-
Posts
1284 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gojka
-
To może najpierw przeczytać i sprawdzić swój post a dopiero potem go wysyłać?
-
To sukces czy agresja? Suki czy sukienki? O tsoooo w ogóle choziiiii???
-
No,jasne,że "wrasta się" Nie wiedziałeś o tym? No to potem nic dziwnego,że właściciele amstaffów sobie z nimi nie radzą jak mają psy z wrastającą się kością i o tym nie wiedzą nawet. Najczęściej wrasta się ogonowa kość.I operować wtedy trzeba.
-
Przepraszam,że nie na temat: ale kiedy było to "ostatnim razem" ?
-
O,jaka fajna historia:) Proponuję: Rakija Grappa Metaxa Montilla Sangria
-
Zakupiłam ostatnio w biedrze szczotkę elektryczną, która rewelacyjnie czyści z sierści dywany. Mam co prawda dwa małe dywaniki przy łóżkach i cuś w łazience ale przyznam, że żaden wypasiony odkurzacz tak nie czyścił jak szczotka za 100zł. Ostatnio podaję mojej suczy Revetię sierść i naprawdę kłaków zdecydowanie mniej.
-
Aaaa.no to zajebiście !
-
A ja napiszę wprost.Niech ktoś do kurwy nędzy zrobi porządek z tym trollem o nicku Wyjadaczka.Moderacja nie daje rady zablokować przez DWA tygodnie jednego uciążliwego usera? Może jakichś emerytów warto by na to miejsce zatrudnić? Ps.Moje niecenzuralne słownictwo było zamierzone. Jak się zwiedzą okoliczne trolle,że moderacja sobie nie radzi to rozpierdzielą to forum w drobiazgi.A taką właśnie opinię sobie wystawiacie.
-
Jaki pies dla osoby mieszkającej we Włoszech :)
gojka replied to fredi123's topic in Wszystko o psach
Amsnataff to raczej nie jest pies,który sam będzie sterczał na dworze,przy domu.Mój amstaff potrzebował człowieka by dobrze bawić się na dworze. Klaki pisze tu o tym,że amstaffy mogą zmienić podejście do ludzi i psów po okresie dojrzewania a Ty wyskakujesz z ogrodzeniem albo z pastuchem.Co to ma do rzeczy? -
Bou-na pierwszy rzut oka widać,że to dwa różne psy.
-
Czekunia-widziałam zęby w gorszym stanie.Ale były to zęby psiaków albo wioskowych,przy budzie albo bezdomniaków. Ryss-nie wiem co Ci odpisać-jeśli ja nie widzę nic co by mnie na kolana rzuciło w oczach Twej suczki,ba,ja nawet śmiem uważać,że akurat oczy collaków nie są zbyt wymowne-to rzeczywiście-mam umysłowość singielki :) Collaki mają dość małe oczka,nie bardzo mogę się doszukać w nich tej miłości,o której w jednym zdaniu z kapustą pisałeś.
-
Znowu omyłeczka Ryss.Wrózenie z fusów kto kim jest na forum nie wychodzi Ci jeszcze.Ale praktykuj. Żoną i matką jestem. Ja w tych oczach nic przykuwającego uwagę po prostu nie zobaczyłam. Zobaczyłam natomiast zęby w kiepskim stanie.
-
Trudno powiedzieć czy mogą.Patrzą w inną stronę,nie zwracają uwagi na fotografa :) Ale ząbki nieciekawie wyglądają... Co do opisywanego przeze mnie psa:Pies nie miał więzi z człowiekiem,początkowo teściowa o psa dbała więcej bo taki ładny,miał być dla wnuczek by się z nim bawiły. Nie poświecano mu czasu,bywał na łańcuchu,podobno kopany przez mego teścia.Żywiony suchym chlebem z mlekiem lub resztami ze stołu. Obcy ludzie chcieli dać mu dobry dom-bez budy i łańcucha-z dobrym,pełnowartościowym jedzeniem a przede wszystkim z czasem tylko dla psa.Szkoda,że nie skorzystał bo pewnie teraz już nie żyje...
-
Bou opisała historię gdzie pies miał dobrze a mimo to postanowił się wyprowadzić. U mojej teściowej był psiak-znajda,który miał budę,czasem też był na łańcuchu.Pies dość mały,w typie papillona,trochę większy.Lubił uciekać jak miał tylko możliwość i zwiedzać świat.Jadał jakieś resztki,do domu nie miał wstępu.Znajomi go zobaczyli i się w nim zakochali.Zabrali psiaka do siebie,wykąpali,nastawiali kupę misek z przysmakami. A piesek,jak tylko brama była na chwilę otwarta,wykorzystał sytuację i ...uciekł.Pokonał ponad 15 km i wrócił do teściowej.Jako,że nie chciał być uwiązany podchodził do miski drugiego psa i wyjadał,teściowa go wołała ale trzymał się na bezpieczną odległość. Większość czasu spędzał w pobliskim lesie. W końcu ślad po nim zaginął...
-
Proszę wybaczyć, że we własnym wàtku karmiłam trolla. Mam programik do ustalenia osobistego IP a dzięki temu mogę teraz ustalić dostawcę internetu i zgłosić sprawę. Warto pamiętać, że nikt nie jest anonimowy w sieci.
-
Echechch... Przede wszystkim pustaczek obiektywna vel ciekawa jest, jak widać mało wiarygodny. A poza tym nawet ten biedak nie wie co zgłosić i do kogo. A jak się do US wybierze to go tam zabiją śmiechem. Ale koledzy od piwa z biedronki tak mu poradzili to chciał biedak błysnąć. Proponuję się tymi pierdołami nie przejmować i nie komentować.
-
Nasze psy i inne zwierzęta, które odeszły w 2015
gojka replied to Baba Jaga's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tydzień temu odeszła bardzo miksowata suczka Jetta.Była jedyną i największą przyjaciółką pana,ktorego poznałam na naszych psich spacerkach.Suczka wzięta z zamojskiego schroniska [ ' ] [ ' ] -
Moja sucz nie ma nadwagi,chrząstki albo kurze łapki jada z pięć razy w tygodniu.Nie wiem jak jej rodzice ale wydaje mi się,że matka była nieco "iksowata". Nie wiem czy u jamników to norma ale widuję sporo iksowatych.
-
Mój jamnior też ma iksowate.
-
A nie może być obroża odblaskowa? W Biedronce mają wyprzedaż obroży dla małych psów z paskiem odblaskowym za coś ponad 6 zeta.
-
O kurczę jaki śliczniak.Miks onka z jamnikiem? :)
-
A co ja dalej napisałam? Zacytowałeś wszak: "gdy w urzędzie gminy o wszystkim poinformują".Tam kontakt z żywym człowiekiem w postaci realnej gwarantowany. Zakładałam własną firmę i niewiele wiedziałam.Wszystkiego dowiedziałam się w urzędzie miasta;gdzie pójść i w jakiej kolejności.
-
Nie wiem jak jest naprawdę,ale pamiętam sytuację gdy w okolicy mojego domu na wsi ktoś wyrzucił psiaka.Dokarmiałam i poiłam psiaka ale niestety nie miałam możliwości w tym czasie go przygarnąć.Ponieważ obawiałam się o jego życie bo pies biegał po drodze krajowej zadzwoniłam do schronu.Okazało się,że schronisko nie jest upoważnione do zabrania psa ponieważ wioska podlega pod gminę gdzie nie ma schronu. Pomogła mi kobieta z fundacji,która powiedziała,że łatwo nie będzie bo burmistrz z racji tego,że schroniska nie ma płaci spore pieniądze schronisku z innej gminy za to,że z jego terenu psa zabierze. Przepraszam,że coś napiszę.Ktoś kto na forum zwierzęcym zakłada temat,że chce otworzyć schronisko i pyta "co dalej" zamiast poważnie się sprawą zainteresować,poczytać co nieco,odwiedzić urzędy jest dla mnie niepoważny i mało wiarygodny. Wystarczy umieć korzystać z wujka google i już wiadomo gdzie ze sprawą pójść i co załatwić. Nie rozumiem jak w czasie gdy w wszystko w necie można znaleźć,gdy w urzędzie gminy o wszystkim poinformują można sobie takie jaja robić i podobny temat zakładać.
-
Narąbałam się razy kilka.Mój osobisty pies nie miał żadnych animozji. Nie lubię tego stanu i nie zamierzam praktykować by pies sąsiadów dał mi spokój :)
-
Tak jak z dzieckiem tak i z psem nie wychodzę narąbana.