Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Jaruś przekazany :) TZ mówił, że Jarus grzecznie poszedł z Pańcią :) Trzymamy kciuki za aklimatyzację i czekamy na wieści :)
  2. Nutka po weekendzie będzie mieć sterylkę :)
  3. Troszkę się otworzył (np. bierze jedzonko z ręki, wychodzi z budy), ale w jego przypadku nie oczekujemy cudów, praca z nim jest o tyle trudniejsza, że musimy czekać na jego ruch i dobrą wolę, bo póki sam nie podejdzie do mnie to nie zaryzukuję sięgnięcia mu do obroży i zapięcia go na smycz czy pogłaskania (choć przy karmieniu daje już pogłasiać morduchnę), łebek ma jak wiaderko, a mi ręce się jeszcze przydadzą ;) Wiem, że banerek nie działa, spróbuję to dziś poprawić, bo mi wciąż ucieka...
  4. Skończyło się na tym, że TZ pojechał osobówką :) Jelena, nie zamartwiaj się jak Jaruś nie będzie nic jadł i pił na początku nawet przez kilka dni - u nas było to samo i generalnie po zmianie miejsca tak zawsze reaguje. On jest co nieco upasiony więc nic mu nie będzie ;) Z tym strachem do mężczyzn to jest tak, że na początku było wszystko w miarę ok choć do mnie Jaruś miał więcej zaufania zawsze, TZ wnosił go i wynosił z boksu gdy jeszcze Jaruś nie umiał chodzić na smyczy i Jaruś nie protestował. Podejrzewamy, że ten paniczny strach wziął się z jednego wydarzenia. Kiedyś TZ nie miał smyczy przy sobie a musiał szybko "zgarnąć" psy. I złapał Jarusia za obrożę, chciał go pociągnąć, Jaruś się wystraszył i dziabnął. Skończyło się na tym, że TZ musiał go nieść do boksu trzymając go za kark i tego pewnie się Jaruś wystraszył. On jest baaardzo wrażliwy i pamiętliwy. Mnie też kiedyś Jaruś upitolił w stopę, ale to była moja wina. Mam nadzieję, że z TZem Jeleny nie będzie takich problemów. Oby. A tutaj Jaruś czeka na spacerek, wykąpny i wyczesany :) [IMG]http://i39.tinypic.com/2cp5b9v.jpg[/IMG] Tuż przed zapakowaniem do samochodu: [IMG]http://i44.tinypic.com/o5ukk3.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/w7j701.jpg[/IMG]
  5. Dziisaj cały dzień wiszę na telefonie. Dzwonił pan z Lęborka w sprawie Karmelki, popytał trochę i powiedział, że jakby co to jeszcze zadzwoni. Dzwoniła też ta pani z Warszawy co dzwoniła przed świętami. Ona ma już suczkę z Fundacji Maja (ktoś kojarzy kogoś z dogo z tej Fundacji??) i pytała czy to wystarczy za wizytę przedadopcyjną. Jeszcze nie jest do końca zdecydowana (ma dzwonić jak się zdecyduje na 100%). Jedyne co mnie martwi to ta suczka, ale jeśli jest uległa to dogadają się z Karmelką.
  6. Hehe, bico pisałyśmy jednocześnie :)
  7. Haluś ma doooomeeeeek!!! Przyjeżdżają po niego w piatek :) Cała rodzinka bardzo przejęta i bardzo poważnie podchodzaca do sprawy. bico napisze potem jeszcze coś od siebie :) Dzwoniła też dzisiaj do mnie ta pani spod Chełma, co to chciała psa do pilnowania, bo czekała na wizytę, a LucySxy nie miała kiedy podjechać. Zapewniała mnie, że pies będzie w domu, że taki szlachetny pies nie może być na podwórku. Próbowałam "odstraszyć" ją kosztami adopcji (opłata adopcyjna, koszty dowozu), ale nie udało mi się, a to już dobrze świadczy :) Miła pani (wcześniej rozmawiał z nią TZ), tylko trochę gwarą zaciąga :) W każdym razie LucySxy obiecała w tym tygodniu zrobić wizytę, to bardzo blisko niej więc nie będzie problemu z kontrolowaniem domku co jakiś czas. Jak wszystko wyjdzie ok, to pani jest skłonna adoptować Nero, bo też go brała pod uwagę :) Jemu to nawet by pasowało, bo to jest dom z ogrodem i miałby gdzie pobiegać. Tylko jeszcze go dla pewności musielibyśmy na koty przetestować, bo jak pamiętam nie reagował specjlanie, ale musimy się upewnić, że będzie ok.
  8. Rozmawiałam dziś z dziubakk, jest naprawdę bardzo roztrzęsiona :( Powiedziała, że Pilsner jako sznaucerek ma włos, który nie uczula. Córeczka dziubakk ma od dłuższego już czasu objawy alergii (uciążliwy katar) i dopiero 3 miesięca temu lekarz zasugerował alergię. Test wskazał psią sierść :( test ma być jeszcze powtórzony dla pewności. Puma jest teraz ostrzyżona na krótko i jak dziewczynka jest w domu to Puma przebywa u mamy dziubakk. dziubakk chce płacić za karmę dla Pumy (je tylko i wyłącznie porcje rosołowe - tzw. korpusy - u nas psiaki też to jedzą - gotowane z ryżem), nawet jakby miała u nas zostać do końca swoich dni (taka była jej prośba i pytanie, ale jest to niestety nierealne, więc ustaliłyśmy, że będziemy szukać Pumci domu). Sunia podobno niewiele się zmieniła odkąd od nas wyjechała, nadal jest płochliwcem i najlepiej czuje się w ogrodzie. W domu przeważnie leży na swoim posłaniu. Dla takiego psiaka ciężko bedzie znaleźć dom, w dodatku że sunia nie jest młoda :( Plan jest taki, że jutro nada ranem dziubakk dowiezie Pumę do Łodzi, skąd Reno przywiezie ją do Mielca, a tam już my ją przejmiemy przywożąc jednocześnie Brawurkę. Brawurka przenocuje w schronisku, jej nic nie będzie, a Pumci mogłoby pęknąć serce gdyby miała czekać na nasz przyjazd do piątku w schronisku lub hoteliku w Brzyścu...
  9. Najpierw musimy nauczyć się chodzić w miarę na smyczy i na smyczy załatwiać potrzeby, bo w takiej formie będziemy długi czas wychodzić z domu (o wypuszczeniu luzem i powrocie do domu na pewno nie będzie mowy na początku). Nam to ułatwi życie i dla suni nie będzie szokiem po zmianie miejsca. Górka załatwiała się już na spacerach na początku jak chodziliśmy na smyczy i ogólnie ładnie trzyma czystość, więc nie powinno być z tym większych problemów. Niech tylko się nieco przyzwyczai do bycia "na sznurku", bo na razie nie bardzo się jej podoba takie ograniczenie i więcej czasu spędzamy na głasianiu się i tłumaczeniu, że jest śliczna, kochana i że nie musi się niczego bać i że musi się przyzwyczaić do smyczy niż na przemieszczaniu się ;) Przy okazji oddziczania Górki oswajamy też Loriego, naszego największego i najbardziej przerażonego lokatora :) Wychodzimy przed jego boks i się głasiamy i sobie gadamy, a Lori wychodzi do krat i się przygląda temu widowisku :)
  10. Problem Rufika w tkwi w tym, że on czasem bez złych intencji potrafi dorosłemu zrobić krzywdę, a co dopiero dziecku ;) Jak kiedyś zakrapiałam go kroplami na kark, to mi tak przyłożył pyskiem w nogę, że mnie przez kilka dni bolała :)
  11. Dostałam krótkie info z domku Bezy i Sary/Loli, zawsze to coś :) [QUOTE]Witam, u bezy wszystko gra.Z Lolą się dogadały i polubiły.Śpią czasem razem.Bardzo integruje je wspólne szczekanie(szczególnie na strażnika)[/QUOTE]
  12. Spokojnie, Tysiek ma swoją wierną wielbicielkę, która niedługo go odwiedzi :) Poza tym okazało się, że Tytus bardzo lubi bawić się z innymi psami i ożywia się przy nich niesamowicie :)
  13. Ja też dostałam maila w sprawie Filonka, całkiem konkretnego :)
  14. Jeszcze kilka dni :) A wiecie co... Od rana u nas padało, ale nie aż tak strasznie, po prostu gdzieniegdzie są kałuże i jest wilgotno. Jak poszłam zamknąć Brawurkę i Rufcia to mnie zatkało. Nie poznalibyście Brawurki! Nie wiem jak ona tego dokonała, ale była dosłownie cała szara w brudne łaty. Czasem była brudna, ale tak upapranej to jej jeszcze nie widziałam! Musiała się chyba tarzać z Rufikiem w błocie. Nie byłona niej śladu białej plamki :) Nie wiem też zupełnie jak to się dzieje, że potem ten cały brud z niej sam znika.
  15. Pani się niestety nie odezwała ;( Przynajmniej pocieszenie jest, że w końcu ktoś się Łatkiem zainteresował... Łatuś został w sobotę zaszczepiony na wściekliznę, poprzedniego szczepienia upłynął już termin ważności.
  16. Górka już bierze smaczki na smyczy :) Czyli, że pierwsze lody przełamane :)
  17. Hehe, ja też jak miałam 18 lat to mówiłam, że nigdy chłopa i dziecków, że to nie dla mnie... Ale... nie da się :evil_lol: to chyba każda miłośniczka zwierząt tak ma :razz: Dziecków nie lubiłam do czasu jak się urodziła nasza Hania :p Nigdy nie lubiłam planować, bo wszystko i tak się inaczej układa :evil_lol: Melisa ma obwód szyi ok. 29 cm ;) Melisa została w sobotę zaszczepiona na wirusówki :)
  18. Ale fajne fotki :) [B]c4toosi4[/B] dziękujemy, że o nas pamiętasz :)
  19. Spokojnie możemy przyjąć psiaka na miejsce Jarusia :) Jedzie Brawurka, więc się nam trochę rozluźni i w razie czego Pumcię wciśniemy.
  20. [B]dziubakk napisała do mnie, że musi oddać Pumę!!![/B] :( Jej córka 6letnia okazało się, że ma alergię na psią sierść... My możemy Pumcię przyjąć w każdej chwili, kwestia tylko transportu...
  21. U nas była suczka Blacky Blue z zespołem Cushinga: http://www.dogomania.pl/threads/111936-Malutka-Blacky-Blue-pojechaA-a-do-domku-do-Niemiec/page27 U niej na początku (w schronisku w Mielcu) stwierdzono niedoczynność tarczycy. Najpierw zrobimy Filonkowi cukier i zobaczymy co wyjdzie.
  22. No niestety psiowóz nam odmówił posłuszeństwa :( Czasem tak ma: nie chce zapalić i już. Dziś w dodatku wysiadł akumulator. Jutro jak nie odpali to będziemy próbowali na zaciąg. W najgorszym razie TZ pojedzie osobówką (tą z hamulcami ;) ). Z Jarusiem mieliśmy wczoraj trochę przygód. Planowałam go zgarnąć do domu po wieczornym spacerze, wykąpać i przenocować w łazience. I pewnie wszystko poszłoby wg tego planu gdyby nie to, że pod koniec wybiegu "tury" Jarusia Hania nie pozwoliła mi się ruszyć od siebie (po raz pierwszy malowała farbkami) i poszedł TZ. Poczekał aż Jaruś wejdzie do boksu i tam wziął go na ręce, aby przynieść do domu. Po wyjściu z boksu Jaruś wpadł w panikę, pogryzł TZa po rękach i twarzy aż musiał go puścić. I zniknął w ogrodzie. Szukałam go z latarką prawie trzy godziny, nie dał do siebie podejść. W końcu mi się udało, zapięłam go na smycz i przyprowadziłam do domu. Kąpałam go o 1.30 w nocy :) na wszelki wypadek założyłam mu ortalionowy "namordnik", ale Jaruś był bardzo spokojny w kąpieli, przytulił się do mojej nogi i tak się kąpaliśmy. Troszkę zaczął się niecierpliwić pod koniec, bo wciąż wynajdywałam niedokładnie spłukane fragmenty sierści (ma on to futro!), ale nie wyrywał się, ani nie próbował gryźć. Dzielnie zniósł również czesanie. Dzisiaj rano wyszłam z nim na spacerek na smyczy (żeby się nie utaplał w błocie, bo u nas dziś od rana pada), ładnie się załatwił. Ogólnie jest lepiej niż ostatnio po zmianie miejsca. Najgorsze jest to, że Jaruś nie ostrzega przed gryzieniem (nie warczy), po prostu trzeba uważać. Myślę, że się boi mężczyzn (jest bardzo wrażliwy - doświadczenia schroniskowe lub wcześniejsze), bo mi pozwala niemal na wszystko, mogę go wziąść na ręce itp. dzisiaj dopasowywałam mu obrożę, żeby jej nie zdołał zdjąć i żeby się nie udusił :) A jaki jest teraz puchaty! Zrobiłam mu fotkę dzisiaj, to Wam potem pokażę :)
  23. Ciotki trzymać kciuki! Jutro o 10.00 wizyta przedadopcyjna w domku Halusiowym w Lublinie, którą przeprowadzi kochana bico :) Myślę, że Haluś znalazł wreszcie swoje miejsce na ziemi :)
  24. [B]ROZLICZENIE Z OSTATNICH TRZECH BAZARKÓW NA WYBIEG DLA LORKA MADE IN MURKA[/B] Wg regulaminu umieszczam wszystko na wątku Lorka i znów mam prośbę do Reno... nie wiem czy da radę to pomieścić w pierwszym poście... może jakoś zmniejszyć trzcionkę? "Buty i ubrania rozmiarów wszelkich..." ick 4 zł sambel 15 zł rodzice 8 zł agusiazet 21 zł EVA2406 20 zł [B]Razem: 68 zł [/B] "ciuszki dla niemowląt..." edytka00 18 zł _Aga_ 10 zł [B] Razem 28 zł[/B] Ciuszki dla maluszków i dorosłych i inne rzeczy ick 5 zł grzenka 10 zł rodzice 8 zł jogi 10 zł _Aga_ 5 zł Archie34 6 zł + 1 zł nadwyżki xmatrix 30 zł [B] Razem: 75 zł [COLOR=Red]RAZEM: 171 zł :D[/COLOR] [/B]
×
×
  • Create New...