-
Posts
35699 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Homer z poderżniętym gardłem zamieszkał u doti200 !!! HAPPY END!
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
[B]Doszła wpłata 25 zł od Mimiś[/B] :loveu: -
Mały zjawiskowy węgielek - sierść do ziemi! Już w domku!!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj zadzwonil pan w sprawie Węgielka. I trochę mi zabił ćwieka, bo zapytał czy to piesek spokojny który lubi sobie poleżeć czy sprytny, inteligentny, lubiący coś robić... Bo dla niego piesek nie sprawiający problemów w domu to za mało :roll: Powiedziałam tyle co wiedziałam (że Węgielek zachowuje czystość, że jest wesoły, przyjazny, nie jest lękliwy ani nerwowy itp.) i że trudno mi odpowiedzieć na jego pytanie. Jest u nas tylko dwa tygodnie i nie znamy go jeszcze na tyle... No i nie wiem, może odebrałam Węgielkowi szansę na dom? Ale gdyby się okazało, że jest jednak za spokojny to co wtedy?... Węgielek jak na razie pokazał się jako raczej spokojny domowy piesek. Ale możliwe, że się rozrusza jak się bardziej oswoi :roll: Sugerowałam temu Panu wzięcie młodszego psa o którym wiemy na pewno że spełniłby jego oczekiwania (myślałam o Fryzi), ale ten Pan nie chciał słyszeć o innych propozycjach :-/ -
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Hania też się bardzo często śmieje kiedy patrzy na psy ;) Tym bardziej to fajne, że ona rzadko się śmieje w głos. A ostatnio nauczyła się piszczeć i skwapliwie wykorzystuje tę umiejętność :p [B]eloise[/B], a że Ania wkłada rączki do buzi, to może znak że ząbki zaczynają iść? :razz: U Hani już są takie dwa wzgórki w dziąsełku :loveu: -
[quote name='andzia69']allo - co z tym transportem w sobotę do Krakowa???? ktoś cos pisał a mnie umknęło....:oops: w razie co to jak nie w sobotę to chyba w niedziele - boshe - pogubie się w tym wszystkim:placz:[/quote] My czekamy na telefon, mam nadzieję, że uda się suńki złapać :cool3: Nie w każdym momencie jesteśmy dyspozycyjni, ale jeśli tylko będzie taka możliwość, to TZ wyjedzie np. do połowy drogi. W innym wypadku pokierujemy dokładnie jak do nas trafić ;)
-
Aguś wrócił do domu! Piesku, tylko szczęścia!!!
Murka replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
Ojoj.. pozostaje tylko mieć nadzieję, że Aguś wróci pod blok agusizet... :-( -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Maja super. Ze schodami był problem z zejściem, bała się strasznie, w końcu na drżących łapkach pokonała kilka stopni. Potem już poszło jak po maśle. Maja wchodzi i schodzi po schodach jak pies domowy :multi: Wczoraj wieczorem chodziłam z nią prawie godzinę (ciągnęło ją bardzo do jej boksu...), myślałam że się już nie załatwi i miałam wracać do domu, a ona nagle przykucnęła i sioooo... :multi: Po nocy było czysto :multi: Właśnie niedawno wróciliśmy ze spacerku, Maja zrobiła dwie koopy i sioo :multi: Na smyczy! Generalnie jest dobrze, chodzi coraz częściej już prawie wyprostowana, nie reaguje gwałtowną ucieczką. W domu na razie jest grzeczna, nie hałasuje i nic nie niszczy. Tylko wciąż aparatu się boi więc trudno o ładne zdjęcia... Tak wygląda tymczasowe lokum Mai [IMG]http://img228.imageshack.us/img228/2457/majjajz5.jpg[/IMG] -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Maja już w domu. Najbardziej bałam się przekroczenia drzwi i wejścia po schodach (duża łazienka jest na piętrze), ale było lepiej niż przypuszczałam :razz: Myślałam, że będzie sie zapierać, trzeba ją będzie nieść itp. Tymczasem Maja szła o własnych siłach i wcale nei trzeba jej było ciągnąć! Szła nieco niepewnie, ale szła! W łazience Mai zrobiliśmy kącik za pralką, bo lubi się chować i wciskać w kąty. Od razu skorzystała skwapliwie z tego udogodnienia ;) Teraz czeka nas dużo pracy ze spacerami i z nauką załatwiania się na lince... -
[B]Wpłynęła wpłata 280 zł od Stowarzyszenia "Niczyje"[/B] ;) Jutro wyślę rachunek. A Roanek nadal bez domku :-(
-
Przyszła wpłata 80 zł od emilii2280 :loveu: W tym miesiącu będę musiała zaszczepić Krówka, bo jego poprzednie szczepienie p. wściekliźnie traci ważność. Mam w związku z tym pytanie czy zrobić Krówkowi komplet szczepień (z wirusówkami)? Wg mnie dobrze by było, bo do nas trafiają różne psy i ostrożności nigdy za wiele :roll:
-
Homer z poderżniętym gardłem zamieszkał u doti200 !!! HAPPY END!
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Homer już zaszczepiony na wirusówki ;) W uszach ma nadal kolonię grzybków... Smarujemy dalej surolanem... Dzisiejsza wpłata na Homera: [B]20 zł Magdalena z Dębicy[/B] -
[quote name='Rybka_39']Pisała jakaś babka chcąca adoptowac Lenkę..ale to dzikus, myślicie, że odnalazła by sie w bloku?:roll:[/quote] [B]Rybka[/B], jeśli tej Pani zalezy na Lence, to może warto ją skontaktować z Erką? Erka chyba zna Lenkę najlepiej :roll: Może ta pani byłaby zdeterminowana z sunią pracować? A jeśli ma obawy, to zapytaj czy nie poczekałaby tak ze dwa-trzy tygodnie. Jak Lenka do nas trafi poobserwujemy ją pod kątem takiego domu (zachowywanie czystości, chodzenie na smyczy itp.). Jutro powinniśmy mieć już drugą budę :cool3:
-
Sunia i 2 szczeniaki, którym groziło uśpienie już w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
[B]gratis[/B], no właśnie o to mi chodziło z fotkami, żebys się przypadkiem nie rozmyśliła, bo suńka jest cudowna :loveu: [B]agusiazet[/B], super, masz dobrą rękę, może i szczeniorkom dom wypatrzysz :cool3: -
jogi będzie jechać do Krakowa na tym weekendzie. Ona jest ze Stalowej Woli. Tylko nie wiem czy będzie jechać przez Mielec :roll: Nie wiem czy ona obserwuje ten wątek, może zapytaj jej na PW. My w razie czego moglibyśmy odebrać paczkę ze Stalowej, bo czasem jeździmy do schroniska. Kierownik też co jakiś czas jeździ do Stalowej :razz:
-
GACEK - PIES BARDZO ORYGINALNY pojechał szukać szczęścia do Niemiec!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
A kiedy Voc wpłacił/a? Bo ja nie widzę takiej wpłaty. -
Sunia i 2 szczeniaki, którym groziło uśpienie już w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Opony przeżyły.. w jakim stanie to się okaże jak je założymy do samochodu :diabloti: Cindi natomiast rozweseliła się znacznie, nic bez jej towarzystwa nie można zjeść, posiada czujnik otwierania lodówki :cool1: zrywa się wówczas na równe nogi, zadziera głowę i włącza drganie ogonka (bo machaniem trudno to nazwać :cool3:). Jest przepocieszna i bardzo grzeczna. O ucieczkach nie ma mowy, Cindi jak się jej znudzi spacer po ogrodzie kładzie się pod drzwiami wejściowymi :razz: Cindi wreszcie chce się bawić, zaczepia inne psy do zabawy :multi: Wreszcie zachowuje się jak terrierek... Pomyśleć jak musiała cierpieć przez chorobę... [IMG]http://img389.imageshack.us/img389/808/60375730qu3.jpg[/IMG] [IMG]http://img216.imageshack.us/img216/8947/c1ol1.jpg[/IMG] [IMG]http://img246.imageshack.us/img246/5117/c2zz1.jpg[/IMG] [IMG]http://img100.imageshack.us/img100/2712/c4cc8.jpg[/IMG] [IMG]http://img139.imageshack.us/img139/1962/c5mq5.jpg[/IMG] -
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
Murka replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Pepe już się nieco oswoił z nami i otoczeniem. Ogonek co prawda nadal potkulony, ale już może spacerować bez smyczy, sam podchodzi do ludzi :razz: nie ucieka, nie zaszywa się po zakamarkach. I sam idzie do swojego boksu, podchodzi pod drzwi i czeka aż się go wpuści ;) Pepe bardzo polubił swój kącik... do tego stopnia, że o własnej woli nie chce wychodzić na spacery :razz: Trzeba go nieco zachęcić. Agresji nie ma w nim żadnej. Został doszczepiony na wirusówki i jeszcze w tym tygodniu zaczniemy solidne pięciodniowe odrobaczenie :cool3: Koopki są już lepszej konsystencji na szczęście, możliwe, że Advocate podział na niektóre robactwo :roll: -
Chłopa trza sposobem :eviltong: A Monka to sunia przegrzeczna :loveu: Już doskonale wie, gdzie jej miejsce i po spacerku sama mnie prowadzi i czeka przy drzwiach żeby ją wpuścić :razz: Uszka chyba faktycznie miała długi czas leczone, bo dzisiaj jej smarowałam surolanem i samo włożenie jej buteleczki do uszka zadziałało jak impuls, nawet nic nie zdążyłam jej zapodać... Broniła się jak lew, a silna jest że ho ho. Oczywiście żadnego kłapania zębami, nawet warczenia. Tylko dość sprawne uniki :cool3: A po chwili się zmachała :eviltong: i już jej wszystko jedno było :eviltong:
-
Homer z poderżniętym gardłem zamieszkał u doti200 !!! HAPPY END!
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
A ja mam pytanie czy doszczepić Homera na wirusówki? Bo widzę kaski jest sporo, a ostrożności w takim przypadku nigdy za wiele :razz: -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Maję też doszczepimy na wirusówki, myślę, że jej sponsorzy nie będą mieli nic przeciwko, zwłaszcza, że na koncie Mai jest spory zapas ;) Maja napóźniej w czwartek będzie w domu :cool3: -
Monka ma w uszach delikatnego grzybka (jednak!), takie początki... Mam nadzieję, że szybko sie uda unicestwić to paskudztwo :mad: I tak dobrze, bo z tego co ja widziałam, to mi się wydawało, że to coś zaawansowanego... Blizna jest na brzuchu, także wygląda na to, że Monia jest faktycznie po sterylce :multi: No i Monka ma zrobione maniciure :loveu:
-
Mały zjawiskowy węgielek - sierść do ziemi! Już w domku!!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o kastrację, to zapomniałam, że Węgielek był tydzień temu szczepiony, więc trzeba trochę poczekać, tak ze 3-4 tygodnie z zabiegiem aby się uodpornił. Mam pytanie do Filipków, bo stwierdziliśmy, że dobrze by było doszczepić psy na wirusówki (i szczepić wszystkich kolejnych hotelowiczów w miarę możliwości sponsorów), bo różne psiaki do nas przychodzą i mimo, że prosimy, aby były przebadane itp., ale różnie może byc. A gro naszych hotelowiczów ma tylko szczepienie p.wściekliźnie :-( Czy doszczepić Węgielka na wirusówki? -
Sunia i 2 szczeniaki, którym groziło uśpienie już w swoich domach:)
Murka replied to Tola's topic in Już w nowym domu
A Lola i Tola zaatakowały dzisiaj ze straszliwym jazgotem stado krwiożerczych opon, które niespodziewanie pojawiły się na ich terenie! Walka była zacięta i nierówna (cztery opony na dwa małe dzielne pieski), w końcu opony skapitulowały i przestały być zagrożeniem :diabloti: Strat w psach nie było :diabloti: