśli mamy kondycje to możemy to tempo i szybkość zwiększyć i wtedy to już po powrocie do domu to mamy psa z głowy ...... spać idzie. :D ........... i chyba cos w tym jest :wink:
  14. Aniu-Bajko, Nikt nie mówi, że akurat Twój pies gania zwierzaki. O psy Rotti ( bo pewnie o to Ci chodziło z tymi chartami) tez bym sie nie martwiła. Bo oprócz tego, że Rotti ma te charty świetnie wyszkolone, to by jej do głowy nie przyszlo, żeby leźć z psami w miejsca, gdzie jest dzika zwierzyna. : Rotti, siostro mam rację? :lol: Poza tym szczerze powiem wnerwił mnie ten Twój tekst : Tylko ja sie pytam, czy sarna jest gorsza od twojego psa ? Twój pies może sobie pobiegać, postresowac dzikie zwierzaki, ale sarna nie może mieć spokoju, tak Poza tym pies jest drapieżnikiem, a sarna to czuje i sam zapach Twojego psa wzbudza u niej poczucie zagrożenia. Poza tym twój stosunek do zwierząt wyraża się w pozwalaniu psu na ganianie gołębi. Wybacz , ale w zimie, każde zwierzę nawet ptak, z powodu ograniczenia pożywienia ogranicza ruch, aby nie tracić zbędnej energii, a ty pozwalając psu na ganianie gołębi, czy innych ptaków ograniczasz im szanse przezycia. zresztą Rotti na to już zwróciła uwagę, Proponuje wziąść sie za prace z psem i oduczyc go ganuiania ptaków, szczególnie zimą. A żeby zrekompensowac swój błąd proponuje wystawienie karmnika i regularne dokarmianie ptaków
  15. Rotti, a o tym to nie wiedziałam :-? I to w imię czego tak się dzieje, żeby piesek sobie pobiegał :-? W ogóle uważam, ze w lasach gdzie jest dzika zwierzyna (bo nie we wszystkich jest) powinien być całkowity zakaz wprowadzania psów. I to by na pewno tez rozwiązało problem strzelania do psów.
  16. Aniu Bajko, zgadza się, że zwierzyna na twój widok się z letka zestresuje i oddali tak jak na widok Twojego psa. Tylko, że ty nie będziesz tej zwierzyny gonić a pies w większości przypadków, niestety tak. Wprawdzie nie zawsze żeby zabić, czasem „dla sportu”, lub po prostu na zasadzie „o nowy kolega to się z nim pobawię” Nie raz widziałam psa goniącego np. zająca. Wyobraź sobie np. sarnę, lisicę, czy inna dziką samicę z młodymi i psa który taką parę goni. Czy uważasz, że wtedy to zwierze nie jest zestresowane? A jak twój piesek dopadnie takiego młodzika to co? I to w imie czego, żeby piesek się wybiegał to może straszyć inne zwierzęta. A co będzie jak twój pies podejdzie do lochy z młodymi? Gwarantuje Ci, że pies tego spotkania może nie przeżyć. Poza tym tam gdzie jest dzika zwierzyna, są i wnyki zakładane przez kłusowników, a co będzie jak twój pies się „zagoni” i w takie wnyki wpadnie? Przy dużej powierzchni zadrzewionego terenu psa możesz nie znaleźć. Zastanów się To że zwierzęta podchodzą na pola i pod zabudowania ludzkie w zimie jest raczej normalne, ale latem przebywają w głębi lasu, a las jest ich domem. „My home is my castle” znasz to powiedzenie? chcesz, żeby inni szanowali Twoje prawa do prywatności i własności terenu, to Ty uszanuj też innych, w tym zwierzęta. Psa można wybiegać w inny sposób i w innym miejscu, nie tam gdzie przebywa dzika zwierzyna Psy gorsze nie są, ale DZIKA ZWIERZYNA TEŻ NIE JEST GORSZA OD PSA (a w wielu przypadkach jest jej nawet mniej niż psów) i też ma prawo do własnego SPOKOJNEGO Życia
  17. A ja podejrzeqwam, ze to nie była TYLKO propozycj :roll:
  18. Arka, to mnie pocieszyłaś, ze Ci ludzie sie odezwali. :angel:
  19. Ja p obowałam znaleźć cos w necie na temat zastzelonych psów, ale z marnym skutkiem. :cry: właścicwie z żadnym skutkiem :( Może załozyc topik na dgm z takim pytaniem do forumowiczów, ludzie maja czasami jakies informacje :roll: Z drugiej strony po informacji, Arki, że właściciele Doxi, że tak powiem olali ją, to się zastanowiam, czy dalej szukac, bo jeśli właścicele zastrzelonej suczki nie sa zainteresowani sprawą .............. to kto ma być? :roll:
  20. Dag a po co? :roll: Mnie sie jeszcze śfistaszki nie skończyły :(
  21. Okej napisze posta do jakiegoś autorytetu w tej dziedzinie, np Miodek. Może odpowie. Jeśli ty masz racje to przyznam się do tego. A co ma do tego Miodek? :lol: Tu matematyk bardziej by pomógł :lol:
  22. To ja Tobie i reszcie, którym się nie chce wracać do 1 strony cytuje cały post Ani, a odpowiedź na to twoje pytanie wytłuszczę Nie wiem jak dla ciebie ? ale dla mnie zdanie "amstafy nie przychodzą i kropka" oznacza, że nie przychodzą wcale, natomiast zdanie "amstaffy nie reagują w 100% na polecenia" oznacza, że nie zawsze reaguja na polecenia. Jesli ktoś lub cOś nie reaguja na coś w 100% to NIE REAGUJE NIGDY I NIGDZIE Jesli ktos lub cos NIE ZAWSZE REAGUJE to można powiedzieć, że nie reaguje w 95% na przykład i to jest dla mnie jasne Rozkład twórczości literackiej na czynniki pierwsze pt.„Co autor miał na myśli” miałam w szkole W większości przypadków dotyczyło to pisarzy, czy poetów nieżyjących. A że polonistką z wykształcenia nie jestem to chyba przychylę się do stwierdzenia Azji, że rozbiór zdanie po zdaniu nic tu nie pomoże Jeżeli sam autor nie wie, co napisał i co chciał napisać to przykro mi bardzo nie pomogę. Zastanowiłaby się jednak na miejscu autora, dlaczego większość czytających jego twórczości z letka jej nie rozumie
  23. Śledzę na bierząco ten topik, ale sie nie odzywałam M&M atakujesz wszystkich począwszy od Astani, dzurgi (którą notabene JA ZAWSZE ROZUMIEM) i innych z którymi moge sie nie zgadzać, ale rozumiem co do mnie mówią. Jednak tym razem odpowiadając na post azji wykazałeś sie kompletnym bakiem zrozumiemia tekstu napisanego przez Anię-Bajka. Pytasz To ja Tobie i reszcie, którym się nie chce wracać do 1 strony cytuje cały post Ani, a odpowiedź na to twoje pytanie wytłuszczę Czy uważasz, że Azja coś tam sobie ubzdurała? :roll: Czy sądzisz, że nie została zatakowana ona jak i jej dobrze wychowany i do tego posłuszny pies? :roll: Jesli dalej nie rozumiesz o co chodzi to jestem w stanie ten post podzielic na czynniki pierwsze tak żebys Ty weszcie zrozumiał na przykładzie Azji co ludzie do ciebie mówią i o co maja pretensję 8)
  24. Ana, Arka nie jest moją znajomą, w zyciu jej na oczy nie widziałam :lol: Dziewczyna (chyba) jest ze stowarzyszenia pomocy Zwierzętom ARKA i udziela sie też na tym forum, najwięcej w dziale "psy w potrzebie" i stąd wiem o jej doświadczeniu w sprawach pomocy zwierzętom, o umiejętności tworzenia petycji, bo robiła to welokrotnie w sprawach róznych dziwnych ustaw dotyczących zwierząt. :lol: Stąd mój pomysł zwrócenia sie do niej o pomoc w tej sprawie :lol:
×
×
  • Create New...