Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Nie wyrobiliśmy się dziś do weta, mam nadzieję, że jutro się uda. [B]Tymczasem przyszła wpłata 50 zł od Ulki18[/B] ;)
  2. No pewnie, że poznałam, tylko teraz nie mam możliwości czasowych, aby codziennie spisywał wpłaty, robię to co kilka dni ;) Tak więc konto Ery wzbogacone o: [B]50 zł ewatr 50 zł Ulka18 20 zł Murka (bazarek Reno2001)[/B]
  3. Spieszę uspokoić cioteczki, dzisiejsze wieści n.t. Bajki ;) [quote]Witam! Ze schodami lepiej,smakołyk nie pomógł i trzeba było lekko na siłę.Rano nie chciała zejść na dwór a potem nie chciała się w ogóle ruszyć do domu.Wielki pieszczoch i jeszcze większy uparciuch.Ale dziś już sama weszła po schodach ze spacerku.Chciałam spytać kiedy była odpchlana bo coś się zaczyna drapać i boję się ją kąpać żeby nie wystraszyć.W nocy była grzeczna i było czysto.Nie lubi być sama i domaga się ciągłego głaskania.Już zaczyna rozrabiać i gardzi karmą.Pozdrawiamy[/quote]
  4. Już napisalam co Camary :cool3:
  5. No i... [B]szukamy kogoś do wizyty przedadopcyjnej[/B] :multi: Miejscowość Węgrzce na granicy Krakowa (od strony Warszawy). P. Elżbieta trochę martwi się tym drapaniem Klimci, ale miejmy nadzieję, że w domowych warunkach uda się to jakoś opanować. Poprzedni pies p.Eli, collie, był uczulony na wieprzowinę i drapał się tak samo.
  6. U Lenki wszystko ok. Wesoła i strasznie przytulaśna niej dziewczynka. W domu grzeczna, nic już nie zbroiła od tamtego czasu. Czasem tylko cicho płacze (wyje lub popiskuje) gdy zostaje sama. Chciałaby mieć stale towarzystwo i być wszędzie tam gdzie ja. Ale powoli się przyzwyczaja, że samotność nie trwa długo. Nadal największe zaufanie ma do mnie i mnie darzy miłością bezgraniczną, ale inni domownicy i goście mogą łatwo wejść w jej łaski "przez żołądek do serca" ;) Ostatnio poznała pojęcie kanapy :cool3::cool3::cool3:
  7. Jeśli nie ma zagrożenia życia to sterylizację trzeba odłożyć, bo niedawno Bona była szczepiona. Jutro znów płukanie. Bona to śmieszny pies, bo nie ma takiej opcji, że wyjdzie sama z boksu. Jeśli nie ma człowieka, do którego mogłaby się przykleić, to wraca do siebie i mimo otwartych drzwi nie wychodzi. Zakochana jest po uszy w TZie (aż sie zazdrosną robię :eviltong:), jak go tylko zobaczy/usłyszy pędzi mało łap nie pogubi i chodzi za nim krok w krok wpatrzona jak w obrazek. Ja jak ją wołam, to oczywiście wyjdzie z boksu, podejdzie, ale mniej entuzjastycznie. I oczywiście Bona broni człowieka przed innymi psami ;) No bo jeszcze by inny pies jej zjadł Pańcia/Pańcię i co wtedy biedna by zrobiła? Trzeba odstraszyć, niech wiedzą, z kim mają doczynienia :p
  8. Red to bardzo spokojny pies. Ogonek uruchamia się ilekroć się coś do niego powie :cool3: Bardzo lubi głaskanie. Śmieszny jest, bo właściwie cały czas trzyma ogon jak antenę i nie mogę wyczaić jakie ma zamiary wobec innego psa. Jak na razie oczywiście nie okazał agresji, ale dziwnie się przygląda i nie wiem jakie ma zamiary :razz: Co ciekawe pięknie załatwia sie poza boksem, nie oddala się od niego, lubi w nim się wylegiwać nawet jak jest otwarty. Chyba czuje się bezpiecznie, co mnie cieszy. Oczywiście lubi też chodzic za człowiekiem i nadstawiać głowę na miziaki ;) Choć jeszcze trochę niepewnie, jakby nie mógł uwierzyć, że nikt go nie przegania. Opatrunek się na razie trzyma. Mamy pilnować, aby się nie zamoczył, więc jak jest rosa na trawie lub po deszczu to owijam łapkę folią.
  9. W kwestii przyjazdu Brawurki, to myślę, że poczekamy do przyszłego tygodnia. Odwożąc Carmen do Gorzyc do Marleny (prawdopodobnie w środę wieczorem) TZ podjedzie do Mielca i weźmie Brawurkę i suczkę na miejsce Carmen. W tym tygodniu nie mamy za bardzo jak się ruszyć, sobota odpada zupełnie. Na weekendzie przyjeżdża do nas tv i kilka innych spraw nałożyło się na raz i mamy totalny sajgon w tym tygodniu.
  10. Już któryś raz z kolei na moich oczach Carmen się załatwiała w trawce :cool3: Szkoda, że nie na smyczy, ale i tak fajnie, że łapie nawyk załatwiania potrzeb poza miejscem, gdzie mieszka. Z tą łysiejącą łapką jutro chyba podjedziemy do weta, bo nad oczkiem też ma malutką plamkę (nie wiem czy to już było, czy się pojawiło teraz) i boję się czy to przypadkiem nie początek nużycy :roll: lepiej zdiagnozować i stłamsić świństwo w zarodku :cool1:
  11. W przyszłym tygodniu wizyta kontrolna oczek.. Mam nadzieję, że są jakieś pozytywne skutki mojego zakraplania...
  12. [quote name='halcia']Mureczko co u sunieczki ?Osmiela się?Bywa radosniejsza?[/quote] O tak! Dzisiaj z Rufim to takie brykanka odchodziły, że żałowałam, że nie miałam przy sobie aparatu :cool3: Generalnie jest coraz bardziej ufna, coraz mniej się boi, nie ucieka z byle powodu, zdarza się jej nawet czasem podejść do człowieka bez wołania czy smaczka, ot tak po prostu. No i stróż z niej będzie na pewno, bo lubi leżeć jak sfinks i obserwować teren. A głos ma, że ho ho!
  13. Wieści z Bajkowego domu ;) [quote]Witam! Dotarliśmy do domu z przygodą,ponieważ Bajka wymiotowała prawie przed Hru-szowem.Droga dość długa i kręta i stres i wydarzyło się ale koce już uprane.Sunia przestraszyła się ruchliwej dość ulicy i musiałam na rękach wnieść na podwórek i do domu.W domu jest narazie grzeczna ale problem okazał się ze schodami.Częściowo ją wniosłam,dalej jakoś poszło i teraz nie możemy zejść żeby poznać podwórko.Ale już ogonek "chodzi" wesoło i przy miziakach się uśmiecha i przybiega na wołanie.Jest czujna na odgłosy zza okna i zaczyna wyglądać na balkon.Jednak najlepiej leży się w kuchni na chłodnej podłodze.Mamie bardzo się spodobała.Pozdrawiamy.[/quote]
  14. [B]Bajka pojechała!!![/B] I... zostaje Bajką :p Mama p.Dorotki stwierdziła, że to bardzo ładne i oryginalne imię i nie trzeba go zmieniać.
  15. Wokół Klimci też się robi ruch :cool3: Dzisiaj dzwoniła bardzo zainteresowana Pani z Krakowa. Ma porozmawiać z mężem i się odezwać ;)
  16. Imię już wybrane :p ale zdradzę jak już Bajka pojedzie, co by nie zapeszyć :cool3:
  17. Przepraszam, że tak późno, ale ostatnio nie wyrabiam :oops: Red ma złamaną łapę. Jest to stare złamanie, które się zrosło i znów złamało :-( Na razie łapa została tylko usztywniona i zobaczymy za miesiąc jaki jest tego efekt. Jak się sama nie zrośnie, będzie drutowanie. Poza tym chyba wszystko ok, ale mamy obserwować Reda, czy np. nie ma krwi w moczu, kale itp. co sugerowałoby obrażenia wewnętrzne. Zapodałam mu już kropelki na pchły/kleszcze. Red został oceniony na ok. 3-4 lata. Koszty na dzisiaj to 100 zł (RTG + usztywnienie łapy) + 30 zł przejazd do Lublina 1/2 kosztów (Red załapał się na transport z innym psem, który jechał do ortopedy). Aha, doba Reda to 8 zł... Bo przecież mamy jeszcze zapasy zamojskiej karmy ;) [IMG]http://img195.imageshack.us/img195/9972/redeek.jpg[/IMG] [IMG]http://img200.imageshack.us/img200/8566/red1s.jpg[/IMG] [IMG]http://img142.imageshack.us/img142/1273/red2r.jpg[/IMG] [IMG]http://img268.imageshack.us/img268/7545/red3n.jpg[/IMG] [IMG]http://img269.imageshack.us/img269/2007/red4.jpg[/IMG]
  18. Rufi dostał prezent od Malibo57 :loveu: Te większe zabawki są dla niego ;)
  19. Stanęło na przyszłym czwartku, choć klarował się transport bliżej weekendu (odwołany z różnych względów, m.in. z mojego gapiostwa...). Jestem w stałym kontakcie z p.Zbigniewem i mam coraz większą pewność, że Carmen trafi do odpowiedniego domu. P.Zbigniew chce koniecznie wesprzeć psy hotelikowe ;) Gdyby coś nie wyszło z transportem w przyszłym tygodniu, to 24-ego mamy w rezerwie transport do samego Białegostoku :D
  20. Wszystko wywróciło się do góry nogami... Okazało się, że zdjęcie RTG ze Stalowej Woli było prześwietlone i źle oddawało faktyczny stan łapy. W rzeczywistości kawałki kości znajdują się niedaleko od siebie, tylko gwóźdź przeszedł przez kość na wylot i zniszczył staw. Podobno to częste i typowe i ortopedzy z Lublina podejmują się to złożyć z powrotem. Problem pojawił się natomiast gdzie indziej. Jak się okazało Bona ma początki ropomacicza: zakażenie dróg rodnych. I musi się tego pozbyć do czasu operacji. Miała dziś płukanie macicy i pochwy, w czwartek musi mieć ten zabieg powtórzony. I jak wszystko dobrze pójdzie to za jakiś miesiąc będzie mogła mieć operację łapy. Nie jest pocieszający również fakt, że o ile nasze zabiegi w hoteliku Bona znosi z anielską cierpliwością, o tyle obcych ludzi w klinice Bona chciała zjeść... I nieważne było czy ktoś przy niej akurat coś robi... Musiał TZ być przy niej, dopiero wtedy sie uspokajała. No wierzyć mi się nie chce, że to misiostwo mogłoby pokazać zęby na kogokolwiek, ale TZ widział na własne oczy jak kłapała zębami... A w klinice będzie musiała spędzić rekonwalescencję po operacji łapy... Bona dostała dzisiaj od Malibo57 paczuszkę na spółkę z Rufim ;) Karma dietetyczna i mniejsze zabawki dla Bony, a większe zabawki dla Rufiego :cool3:
  21. [B]To szukamy transportu do Białegostoku lub Warszawy[/B] (p.Zbigniew może podjechać do stolicy po sunię) :razz: Jak nic nie znajdziemy wcześniej, to Marlena:) jedzie w przyszły czwartek do stolicy :cool3:
  22. [B]Ulka[/B], umieść proszę te suczki w tym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f97/poszukiwana-mala-paroletnia-suczka-akceptujaca-koty-141545/[/URL] Już przesłałam Pani linka i pewnie tam zagląda. Klementynka jest jednak trochę za duża. Przesłałam Pani kandydaturę Lenki.
  23. [quote name='Reno2001'][SIZE=3][COLOR=navy][B]LORI, jesteś już pierwszy w kolejce do Murki :crazyeye::multi:!!![/B][/COLOR][/SIZE] Nie wiem, który pies musi dom znaleźc, aby nasz olbrzym opuścił schronisko, ale jakby nie było, ten dzień jest co raz bliżej!!!!!![/quote] Czekamy na wizytę przedadopcyjną Rudki... jeśli wypadnie ok, Rudzia pojedzie do domku i zwolni się miejsce dla Loriego ;)
  24. Aha, Hrabia to pies średni czyli koszt 10zł/doba ;)
×
×
  • Create New...