-
Posts
35692 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Ja się w sumie od ponad tygodnia zbieram do porobienia suni zdjęć, ale to, że przyjechała jako psiak nadprogramowy (na miejsce Pchełki, która do domu pojechała w czwartek wieczorem) nie pomogło w organizacji wolnego czasu. Plus teraz te upały. Od jutra ma być chłodniej, więc w tym tygodniu na pewno coś podziałam W międzyczasie jeszcze pojawiały się jakieś szanse na domy, ale z tego co dziś mi pisała Tola to nic z tego nie wyszło :( U suni bez większych zmian. Z psami i kotami nie ma problemu. Nadal na smyczy chodzi za człowiekiem, choć ostatnio juz czasem sie jej zdarza ze mną zrównać więc jest postęp :) Ogólnie sunia całkowicie bezproblemowa, uległa i łagodna do bólu, lizuska i całuśnica. Trochę panikara i z byle powodu podnosi wrzask (np. jak się jej smyczka zaplącze w łapkę). Jedyny z nią problem póki co jest taki, że ma tendencję do podsikiwania podczas jakichś zabiegów i zapinania smyczy. Musiałam zrezygnować z szelek, bo przy ich zakładaniu Stefcia się wierci bardzo i podsikuje. Poza tym ma tendencję momentami to chwilowego zapierania się i szelki z niej po prostu schodzą. Przy zapinaniu smyczy do obróżki też czasem popuści, ale przebiega to nieporównywalnie sprawniej.
-
Stefcia ma solidne zaworki: dopiero dzisiaj po południu na spacerku ją puściło i zrobiła siku i koo. Wczoraj mimo dwóch spacerów nic nie zrobiła i dałam jej na noc podkład, bo byłam pewna, że nie wytrzyma. A ona nie dość, że wytrzymała to jeszcze na porannym spacerku też nic nie raczyła zrobić. Poza tym ze schodami już się zaznajomiła, na koty nie zwraca uwagi. Na jednego wiekszego psa na początku warczała i bała się go, ale jak zobaczyła, że jej nic nie chce zrobić, to dała sobie spokój. Na ogrodzie spotkała suczkę rodziców - podeszła i nieśmiało się z nią powąchała i poszła w swoją stronę. Poza tym, że jest ogromną przylepą to jest bardzo uległa, dosłownie się płaszczy przed człowiekiem. I pewnie dlatego na smyczy póki co chodzi depcząc mu po piętach - chodzi tuż za mną. Mam nadzieję, że jak będzie wychodzić z drugim psem (na razie wyprowadzam ją osobno) to załapie, że są inne możliwości spacerowania :)
-
Na pewno sierść jest lepsza po kąpieli, nie jest już tak tłusta, nie ma łupieżu. Oczywiście to za krótki czas, żeby zaobserwować czy ubytki w sierści odrastają. Pchełka trochę się drapie, ale na brzuszku już ma bez podrażnień (wcześniej były czerwone plamki najpewniej od drapania właśnie). Jeszcze są niewielkie zaczerwienienia na piersi i pod pachami w jednym miejscu. Myślę, że za jakiś czas ponownie ją wykąpię i zobaczymy czy to zniknie. Dziś dostała tabletkę na odrobaczenie (druga dawka po tym co dostała od wolontariuszki w schronisku). Jutro planuję porobić jej ładne fotki :)
-
Sunia ma wszystko zrobione: jest zaszczepiona, wysterylizowana, odrobaczona, dostała też Simparicę. Więc weterynaryjnie jest "obrobiona". Jutro lub pojutrze ją wykąpię (mam szampon na łojotok i w razie co drugi antyalergiczny) i będę obserwować czy się drapie (na razie nie zauważyłam). Potem fotki i myślę, że można będzie ją powoli ogłaszać, bo sunia jest bardzo socjalna. Błyskawicznie wszystko ogarnia. Nie boi się wchodzić do domu, dobrze sie w nim czuje, chodzi po schodach, na smyczy też radzi sobie jak zawodowiec. Garnie się do dzieci i ludzi ogólnie, z psami nie ma co póki co problemu (ma taką chwilę oczekiwania/niepewności jak zachowa się spotkany pies, a jak się nic nie dzieje, to macha ogonkiem). Tylko szczek ma bardzo dobitny jak na tak małego pieska xD Na szczęście póki co mało się odzywa.