Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Mam wrażenie, że się Farcik w końcu trochę zaokrągla :) [IMG]http://images37.fotosik.pl/2103/76947a239007cf35.jpg[/IMG] Ogłoszenia mogą być na nas, jakby się ktoś sensowny zgłosił to i tak się z Wami będę kontaktować.
  2. Wg mnie może być Pucek, takie swojskie-wiejskie imię dla wiejskiego kundelka :) Psiak jest u weta w lecznicy, jutro go odbieramy. Został tam ulokowany na wypadek gdyby miał na sobie coś zaraźliwego (przydało się, bo miał świerzba w uszach), został też odrobaczony, odpchlony, jutro wet go zaczczepi. Ogólnie Pucek (?) czuje się dobrze i poza świerzbem i lekkim stanem zapalnym w uszach wygląda na zdrowego.
  3. Rozliczenie Gacusia: [B]Stan konta na 23 maj wynosił +1305,40 zł Wpłaty:[/B] +60 zł p.Czesława +30 zł p.Anna [B]Razem: +1395,40 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -300 zł hotelowanie -127 zł analiza krwi -10 zł przejazd do lecznicy -6 zł Fiprex [B]Razem: -443 zł[/B] +1395,40 zł - 443 zł = +952,40 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 22 czerwiec wynosi +952,40 zł.[/B][/COLOR]
  4. Z Daisy jest źle... Załamały się parametry nerkowe, wyniki krwi są bardzo kiepskie... sunia umiera :(
  5. Jest dom zainteresowany Szakim - trzymajcie kciuki!
  6. [quote name='agat21']Zaraz poprawię, zamieszania nie będzie, a mój nick to agat21 w odróżnieniu od agaty51 :evil_lol:[/QUOTE] Jejku faktycznie się nie przyjrzałam. Dobrze, że zwróciłaś uwagę, bo zawsze pisałabym 51 :)
  7. To niestety fakt, że te powtarzające się ataki nie rokują dobrze. Ale z drugiej strony nasz wet i tak jest pełen podziwu, że Liza się tak dobrze trzyma. Trzeba więc mieć nadzieję, że będzie dobrze. Tola, wystawić rachunek na 200 zł czy tyle ile kosztowały leki (163 zł)?
  8. Może trochę zamieszania wprowadzę w rozliczeniach, ale pierwsze odrobaczenie Agatki wyniosło w końcu 25 zł, a nie 30 zł (jak podałam na początku agat51), bo okazało się, że robale to nie włosogłówka tylko tęgoryjec i wet skrócił o jeden dzień odrobaczanie.
  9. Helcia ma się wyśmienicie. Wczoraj usłyszałam rozmowę u sąsiadki: przyjechał ktoś w gości i stoją pod siatką, Helka dziamie przy siatce (to akurat robi dość dobrze :) ), a nowoprzybyła pani mówi: "To jest pies?? To chyba hiena!". Nie wiem czy ta pani na serio mówiła o tej hienie czy tak tylko, ale długo się przypatrywała suni :) Może ją ogłaszać jako egzotyczna hiena :) Nawet by pasowała, że to taki dziki pies :)
  10. Jeszcze jedna fotka: [IMG]http://images45.fotosik.pl/1858/56dfbc726bdf0d93.jpg[/IMG]
  11. Farcik wczoraj zaliczył pranko :) Dwa razy solidnie go myliśmy i spłukiwaliśmy i jeszcze trochę podśmierduje, ale różnica jest spora. Potem musieliśmy sami się kilka razy myć, żeby zmyć z siebie smrodek... Sporo sierści wylazło w kąpieli z Farcika, to chyba ta posklejana. Na grzbiecie zrobiła się mu łysawa pręga, ale skóra jest zdrowa i nie wygląda to na jakąś chorobę. Powinno zarosnąć. W kąpieli Farcik był grzeczny, nie miał też żadnych oporów przed wejściem do domu. Natomiast panicznie bał się strumienia wody i prysznica. Ani razu nie kłapnął, nie warknął mimo, że trochę się musieliśmy z nim mocować, musiałam użyć TZa, aby łazienka nie nadawała się potem do remontu :) Nie używaliśmy kagańca, Farcik się po prostu okropnie wyrywał. Widać było w nim ogromny lęk przed polewaniem... Nie wiem czy wizualnie coś się po kąpieli zmieniło, ale wrzucam fotki :) [IMG]http://images39.fotosik.pl/2077/329a4281b5bab007.jpg[/IMG] Tutaj przerzedzenie na grzbiecie: [IMG]http://images35.fotosik.pl/1946/f80b32bc0364065d.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/701/58cd4c87c9345bd0.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/2077/12314d264a88c82c.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/733/c5741b8a7723ff17.jpg[/IMG]
  12. Gacuś miał w poniedziałek pobraną krew, w czwartek były wyniki. Wet mówi, że nie ma się tam do czego przyczepić i nic nie wskazuje na jakieś dolegliwości Gacka. Żeby całkowicie wykluczyć zespół Cushinga można jeszcze wysłać mocz do specjalistycznej analizy. Ale nie wiem czy jest to konieczne. Póki co problem z siusianiem Gacka zlikwidowaliśmy poprzez częstsze wychodzenie Jegomościa na ogród. Analiza krwi kosztowała 127 zł: [URL]http://images45.fotosik.pl/1858/de027f2d14034048gen.jpg[/URL]
  13. Liza czuje się dobrze, wróciła już prawie całkowicie do normalności. Ataków nie ma. Wczoraj wet na wszelki wypadek zostawił wenflon, ale chyba nie będzie na razie potrzebny. W nocy budziła mnie szczekaniem, dwa razy musiałam uzupełniać jej wodę, tak bardzo chciało się jej pić. To fotki z wczorajszego wieczoru z lecznicy, Liza w końcu zmęczyła się chodzeniem i się położyła: Tu jest opis tego, co Liza dostała w lecznicy: http://images36.fotosik.pl/516/bd169d76e90c270egen.jpg Tam wet dopisał "Vetbutal", bo nie miał tego leku wpisanego w komputer (to jest coś jak Luminal w zastrzyku). Cała wizyta kosztowała 142 zł + 21 zł antybiotyk w tabletkach do podawania przez kolejne dni: http://images45.fotosik.pl/1858/de027f2d14034048gen.jpg Do tego dojazdy do lecznicy 20 zł (zawiezienie i potem odbiór).
  14. No naprawdę ten maluszek rośnie jak na drożdżach. Z dnia na dzień jest jakby coraz większy :) Agatka grzeczna sunia, ładnie załatwia sprawy na ogrodzie, nic nie niszczy. Na smyczy chodzi bardzo ładnie. Ona nawet bez smyczy chodzi przy nodze. Okropna z niej przylepka, jak przechodzę przez bramę na teren boksów to płacze pod bramą. Nie chce w ogóle sama spacerować. Albo siedzi pod bramą albo pod drzwiami domu. A jak ktoś jest na ogrodzie to całkiem inna sprawa. Poszczekać sobie lubi, jak to wszystkie takie kochane małe pieski emerytkowe :) Kupiłam już tabletkę na odrobaczenie dla maluszka (wypada w piątek), bo nie wiem czy będę w lecznicy przez ten czas. Mam ją rozpuścić w strzykawce i podawać małemu przez 3 dni. Wet powiedział, że w przypadku kiedy mama miała takie robale to lepiej szczeniakowi podać taki specyfik (Panacur) niż to co mam i podaję standardowo (Dehinel Plus). Panacur kosztował 8 zł; rachunek ma datę poniedziałkową, ale to dlatego, że wet wystawiał go w sobotę późnym wieczorem i miał już zamknięty dzień w kasie rachunkowej: [URL]http://images45.fotosik.pl/1858/de027f2d14034048gen.jpg[/URL]
  15. Przywiozłam Lizę ok. 22.00 z lecznicy. Jej stan wydaje się stabilny, ataki wyciszyły się (u weta był jeszcze jeden w między czasie), co dalej, czas pokaże. Liza jest kontaktowa, chodzi, pije, je. Tylko jest trochę "naćpana", chodzi jak pijana, często zatacza koła. Generalnie powinna spać po tym co dostała, ale jakoś nie ma na to ochoty. Przez kilka dni będzie dostawać zwiększoną dawkę Luminalu. Wet powiedział, że to co się dzieje z Lizą nie rokuje dobrze i że trzeba się liczyć z tym, że z którejś serii ataków Liza się już nie podniesie... Jutro ogarnę sprawy finansowe i wrzucę fotki (coś tam udało mi się zrobić w lecznicy).
  16. Liza miała dalsze ataki, wczoraj jeszcze o północy, prawdopodobnie w nocy, dzisiaj rano poszła kolejna seria. Rano na ogrodzie musiałam ją wyciągać z jamy w ziemi pod stodołą, szukaliśmy jej 1,5 godziny. Miała zmrużone nieobecne oczy, musiałam się po nią wczołgiwać pod stodołę i nieść ją na rękach. Drżała, okryłam ją kocem, przemyłam z grubsza, zawinęłam w ręcznik i zapakowałam do samochodu. OK. 11.00 zostawiłam ją w lecznicy. Wet powiedział, że nie wygląda to dobrze i że może być różnie. W lecznicy po sterydzie podanym dożylnie (Solu Medrol - wg tego co zalecił dr z Lublina) nastąpiła poprawa, Liza poczuła się lepiej i miałam już po sunię jechać, ale wet po chwili zadzwonił, że nastąpił bardzo mocny atak, Liza zaczęła się prężyć... musiał ją wprowadzić w śpiączkę farmakologiczną. Czekam teraz na telefon od weta czy mam po sunię przyjechać i kiedy.
  17. Wczoraj burza przerwała mi wrzucanie zdjęć, oto reszta :) Imć Pan Klusek :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1935/314367969ae91358.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/732/f349e5fdba9564f1.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/732/5a70785a0af42363.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/732/6f4245c7ab0449f4.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1945/64e33585aa099c86.jpg[/IMG] Na razie ulokowaliśmy małego w klatce, żeby miał ograniczone możliwości wypełznięcia z legowiska. Agatka może sobie wchodzić i wychodzić kiedy chce. Na razie towarzystwo zostanie w domu, niech maluch nabiera odporności. Za tydzień będzie odrobaczony (i chyba suni też podamy drugą dawkę, ale to dopytam weta).
  18. [IMG]http://images46.fotosik.pl/2092/5ee94a6a13d59a89.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1857/5149db715096c552.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/2076/050aee3d98a4a84c.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/1990/86e0cb6df0eecbef.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/1935/453b2a8fb1f5e8bb.jpg[/IMG]
  19. Proszę bardzo, dzisiejsze foteczki :) [IMG]http://images37.fotosik.pl/2099/a28053d88a1fa3c1.jpg[/IMG] [IMG]http://images47.fotosik.pl/1857/84ad180a37d28a0d.jpg[/IMG] [IMG]http://images45.fotosik.pl/1857/eedce0715078d166.jpg[/IMG] [IMG]http://images42.fotosik.pl/904/18ecdd0462e1d41a.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/732/c6b56df3fbe0247e.jpg[/IMG]
  20. Liza niestety miała dziś znów ataki; jeden niewielki ok. 14.00. drugi bardzo silny po 18.00. Mam nadzieję, że to efekt aury, bo duchota potworna i zbliżające się burze... Ale mimo wszystko nastawiam się na działanie w razie gdyby wystąpiły kolejne ataki. Przy sprowadzaniu Lizy do domu po drugim ataku (Liza była wówczas na ogrodzie, po wszystkim była potwornie skołowana) zauważyłam zgrubienie na karku, łysinkę (blizna chyba) i małą ranę. Przemyłam to wodą utlenioną, ale nie pachnie to za ładnie (coś jak ropa), jak na moje oko to jest jakaś torbiel/ropniak. Uzgodniłam z Tolą, że jutro podjadę do weta, żeby to obejrzał:
  21. No to niefajnie, że taki incydent ma na koncie. To pewna informacja? Czy wiadomo jak poważny był ten atak? Trochę mi to nie pasuje, że po czymś takim ludzie wywożą go i puszczają luzem... A ja mam nieodparte wrażenie, że ktoś go oblał albo wrzucił do szamba. Ten jego smród jest charakterystyczny, sierść posklejana, tłusta, miejscami łysiejąca. Jeśli chodzi o koty, to Farcik z naszymi nie miał do czynienia. Możemy mu koty pokazać, ale to będzie mało miarodajne, bo byłby na smyczy, może w kagańcu, do bezpośredniej konfrontacji go nie dopuścimy jeszcze (nie znamy jego możliwości i nie chcemy ryzykować naszych miauczących futerek). Póki co parę fotek Farcika na wolności; to jeszcze przed kąpielą. [IMG]http://images39.fotosik.pl/2076/e8a725fd41fb6172.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2078/9e0857df9737c20a.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/1871/fd1d250c92936b7a.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/2084/6915a90064c22a41.jpg[/IMG] [IMG]http://images38.fotosik.pl/2084/b51c011fa2a03a6f.jpg[/IMG] Trochę trudno mi uwierzyć w ten atak na dziecko (choć kto wie, może jeszcze Farcik pokaże swoje prawdziwe ja), może skoczył po prostu? Bo to skakanie to u niego typowe. Dzisiaj przetestowaliśmy jak reaguje na obcych wchodzących na jego teren, robotnik został trochę obmamlany i obskakany z radości i tyle. Potem Farcik leżał obok pracującego chłodząc się w świeżo skopanej ziemi.
  22. Potwierdzam wpłynięcie kwoty 200 zł na hotelowanie Marka, niewidomego ONka :)
  23. Jeśli chodzi o badania i wyniki, to krew jest ok, echo serca pokazało, że serce Bugusia też jest ok, ale ze względu na to, że ma obecnie leki kardiologiczne i po nich ustąpił kaszel, to dr je zostawił. Być może, że coś tam się w tym sercu jednak działo i się po lekach "naprawiło". RTG wykazało chroniczne zapalenie oskrzeli, ale w sumie nie wiadomo czy ono jest obecnie aktywne (krew nie wykazała leukocytozy) czy pozostałości po czymś co kiedyś Buguś przechorował. Potwierdził się problem z kręgosłupem niestety. Analiza krwi: [URL]http://images40.fotosik.pl/2082/f4a138b7968d7964.jpg[/URL] Jeszcze krew oraz echo serca: [URL]http://images50.fotosik.pl/1989/f818e58b5c811c4cgen.jpg[/URL] Opis zdjęć RTG: [URL]http://images36.fotosik.pl/514/f2c047b427f463fcgen.jpg[/URL] Faktura za RTG, 3 zdjęcia (90 zł): [URL]http://images41.fotosik.pl/2077/9177d3f509487c91.jpg[/URL] Faktura za badanie krwi i echo serca (na fakturze jest 240 zł, ale to na spółkę z Lolą, czyli wychodzi po 120 zł): [URL]http://images36.fotosik.pl/514/ba95429128a0a6cc.jpg[/URL] Bugi ma zapisany antybiotyk (Unidox), który musiałam wykupić, to na spółkę z Lolką (całość jest 24, 40, czyli wychodzi po 12,20 zł): [URL]http://images35.fotosik.pl/1944/f34ac2e8b1299a70gen.jpg[/URL] Jeszcze drobne leki zakupione wcześniej, ale jeszcze ich nie rozpisałam więc jeden Theovent będzie dla Bugiego, bo ma zalecony przed dr: 3,20 zł (Furosemid), 4,30 zł (Theovent): [URL]http://images48.fotosik.pl/731/42e9907ec9f4205egen.jpg[/URL] Podróż wyniosła 90 zł do podziału z Lolką, więc wychodzi po 45 zł. Buguś ma takie leki obecnie zalecone: 1. Onsior (lek przeciwbólowy i przeciwzapalny w związku z kręgosłupem) - jest dość drogi, ale na razie mam na stanie 2. Unidox przez 14 dni (wykupiłam) 3. Furosemid (jest zapas) 4. Enarenal (jest zapas) 5. Theovent (wykupiłam)
  24. Po wszystkich badaniach (krew, 2 x echo serca, 3 x RTG) należy się odrobina relaxu :) [IMG]http://images50.fotosik.pl/1989/ebbe3c42604c481c.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/699/e0de26f581598302.jpg[/IMG] Ooo, piesek po drugiej stronie ulicy :) [IMG]http://images45.fotosik.pl/1856/bcf3eea0b9dbe440.jpg[/IMG]
  25. Parę fotek z wczorajszej wyprawy do Lublina; Buguś po wszystkim sam się chciał wgramolić do bagażnika, ale chyba mu się podobało ogólnie, bo jak go w domu wypuściłam na ogród, to zaraz zaglądał z powrotem do samochodu :) Ogólnie nie było źle, ale kaganiec musieliśmy stosować do każdego badania, bo Buguś czasami pokazywał niezadowolenie, zwłaszcza jakiś czuły punkt miał na klatce piersiowej, nawet dr się nad tym zastanawiał. Obyło się bez ofiar :) [IMG]http://images49.fotosik.pl/1934/391c9904011f3f47.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2077/38677669455b9873.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/2077/49c7bc3fb73ef31f.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/1944/35725b7c7c0989ae.jpg[/IMG] [IMG]http://images48.fotosik.pl/731/92e6bbcc02c4a58e.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...