Jump to content
Dogomania

Flaire

Members
  • Posts

    13134
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Flaire

  1. Sztuczna inseminacja to w Stanach robiona jest na porzadku dziennym z rozmaitych powodow. Tam typowo robia to sami hodowcy - nie jest to uwazane za zbyt skomplikowane (ja osobiscie nie mam z tym wielkiego doswiadczenia - uczestniczylam w sztucznej inseinacji suki tylko kilka razy). Co innego z tym mrozonym nasieniem. Jest kilka metod, ale zadna z nich nie daje tak dobrych skutkow, jak sztuczna inseminacja swiezym. A ja chcialabym Misie kryc wlasnie mrozonka i ciekawa jestem kto i jak w Polsce to robi.
  2. Ja dopiero co bylam na jednym. Moze nawet by Ci pasowal, tyle ze byl w San Francisco. :wink:
  3. Moze ja powinnam napisac, jak to jest naprawde z ta hustawka... Nie jest tak, ze ja caly czas tyram :wink: , ale raczej, ze narzedzi brak - juz o tym pisalam wczesniej w tym topiku. Zeby zlozyc hustawke potrzebna jest elektryczna pila tarczowa, a ja takiej nie posiadam. Pytalam, czy ktos moglby pozyczyc, ale nikt sie nie zglosil. Rodzice PATIszonka maja pile stolowa, ale zeby z niej skorzystac, musimy sie umowic tam u nich na miejscu, bo to nie jest sprzet, ktory sie przewozi - a PATI tam nie zawsze jest, bo z rodzicami nie mieszka. Wiec jak narazie nie udalo nam sie umowic na odpowiedni termin. Mysle, ze gdy nam sie uda, zlozenie podstawy do hustawki to kwestia kliku godzin i do tego dodatkowa pomoc nie jest potrzebna. Dodam jeszcze tylko, ze ta robota nie nadaje sie na pile reczna, bo wazna jest pewna precyzja. Jesli ktos ma pile tarczowa, do ktorej sie dotad nie przyznal, to prosze o informacje. Natomiast jak juz bedzie podstawa - mam nadzieje, ze bardzo niedlugo, PATI? - to ciagle jeszcze bedzie potrzeba obrobic te deske w garazu (ktora pomogla dowiezc tam Sajko - dzieki Sajko! to tez troche trwalo, bo Sajko podrozowala, a nikt inny sie nie zglosil). A obrobienie jej to sporo pracy, ktora musi zrobic Cavano juz we wlasnym zakresie. Po pierwsze trzeba ja przyciac do odpowiedniej dlugosci - musi byc, o ile pamietam, miedzy 3,65 a 4,00 i gdy z nia o tym rozmawialam, Elka mi powiedziala, ze chce 3,80 (Elka, popraw jesli ma byc inaczej). Ale potem trzeba ja antyposlizogowo pomalowac. W tym celu trzeba kupic farbe i gruby piasek. Maluje sie jedna warstwe, ta musi wyschnac, potem druga warstwe, na to piasek, znow do wyschniecia, trzecia warstwe, znow piasek, wysuszyc i w koncu ostatnia warstwe farby. To wszystko troche potrwa... Wiec ja proponuje, zeby osoby, ktore chca i maja mozliwosc pomoc z hustawka wziely sie wlasnie za przygotowywanie tej deski. Mysle, ze zanim zdazycie ja przygotowac, uda mi sie umowic z PATI na zlozenie podstawy. Potem pozostanie Wam tylko pomalowanie tej podstawy - i hustawka gotowa! (Prawie, bo do deski trzeba jeszcze dokrecic takie jakby prowadnice - ale to juz naprawde kwestia kilku chwil i z tym pomoge). Ja najchetniej umowilabym sie z PATI miedzy swietami a Nowym Rokiem - PATI, czy to wchodzi w rachybe? Jesli nie, to kiedy byloby to mozliwe?
  4. PATI, probuje do Ciebie dzwonic w sprawie budowy hustawki, ale jakos nikt nie odbiera telefonu. Masz jakis inny numer czy co? Dryndnij do mnie, albo przyslij na priw jak i kiedy mam dzwonic.
  5. A my wlasnie wrocilismy ze spacerku z Leonem, Monia, Api i ich ludzmi. Bylo super. Psy szczesliwe, wyganiane. Dom Mokki utytlany w blocie od podlogi po sufit, bo po spacerku do niej razem z czterema ubloconymi psami na herbatke wstapilismy. Musze powiedziec, ze dzisiaj najbardziej zaimponowala mi Api, ktora byla bardzo grzeczna. Przybiegala do swoich Panstwa nawet odwolywana od gromady psow. Wlasciwie jedynym wyjatkiem bylo gdy dumnie robila rundy honorowe z pileczka w pysku; wtedy, typowo, owszem, podbiegala, ale trzymala sie na tyle daleko, zeby nikt nie mogl pileczki odebrac. Ale i z tym w koncu przyszla - ostatnim razem bardzo pieknie podeszla i usiadla przed swoja Pania. Misia w jej wieku taka grzeczna nie byla... (Api konczy 7 miechow w pierwszy dzien swiat). Sluchajcie, pogoda byla przydka, bylo szaro, popadywalo od czasu do czasu. Ale taki spacer z 4 szczesliwymi psami (no i 3 niezlymi osobami :wink: ) to super sprawa - najlepsza czesc mojego tygodnia!
  6. Jeszcze nie wiemy, gdzie bedziemy trenowac. Narazie chcemy pochodzic na probw w rozne miejsca. Juz masz odpowiedz.
  7. No pewnie, ze blizniaczki! Tylko ich mamusia miala baaaardzo dlugi porod. Kilka lat. :wink:
  8. Ja musze powiedziec, ze czytajac te historie, moim glownym uczuciem, poza, oczywiscie, wielkim smutkiem i glebokim wspolczuciem dla pieska, bylo zdumienie - dlaczego ta wlascicielka, gdy wszystko, jak wynika z jej opisu, szlo tak zle niemal od poczatku, natychmiast nie poszla po druga opinie??? Ja rowniez mam szczescie jesli chodzi o wetow, ale pomimo to nie zwlekalabym z wizyta u specjalisty lub druga opinia, gdybym miala powazna sytuacje. Zreszta moj wet wie o tym, popiera takie podejscie i wydaje mi sie, ze rozumie, ze w zadnym wypadku nie znaczy to, ze mu nie ufam.
  9. Ja nie :wink: .A Misia mowi: "Przeszkoda nie zajac - nie ucieknie! Prawda, Fredziu?" :lol: Choc musze powiedziec, ze dzisiaj udalo sie Misi przescignac mnie na torze! :D
  10. foxydoxy, pomiedzy znakami imgs nie moze byc zadnych spacji - stad Twoje problemy (nazwe zdjecia powyzej poprawilam, eliminujac spacje). Natomiast na poprzedniej stronie, masz to samo zdjecie dwa razy, i tego juz ja poprawic nie moge... Poprawisz tak, zeby bylo widac dwa rozne zdjecia?
  11. Fruzia, one sa amerykanami, konkretnie z Kalifornii. Ta suczka bezposrednio za mna nalezy do mojej przyjaciolki i sasiadki z czasow, gdy tam mieszkalam - byla najlepsza przyjaciolka z casow szczeniecych mojej Misi, byly naprawde nierozlaczne. A zdjecie jest robione podczas mojej wizyty tam w tym roku.Padl mi komp, wiec robienie czegokolwiek teraz nie jest sprawa latwa, ale jak go naprawie i mi przypomnisz, to zeskanuje i wstawie wiecej zdjec brazowych niufow z airedalem. :D
  12. Hihihihi... Ja tez najjbardziej lubie Misie! :lol: A do mojej to nawet ludziki na ulicy mowia, "Ty misiu" - a ja na to, "a skad Pan(i) wiedzial(a), ze ona sie nazywa Misia?" A oni sa zawsze bardzo zdziwieni, nie poznaja, ze to zart i zaczynaja sie tlumaczyc, ze wcale nie wiedzieli! :lol:
  13. Ja na pewno nie bede narazala szczeniat jeszcze raz na bol zwiazany z tatuowaniem. Obowiazek wobec Zwiazku wypelnilam, reszta to nie moj problem. Jak dotad wystawialam, zdawalam egzaminy z psem i jeszcze nikt mi tatuaza nie sprawdzal. Cale zreszta szczescie, bo moja suka go nie ma. Moim zdaniem Zwiazek juz dawno powinien sie byl przerzucic na czipy i mam niemile podejrzenia, dlaczego to sie jeszcze nie stalo.A tak na marginesie, to ile placilas za tatuaze?
  14. Wiedziałam, że je docenisz :wink: .
  15. Wind, no to weź zrób coś z tym zdjęciem cattledoga :wink: : http://members.aol.com/kuagirl/elyboy2.JPG
  16. No właśnie, ja tak sobie myślałam, że nawet maliniak mógłby mi się podobać, jakby był dobrze zrobiony, ustawiony i sfotografowany. Tylko co do australijskich cattledogów nie jestem pewna :wink: .
  17. Ja do Ciebie też nie - i właśnie tylko o to uważanie mi chodziło, więc nie przejmuj się zbytnio, tylko właśnie uważaj :wink: .Miłych zajęć.
  18. Ten pies (a właściwie suczka) jest naprawdę piękny. Tak jak Tobie, nie za bardzo podoba mi się przeciętny przedstawiciel tej rasy, ale Coco raczej wszystkim się podoba. Sędziom również - w roku 2003, była na pierwszym miejscu w USA we wszystkich rankingach (i to ze wszystkich ras - nie tylko terierów). Na początku 2004 miała przerwę na szczeniaki, z której właśnie powróciła na ring do kolejnych zwycięstw. No i wiedziałam, że zdjęcie również Ci się spodoba :wink: .
  19. Teraz ok. Ty nie wiesz, co to jest nerwowanie... Jak ktoś w kółko łamie ten sam punkt regulaminu i zwracanie mu uwagi nie pomaga, to Mod ma takiej osobie oficjalne ostrzeżenie dać - a ja nawet tego nie zrobiłam. Nerwowałabym się jednak zdecydowanie mniej, gdyby to nie była moja co najmniej czwarta komunikacja do Ciebie na temat rozmiaru zdjęć w Regulaminie. Jakoś nikt inny piszący na Cavano nie ma z tym problemu - tylko Ty! Spręż się, dziewczyno, ok? Ja na prawdę mam lepsze rzeczy do roboty, a i tych ostrzeżeń przyznawać nie chcę, bo potem gdzie się nie pokażesz na forum, to masz brzydki napis pod avitarkiem.
  20. Hej, ja na spokojnie... Gdyby się "nerwowała", to bym wycięła, albo w linka zamieniła, prawda, betty_ ?
  21. Murak, a czy jako wielbiciel i "ciocia" nowofundlandów też się kwalifikuję na ten zjazd?
  22. Dla porządku, żeby ktoś mi nie zarzucił, że złym modem jestem, muszę zauważyć, że zdjęcie jest za szerokie. betty_labrador, myśmy już kiedyś miały o tym dyskusję, i ile dobrze pamiętam... :evil:
  23. Aluzja, Wojtek, Regulamin forum dogomania zabrania pisania postów obraźliwych lub wulgarnych. Wasze posty zostały zredagowane z powodu łamania tego punktu regulamniu. Przykro mi, bo na terierach robię to pierwszy raz. Można się nie zgadzać, można dyskutować nawet bardzo zażarcie, nie trzeba się lubić, ale nie można się wyzywać od... czegokolwiek. Dziękuję za uwagę.
  24. Aluzja, wy(a)luzuj, on koniaczki ciągnie i tyle! :wink:
  25. Tak jak w tytule: teriery w bajkach! :lol:
×
×
  • Create New...