-
Posts
16511 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by doddy
-
Piękny pituś red nose - "odrzut" po walkach?W SWOIM NOWYM DOMKU!!!
doddy replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ewelina, będziemy naprawdę wdzięczni za każdą pomoc. My tymczasem jesteśmy po pierwszej nocy z Rufim. Nieprzespanej, bo strasznie bidul płakał. Pomimo środków przeciwbólowych co 4h chyba go mocno bolało. :cry: Koło 5-6 rano usnął i spał do 10. O 10 poszliśmy na krótki spacerek i od niego Rufi teraz śpi. Jak na razie Rufi jest bardzo grzeczny i nie próbuje się rozebrać z kołnierza i opatrunków. Na kolejny spacer jedziemy do lecznicy na zastrzyki i kontrolę. [img]http://lh4.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5t2zYrT2OI/AAAAAAAACjI/BgGSRLmnYrM/DSC_0296.jpg[/img] -
Piękny pituś red nose - "odrzut" po walkach?W SWOIM NOWYM DOMKU!!!
doddy replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Rufus już szczęśliwie po operacji zerwanego więzadła. Została mu wykonana artrotomia lewego stawu kolanowego. Usunięto kikut więzadła, oraz tylną część łąkotki. Stabilizacja więzadła w/g Meutsege z augumentacją monofilem 1.0 szwem trzeszczkowo - piszczelowym. Rufus teraz musi nosić przez 2 tygodnie sztywny opatrunek. Przez 2 miesiące po operacji musi wychodzić na spacery na krótkiej smyczy. Przez 3 miesiące nie może chodzić po schodach. Przez 6 miesięcy nie może bawić się z psami. Dziś i jutro Rufi jest na środkach przeciwbólowych co 4h. Od jutra będzie dostawać Metacam i Synulox. Po Metacamie przejdzie na Encopiryn. [b]Rufus będzie musiał dostawać preparaty zawierające glikozaminoglikany (np. Arthoflex), gdyby ktoś zechciał mu sprezentować, będziemy niezmiernie wdzięczni.[/b] Prawda jest taka, że nieplanowana operacja Rufuska stanęła na przeszkodzie w zabraniu suniek bytomskich. Koszt operacji to 1200zł, do tego dojdą leki i wizyty po operacji. Jeśli ktokolwiek zechce nam pomóc w pokryciu tych należności, prosimy o wpłaty na konto fundacji z dopiskiem "DAROWIZNA DLA RUFUSA". [img]http://lh6.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5rCl_cYG1I/AAAAAAAACjA/A7k0Yz6NkwM/DSC_0293.jpg[/img] -
Dzisiaj mam ciężki dzień, głównie z uwagi na Rufusa i jego operację. Naszły mnie czarne myśli i chyba czas się nimi podzielić. Przemyślenia na temat psiaków które już mamy, przemyślenia także o suniach bytomskich. Wnioski mam takie, że chyba nie damy rady pomóc tym suniom, bo po prostu nie damy rady finansowo ich udźwignąć. Kilka danych: Styczeń: Na konto fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wpłynęło: 7 464,09 zł Wydatki fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wyniosły: 14 007,77 zł. Luty: Sytuacja podobna (nie mam dokładnych kwot bo nie robiłam jeszcze zestawienia) Marzec: Na konto fundacji do dzisiaj wpłynęło ok. 3tys zł. Wydatki: 7107,35zł (+ za dzisiejszą operację Rufusa musimy dzisiaj zapłacić 1200zł). Jak widzicie, sytuacja jest taka, że niestety wpłat jest o połowę mniej niż wydatków, ale gorzej. Po zapłaceniu za Rufusa zostajemy z 2 tys na koncie. Jeszcze w ostatnich 2 latach sytuacja była taka, że spokojnie dawaliśmy radę co miesiąc uzbierać na bieżące potrzeby. Dzisiaj już tak nie jest, choć wpływy są od większej liczby osób (kwoty się jednak zmniejszyły). Patrząc na to wszystko strasznie się boję wziąć sunie bytomskie. Nie chcę aby była sytuacja taka, że nie będziemy mogli ich leczyć, utrzymać. Deklaracji jest mało i przestaje wierzyć, że uda się im pomóc w postaci naszej pomocy. Może ktoś lepiej zorganizowany, mający więcej funduszy da radę. Ja niestety wysiadam... chyba te codziennie jeżdżenie, wożenie psów, kilkakrotne wizyty w ciągu dnia z psami dały mi się we znaki, a wnioski jakie są, każdy może przeczytać...
-
Dzisiaj mam ciężki dzień, głównie z uwagi na Rufusa i jego operację. Naszły mnie czarne myśli i chyba czas się nimi podzielić. Przemyślenia na temat psiaków które już mamy, przemyślenia także o suniach bytomskich. Wnioski mam takie, że chyba nie damy rady pomóc tym suniom, bo po prostu nie damy rady finansowo ich udźwignąć. Kilka danych: Styczeń: Na konto fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wpłynęło: 7 464,09 zł Wydatki fundacji w dniach 1.01.2010 do 31.01.2010 wyniosły: 14 007,77 zł. Luty: Sytuacja podobna (nie mam dokładnych kwot bo nie robiłam jeszcze zestawienia) Marzec: Na konto fundacji do dzisiaj wpłynęło ok. 3tys zł. Wydatki: 7107,35zł (+ za dzisiejszą operację Rufusa musimy dzisiaj zapłacić 1200zł). Jak widzicie, sytuacja jest taka, że niestety wpłat jest o połowę mniej niż wydatków, ale gorzej. Po zapłaceniu za Rufusa zostajemy z 2 tys na koncie. Jeszcze w ostatnich 2 latach sytuacja była taka, że spokojnie dawaliśmy radę co miesiąc uzbierać na bieżące potrzeby. Dzisiaj już tak nie jest, choć wpływy są od większej liczby osób (kwoty się jednak zmniejszyły). Patrząc na to wszystko strasznie się boję wziąć sunie bytomskie. Nie chcę aby była sytuacja taka, że nie będziemy mogli ich leczyć, utrzymać. Deklaracji jest mało i przestaje wierzyć, że uda się im pomóc w postaci naszej pomocy. Może ktoś lepiej zorganizowany, mający więcej funduszy da radę. Ja niestety wysiadam... chyba te codziennie jeżdżenie, wożenie psów, kilkakrotne wizyty w ciągu dnia z psami dały mi się we znaki, a wnioski jakie są, każdy może przeczytać...
-
Podsumowanie deklaracji na Ami: DEKLARACJE COMIESIĘCZNE: 1. Baster&Lusi - 20 zł 2. Grosziwo - 10 zl 3. Koelka - 10 zl 4. Karinsien - 10 zl 5. Aga1234 200zł ________________________ Razem - 250 zł DEKLARACJE JEDNORAZOWE: Chamol 50zł Madzia_2002 40zł Sasha (kwota nie określona) Dziękujemy Wam ogromnie i prosimy o jeszcze, bo na razie mamy za mało. :cry:
-
Przejrzałam dokładnie wątek tu i na niebieskim. Brakuje 2 wpłat w rozliczeniu. Wklejam więc pełne: DEKLARACJE STALE: 1. Grosziwo - 10 zł 2. Fioneczka - 20 zl 3. justysiek - 10 zl 4. Karinsien - 10 zl _______________________ Razem - 50 zł Wpłaty jednorazowe : jo_joanna - 30 zł an1a - 50 zl Karinsien - 100 zl Alicja - 20zł (z bazarku) chita 20zł Katarzyna K. 100zł (koleżanka An1a) RAZEM: 320zł
-
Nie mam imienia... jestem psem bez przeszłości, mam tylko teraźniejszość... Moim życiem jest teraz ból nie do opanowania. Wyobraź sobie, że wszystko Cię swędzi, że oko zachodzi mgłą, wycieka z niego maź... Domyślam się, że Ty pomimo iż jesteś człowiekiem, zrobiłbyś to co ja... ZAMKNĄŁ SIĘ W SOBIE, STRACIŁ CHĘĆ DO ŻYCIA, DO KONTAKTU Z KIMKOLWIEK! Tak, dzisiaj krzyczę o tym głośno, ponieważ apeluje o pomoc. Chcę abyś Ty i inni dowiedzieli się o mnie i moim smutnym dotychczasowym życiu. Ty i Ci "inni" jesteście mi w stanie bowiem pomóc. A chcieć to móc! Fundacja AST postanowiła pomóc mi i 2 innym chorym amstaffkom. Chce nas zabrać do hoteliku na leczenie, a przede wszystkim diagnostykę. Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy, gdy uda się zebrać deklaracje. Jeśli zechcesz mi pomóc, wpisz swoją deklarację, uratuj mnie i nie pozwól cierpieć. [IMG]http://lh5.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5lL15T8FuI/AAAAAAAACiw/XcxfksylU_A/bytom2a.jpg[/IMG] [IMG]http://lh3.ggpht.com/_H__lEugcHkA/S5lL2aHscII/AAAAAAAACi0/D5QmCRVLG0U/bytom3a.jpg[/IMG] [SIZE=3] [/SIZE][SIZE=3][COLOR=DarkRed][B]DEKLARACJE STAŁE NA POMOC SUNI:[/B][/COLOR][/SIZE] Karinsien z dogo - 10zł / m-c
-
ASTKA SISI zamieszkała w nowym domu w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Jutro przy zdjęciu szwów jej coś szepnę od Ciebie na ucho. -
ASTKA SISI zamieszkała w nowym domu w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Nowych fotek brak. :( -
ASTKA SISI zamieszkała w nowym domu w Warszawie :)
doddy replied to doddy's topic in Już w nowym domu
Na razie nic mamy nie robić poza zimnym okładem dzisiaj. Potem obserwacja, czy się zbiera coś, czy nie.