Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Pani od Bambi się nie odezwała... mam cichą nadzieję, że po prostu zastanawia się. Ze Stalowej Woli przyjechały dwie małe suczki, jedna 6-kilogramowa :) Właśnie obrabiam zdjęcia. Jest w lecznicy jeszcze jakaś suczka dzika, to pewnie o tą hucianą chodzi.
  2. No to super, Czaruś jest nasz :)
  3. Czyli tak samo jak w przypadku Rogerka - też nie było go w żadnej bazie... dopiero telefony po schroniskach odniosły skutek.
  4. Niestety, nie ma innego sposobu, żeby sprawdzić czy suka była sterylizowana niż otwarcie jej... USG nie daje takiej gwarancji. Jeśli jest blizna na brzuchu, to można domniemywać, że zabieg był wykonany. A tu nic nie było widać nawet. Pożyczyłam dziś czytnik od weta i kolejna niespodzianka: Tabaka ma czipa! Nr to 967000001326708. Posprawdzajcie w bazach danych, może gdzieś ten czip będzie, jak nie to trzeba będzie obdzwonić okoliczne schroniska. Bardzo prawdopodobne jest, że sunia z któregoś pochodzi... Może dowiemy się trochę o jej historii. Zawsze też nikła szansa, że została szczęsliwie adoptowana i komuś zaginęła... Podobnie było z Rogerkiem, że po czipie doszliśmy do schroniska w Lublinie i tam dowiedzieliśmy, że został adoptowany i że ludziom uciekał z kojca i że już go nie chcą.
  5. Sunia już po zabiegu i niespodzianka: okazało się, że była już sterylizowana. To musiało być dawno, bo nawet blizny nie było widać na brzuchu. Poprosiłam od razu, aby wet sprawdził czy nie ma czipa, ale zapomniał... ale przy najbliższej okazji to sprawdzimy. Koszty niestety są takie same jak za sterylizacje, bo musiała być narkoza, cięcie, szycie itd. :( Potem wrzucę rachunek.
  6. Kłopot w tym, że Kajtek ma taki "słodki" wygląd, że zgłaszają się nieodpowiedni ludzie... ostatnio spodobał się moim znajomym, ale oni mają małe dzieci, brak doświadczenia z trudnymi psami, dom pełen ludzi (trzy pokolenia), więc zupełnie go tam nie widziałam :( Też już nie mam pomysłu jak go ogłaszać, może zmienić mu imię i puścić jakiś taki normalny tekst z info o problemach Kajtka (delikatnie, bez straszenia oczywiście) i jego krótkiej historii, może to kogoś wzruszy.
  7. Ciuszki w rozmiarach 140-164 - ZAPRASZAM! http://www.dogomania.com/forum/topic/146714-ciuszki-dla-starszych-dzieci-i-m%C5%82odzie%C5%BCy-r-140-164-na-d%C5%82ug-gorzycki-do-1005/
  8. I jeszcze jeden bazarek na gorzyczaki: ciuszki w rozmiarach 140-164: http://www.dogomania.com/forum/topic/146714-ciuszki-dla-starszych-dzieci-i-m%C5%82odzie%C5%BCy-r-140-164-na-d%C5%82ug-gorzycki-do-1005/
  9. Jestem na prośbę dusje. Wątek strasznie długi, więc mam prośbę o parę info o suni, tzn. to co wiadomo. Czy ona jest uciekinierem i potrzebuje zabezpieczonego boksu? Dusje pytała o zbudowanie boksu u nas dla Kseni - nie bardzo rozumiem w jakim celu? Wolelibyśmy już nie rozbudowywać hoteliku, wystarczy nam tego co mamy pod opieką ;) Jeśli chodzi o miejsce, to u nas teraz nie ma kolejki, więc sunia nie musiałaby czekać kilka miesięcy. Ma teraz do nas przyjechać parę psiaków (2 małe suczki i chyba szczeniaczki) i jak coś wybędzie to będzie miejsce dla Kseni. Ważne jest to jakich warunków potrzebuje, pewnie na wszelki wypadek powinna być sama w boksie? Mamy różne "dziwne" psiaki pod opieką, więc powinniśmy sobie poradzić z Ksenią. Tylko z adopcją może być trudno, bo po pierwsze wiek, a po drugie ciężko znaleźć amatora psów sprawiających problemy...
  10. Ergo ma sobowtóra także u nas, tylko ciut mniejszego :) http://www.dogomania.com/forum/topic/133500-horacy-pilne-prosimy-o-pomocszukamy-hoteluzbieramy-deklaracjepost-236/page-25 Teściowa ich często myli :) Pogoda sprzyja adopcjom, są jakieś pytania. Miałam tel. o Irę i pan chciał przyjechać po nią w czwartek, ale jak go wypytałam o warunki, to niestety odpada (dom na wsi, w którym nikt nie mieszka, pan jest tam co weekend, codziennie sunia byłaby karmiona przez kogoś z rodziny, kto mieszka w pobliżu), pomijając, że nie byłaby tam szczęśliwa, to po prostu by zwiewała przez płot, bo ona potrzebuje ludzi. Miałam też fajnego maila w spr. Bambi, odpisałam i czekam na odpowiedź... Przyjadą do nas prawdopodobnie kolejne pieski ze Stalowej Woli. Jednego szczeniaczka po wypadku udało mi się wyadoptować zaocznie (sąsiedzi moich rodziców szukali małego pieska).
  11. Kochani mamy dla Czarka propozycję i teraz tylko kwestia czy AngelikaXD się zgodzi, czy nie ma dla psiaka innych planów. Parę dni temu odszedł nasz staruszek, który był z nami 8 lat (adoptowany ze schroniska). Została nam teraz suczka (dwa razy wróciła z adopcji i została już z nami). Zawsze mieliśmy prywatnie minimum dwa psy większych gabarytów i zrobiło się pusto. A że bardzo polubiliśmy łobuza Czarka i zdajemy sobie sprawę, że ma nikłe szanse na adopcję to chcielibyśmy adoptować go my. Już nie mieszkałby w boksie, tylko miałby legowisko w przedsionku naszego domu (jest tam ogrzewanie). Ale to tylko kiedy na ogrodzie byłyby psiaki hotelowe. W nocy i w części dnia miałby do dyspozycji ogród (są tam w razie czego dwie wielkie budy). W razie wysokich mrozów czy innych złych warunków pogodowych miałby wstęp do domu (np. nasza suczka Maja bardzo boi się burzy). W domu są koty i inne psy, więc jeśli Czarek by na nie źle reagował musiałby zadowolić się przedsionkiem bez wstępu do dalszej części domu. Chcielibyśmy też wykastrować Czarka (za nasze pieniądze), bo jeszcze na pewno parę lat życia przed nim, a u nas czasem jakaś suczka z cieczką się trafi no i może za jakiś czas trochę by się uspokoił wobec innych psów - samców. Nasz wet ma narkozę wziewną, więc ryzyko jest mniejsze niż przy zwykłej narkozie. Gwarantujemy opiekę wet. Dług trzeba będzie spłacić, ale będzie o tyle łatwiej, że nie będzie już rósł. Tylko koszty za kwiecień jeszcze dojdą. Od czasu do czasu dawalibyśmy znać co u łobuza słychać :)
  12. Ok. 3 tys. to był orientacyjny koszt operacji we Wrocławiu. A w tym momencie chodzi o Lublin.
  13. Znamy już termin wyjazdu Lizy do Lublina: 27 maj. To jest środa, w czwartek będzie tomograf i w sobotę operacja. Nie trzeba będzie suni wozić do Lublina dwa razy, więc jest to duży plus i mniej kosztów. Liza będzie przebywać w klinice, tylko leki i rozpiskę będę musiała zostawić.
  14. Tyle :) Umówiłam się na sterylkę suni w środę. Myślę, że nie ma na co czekać, skoro sprawy skórne są opanowane.
  15. Parę fotek Tabaki z dzisiaj:
  16. I jeszcze 30 zł od jaguski, czyli 600 zł :)
  17. Jakiś czas po adopcji mieliśmy info, że wszystko ok, od tamtej pory nie utrzymujemy kontaktu. Odnośnie ogłoszeń to ja cały czas odnawiam na paru portalach (to co przychodzi na maila), m.in. na olx.
  18. Kilka dni temu byłam u znajomej w bloku, gdzie piętro wyżej mieszka Czika (obecnie Sonia) - znajoma ją widuje, mówi, że taka grzeczna sunia. Widziałam też sunię pod blokiem z dziećmi, podeszłam, wygłaskałam :) Jak odchodziłam to sunia chciała za mną pójść, ale dzieci ją zawołały i bez zastanowienia popędziła do nich :) Także wszystko ok u suni. Ma śliczną obróżkę w kwiatki :)
  19. Ja już mam dwie wpłaty na tomograf i ew. operację: +200 zł +300 zł Oboje darczyńców chce pozostać anonimowa. Przy rozliczeniu będę tę kwotę osobno zliczać, żeby nie pomieszało się z pozostałymi kosztami (hotelowanie, leki).
  20. Myślę, że bezpieczniej będzie najpierw ciachnąć, a potem wirusówki (żeby nie dostała cieczki w międzyczasie i ciachnięta będzie już gotowa do adopcji w razie czego) Nie pije dużo i sika normalnie, w boksie zachowuje idealnie czystość. Fotki odnowionej Tabaki postaram się zrobić jutro, mam nadzieję, że ładna pogoda się utrzyma. Sunia do psów jest bardzo przyjazna, ma już w boksie psie towarzystwo (na początku na wszelki wypadek była sama) i na wybiegu też nie jest sama W boksie tak jak pisałam zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy, bez - trzyma się człowieka, nie oddala się, reaguje na wołanie, do boksu wchodzi sama. Wielki z niej przytulak, najchętniej wlazłaby na kolana, umie podawać łapkę :)
  21. I to właśnie paradoks, bo Doyek i Plama to jedyne psy boksowe, które wypuszczamy czasami razem z innymi łagodnymi samcami - są po prostu bardzo tolerancyjne i nie prowokują innych psów. Doyek do niedawna mieszkał w boksie z drugim niewielkim samcem, zaprzyjaźnili się do tego stopnia, że po przemieszczeniu go Doyek na wybiegu przesiadywał głównie pod jego nowym lokum. Plama i Doy na początku nie zwracali na siebie uwagi, chodzili swoimi drogami, a teraz zaczynają trzymać się razem, tzn. głównie Doy lubi przebywać w towarzystwie Plamki, on bardzo potrzebuje psiego towarzystwa, czuje się wówczas bezpieczny. Jeszcze mają do towarzystwa suczkę, która niedawno przyjechała :)
  22. Doy i Plamek - obaj z tego samego schroniska i obaj zasiedzeni...
×
×
  • Create New...