-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Homer z poderżniętym gardłem zamieszkał u doti200 !!! HAPPY END!
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
W ciągu paru dni raczej nic się nie zmieniło :-( -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Zapomniałabym: Rudka pozwala się już głasiać po mordce, pod mordką i trochę po piersi ;) -
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
Murka replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Myślę, że Pepego można powoli ogłaszać :roll: W domu zachowuje się już całkiem ok. Nie brudzi, nie hałasuje. Dzisiaj został zupełnie sam na kilka godzin w domu i jedyne co to połaził trochę po parapetach (kwiatków nie postrącał ;)) i poszperał w koszu na śmieci. Każdego dnia jest lepiej, do domu również przychodzi coraz chętniej, wciąż na smyczy, ale już na luźnej i to nawet z podniesionym zakręconym ogonkiem ;) W domu się przytula do ludzi, łakomczuch jest straszny, jest ciekawski, ale bardzo ostrożny i karny. Kanapa to już jego regularne miejsce do spania :razz: Gdyby w tym momencie ktoś go adoptował to Pepe pod dobrą opieką dosocjalizuje sie w nowym miejscu. A sądzę, że zanim się ktoś zgłosi to Pepe stanie się całkowicie psem domowym :cool3: Jutro ciachanko. -
GACEK - PIES BARDZO ORYGINALNY pojechał szukać szczęścia do Niemiec!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Nikt nie dzwoni :placz: -
I coś się wykluło sensownego??
-
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
[quote name='andzia69']Murka - ale moze nic nie stoi na przeszkodzie, zeby pani zaadoptowała Lenkę;)[/quote] No Pani takiej propozycji nie wysunęła niestety, a w ogłoszeniu stało jak wół że pies szuka domu :-( -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U nas deszczu nie było, ale błoto jest straszne... Rufiemu to nie przeszkadza ;) Biega już bez linki, ale pod nadzorem. Łobuz potrafi pyskiem podnosić klamerkę metalową, która zamyka wejście do ogródka przed domem (teoretycznie jedyne miejsce, gdzie nie ma psów - tam spaceruje często nasz kot, praktycznie róznie bywa, bo płotek jest niski i bez podmurówki i sporo psów sobie z nim radzi). Przymierzał się też do bramy. Także trzeba na niego uważać :razz: Zapewne otworzenie drzwi to dla niego pikuś. Rufi ma ogólnie zęby zniszczone, tzn. niby są całe, z przodu trochę starte, ale ogólnie zażółcone. No i oczy zachodzą taką bardzo delikatną mgiełką co jest typowe dla starszych psów :roll: -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Mam ważne pytanie: czy Lenka jak się przybłąkała była wysterylizowana czy została wysterylizowana przez Erkę?? Bo dzwoniła Pani, której zaginęła podobna do Lenki suczka, ale była wysterylizowana. Ja powiedziałam, że Lenka była dopiero sterylizowana przez wolontariuszy, ale może się mylę?? Pani trafiła na ogłoszenie z jakimś małym zdjęciem, więc nie jest pewna w 100% czy to jej zguba czy nie. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Czy jest możliwe, żeby Maja dostawała kroplówkę bez wenflonu/golenia sierści? Bo ja żadnego śladu u Mai po tym nie widzę... -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
[B]sodalis[/B], myślę że masz dużo racji, mi się też wydaje, że Państwo mieli dobre chęci i obsypali Maję pieszczotami, co ją zestresowało. U nas Maja jest po prostu zostawiana na długi czas sama sobie. I to jej wystarcza, przynajmniej na razie. -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Majcia już u siebie pełną gębą. Obeszła pewnym krokiem z podniesionym ogonkiem (u niej ogonek "podniesiony" jest wzdłuż grzbietu) cały ogród wzdłuż i wszerz, wszystko obwąchała czy nic się nie zmieniło i czy to aby na pewno hotelik u Murki a nie jakaś podpucha :razz: co chwila łypała na mnie i pomachiwała ogonkiem. I do domu! W domu wychodzi z łazienki ilekroć słyszy moje kroki na dole, wychodzi na klatkę schodową, spogląda na mnie z góry, macha doopinką, wywala lejzor i kuli uszka... No i co ja mam z nią zrobić??? :placz: Oczywiście pije wodę normalnie (z jedzeniem nie wiem, bo coś ubyło, ale jest w łazience jest jeszcze pochłaniacz jedzenia Gerda), wysiusiała się na spacerze. Najchętniej to by mnie nie odstępowała na krok, ale nieśmiałość jej nie pozwala. W końcu poszłam się myć, poszła za mną do łazienki i położyła się na swoim miejscu. Położyła łebek na łapkach i westchnęła z ulgą przymykając oczy. Widać, że jest strasznie szczęśliwa, że wróciła do hoteliku... Woli w łazience mieszkać niż mieć cały dom z ogrodem dla siebie :placz: TZ mnie pociesza, że jak się udało ją w ciągu paru miesięcy w miarę ucywilizować to i się z czasem przyzwyczai do obcych ludzi i zmian w otoczeniu. Ale ja się zastanawiam czy to możliwe... W każdym razie ktoś kto by ją chciał wziąć musiałby albo przyjeżdżać do niej i się z nią zapoznawać, ew. ja musiałabym jeździć do nowego domu do Mai (to by było chyba lepsze wyjście). Dlatego w grę wchodziłaby tylko okolica: lubelskie, podkarpackie... Przynajmniej na razie mam taką wizję. Czas pokaże :roll: Edit: i chyba jednak najlepszy byłby dom bez mężczyzn... -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Maja już w hoteliku. Na TZa nie zareagowała jakość specjalnie, chyba go nie poznała, bo zaczęła się trząść na jego widok (ona generalnie boi się mężczyzn, woli kobiety). Potem spokojnie dała się załadować do samochodu, ale nie okazywała żadnej radości. TZ przyjechał innym samochodem niż Maję przywiózł więc pewnie nie wiedziała o co chodzi. TZ mówił, że miała straszne przerażone oczy, aż jej bielmo było widać :-( U nas... jak tylko wsadziłam głowę przez drzwi i zawołałam "Maja, Majcia, Majeczka", ona ożywiła się, zaczęła się rozglądać. A kiedy TZ otworzył klatkę i ja wyciągnęłam rękę, aby ją zapiąć na smycz... zamachała spuszczonym ogonkiem :placz: Nie chciała spacerować, szybko zorientowała się gdzie jest i dosłownie zaciągnęła mnie pod drzwi domu (co jakiś czas machała ogonkiem kiedy się do niej odzywałam) i wepchnęła się między nasze psy będące w sieni (normalnie się ich bała). W domu od razu poszła na swoje miejsce. Potem wyszła i... zaczęła mnie szukać. Ilekroć się do niej odezwałam, stawiała uszka, wyprostowywała się i machała podkurczonym ogonkiem. Zjadła z ręki parówkę. Oczy już całkiem inne (tak twierdzi TZ). Maja nie jest psem wylewnym, ale znam jej zachowania i dzisiejsze powitanie było... Normalnie się popłakałam :-( Maja faktycznie schudła, chodzi znów na przykurczonych łapinkach, bardzo ostrożnie. Będziemy próbować ja przyzwyczajać do obcych ludzi... Może po prostu za wcześnie wyeksportowaliśmy ją do nowego miejsca, może potrzebuje jeszcze czasu aby nabrać pewności siebie w ogóle :roll: Na pewno nie będzie łatwa jej adopcja :shake: -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Zapomniałam jeszcze o Deściku, on niedługo wychodzi z kliniki, ogolili go na maksa, więc się do boksu nie nadaje, zresztą on w boksach cały czas szczeka... w domu nie :cool1: Mam nadzieję, że się towarzystwo nie zje :roll: U mnie też nikt nie pyta o panienki :-( Postaram się porobić jakieś nowe fajne zdjęcia :roll: [B]600 zł wpłynęło z konta andzi69[/B] :loveu: -
Zalękniona Maja z Mielca - KONIEC TUŁACZKI! ZOSTAJE Z NAMI.
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam dzisiaj z Panią z Sulejówka długo i spokojnie (TZ jest właśnie w drodze po Maję). Pani stosowała feromony przez kilka dni (wet jej zalecił), ale nic nie dawały. Nawet stare dywany rozłożyła na panelach, bo Maja się na nich ślizgała. Pani mówi, że wczoraj Maja chciała pobiec za drobną niską osobą, która za płotem wsiadła na rower i odjechała... Pani nie wiedziała jak ja wyglądam, więc nie mogła sobie tego wymyśleć. Ja jestem niska i drobna... Pani mówi, że nigdy by nie przypuszczała, że zrobi coś co sama zawsze potępiała: odda wziętego psa. Ale sytuacja jest wyjątkowa, Maja nadal nic nie je i nie pije, jest osłabiona i nie ma żadnej poprawy. Ma straszliwie przerażony oczy, jest stale wciśnięta w jeden kąt. Każdy dzień to dla niej męka. Zapytalam czy Pani reflektowałaby na innego psa, jakiegoś bezproblemowego. Pani powiedziała, że tak, ale nie teraz. Musi odpocząć po historii z Mają. Wówczas sama do nas przyjedzie, odwiedzi Maję i może wybierze jakiegoś psiaka. Na Maję oczywiście będzie wplacać co miesiąc pieniądze, chce pomóc przynajmniej tak. -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
W domu już mamy jednego "dzikusa" z Krężela, ale już się cywilizuje ;) Maja będzie druga, choć z nią generalnie nie ma problemu. Rudka byłaby trzecia - problem z miejscem, bo w domu mamy jeszcze młodą Gerdę którą czeka na sterylizację + korekcję przepukliny. A z panią od Mai rozmawiałam dzisiaj już spokojnie i pani powiedziała, że jak trochę odtaja po Mai to przyjedzie ją do nas odwiedzić i może weźmie jakiegoś innego pieska. -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Myśleliśmy o tym, ale... nie wiem czy Ci ludzie będą chcieli innego psa. Nie chodzi o to, że oni szukali pieska do towarzystwa, po prostu chcieli pomóc Mai, dać jej dom, chcieli zaopiekować się psem po przejściach. Strasznie przeżyli historię z Mają i chyba musza odpocząć. Pan jest po wylewie. Ciężko się z nimi teraz rozmawia przez telefon, bo Pani wciąż płacze. Nie są źli, po prostu popełnili jakiś błąd, nieświadomie. Nie dali sobie rady. TZ jutro jedzie po Maję i zobaczymy jak to się wszystko odbędzie. Jak się uda to zagada o innym psiaku, mamy w hoteliku np. Homera, psa po przejściach (poderżnięte gardło), a jest bezproblemowy. Ale z doświadczenia wiem, że takie "podtykanie" innych psiaków nie wypala... -
Może byc wszedzie-ruda Rudka zaginęła z DS_pomożcie w poszukiwaniach!!
Murka replied to kika22's topic in Już w nowym domu
Rudkę można już ogłaszać jako umiejącą chodzić na smyczy i zachowującą czystość. Z przeprowadzką do domu sprawa się trochę skomplikowała, bo wyadoptowana lękliwa Maja, która była u nas w domu wraca do nas :-( Ludzie poddali się po tygodniu... Także na razie w domu mamy full (wraca też niedługo Dest z kliniki - zupełnie ogolony, do boksu się nie nadaje). Albo coś znajdzie dom z domu albo coś będę musiała pokombinować. Trzeba koniecznie sprawdzić jak się Ruda sprawuje w domu :roll: Tymczasem czas na rozliczenie... [B]Stan konta na 4 styczeń wynosił -38,60 zł Wpłaty:[/B] 600 zł andzia69 100 zł AlmaMater[B] Razem: 661,40 zł[/B] [B]Koszty: 540 zł hotelowanie[/B] 661,40 zł - 540 zł = 121,40 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 3 luty wynosi +121,40 zł.[/B][/COLOR] -
Minął kolejny miesiąc Krówka... Stan konta z 4 stycznia wynosił +73,25 zł. Wpłaty: 80 zł emilia2280 40 zł bazarek agusizet (rzeczy od bianki0) 50 zł Dorota 15 zł Jo37 80 zł emilia2280 30 zł Ulka18 (bazarek agusizet) 25 zł Ra_dunia (bazarek agusizet) Razem: 393,25 zł Koszty: 300 zł hotelowanie 3x6 zł ogrzewanie (http://www.dogomania.pl/forum/11562517-post910.html) Razem: 318 zł 393,25 zł - 318 zł = 75,25 zł Stan konta na 3 luty wynosi +75,25 zł. Krówek niestety coraz bardziej się starzeje, większość czasu przesypia, na spacerach już tak nie bryka, bardzo rzadko szczeka... Ale wystarczy, że wyczuje obecność człowieka, a mimo, że zmysły go już zawodzą, to idzie przy człowieku jak przyklejony... mam nadzieję, że na wiosnę trochę odżyje, kiedy będzie mógł pobiegać po słoneczku...
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi wciąż ruchliwy, rozbiegany, teren znaczący i nieokiełznany ;) Bezstresowy z niego chłopak i uchachany do wszystkich ludzi, także obcych. Nie wiem tylko czy nie jest starszy niż podano w galerii, ma zniszczone zęby :roll: Ale nadrabia temperamentem ;) Przyszła wpłata 40 zł od Małgorzaty z Warszawy. -
Pies z pięcioma "nie" - Pepe z Krężela już ma swoich ludzi!!!
Murka replied to Zofia.Sasza's topic in Już w nowym domu
Pepe się już w domu zaklimatyzował. Mieszka sobie już całkiem w kuchni. W nocy robi jedynie przegląd kosza na śmieci :lol: ale poza tym jest ok. Ale przyznać trzeba, że łazik z niego jedyny w swoim rodzaju. Ostatnio weszłam do kuchni, a Pepe... stoi sobie na stole :crazyeye: Co więcej Pepe się bawi z Gerdą, 5-miesięcznym szczeniaczkiem, wykłada się na grzbiet i udaje pokonanego wymachując łapami ;) Oboje mają świetną zabawę :loveu: Z dzisiejszym ciachaniem się nie wyrobiliśmy, ale do końca tygodnia Pepe jajka straci :diabloti: -
Mały zjawiskowy węgielek - sierść do ziemi! Już w domku!!!!
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Ale Węgielek jest cudny... oryginalny... mały... bezproblemowy... ma tylko jedną "wadę" - ma kilka latek. Ludzie są straszni :shake: