Jump to content
Dogomania

PIKA

Members
  • Posts

    6182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by PIKA

  1. Nie błyskawica, tylko straaaaaaaasznie powolna :roll: W kładzeniu sie spać 8) Niech te Święta tak wspaniałe będą całe jakby z bajek, niechaj gwiazdka z nieba leci, niech Mikołaj tuli dzieci, biały puch niech z nieba spada, niechaj piesek w nocy gada, niech choinka pachnie pięknie no i radość będzie wszędzie!
  2. To ja będę pierwsza składała Eve życzenia 24 grudnia :lol: A dla reszty WESOŁYCH ŚWIĄT :)
  3. No wię tak Jest kontaktowa Żre mniej niż zwykle, ale ja jej mniej daje, a ona się o więcej nie dopomina i to mnie dziwi bo to dla niej nienormalne ale zrzucałam to na jej stan pooperacyjny i wcale się tym nie przejmowałam, teraz zaczynam się przejmować bo nie wiem czy ten brak łaknienia to właśnie stan pooperacyjny (wcześniej było lepiej z tym żarciem) czy początek ciązy urojonej co u niej było jednym z pierwszych objawów, tym bardziej, że zaczęła się interesować piłeczkami i to wcale nie w "zabawowym" sensie. Wczoraj w ogóle się zachowywała dziwnie z tym jedzeniem - kompletnie jej nie interesowało, a zależało mi żeby se pojadła kefirek i serek biały bo ... - dostawała antybiotyki - miała lekkie zatwardzenie - co nie jest wskazane przy zaszytym brzuszku Nic więcej wczoraj nie dostała
  4. :hmmm: Ja mam obawy, że to może odwrotnie być 8) TAK JEST 8) Czym ? :o Chyba tym, że za 20 zł nie wypiszą kary na 120 zł :evilbat: Ja tam nie wiem, :roll: ale ja bym się pilnowała Panie Oficerze :roll:
  5. :lol: :lol: Flaire, tak źle nie będzie mam :lol: nadzieję :roll: Ale z raz dziennie troszeczke cos zjeśc musi, (chyba :roll: ) przynajmniej biały serek z kefirkiem :niewiem: Ona i tak można powiedzieć "wcale nie je" bo dziennie pochlania tylko porcję dla foksika a czasami mniej :roll: Zresztą to do niej nie podobne takie niejedzenie :niewiem: Ona się wcale specjalnie nie dopomina o żarcie :niewiem: Milczę bo odsypiałam nocne serenady do piłeczki :evil: :-? Bea :lol: srebra poczyszczone, :lol: choinka ubrana :lol: Zaczynam świętować 8)
  6. Nie wypada odmówić Czego? Wspólnego czytania książek? :oops: :wink: Jezdeś przeciwna niesieniu kaganka oświaty ? :roll:: sie to teraz kaganek nazywa? :oops: :roll: Homo Sapiens to też dotyczy? Dotyczy 'wsiech' :P :wink: Znaczy wszyscy gwałcicieli zamiast za kraty to do przymusowo do klubów sportowych kierować nalezy? :o trza by im zaaplikować codzienny maraton - w ramach spacerku więziennego. czyli sport to zdrowie :roll: Psychiczne tez 8) Nie wiem dlaczego, ale ten skrót mi się z Żandarmerią Wojskową kojarzy :oops: Od razu widać żeś women :roll: i NIC z wojskiem nie miałaś wspólnego. Żandarmy to pospolite kanary. 8) Z wojskiem to ja mam trochę wspólnego. Na Komisji byłam, 8) Książeczkę Wojskową mom. 8) Szeregowiec przeniesiony do rezerwy jezdem :silly: A kanary to są Ci co to bilety w komunikacji miejskiej sprawdzają 8) A MP to Military Police :HUT012: czyli Zandarmeria Wojskowa, :B-fly: Mnie wychodzi, ze Ty masz w domu amerykańskiego żandarma :o :lol:
  7. Samba przez pierwsze dwa dni podawałam jej tylko ryżyk ugotowany "na kleik" z piersią kurczaczka. Potem przeszłam na normalne żarcie takie jakie jadała na co dzień, jeno tylko zmniejszyłam dzienną porcje i dodatkowo dzielę to na trzy części. W tym jedna to bialy serek polany jogurtem bądź kefirem. Suczydło jest karmione na żadanie, jak chce jeść to po spacerze siada pod kuchnią i wtedy dostaje,. Jak nie chce to nie daje, więc nie zawsze zjada te trzy przydzielone porcje, dzisiaj tylko zrobiłam wyjątek i ją teraz zmusiłam do jedzenia bo cały dzień nic nie jadła. Znaczy zmusiłam to złe słowo po prostu jej miche do łozka zaniosłam i zjadła :oops: Na razie suchego nie daję
  8. no właśnie kurna zaczyna :evil: wziena se piłkę i se ją liże :evil: To nie tak miało być :( A ja proszę o polecenie dobrego psychiatry. :-? Wróciłam z suczem z dłuższego spacerku, sucz się połozyła na łózku (z piłką :-? ) i nie chciała wstać coby zjeść, a dzisiaj nic w pysku nie miała To ja jej michę z tym żarciem pod nos na tym łózku postawiłam :oops: Zjadła :oops:
  9. Mysza a po co Ci supły? :o Miałaś nie zapomnieć kciuków trzymać? :roll:
  10. Nie wypada odmówić Czego? Wspólnego czytania książek? :oops: :wink: Homo Sapiens to też dotyczy? 'Nadmiar wigoru stwarza przymus zamiast wyboru' Dotyczy 'wsiech' :P :wink: Znaczy wszyscy gwałcicieli zamiast za kraty to do przymusowo do klubów sportowych kierować nalezy? Nie wiem dlaczego, ale ten skrót mi się z Żandarmerią Wojskową kojarzy :oops: Nie myślałam, ale pomyślę Jak bedzie zdrowa, bo na razie o pozycje wystawową bedzie trudno, chwilowo sucz ciągle se leży ( i coraz bardziej przestaje mi się to podobać :roll: )
  11. Dopiero wstałam :roll: Suczydło dało mi dzisiaj popalić. Mam nadzieję, ze to z powodu "kryzysu" :roll: Chyba ją bolało :( zaczęła se lizać brzusio :roll: a taka cfaniara, że jak spglądałam co ona se tak liże to lizała udo :evilbat: , tylko czemu kaftanik na brzuszku był mokry ? :evilbat: No więc o 3 rano znowu wylądowałam na podłodze :roll: Ale chyba juz jest OK bo jak sie obudziłam to ja spałam na podłodze a ona na łózku :lol: jakies zdjęcie zmaluje, postaram się komórą bedzie szybciej na forum :wink: I fakt poszyte naokretkę, ale mocno. Następna tasiemka poszła, ale ta przyszyta fabrycznie, moje się trzymają 8) :hmmmm: najlepsze to jest to, że ona wcale apetytu nie ma :niewiem: chyba że do Wigili jej przejdzie :niewiem: Ja się gorzej martwie, że ona mnie w tą Wigilię nieźle nawyzywa za to, że jej kuku zrobiłam :evilbat:
  12. No co :oops: Tak ściagalam te programy, tak kombinowałam, że popsułam :oops: :wink: A oto moja gwiazda w pozycji wystawowej 8) (chyba? :wink: ) I po co ja ją sterylizowałam, może byśmy hodowlanke zrobiły :-? :wink:
  13. Z pewnością, z TAKIEJ okazji :wink: nie odmówi. Rany, :o Jestem dla Was jako ta otwarta księga :drinking: :drinking: tak mnie znacie :drinking: :drinking: Tobie też? :drinking: :drinking: Homo Sapiens to też dotyczy? Argo wyjeżdzsz gdzieś, ze już życzenia składasz? :drinking: :drinking: Ale co tam Macie, sama zrobiłam :drinking:
  14. Witaska :D Wróciłam do świata zywych w wirtualnej rzeczywistości :wink: Dzieki wszyskim za kciuki i ciepłe słowa :buzi: nie było mnie tu, ale czułam Waszą obecność :buzi: tym bardziej, że łącznicy :buzi: mi wszystko przekazywali :D Nerwy mnie zjadały o czym chyba przekonała się Flaire , którą przez te parę godzin z tych nerw chyba zagadałam na smierć :o (ja normalnie az taka gadatliwa nie jestem :roll: ) A sucz rzeczywiście wyszedł z zabiegu w świetnym stanie, :D po póltorej godziny od przyjazdu do domu wlazła na łózko :o za co zostałam opierniczona przez weta :oops: , ale to nic :-? z jakąs godzine później zastałam ją w drugim pokoju warczącą i opartą przednimi łapami o parapet :o W związku z tym drugi pokój został zamkniety :roll: coby miec sucza na oku cały czas :roll: Pierwszą noc oczywiście, że spałam na podłodze i to nie dlatego, że sucz się źle czuł, ale dlatego, że chyba się czuł za dobrze i mogłaby próbowac wleźć do łózka a tak miała mnie przy sobie, zaś łózko kontrolnie zostało zastawione krzesłami. Ale metody "leżenia na podłodze" na leczenie kręgosłupa nie polecam, wstałam gorzej połamana niż na co dzień :lol: Generalnie sucz jest ok, dzisiaj mamy ostatni dzień kryzysu. Środków p/bólowych nie dostaje tylko antybiotyk (dzisiaj byliśmy na ostatnim zastrzyku). Niemniej ów kryzys nie przeszkadzał jej w próbie zjedzenia jakiegos ON-a, :-? ale się chłopak widocznie śmiał z jej ubranka :wink: od którego notorycznie odrywają się tasiemki :lol: Ale gwiada jak lezy to się kręci niemilosiernie i te tasiemki ciągle są napięte :lol: Dzisiaj zakupilismy 3-ci egzemplarz, ale na razie nie zmieniam bo w drugim te tasiemki tak poodpadały, że się dało przyszyć :lol: Saba na razie dużo spi, duzo pije i duzo sika. Je prawie normalnie, znaczy porcje dzienną dzielę jej na 3 części, ale i tak za każdym razem coś w misce zostawia. Spacery ma na żadanie, stąd wyjścia w środku nocy :roll: Długośc spacerów też, jak chce wracać to robi w tył zwrot do domu, a ja nie protestuje i grzecznie wracam razem z nią :wink: Lekarz dzisiaj oglądał ranę i powiedział, że jest świetnie i ładnie to wygląda. Mnie się tez podoba, bo se zajrzałam :wink: Tym bardziej, że szew ma tzw kosmetyczny, więc jest tam tylko taka nie za wielka kreska. Saba się brzuszkiem nie interesuje :wink: Przy okazji znieczulenia w dniu zabiegu zrobiłam jej RTG stawów, które, jak powiedział lekarz, uwzględniając wielkości psa są w bardzo dobrym stanie I mamy pozwolenie na wyjad na Wigilie na wieś, tylko bez szaleństw, zaś w poniedziałek lecimy na zdjęcie szwów i zaczynamy norlanie funkcjonowac. Trza bedzie sucza na prostą wyprowadzić, bo ją przez te kilka dni rozbestwiłam chyba :oops: Ale cóż mówić, jak ja leżącemu na łózku psu miskę z wodą pod nos podtykam :oops:
  15. Idę z pracy do domu :roll: Jak mi się uda jutro dorwac do jakiegos kompa to coś smarne :roll: Ale dzisiejszą noc widze na czarno - jesli o mnie chodzi :-? czuje jak mój stan się z godziny na godzine pogarsza :-? Trzymajcie kciuki, please :-?
  16. Ciacho ja nie mam prawa jazdy więc nigdzie bym jej sama nie zawiozła :lol: + PIKA, ciesz się tylko, że masz sukę, a nie psa, bo dopiero by było :wink: . Tu nie chodzi o płeć tylko o ta specyficzną miłość kiedy człowiek „uczłowiecza” psa To jest jego „malutka” i nic na to nie poradzisz, :lol: tym bardziej, ze to „Jego” pierwszy pies Zresztą może sobie z nim jutro pogadasz to może zdiagnozujesz jego stan umysłowy w temacie „pies” Na mój gust on ma gorzej niż ja :stupid: Ooooo ja swojego leczyłam (i do konca mi się nie udało ;roll: ) historiami osób, które zna (Szantina, Bea), które ostatnio odchowywały szczeniaczki. Do tej całej historii dołożyłam, że to ON będzie 2 miesiące siedział ze szczylami bo mnie nikt tak długiego urlopu nie da :lol:
  17. Ciacho to nie jest tak, ze on mnie zostawia samej sobie On nas zawiezie i odbierze, przecież nie pozwoli, „żeby jego kochana dziewczynka „ poniewierała się po operacji. Tylko, że on ma swoje zdanie na ten temat Jemu „to się nie podoba” i wyczuwam w jego głosie pretensje do mojej osoby, ale nic zrobić nie może bo sucz jest mój :wink: Ja po prostu nie mam w nim „oparcia psychicznego” , zresztą jak on mnie pocieszy, jak sam będzie kłębkiem nerwów? :lol:
  18. Super. :D Przyjdź będzie mi raźniej :D Tym bardziej, ze w swoim TZ-cie to wsparcia mieć nie będę :roll:
  19. hmmm... :hmmmm: niezbyt często tam bywam... :oops: to może pora zajrzeć ? :lol: Ja już mówiłam Zabieg jej zafundowałam :evilbat: A w samochodzie poszła cewka, więc ją dzisiaj zrobią i samochód wieczorkiem jest do odebrania, tak więc jutro jedziemy, a przede wszystkim wracamy własnym autkiem :D
  20. Dzieki wszystkim :buzi: Jesteście kochani :D A ja głupia, :roll: bo dzisiaj jest ze mną gorzej niż wczoraj :roll: Boli mnie głowa i brzuch :roll: Ja se nie wyobrażam co to jutro będzie :o Flaire to jest tam gdzie być miało, czyli u Was, (a dla reszty zainteresowanych to w ELWECIE w Al. Niepodległości ) Ja mogę wpaśc na tą kawę, tylko czy Ty jesteś „czynna” :wink: tak od rana ? Nic się nie zmieniło, ja się nie chwaliłam bo nie chciałam zapeszać :roll: Dla niewtajemniczonych – Saba miała już umówiony jeden termin, ale mi niespodziewanie cieczki dostała i cała akcja się opóźniła. W tej chwili nie mamy wyjścia, bo sucz dostała GALASTOP na zatrzymanie ciąży urojonej a w tym przypadku po zakończeniu podawania leku w ciągu 14 dni TRZEBA wykonać sterylkę, jeślibyśmy się nie zmieścili w terminie to trzebaby znowu czekać ileś tam czasu :roll:
  21. Niebieska już załozyłam na Wszystko o Psach :roll: Sambunia dzieki :buzi: W sytuacji kiedyby nasza autko zrobiło kaput na dłużej to na piątek mam transport :D
  22. Jak w tytule :roll: Umieram ze strachu :-? Zabieg mamy w ten piątek. O 8 rano mamy się stawic w klinice :roll: Piątek jest za dwa dni a ja juz mam pietra :roll: , strachy i głupie mysli :roll: :( Klinika dobra, lekarz dobry to czego ja się boję ? :( :niewiem:
  23. No to możliwe :roll: z tym, że On wiózł MOJEGO kompa :roll: A poza tym, jak to poważniejsza sprawa to czym ja sucza po zabiegu odbiorę ? :roll: Lecę dzwonić załatwiać awaryjny transport na piątek :roll: Ja tez dorabiam ideologie, ale cos pesymistyczną ostatnio :roll:
  24. Samba cosik marne te Twoje statystyki :roll: Własnie dzwonił mój TZ i mnie poinformował, ze w trakcie przewozu kompa do „mądrej głowy” na środku jezdni zgasł mu samochód :o Wy mnie powiedzcie co to oznacza ? :o A za pocieszanie dziekuje :buzi:
  25. PIKA

    Mała prośba

    Za Bilba :drinking: :drinking: I za moje umieranie ze strachu :drinking: :drinking:
×
×
  • Create New...