Jump to content
Dogomania

doddy

Members
  • Posts

    16511
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by doddy

  1. Jasne, kopiuj. Zawsze przynajmniej jedna z suczek ma opłacony hotelik i szansę na wydostanie się ze schroniska. Może jak ludzie zobaczą, że ktoś pomaga, sami zechcą pomóc.
  2. Ewelina, będziemy naprawdę wdzięczni za każdą pomoc. My tymczasem jesteśmy po pierwszej nocy z Rufim. Nieprzespanej, bo strasznie bidul płakał. Pomimo środków przeciwbólowych co 4h chyba go mocno bolało. :cry: Koło 5-6 rano usnął i spał do 10. O 10 poszliśmy na krótki spacerek i od niego Rufi teraz śpi. Jak na razie Rufi jest bardzo grzeczny i nie próbuje się rozebrać z kołnierza i opatrunków. Na kolejny spacer jedziemy do lecznicy na zastrzyki i kontrolę. [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5t2zYrT2OI/AAAAAAAACjI/BgGSRLmnYrM/DSC_0296.jpg[/img]
  3. Nasi znajomi prowadzący sklep MOYRE [URL]http://sklep.moyre.pl/[/URL] zdeklarowali się opłacać hotel 1 z suczek bytomskich. Jedna sunia ma więc już realne szanse na opuszczenie schroniska. Dla pozostałych dwóch, podejmujemy próbę uzbierania na hotele. A na 3 sunie zbieramy na leczenie.
  4. Nasi znajomi prowadzący sklep MOYRE [URL]http://sklep.moyre.pl/[/URL] zdeklarowali się opłacać hotel 1 z suczek bytomskich. Jedna sunia ma więc już realne szanse na opuszczenie schroniska. Dla pozostałych dwóch, podejmujemy próbę uzbierania na hotele. A na 3 sunie zbieramy na leczenie.
  5. Nasi znajomi prowadzący sklep MOYRE [URL]http://sklep.moyre.pl/[/URL] zdeklarowali się opłacać hotel 1 z suczek bytomskich. Jedna sunia ma więc już realne szanse na opuszczenie schroniska.
  6. Jeżeli macie siłę, to może nadal zbierać deklaracje. Może się jednak uzbierają. Mnie boli to, że sunie czekają ponad 2 tyg na pomoc, a my nie możemy im pomóc.
  7. Rufus już szczęśliwie po operacji zerwanego więzadła. Została mu wykonana artrotomia lewego stawu kolanowego. Usunięto kikut więzadła, oraz tylną część łąkotki. Stabilizacja więzadła w/g Meutsege z augumentacją monofilem 1.0 szwem trzeszczkowo - piszczelowym. Rufus teraz musi nosić przez 2 tygodnie sztywny opatrunek. Przez 2 miesiące po operacji musi wychodzić na spacery na krótkiej smyczy. Przez 3 miesiące nie może chodzić po schodach. Przez 6 miesięcy nie może bawić się z psami. Dziś i jutro Rufi jest na środkach przeciwbólowych co 4h. Od jutra będzie dostawać Metacam i Synulox. Po Metacamie przejdzie na Encopiryn. [b]Rufus będzie musiał dostawać preparaty zawierające glikozaminoglikany (np. Arthoflex), gdyby ktoś zechciał mu sprezentować, będziemy niezmiernie wdzięczni.[/b] Prawda jest taka, że nieplanowana operacja Rufuska stanęła na przeszkodzie w zabraniu suniek bytomskich. Koszt operacji to 1200zł, do tego dojdą leki i wizyty po operacji. Jeśli ktokolwiek zechce nam pomóc w pokryciu tych należności, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "DAROWIZNA DLA RUFUSA". [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5rCl_cYG1I/AAAAAAAACjA/A7k0Yz6NkwM/DSC_0293.jpg[/img]
  8. Kana, przestałam wierzyć w pełne deklaracje. :( Na koncie suni w najcięższym stanie jest 20zł na jej hotelowanie. Sunia ma coś ze skórą, coś poważnego z okiem.... koszty leczenia, koszty hotelu, nie zamkną się w 20zł.
  9. Dzisiaj mam ciężki dzień, głównie z uwagi na Rufusa i jego operację. Naszły mnie czarne myśli i chyba czas się nimi podzielić. Przemyślenia na temat psiaków które już mamy, przemyślenia także o suniach bytomskich. Wnioski mam takie, że chyba nie damy rady pomóc tym suniom, bo po prostu nie damy rady finansowo ich udźwignąć. Kilka danych: Styczeń: Na konto fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wpłynęło: 7 464,09 zł Wydatki fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wyniosły: 14 007,77 zł. Luty: Sytuacja podobna (nie mam dokładnych kwot bo nie robiłam jeszcze zestawienia) Marzec: Na konto fundacji do dzisiaj wpłynęło ok. 3tys zł. Wydatki: 7107,35zł (+ za dzisiejszą operację Rufusa musimy dzisiaj zapłacić 1200zł). Jak widzicie, sytuacja jest taka, że niestety wpłat jest o połowę mniej niż wydatków, ale gorzej. Po zapłaceniu za Rufusa zostajemy z 2 tys na koncie. Jeszcze w ostatnich 2 latach sytuacja była taka, że spokojnie dawaliśmy radę co miesiąc uzbierać na bieżące potrzeby. Dzisiaj już tak nie jest, choć wpływy są od większej liczby osób (kwoty się jednak zmniejszyły). Patrząc na to wszystko strasznie się boję wziąć sunie bytomskie. Nie chcę aby była sytuacja taka, że nie będziemy mogli ich leczyć, utrzymać. Deklaracji jest mało i przestaje wierzyć, że uda się im pomóc w postaci naszej pomocy. Może ktoś lepiej zorganizowany, mający więcej funduszy da radę. Ja niestety wysiadam... chyba te codziennie jeżdżenie, wożenie psów, kilkakrotne wizyty w ciągu dnia z psami dały mi się we znaki, a wnioski jakie są, każdy może przeczytać...
  10. Dzisiaj mam ciężki dzień, głównie z uwagi na Rufusa i jego operację. Naszły mnie czarne myśli i chyba czas się nimi podzielić. Przemyślenia na temat psiaków które już mamy, przemyślenia także o suniach bytomskich. Wnioski mam takie, że chyba nie damy rady pomóc tym suniom, bo po prostu nie damy rady finansowo ich udźwignąć. Kilka danych: Styczeń: Na konto fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wpłynęło: 7 464,09 zł Wydatki fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wyniosły: 14 007,77 zł. Luty: Sytuacja podobna (nie mam dokładnych kwot bo nie robiłam jeszcze zestawienia) Marzec: Na konto fundacji do dzisiaj wpłynęło ok. 3tys zł. Wydatki: 7107,35zł (+ za dzisiejszą operację Rufusa musimy dzisiaj zapłacić 1200zł). Jak widzicie, sytuacja jest taka, że niestety wpłat jest o połowę mniej niż wydatków, ale gorzej. Po zapłaceniu za Rufusa zostajemy z 2 tys na koncie. Jeszcze w ostatnich 2 latach sytuacja była taka, że spokojnie dawaliśmy radę co miesiąc uzbierać na bieżące potrzeby. Dzisiaj już tak nie jest, choć wpływy są od większej liczby osób (kwoty się jednak zmniejszyły). Patrząc na to wszystko strasznie się boję wziąć sunie bytomskie. Nie chcę aby była sytuacja taka, że nie będziemy mogli ich leczyć, utrzymać. Deklaracji jest mało i przestaje wierzyć, że uda się im pomóc w postaci naszej pomocy. Może ktoś lepiej zorganizowany, mający więcej funduszy da radę. Ja niestety wysiadam... chyba te codziennie jeżdżenie, wożenie psów, kilkakrotne wizyty w ciągu dnia z psami dały mi się we znaki, a wnioski jakie są, każdy może przeczytać...
  11. Dobrze, że Najduch dobrze się czuje po operacji już.
  12. Podsumowanie deklaracji na Ami: DEKLARACJE COMIESIĘCZNE: 1. Baster&Lusi - 20 zł 2. Grosziwo - 10 zl 3. Koelka - 10 zl 4. Karinsien - 10 zl 5. Aga1234 200zł ________________________ Razem - 250 zł DEKLARACJE JEDNORAZOWE: Chamol 50zł Madzia_2002 40zł Sasha (kwota nie określona) Dziękujemy Wam ogromnie i prosimy o jeszcze, bo na razie mamy za mało. :cry:
  13. Przejrzałam dokładnie wątek tu i na niebieskim. Brakuje 2 wpłat w rozliczeniu. Wklejam więc pełne: DEKLARACJE STALE: 1. Grosziwo - 10 zł 2. Fioneczka - 20 zl 3. justysiek - 10 zl 4. Karinsien - 10 zl _______________________ Razem - 50 zł Wpłaty jednorazowe : jo_joanna - 30 zł an1a - 50 zl Karinsien - 100 zl Alicja - 20zł (z bazarku) chita 20zł Katarzyna K. 100zł (koleżanka An1a) RAZEM: 320zł
  14. Czyli mamy 50zł deklaracji stałych i 300zł jednorazowych jeśli dobrze liczę. Kurcze, troszku mało :( Prosimy, pomóżcie!
  15. A to niespodzianka :) Podziękuj mojej imienniczce. O kalendarzu na śmierć zapomniałam, wiec dobrze że Ty pamiętałaś :)
  16. Uzupełniłam pierwszy post. ;) Kto jeszcze może pomóc suni?
  17. Kana, a jakie są deklaracje na nią?? Karinsien 10zł chyba tylko?
  18. Założyłam wątek biało - rudej. [url]http://www.dogomania.pl/threads/181679-NIE-WIDZAE-WSZYSTKO-MNIE-SWAE-DZI-proszAE-o-pomoc-AMSTAFFKA?p=14282921#post14282921[/url]
  19. Nie mam imienia... jestem psem bez przeszłości, mam tylko teraźniejszość... Moim życiem jest teraz ból nie do opanowania. Wyobraź sobie, że wszystko Cię swędzi, że oko zachodzi mgłą, wycieka z niego maź... Domyślam się, że Ty pomimo iż jesteś człowiekiem, zrobiłbyś to co ja... ZAMKNĄŁ SIĘ W SOBIE, STRACIŁ CHĘĆ DO ŻYCIA, DO KONTAKTU Z KIMKOLWIEK! Tak, dzisiaj krzyczę o tym głośno, ponieważ apeluje o pomoc. Chcę abyś Ty i inni dowiedzieli się o mnie i moim smutnym dotychczasowym życiu. Ty i Ci "inni" jesteście mi w stanie bowiem pomóc. A chcieć to móc! Fundacja AST postanowiła pomóc mi i 2 innym chorym amstaffkom. Chce nas zabrać do hoteliku na leczenie, a przede wszystkim diagnostykę. Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy uda się zebrać deklaracje. Jeśli zechcesz mi pomóc, wpisz swoją deklarację, uratuj mnie i nie pozwól cierpieć. [IMG]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5lL15T8FuI/AAAAAAAACiw/XcxfksylU_A/bytom2a.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5lL2aHscII/AAAAAAAACi0/D5QmCRVLG0U/bytom3a.jpg[/IMG] [SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=DarkRed][B]DEKLARACJE STAŁE NA POMOC SUNI:[/B][/COLOR][/SIZE] Karinsien z dogo - 10zł / m-c
  20. Jo_joanna, na razie niestety hotelik mamy w planach dla suczek, bo niestety nie ma DT. Liczę na adopcje, co by zwolnić DT. Jeśli zaglądają tu cioteczki ogłoszeniowe, to ogromna prośba o ogłaszanie Chico, Bolo, Arvenki.
  21. Ciotka, jeszcze Karinsien zdeklarowała 100zł jednorazowo oraz po 10zł na każdą z suczek co miesiąc.
  22. Jutro przy zdjęciu szwów jej coś szepnę od Ciebie na ucho.
  23. Na razie nic mamy nie robić poza zimnym okładem dzisiaj. Potem obserwacja, czy się zbiera coś, czy nie.
×
×
  • Create New...