Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Na szczęście Grześ nie traci humoru i wynajduje sobie inne zajęcia, np. tarzanko w trawie lub to co lubi najbardziej - czochranie grzbietu o ścianę domu:)
  2. Oni sobie już parę razy "pogadali" i ustalili kto rządzi. Grześ lubi bawić się z naszą Kirą, ale Dżeki uważa, że tylko on ma do tego prawo i szybko odpędza Grzesia (zresztą nie tylko jego, zawsze kiedy inny pies zaczepia Kirę, to on od razu się pojawia i próbuje na sobie skupić uwagę). Poniżej kolejna historyjka obrazkowa:) Grześ i nasza Kira, nawet ta ciapa mu zabawkę podebrała:)
  3. Jutro lub w środę mają być wyniki z badania kału. Pasożytów powinno być dużo mniej lub w ogóle. Gdyby się okazało, że jednak jest ich tam nadal sporo to trzeba się będzie wstrzymać z zabiegiem... za duże wówczas będzie ryzyko. Sunia czuje się dobrze (nadal bierze antybiotyk), ale guz mimo leków nadal jest rozpalony:( więc bardzo wskazane jest pozbycie się go jak najszybciej. Karma jeszcze jest, mam nadzieję, że wystarczy do końca pobytu (dr mówił, że jest jeszcze ok. pół worka). Gdyby robali już nie było to po operacji, jak już sunia dojdzie do siebie, moglibyśmy ją zabrać z kliniki.
  4. Jutro będzie jeszcze jedna historyjka:)
  5. Taki właśnie jest Grześ, ustępuje wszystkim i na każdym kroku. Dżeki (ten beżowy) to rządziciel i musi na każdym kroku pokazać, że on tu jest szefem. Miał jechać do DSu w lipcu, ale trochę się przeciągnęło. I jeszcze Grześ z piłeczką:)
  6. Eeee.... no dobra, jak bardzo chcesz, to go sobie weź....:(
  7. Krótka Grzesiowa historyjka: znalazłam sobie sznureczek, mam sznureczek, zobaczcie jaki fajny:)
  8. Irysek pozdrawia. Wyrywny jest, ale też szybko się uczy co wolno, a co nie. W końcu opanował trudną sztukę chodzenia po linoleum, bo do tej pory miał z tym problem i zawsze korytarz pokonywał drepcząc po ustawionych wzdłuż butach:) Teraz powoli, ale spokojnie idzie już obok. Nie może raczej trafić do ludzi, którzy będą go rozpieszczać i pozwalać na wszystko, bo szybko to wykorzysta:) A jaki głosik ma:)
  9. Frotka bardzo ładnie się goi, jutro lub pojutrze zdejmujemy szwy. Te guzy musiały jej dokuczać, bo dopiero teraz sunia zaczyna się bawić z innymi psami i nabiera ciałka (na początku miała mocne wcięcie w talii).
  10. Oto Foksia; rana na głowie na szczęście już wygojona (wet pobrał zeskrobinę, ale nic tam nie ma, tylko tak brzydko wygląda). Na szyi ma ślad po otarciu łańcucha:(
  11. Zamówiłam dodatkowy preparat, który mi wet polecił i potem za jakiś czas zbadamy znów mocz. Mam nadzieję, że to wszystko tylko przejściowe i Frotka nie będzie musiała cały czas przyjmować leków.
  12. Inhalacji nie robię, na razie mieliśmy tylko ziółka testować. Zbliżam się do końca pierwszego opakowania i nie ma żadnej zmiany niestety:( Rozmawiałam z wetem n.t. Theoventu, czy go można odstawić. Wet powiedział, że lepiej, aby go przyjmowała, bo on rozszerza oskrzela. Na szczęście nie jest drogi.
  13. Miłka niestety znów się bardzo drapie:( Po weekendzie odbiorę dla niej leki (antybiotyk i steryd jak ostatnio).
  14. Dziś rozmawiałam z kliniką na temat operacji. Stan suni jest stabilny, jeszcze chyba poczekają aż antybiotyk się skończy. Jak będzie ustalony termin zabiegu to dam znać. Koszty operacji wyniosą ok. 600 zł (z tego co zrozumiałam to będą usuwać całą listwę mleczną, bo guzów jest więcej niż jeden)... Aż się boję ile wyniesie pobyt i badania od ostatniego razu:(
  15. Dwa (ruda suczka i wystraszony piesek) dzisiaj przyjechały do naszej lecznicy i jutro je odbieram. Jamniczkowata suczka ze szczeniakiem też ma już DT (nie wiem czy już została zabrana czy jeszcze nie). Psiaki potwornie zapchlone. Ponad tydzień temu dziewczyny dały im preparaty na pchły, a dzisiaj jeszcze pchły po nich łaziły:( Psiaki małe, 7-8 kg, bardzo wystraszone, ale łagodniutkie. Zaniedbane, ale wyglądają na zdrowe, są młode (nie mają jeszcze roku). Suczka ma zaschniętą ranę-strup na głowie i szyję wytartą od łańcucha:(
  16. Są cztery psy (3 dorosłe i 1 szczeniak). Dwa (ruda suczka i wystraszony piesek) dzisiaj przyjechały do naszej lecznicy i jutro je odbieram. Jamniczkowata suczka ze szczeniakiem też ma już DT (nie wiem czy już została zabrana czy jeszcze nie). Psiaki potwornie zapchlone. Ponad tydzień temu dziewczyny dały im preparaty na pchły, a dzisiaj jeszcze pchły po nich łaziły:( Psiaki małe, 7-8 kg, bardzo wystraszone, ale łagodniutkie. Zaniedbane, ale wyglądają na zdrowe, są młode (nie mają jeszcze roku). Suczka ma zaschniętą ranę-strup na głowie i szyję wytartą od łańcucha:(
  17. Apsika niedługo trzeba będzie odchudzać:)
  18. Uzupełniam wpłaty: Stan konta na 6 sierpień wynosił +18 zł +30 zł RIVER +20 zł Mammy z forum Oaza +62,50 zł Dusia-Duszka (bazarek cahy) +50 zł Norbert B. +30 zł Maria K. +10 zł Paulina N. +30 zł Jolanta G. +160 zł Jo37 (bazarek) Stan konta na 15 sierpień wynosi +410,50 zł.
  19. Wet teraz jest na sympozjum związanym z takim wynikiem i ma dać znać po powrocie. Wcześniej mówił, że trzeba albo wprowadzić karmę specjalistyczną albo dodatkowy preparat na szczawiany (wet powiedział, że preparatu działającego przeciwko struwitom i szczawianom jednocześnie raczej nie ma, ale jeszcze poszukam, ten który teraz Frotka dostaje - Urinomet - jest przeciwko struwitom). Preparat byłby lepszy, bo żeby Frotka była na karmie specjalistycznej musiałabym ją odizolowac, a ona się fajnie odnajduje w towarzystwie. Takich izolowanych futer już mam trochę:(
  20. Dysia nie ma Dirofilariozy.
  21. Krew jest ok. Wet powiedział, że można podawać Sambie Rutinoscorbin na uszczelnienie naczynek i ewentualnie Kavit. Odkąd przestaliśmy wyprowadzać Sambę na smyczy krwotoków nie ma.
×
×
  • Create New...