Jump to content
Dogomania

Jakub

Members
  • Content Count

    4
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

10 Good

About Jakub

  • Rank
    Newbie

Contact Methods

  • Website URL
    http://
  1. Tak Don to Myka dzieło :) Dziekuje za opinie. Tak myślałem. To szczeniaczek tylko wyrośniety. Wiem, że czasem mam wymagania jak od dorosłego psa. Dlatego wolę zapytać i się upewnić w swoich przemyśleniach niż popełnić gdzieś błąd. Dziękuję i pozdrawiam Kuba P.S. Do zobaczenia w Inowrocławiu 16.05.2004
  2. Zle sie zrozumielismy: "Gdy chodzisz z nim po miescie do jestes z nim, on jest koło ciebie i czuje sie potęzny, silny i obszczekuje ludzi. " Don szczeka na ludzi chodzacych na ulicy - za ogrodzeniem. Jak ide z nim na spacer nie szczega na nikogo i na nic. Nie podoba mi sie ze jest ufny do osobnika ktory staje przed furtka. Nie wspominajac ze kazdy moze wejsc na teren posesji. Kuba
  3. Napiszcie w jakim wieku wasze psy dorosły i nie łasiły się do ludzi lub nie pozwoliły wejśc obcemu na "swój" teren. Don (owczarek środkowoazjatycki) ma dopiero 8 miesięcy i jeszcze jest szczeniakiem. Oszczekuje ludzi przechodzacych ulicą jednak wystarczy, że ktoś stanie u furtki lub "cmoknie" na niego i już jest najszczęśliwszym psem pod słońcem. Wiem, że jest jeszcze młody i dopiero kształtuje sie jego osobowość. Podobno molosy dojrzewaja do 2 lat. Jak to wygląda (ło) u Was? Kuba P.S. Do zobaczenia w Inowrocławiu.
  4. Jest to list mojego znajomego, właściciela Doga Kanaryjskiego. Bardzo proszę o opinię i rady. "Wypowiedzcie się - proszę! Mam canario 14 miesięcznego, do niedawna nie miałem z nim problemów, zaczął się czas dorastania i zaczęły się problemy ( a niedawno pisałem na forum że dla rodziny jest łagodny...) Mój pies był socjalizowany od początku a przywiozłem go w wieku 8 tyg., od początku ustalałem hierarchie w stadzie w oparciu o metodę JAN FENNEL ( autorka Zapomnianego języka psów ) wszystko wydawało się ok aż do wczoraj kiedy mój pies ostrzegawczo warknął i szczeknął na mojego 1,5 rocznego synka - który podszedł do niego w momencie gdy ten miętolił kość. Oczywiście wiem , że zadziałał tu bardzo pierwotny instynkt ale przeraziło mnie to,że moj pies mógłby zrobić krzywdę dziecku, a wydawało mi się że tak uważnie pracowałem nad właściwymi relacjami w stadzie. W pierwym momencie podjąłem decyzję - oddaję psa znajomym bez dzieci a mających doświadczenie przy prowadzeniu ras trudniejszych. Żona podsunęłą myśl o kastracji psa - rozmawiałem z weterynarzami - są raczej zgodni - pomoże - co Wy na to!?"
×
×
  • Create New...