Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/3872/klim5.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/1546/klim6.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/9132/klim7.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1625/klim8.jpg[/IMG]
  2. Ranka po sterylce już całkowicie zagojona, nitki już dawno wyciągnęłam. Kilka dzisiejszych Klementynek :p [IMG]http://img517.imageshack.us/img517/1601/klim.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/1488/klim1.jpg[/IMG] [IMG]http://img4.imageshack.us/img4/7746/klim2.jpg[/IMG] [IMG]http://img141.imageshack.us/img141/5200/klim3.jpg[/IMG] [IMG]http://img156.imageshack.us/img156/5859/klim4.jpg[/IMG]
  3. [B]Przyszło do mnie wpłata 20 zł od p.Sławomiry z Pabianic[/B] :cool3: A Marcelka nikt nie chce :-( Ale myślę, że jak się już ktoś odezwie, to już będzie TEN dom :cool3: Ludzie nie wiedzą co tracą :shake: [IMG]http://img443.imageshack.us/img443/3379/mar.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/9307/mar1v.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/2460/mar2a.jpg[/IMG]
  4. [B]Doszła dziś wpłata Filipków: 200 zł[/B] ;) P.Dorota wraca w sobotę z sanatorium i po weekendzie przyjedzie po Bajkę :multi:
  5. [B]Reno[/B], Carmen chodzi również bez smyczy. Tylko, że trzyma się innych psów, a nie człowieka. I jak tylko coś ją wystraszy to pędzi do siebie. Na razie nie ma mowy o tym, aby bez smyczy podeszła do człowieka :shake: Ale będziemy nad tym pracować ;) eloise i Domi wpłaciły na psiaki mieleckie po 50 zł, więc jedną wpłatę przeznaczam na Carmen, a drugą dla Ery ;)
  6. TZ nazwał Bonę "psem samonaprowadzającym się na człowieka" - idealnie określa to jej charakter :lol: Bona pojawia się zawsze niewiadomo skąd i przykleja się do nóg. Nie skacze, nie popycha, nie dopomina się o uwagę, po prostu jest. Na każdy przyjazny gest wobec niej odpowiada przytulaniem ;) Po kąpieli zrobiła się niesamowicie mięciutka w dotyku, pluszak, nic tylko przytulać!!! Bona miała dziś płukanie kanaliku oraz RTG. Wet z kliniki, który wykonywał RTG nie podjął się wykonać opisu do zdjęcia. Stwierdził poważny błąd w sztuce, końce kości rozeszły się i "zabliźniły" się tkanką łączną każdy z osobna, są zupełnie luźne i niepowiązane ze sobą, nie ma nawet stawu rzekomego, gwóźdź jest luzem zarośnięty w mięśniach ( teoretycznie - przy silnym uderzeniu w łapę może kaleczyć tkanki od środka).Krótko mówiąc - próba złożenia kości będzie oznaczać operację trudną, bolesną i bez większych szans na powodzenie. Radził skonsultować się jeszcze z ortopedami Z UP w Lublinie (dawna AR). Nakazał obserwować czy uszkodzona łapa nie sprawia Bonie bólu i nie przeszkadza w poruszaniu się, jeśliby pies urażał ją sobie można pomyśleć o amputacji. My będziemy w połowie lipca jechać do Lublina z psem do okulisty więc moglibyśmy zabrać również Bonę (o ile uda się jednego dnia umówić z dwoma specjalistami). Zaczerwienienie na łapce to wg weta otarcie (Bona prawdopodobnie leży na tej łapie). Będziemy to obserwować. Koszty z dzisiaj to: 110 zł (RTG, płukanie kanaliku) + 30 zł dojazd do Stalowej Woli. Przyszła wpłata 300 zł od p.Jerzego z Warszawy ;)
  7. Lenka wygląda na to ma wybiórczą miłość i wybiera sobie ludzi, których obdarza zaufaniem :roll: Ja np. nie mam żadnego problemu z wzięciem ją na ręce. A teściowa dziś próbowała i oberwała za takie poufałości :cool3: W dodatku Lenka piszczy za mną itp. Ostatnio też zaczęła troche grandzić i podejrzewam, że to dlatego, że nie może być zawsze tam gdzie ja :shake: Dzisiaj przeszła samą siebie, bo skoczyła za mną z tarasu :crazyeye: tam jest ze trzy metry wysokości, struchlałam... Nic się oczywiście jej nie stało, zadowolona z machającym ogonem przykleiła mi się do nóg :cool1: ale już na tarasie jej zostawiać nie będę :shake: Zawarczała też na Hanię przy TZie, ale potem jak ja byłam przy dziecku i głaskałam Lenkę to wąchała Hanię i nie zwracała wielkiej uwagi. Zdjęłam jej już kołnierz, rana się ładnie zabliźnia. Mamy już immonodol, więc od jutra Lenka będzie mogła go dostawać. Do tej pory ja jej podawałam leki, ale teraz będą to robić też TZ i teściowa, aby przełamała się również do nich (droga do serca wiedzie przez żołądek, a leki pakuję w pasztet lub parówkę :eviltong:).
  8. [quote name='malawaszka']Negra ostatnio zaakceptowała pewne zmiany - missieek ją dawała do kojca żeby miała jakieś zmiany, zeby była na dworze, żeby nie załatwiała się w domu, ale wróciła niedawno Kobra z adopcji i razem z inną suką dokuczały Negrze :shake: w domu zaszły pewne zmiany i schody, pod którymi Negra się chowała zostały wyburzone więc jej kryjówka zniknęła, missieek spróbowała przywiązać ją do budy i o dziwo Negra zaakceptowała ten stan i teraz mieszka w tej budzie bez uwięzi - nie pcha się do domu - co prawda nie wychodzi pospacerować czy coś, załatwia się pewnie w nocy jak nikt nie widzi, albo jak nikogo nie ma na podwórku, ale nie siedzi już w tej dziurze pod schodami i wygląda na to, ze już jej tam nie ciągnie[/quote] Czyli wygląda na to, że cos jej w tamtym domu nie odpowiadało, że tak wariowała :roll: Eruane chyba nie ma czasu lub jej nie ma na dogo, bo się nie odzywa. Szkoda, bo jestem ciekawa jej zdania na temat postępowania z Negrą.
  9. [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/2566/aa10e.jpg[/IMG] [IMG]http://img512.imageshack.us/img512/3743/aa11.jpg[/IMG]
  10. [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/6697/aa5g.jpg[/IMG] [IMG]http://img218.imageshack.us/img218/7865/aa6x.jpg[/IMG] [IMG]http://img3.imageshack.us/img3/5599/aa7g.jpg[/IMG] [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/828/aa8w.jpg[/IMG] [IMG]http://img91.imageshack.us/img91/4435/aa9.jpg[/IMG]
  11. [IMG]http://img72.imageshack.us/img72/6888/22295505.jpg[/IMG] [IMG]http://img149.imageshack.us/img149/4042/aa1l.jpg[/IMG] [IMG]http://img57.imageshack.us/img57/4922/aa2f.jpg[/IMG] [IMG]http://img199.imageshack.us/img199/7155/aa3jnj.jpg[/IMG] [IMG]http://img230.imageshack.us/img230/2496/aa4w.jpg[/IMG]
  12. Dobrze, że Krówek jest prawie całkowicie głuchy i nie słyszy burz, bo ostatnio codziennie jak nie leje, to przynajmniej kilka razy dziennie grzmi :shake: A tu w przerwie między burzami ;)
  13. Carmen już w ogóle nie brudzi w boksie :multi: [IMG]http://img329.imageshack.us/img329/6595/carr.jpg[/IMG] Z chodzeniem na smyczy jest coraz lepiej :cool3: [URL]http://www.youtube.com/watch?v=dRXfDww9DjU[/URL]
  14. Chodzi sobie Króffcio, ale łapki się już trochę plączą. Nawet już szczekać nie bardzo mu się chce :roll: Ostatnio strasznie dużo śpi. Taki dziadunio juz z niego solidny.
  15. Kasia się dzisiaj ważyła i wyszło 7,55 kg :crazyeye: No nie mogę po prostu, nie wierzę, że nic nie zrzuciła... Tylko, że była ważona na innej wadze niż ostatnio, ale nie wiem czy to ma jakieś znaczenie. Czy ja mam już jej w ogóle nie karmić?? :placz: Ma już książeczkę angielską założoną tak jak prosiła Sabinka i wszystko tam wpisane :roll:
  16. Hehe, ja przypuszczałam, że się w takim kierunku ta miłość Pańci i Misi rozwinie ;) Mam tylko nadzieję, że na szczypaniu w piętę się skończy, Misiaku nie przeginaj :mad:
  17. Bajka została dziś zaszczepiona (kompletem). Koszt 38 zł razem z założeniem książeczki + 1,70 zł przejazd do lecznicy do Janowa Lubelskiego 1/3 kosztów.
  18. Będą zdjęcia, będą. Era coraz śmielsza :loveu:
  19. My tą metodę stosujemy w hoteliku ;) Jakby nie to, to nasz ogród wyglądałby jak wykopaliska :razz:
  20. [QUOTE]Witam, przesyłam obiecane zdjęcia suni:) jak widać Sara miewa się dobrze. U nas w domku już całkiem się zaklimatyzowała i czuje się pewnie na dworze natomiast już jest trochę gorzej. Sara to bardzo przestraszona psinka i bardzo czujna. Zastanawia nas jakie musiała mieć ona przeżycia jak była szczeniakiem, które aż tak głębokie zostawiły na niej ślady... Lubi wychodzić sobie czasem na taki duży parterowy balkonik, ale jednak nie ma to co w domku. Jak tylko może to chodzi krok w krok za trzema osobami w domu: za mną, moja młodszą siostra oraz za mama:) Widać preferuje kobiety a to pewnie dlatego, że najwięcej się nią zajmujemy. Rozpoznaje już wszystkich domowników a jak przyjdzie ktoś obcy to macha wesoło ogonkiem, ale trzyma duży dystans;) Sara to bardzo kochana sunia:) pozdrawiam serdecznie[/QUOTE] Mam zdjęcia, ale umieszczę jutro, bo dzisiaj już padam.
  21. Dostałam informację, że z Rudim wszystko ok i nawet szczeka! :cool3: Tylko kastracja musiała zostać odłożona w czasie.
  22. [B]kika[/B], a Ty skąd wiesz? :cool3::cool3: Jesteśmy w kontakcie z Caven i ustalamy kwestie wizyty przedadopcyjnej :p :cool3:
  23. Bona już zaszczepiona (kompletem) i po kąpieli. Była bardzo grzeczna i bardzo się jej podobało zwłaszcza czesanie :razz: nawet nie drgnęła przy wyczesywaniu filcu (kolejny raz ukłony dla Ulki18 za super grzebień do tego celu). Cała akcja trwała godzinę, ale udało się wyczesać sierść na grzbiecie i nie trzeba będzie strzyc. Po rozmoknięciu udało się usunąć gruzełki z krawędzi uszu oraz dredy z innych części ciała (m.in. podgardla). Bonie się bardzo podobało, chyba odczuła ulgę, że tyle ciężaru zdjęto jej z ciała. Machała co jakiś czas ogonkiem i lizała ręce... Wreszcie można się do niej przytulić bez zatykania nosa :loveu: Na uszkodzonej łapce w okolicy łokcia zauważyliśmy gołą łatkę (sierść odmokła i wyszła) i skóra zaczerwieniona. Wygląda jak jakieś odparzenie/zapalenie skóry. Przy szczepieniu poprosiliśmy weta, aby obejrzał oczka Bony, bo wygląda jakby miała zeza i trochę łzawi :roll: Okazało się, że ma zatkany kanalik nosowo-łzowy i trzeba go przepłukać pod narkozą. Jutro Bona jedzie na RTG do Stalowej Woli, więc za jedną narkozą wypłuczemy kanalik i zrobimy prześwietlenie łapki. Zobaczymy też co z tym zaczerwieniem na łapce. Koszty z dzisiaj to 38 zł (szczepienie + książeczka + badanie oczu) + 1,70 zł dojazd do lecznicy w Janowie Lubelskim 1/3 kosztów.
  24. Nie chciałabym odstraszać potencjalnych zainteresowanych, bo to może być efekt po zabiegu. Lenka ugryzła moją teściową (już trzy razy, ostatnio skaleczyła skórę) i TZa. Potrafi też pogonić inne psy kłapiąc zębami, gdy te chcą ją tylko powąchać. Choć od kilku dni się już jej to nie zdarzyło. Ja przy niej robię wszystko i nigdy nie miałam problemu, jest cudowną pieszczochą. Ostatnio zdejmowałam jej szwy i wycinałam pozlepianą sierść i nawet nie drgnęła. Za mną chodzi krok w krok, słucha się gdy tylko zawołam itp. Inni też mogą ją głaskać i nic się nie dzieje. Dziabnięcia odbywały się w zupełnie innym kontekście. Lenka ma siedzibę w łazience i zareagowała tak, gdy TZ/teściowa sięgali do koszy z praniem (atakowała łydkę, kostkę lub rękę), które stoją obok jej legowiska. Ale nie zawsze tak reagowała. Nie chcę odstraszać, sunia jest naprawdę kochana :loveu:Zobaczymy jak się będzie zachowywać po zdjęciu kołnierza i całkowitym zagojeniu blizny :cool3:
  25. [B]ladymartusia[/B], sądzę, że Roanowi gorąco i szuka ochłody w zimnej ziemi. Dużo psów tak robi. Żeby tego nie robił... trzebaby wymyśleć mu inny sposób chłodzenia się.. może lubi wodę?? :cool3:
×
×
  • Create New...