Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Dropsik nie jest stały w uczuciach ;) Horynka teraz jest sama w boksie, bo zarówno Dropsa jak i innego psa, którego próbowaliśmy dać jej do towarzystwa, dominowała do tego stopnia, że bały się jeść przy niej w boksie... Ale Dropsik lubi takie zołzy ;) Do rozliczenia trzeba jeszcze doliczyć 12 zł za Fiprex, bo 3 stycznia Fiprexowałam wszystkie psiaki :)
  2. Fajnie znów zobaczyć sunię :) i to jeszcze przy kominku :)
  3. TZ mówił, że pani bardzo sympatyczna i ze świetnym podejściem do psów, Roger od razu do niej przylgnął, machał ogonem i był przeszczęśliwy, że wchodzi do domu (u nas się pchał do drzwi, nie trzeba go było zapraszać). Pani mówiła, że nie będzie go często i na długo zostawiać samego, poza tym u niej niewiele jest do zniszczenia... także miejmy nadzieję, że będzie wszystko ok:)
  4. Rozmawiałam z chętną panią... usłyszałam, że "a już dostaliśmy szczeniaczka... miałam dzwonić.". Także klasyczne zawracanie gitary. Z teresz też już rozmawiałam, nie mogła wczoraj rozmawiać, bo matka się jej pochorowała. Mówiła, że wczoraj próbowała i dzisiaj dodzwonić się do tej pani i nie odbierała. Także generalnie moje przeczucia się sprawdziły niestety i nie był to dom dla Kajtuśka :(
  5. Nie mogę się dodzwonić do teresz... dzwoniłam kilka razy w ciągu dnia i wieczorem - nie odbiera. Nie wiem czy coś się stało czy co... Rozmawiałam z bico i ona może podjechać tam na wizytę w przyszłym tygodniu, ale muszę jutro zadzwonić do zainteresowanego domku czy teresz się do nich odzywała i czy poczekają jeszcze trochę...
  6. Mój nr 503683050, mail [email][email protected][/email] Tylko ten ten tekst trzeba trochę zmodyfikować, bo to takie suche info. [B]Pianko[/B], zrobię rozliczenie dziś lub jutro.
  7. Oj takiego łobuza jak Roger to jeszcze u nas nie było... Zwiedził u nas boksy zewnętrzne, wewnętrzne, nawet w domu był - wszędzie siał spustoszenie... Ale nadzieja w sercu rośnie, że i taki dom znajduje :) A po Dropsikowych rankach już prawie śladu nie ma, na szczęście nic się nie paprze, ładnie się goi.
  8. Oj tam, Kajtusiek jest grzeczny. Roger - tego to na długo zapamiętamy... zafundował nam gruntowny remont okratowania w boksach zewnętrznych i wewnętrznych też częściowo. Nie mówiąc o tym co wyprawiał w boksie... Mistrz ucieczki, kombinatorstwa i... wyładowywania złości (np. koopał na miski albo zasikiwał dokumentnie koce, siano). Póki co TZ odstawił go ok. godzinki temu do DSu w Łodzi. Drogi powrotnej nie ma ;) Do teresz się na razie nie mogę dodzwonić.
  9. Rogerek od ok. godzinki jest już w DS :) UF ;)
  10. Już rozmawiałam z ala123, sterylizacja Soni za ok. 2 tyg. od szczepienia. Jakby dostała wcześniej cieczki to wet się podjął wówczas ciachać wcześniej. Ja się postaram o jakieś fotki ładne do ogłoszeń na dniach, choć te od muzzego są super. Zwłaszcza te z becią, gdzie widać dokładnie jej wielkość (sunia sięga do kolan). Myślę, że nie ma co czekać z ogłoszaniem do sterylki, zawsze gdyby ktoś się fajny zgłosił, to poczeka te 2 tygodnie przecież... Można napisać w ogłoszeniach, że sunia wysterylizowana albo że przed adopcją zostanie wysterylizowana. Wrzucam rachunek za wściekliznę Soni (20 zł + 5 zł dojazd weta/częściowe koszty): [URL]http://images63.fotosik.pl/600/ab7e65a18ed54c14.jpg[/URL]
  11. Wrzucam rachunek za leki dla Margo: antybiotyk Enroxil 38,10 zł, Aurizon 41,20 zł. Za wymaz z ucha wet nic nie policzył: [URL]http://images63.fotosik.pl/600/ab7e65a18ed54c14gen.jpg[/URL] [COLOR=#000000][B]+599,50 zł - 38,10 - 41,20 zł =[/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B] +520,20 zł [/B][/COLOR]
  12. Wrzucam rachunek za szczepienia Gacka (20 wścieklizna + 24 wirusówki + 5 zł dojazd weta/częściowe koszty): [URL]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ab7e65a18ed54c14.html[/URL]
  13. Dropsik ma u nas pecha :(... kolega Roger (ten czarny sznaucerowaty z filmików i zdjęć) przegryzł kraty (kolejne...) i przelazł do Dropsa i go potarmosił. Na szczęście nic strasznego się nie stało, obejrzałam Dropsa wzdłuż i wszerz i tylko skaleczone ucho znalazłam (to samo co w pamiętny dzień sesji) oraz dwie małe dziury (po zębie) na karku. Wszystko przemyłam, trochę kłaczków wycięłam co by się nie przylepiały i smaruję Rivanolem. Jakby się coś paprało to podjadę do weta. Póki co strasznie nie wygląda i powinno się to wszystko szybko pozasklepiać. Ledwo to widać właściwie i ciężko mi było zlokalizować te ranki. Dropsik na szczęście humoru nie stracił i zachowuje się tak jakby nic się nie stało. Mam wrażenie, że on powziął sobie za punkt honoru, że wszystkie nieszczęścia hotelikowe mają spadać na niego... Mam nadzieję, że to już ostatnia jego przygoda. Z Rogerkiem mamy wciąż kłopoty, wyłazi z każdego boksu, ale do tej pory żadnego psa nie pogryzł... jutro go wyprawiamy do DS (teraz jest w domu, więc Dropsik bezpieczny).
  14. Nic nie wiem jeszcze... dziś miałam urwanie głowy, ale jutro (jak wyprawię największego łapserdaka w historii hoteliku do DS), to zadzwonię do teresz i się dowiem co i jak. Jeśli by pani wizytę odwołała to teresz dałaby znać.
  15. Ja też nie pojmuję czemu nie ma nim choćby zainteresowania... Plama ma obecnie ok. 7 lat, jest wykastrowany, ma aktualne szczepienie p. wściekliźnie (wirusówki ma ze schroniska, na prośbę Pianki nie są aktualizowane), jest na bieżąca odrobaczany i zabezpieczany p. pchłom i kleszczom. Jest zdrowy, żadnych leków nie dostaje, "na oko" nic mu nie dolega. Wychował się w bloku i może spokojnie zamieszkać w mieszkaniu (problem może być jedynie z zostawaniem samemu) - zwłaszcza, że umie przeskakiwać ogrodzenia. Pięknie zachowuje czystość, umie chodzić na smyczy, jest karny, bardzo łagodny, przyjacielski, przymilny, lubi dzieci, uwielbia bawić się zabawkami, piłkami itd. Świetnie dogaduje się z innymi psami, nie jest zaczepny i potrafi się podporządkować. Dotyczy to zarówno psów jak i suk. A poniżej rachunek za wściekliznę (20 zł + 5 zł dojazd weta, częściowe koszty): [URL]http://images63.fotosik.pl/600/ab7e65a18ed54c14gen.jpg[/URL]
  16. Tika w łazience :) [IMG]http://images65.fotosik.pl/601/29f7d876ffa93e4e.jpg[/IMG] [IMG]http://images63.fotosik.pl/600/8d5aad023a884b14.jpg[/IMG] Wydaje mi się, że sunia ma szansę się naprawdę otworzyć, bo ma już mi np. wczoraj chciała bryknąć na spacerku, pobawić się z innym psiakiem, ale wciąż blokuje się przy człowieku, tzn. przypomina sobie, że człowiek patrzy i zamiera. Myślę, że jedyne wyjście to czas i max kontaktu z człowiekiem, nawet biernego - musi się przyzwyczaić do obecności człowieka i że nic złego z tego nie wynika. Na fotkach już widać więcej ciekawości niż strachu :) Tikę bardzo polubiła nasza trzyłapka kicia Kolia, przychodzi do niej i ociera się na wszystkie sposoby, kładzie, pokazuje brzuszek, zaczepia do zabawy :) Tika tylko ją obwąchuje.
  17. Z atakami spokój... Rozmawiałam z wetem n.t. badania krwi (poziom luminalu) i czekam na info od niego kiedy mam przyjeżdżać z Lizą.
  18. Rogerro jutro wybywa do DS. Planowany dojazd na miejsce jest ok. 14-15.00. Pogoda taka sobie i TZa rozkłada jakieś choróbsko, ale mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Rogerro narozrabiał na odchodne okropnie... Wyrąbał w nocy większą dziurę w kratach, odsunął budę, przelazł, pogryzł Dropsa, narobił takiego bałaganu, że dwie godziny doprowadzałam to do ładu (wszystkie budy obkoopane, cała podłoga pokryta błotem: rozlana woda + koopa). Do tego wszystkiego zasikał całe siano w swojej budzie, ale to zauważyłam już wcześniej. Jednym słowem ciężko pracował na to, żebyśmy o nim nie zapomnieli ;) Teraz siedzi w kotłowni, bo już nie mamy dla niego innego miejsca... Jeszcze spacerek przednocny, kąpiel i byle do rana...
  19. W boksie siedzi na kocykach przy grzejniku, na zmarźniętego nie wygląda... zwłaszcza, że nurkuje w śniegu głową i chrumka jak dzik ;) Ma też obsesję na punkcie kawałków lodu: łapie, chrupie i rozgryza. Tym bardziej to śmiesznie wygląda, że odpycha przy tym sunię i przyspiesza chrupanie (jeszcze by mu wszystko wychrupała!). I wydaje przy tym śmieszne dźwięki :)
  20. Na szczęście nie załatwia się w domu tak jak w boksie, tzn. regularnie, codziennie. Zdarza się jej sporadycznie i oby coraz rzadziej. Mam wrażenie, że jest to uzależnione od tego, że czymś się speszy na ogrodzie na spacerku i przytrzyma, a potem w domu ją puszcza. Ona jak wychodzi z domu to idzie z machającym ogonem! Idzie tak kilkanaście metrów, a potem w trakcie spacerków ogon opada w dół. Na razie cały czas wychodzi na smyczy, ale w domu już czasami pozwalamy jej połazić luzem, to ładnie odnajduje drogę do drzwi wyjściowych :)
  21. Dużo mu pomogły leki nasercowe. Sonia jeszcze na jesieni na nam znów bardzo schudła, włączyliśmy Furosemid i zwiększyliśmy dawkę leku nasercowego, dodatkowo zaczęłam ją podkarmiać puszkami i się poprawiła. Borysek przy tym też skorzystał. Teraz dla odmiany w uszkach wykryliśmy grzybka i dziś muszę pojechać do lecznicy po krople. Borysek zawsze te uszka miał wrażliwe i coś się tam często w nich dzieje.
  22. Jeszcze nie było, bo teresz miała przez weekend urwanie głowy (aktywnie działa jako wolontariusz), dziś będzie dzwonić i się z panią umówi.
  23. To fajnie, że pani czeka... jutro powinniśmy coś wiedzieć. Tylko, żeby nas nie zasypało totoalnie ;) Roger będzie miał więcej niż 25 kg, ok. 30 kg na pewno.
  24. Tak zimuje Bugi :) Jak widać po oparciu, jest to typowo psia kanapa... Szczerze mówiąc martwiłam się czy Bugi ze swoim chorym kręgosłupem zdoła wskoczyć na taki pułap, ale nie miał większych problemów i bardzo mu się spodobało :) [IMG]http://images62.fotosik.pl/592/1e309a8f3aa39889.jpg[/IMG] [IMG]http://images62.fotosik.pl/592/b0729fad505b6dbe.jpg[/IMG] [IMG]http://images65.fotosik.pl/591/e7fb42f6a8fad4da.jpg[/IMG] Rozliczenie: [B]Stan konta na 26 grudnia wynosił -82,90 zł Wpłaty:[/B] +82 zł Grzegorz S. +720 zł Grzegorz S. +100 zł Roman S. +30 zł Makumba z forum corgi [B]Razem: +849,10 zł[/B] [B]Koszty:[/B] -360 zł hotelowanie -6 zł Fiprex -7 zł Enarenal -6,40 zł Furosemid -12,90 zł Theovent [B]Razem: -392,30 zł[/B] +849,10 zł - 392,30 zł = +456,80 zł [COLOR=#ff0000][B]Stan konta na 25 stycznia wynosi +456,80 zł.[/B][/COLOR]
  25. Szczerze napiszę, że się przyda wcześniej czy później. Jedna amstafowata (na bdt u nas) jest zmarźlakiem i teraz nosi sweterek, bo by w ogóle z boksu nie chciała wyjść :) Zapomniałam napisać, że wczoraj dzwonił pan w sprawie Rogera z naszych okolic (spod Kraśnika), tzn. chyba chodziło o Rogera, bo opis się zgadzał tylko imię brzmiało Bird albo Bart (pan nie był pewny, bo spisał mu to młodszy członek rodziny z netu) - pomyślałam, że to jakaś pomyłka ogłaszającego. Pan miał sznaucera olbrzyma i szuka czegoś w tym typie (może też być średniak). Podałam mu namiary na malawaszkę i stronę sznaucerów do adopcji. Aha, [B]malawaszko[/B], na stronie u Ciebie znalazłam Julkę, która u nas była - ona ma już DS od dawna :)
×
×
  • Create New...