Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Właśnie w tym problem, że z jednej strony dr mi powiedział, że nie jest to operacja ratująca życie, a z drugiej strony guz rośnie i na pewno sunia cierpi (ją to musi boleć bardzo:(). Odniosłam wrażenie, że oni są za usunięciem guza, ale wiadomo - ryzyko jest, dlatego decyzję pozostawiają nam. Pytanie tylko czy jak poczekamy to potem będzie łatwiej, bo guz może być dużo większy... Boję się też co będzie jak w pewnym momencie leki nie podziałają...
  2. W moczu dla odmiany są... kryształki szczawianu:(
  3. Dla odmiany dobre wieści: Luluś pojechał w sobotę do domku, na razie im nie zwiał, więc powinno być wszystko dobrze:) Gibon jest już po kastracji, do DSu przeprowadza się prawdopodobnie w sobotę. Sari skończyła cieczkę i jesteśmy umówieni na wtorek na sterylizację + RTG łapki (wciąż ją podnosi do góry i kuleje na nią). Wcześniej postaram się jakieś fotki pod ogłoszenia zrobić.
  4. Kochani, potrzebna jest decyzja, co dalej robić. Dysia na weekendzie poczuła się gorzej, ale po antybiotyku znów jest lepiej. Jeden z guzów na listwie mlecznej znów się zaognił i niestety rośnie! Trzeba ten guz usunąć jak najszybciej, ale... przeszkodą jest inwazja robali, które powodują problemy w układzie oddechowym, więc ryzyko zabiegu/narkozy jest zwiększone. Można poczekać (za parę dni mają znów badać kał), ale całkowite wyleczenie z nicieni potrwa jeszcze ok. 2 miesiące, a zmiany w płucach nie znikną z dnia na dzień, na to też potrzeba czasu. Guz niestety rośnie i wciąż się rozpala. Sunia nie może w nieskończoność brać leków (antybiotyk, hormony itd.), bo one też działają negatywnie na organizm. Trzeba zdecydować, czy usuwamy guz czy czekamy...
  5. Problem w tym, że nikt nie chce robić zapasów na kilka miesięcy, bo to są koszty, a pies może znaleźć wcześniej dom.
  6. Zapomniałam napisać, że karma doszła:) Karma ewidentnie służy Maxowi; Max nie tylko się nie drapie, nie wygryza, ale sierść też zaczyna lepiej wyglądać, już nie jest taka tłusta i brzuch nie jest suchy. Także to był strzał w dziesiątkę:) Rozliczenie: Stan konta 14 lipiec wynosił -460,60 zł +460,60 zł Alaskan Malamute +20 zł Iwona K. +50 zł Fundacja ZEA +360 zł Przemysław S. -360 zł hotelowanie 15.07-13.08 -13,90 zł Sylimarol -15,60 zł Sylimarol -22,50 zł odrobaczenie -18 zł Fiprex Stan konta na 13 sierpień wynosi 0 zł.
  7. Myślę, że tak, ale dopiero jak będziemy sunię zabierać lub będziemy w Lublinie przy okazji. Zadzwonię wtedy i ustalimy co jak. Dzięki wielkie!
  8. Dziś był wet, osłuchał sunię i na szczęście nie ma obrzęku płuc (bo to też było brane pod uwagę). Pobraliśmy krew do badania i zobaczymy co tam słychać. Wet powiedział, że osłuchowo jest ok, więc nie ma przeciwskazań do zaszczepienia na wirusówki (więc zaszczepiliśmy). Jest jeszcze opcja, że krwotoki mogły pojawić się po odrobaczeniu (sunia dostawała leki na robale u nas przez 4 dni, wcześniej dostała pierwszą dawkę w schronisku). Dziś po nocy nie było śladów krwi.
  9. Frotka i jej brzunio... nie wiem czemu ona zawsze robi takie przerażone miny... czuje się ok:)
  10. W schronisku nie zaobserwowali krwotoków. Może na skutek zmiany miejsce (stres) się pojawiły. Wet wczoraj nie dojechał, bo wciąż lało. Doraźnie daję suni witaminę K. Rozmawiałam z wetem i przyczyn krwotoków jest sporo, wet musi sunię osłuchać. Możliwe, że trzeba będzie pobrać krew do badania. Mam nadzieję, że wet jutro da radę podjechać, bo nie chciałabym suni stresować transportem do lecznicy.
  11. Najważniejsza informacja: przerzutów nie ma:) Są jakieś nacieki, ale to może być spowodowane przez robale. Coś jest nie tak z sercem niestety i będzie konsultacja kardiologiczna. Została ponownie zrobiona analiza krwi i podwyższyły się parametry odpowiadające za zarobaczenie - będzie konsultacja z parazytologiem.
  12. Dzisiaj Dysia będzie miała robione RTG, ponieważ chcą wykluczyć przerzuty guzów w klatce piersiowej. Sunia nadal ma duszności i przerzuty np. w płucach to jedna z możliwych przyczyn. Inne możliwe przyczyny to nadal aktywne robale lub zmiany w płucach po przebytych w przeszłości chorobach.
  13. Dzisiaj był straszny upał, więc pozwoliłam Sambie pobiegać swobodnie, bez smyczy. Sprawowała się wzorowo, chodziła jak cień za kolegą z boksu (Argo). Ewidentnie lepiej jej bez smyczy, bo nawet ogonek w górze był przez chwilę i brykanko:) Oczywiście z powrotem do boksu nie było żadnych problemów (Samba pozwiedzała wcześniej wszystkie inne otwarte boksy). Trochę się martwię, bo już trzy razy Samba dostała krwotoku z nosa. Pierwszy raz był przy pierwszej próbie zapięcia na smyczy (nawet bez wychodzenia z boksu). Samba tak się szamotała, że myślałam, że uderzyła się o budę nosem i stąd krew. Potem sytuacja się niestety powtórzyła poza boksem, na przestrzeni, gdzie w nic Samba nie mogła uderzyć. Kiedy suczka się uspokaja krwotok mija. I dzisiaj po nocy była krew w boksie:( Dlatego dziś już nie chciałam suczki stresować smyczą, bo o ile jeszcze poza boksem jest już w miarę ok, to samo wyjście z boksu jest jeszcze problematyczne. Jutro będzie wet, to zapytam o te krwotoki, nie spotkałam się do tej pory z czymś takim:( Z tego co wyczytałam w necie może to być związane z chorym sercem i niewydolnością krążenia. Planowałam suńkę zaszczepić na wirusówki, ale nie wiem czy w takiej sytuacji będzie to możliwe.
  14. Frocia już po zabiegu, czuje się dobrze, ale blizna duża:( znów musi nosić kołnierz. Wycięte guzki poszły na badanie histo. Złapałam też dziś rano mocz do sprawdzenia co tam słychać. Niestety nadal jest mętny:(
  15. W weekend wypada kolejne badanie kału, jak będą wyniki to na pewno mnie poinformują co i jak.
  16. Kundzia przesyła pozdrowienia:)
  17. Pani zapłaciła za transport do Sandomierza. Przynajmniej tyle. A Irysek wrócił na stare śmieci i się rozbisurmanił. Po ogrodzie chodzi jak torpeda i wszystko podlewa bogato drapiąc łapkami ziemię. Psy, które zna ok, ale pojawił się nowy przybysz, to chciał go zjeść. Z tej strony go nie znałam, rzucał się jak wściekła wiewiórka - ze względu na gabaryty Iryska wyglądało to nieco zabawnie:) Oczywiście oba psiaki były na smyczach, więc wszystko działo się na odległość, ale Irysek nie spuszczał z nowego wzroku i wciąż do niego wyrywał.
  18. Grzesio czuje się coraz swobodniej:)
  19. Zapraszam na bazarek z dwoma plecakami do szkoły i przedszkola dla dziewczynki: http://www.dogomania.com/forum/topic/346858-2-plecaki-dla-dziewczynki-do-szkoły-i-przedszkola-do-2408-dla-pchełki/
  20. Pchełki w żadnym wypadku nikt nie chce oddawać, suczki Państwo nie mogą się nachwalić. Błyskawicznie się zadomowiła i zaprzyjaźniła z rezydentami. No i oczywiście typowy z niej kanapowiec:) Zapraszam na bazarek na pokrycie reszty kosztów sterylizacji Pchełki. Na bazarku dwa plecaki dla dziewczynki: http://www.dogomania.com/forum/topic/346858-2-plecaki-dla-dziewczynki-do-szkoły-i-przedszkola-do-2408-dla-pchełki/
  21. Esseliv Forte dla Apsika, koszt 27,90 zł:
  22. Zakupy dla Miłej: Euthyrox 13,70 zł i Essentiale Forte (nie wiem czemu na rachunku jest jako Esseliv Forte tylko droższy): 33 zł:
×
×
  • Create New...