Był jeden tel. Nawet bardzo miły. Rodzina z Wawy.
Ale Rumba nie jest na razie do adopcji, bo łapa nie wygojona, oko i uszy leczone, a później sterylka.
Dziś zrobiłam na szybko zdjęcia z porannego spaceru. Nic pięknego bo ledwo szłam ;) Za rano było.
P.S. Niestety zdjęcia będą dopiero jutro bo zapomniałam kabelka USB z domu.