Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Przyszło do mnie 130 zł - będzie ujęte w rozliczeniu, które zrobię później (co 30 dni hotelowania) - dzięki serdeczne!
  2. Super, to już piszę do kliniki - faktura przyjdzie do Was na maila.
  3. Piękna suma się uzbierała, super! Jak pieniądze będą u Was, to poproszę klinikę o fakturę na Was, będzie mi tylko potrzebna dokładna kwota. Wczoraj przyszły kurierem leki dla suni, dzisiaj już włączyłam podawanie. Zapytam naszego weta, czy będzie w stanie sprowadzić ten lek, byłoby prościej i taniej niż sprowadzanie z Lublina. Tutaj są wyniki histopatologiczne: I zalecenie doraźne: Zamiast Controloc stosuję na razie Ranloc (to to samo), bo nasz prywatny pies też go przyjmuje i mam zapas (Controlocu nie przysłali z kliniki, tylko sam Previcox). Jak będę robić zakupy lekowe to kupię osobno dla Dysi.
  4. Z czystością jest nieco lepiej, zdarza się już, że nie ma koopy w boksie. Ważne też jest to, że Czesia w końcu zaczęła zostawiać karmę, najadła się i teraz powoli się będzie wszystko normować - tak jak podejrzewałam. Niestety suczka obciera sobie operowaną łapkę o podłogę i ziemię (ona się podwija cały czas). Tak jakby nie miała w niej czucia:( Założyłam jej dzisiaj bucik - osłonkę, ale nie wiem czy się utrzyma. Zobaczymy.
  5. Miłka od niedzieli wieczorem jest w klinice w Lublinie. TZ nie chciał mnie niepokoić i dopiero jak wróciłam ze szpitala to mi o tym powiedział i dlatego dopiero teraz piszę. Dzisiaj dzwoniłam do kliniki i u suni jest już ok, stan jest stabilny i rokowania są dobre. Sunia dostała krwotocznego zapalenia jelit; przyczynę trudno ustalić; istnieje możliwość, że ma to związek ze sterydem, który ostatnio brała (obecnie była na etapie jego odstawiania, czyli mała dawka co dwa dni). W każdym razie wykluczono wirusówkę. TZ mówił, że w sobotę sunia dostała lekkiego rozwolnienia, ale poza tym czuła się dobrze, była wesoła. Jakby jej to nie minęło to miał z nią podjechać w poniedziałek do weta. Niestety już w niedzielę wieczorem wymiotowała wodą (zaraz po wypiciu) i w kale pojawiła się krew. Był to późny wieczór, nasz wet był niedostępny, a TZ obawiał się, że sunia dostała skrętu żołądka (tak straciliśmy naszą Sonię - mimo szybkiej akcji nie udało się jej uratować) - dlatego zabrał ją na całodobową klinikę do Lublina. Tam od razu podłączyli jej kroplówkę, porobili badania. Od wczoraj już nie wymiotuje i już sama je (dostaje karmę Gastro), ale kał jest jeszcze galaretowany i ze śladami krwi. Pani dr mówiła, że organizm musi się oczyścić i to normalne. Sunia czuje się dobrze, jest wesoła, dostaje antybiotyk. Za jakieś 2 dni będzie można już ją odebrać. Sunia dostaje tam oczywiście także Euthyrox, bo TZ wziął leki i wszystkie jej dotychczasowe badania.
  6. Kochani ja nadal w szpitalu, więc co mogę napisać... W poniedziałek mam badania i jak wyjdą ok, to mają mnie w końcu wypuścić, więc będę powoli nadrabiać zaległości.
  7. Miałam jej zrobić sesję w szeleczkach, ale niestety przytrafił mi się szpital i dlatego zapadła cisza... ale po weekendzie jak badania wyjdą ok, to mają mnie wypuścić w końcu, więc powoli będę nadrabiać zaległości:)
  8. Miała robione obydwa badania i nie widać było żadnych guzów.
  9. Są już wyniki histopatologiczne Dysi i nieestety nie są dobre - guzy były złośliwe:( Trzeba będzie jak najszybciej (za 2-3 tyg.) usunąć pozostałego guza. Poza tym dr zalecił podawanie leków, które na ten czas opóźnią rozrost komórek nowotworowych. Nie szykuje się nam na razie wyjazd do Lublina, żeby te leki odebrać, więc dr wyśle je kurierem. Dr wspomniał, że po usunięciu drugiego guza warto będzie rozważyć hemioterapię.
  10. No to rozliczenie końcowe, oby tym razem ostatnie:) Stan konta na 5 wrzesień wynosił -54,28 zł +50 zł Filipki -93,50 zł hotelowanie 6-16.09 Pozostałość po hotelowaniu Iryska wynosi -97,78 zł.
  11. Niestety jeszcze jestem poza domem:( Z czystością u Czesi jest o tyle lepiej, że przestała sikać na legowisko:)
  12. Ogonek Dysia raniła sobie o kraty klatki w klinice - machała z radości. U nas ma więcej miejsca, więc tego problemu nie ma, ogonek ładnie się goi. Wg zaleceń zapryskujemy codziennie Octeniseptem (jak też niegojący się fragment blizny po operacji). Dysia to bardzo poczciwa, kochana suka:)
  13. Te 300 zł są już u mnie na koncie, otrzymałam wpłatę z Chełmskiej Straży bodajże w czwartek.
  14. Irysek właśnie jest w drodze do domku:) Oby tym razem była to dla niego droga w jedną stronę...
  15. Mamy taki kołnierz - oponkę, ale on wcale taki lekki nie jest... i nie sprawdza się wg moich doświadczeń. Chyba zależy od tego, gdzie pies ma szwy. Czesia jutro i tak będzie od kołnierza uwalniana, bo szwy już zdjęte. Jeśli chodzi o ograniczenie ruchu, to Czesia jest bardzo skoczna; w boksie TZ zabrał jej budę, ma tylko legowisko, żeby nie wskakiwała. Nie biega tak zawsze jak na zdjęciach - to był mój błąd, że ją wypuściłam luzem do zdjęć (chciałam to zrobić póki byłam w domu, byłam na przepustce ze szpitala i trwało to zaledwie kilkanaście minut, nie wiedziałam wtedy, że nie może biegać).
  16. Kaśką było trochę zainteresowania, ale niestety żadnych konkretów, sunia nadal szuka domu:(
  17. Chyba nikt nie ma nic przeciwko. Dysia za bogata nie jest, więc to dla niej najlepsza opcja. Dysia to starsza sunia, ale bardzo towarzyska, lubi być tam gdzie człowiek, lubi też spacerować, węszyć. Na razie trudno jej zrobić zdjęcie w bezruchu, bo prawie cały czas łazikuje:) Bardzo ładnie trzyma czystość. Ogonek nie wygląda bardzo źle, mam nadzieję, że szybko się wygoi.
  18. Trochę nowych fotek Felka. Przenieśliśmy go do domu, bo psiak jest bardzo strachliwy. Fantastycznie odnajduje się pośród innych psów, od razu ożywa, dokazuje, bawi się. Niestety jest bardzo płochliwy i z byle powodu (jakiś hałas, obcy ludzie, silnik samochodu) panikuje i ciągnie do domu. W domu zachowuje czystość, ale lubi podjadać to i owo (np. swój kocyk), ale dobrze sprawdzają się gryzaki - jak ma coś do mamlania to jest ok:)
  19. Wrzucam oświadczenie o zadłużeniu w klinice: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d74c4f2fcec35698 A tutaj pierwsza rata, faktura z kliniki na 1551 zł, którą opłacę z zebranych pieniędzy: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cdb4824dfe97a52f Koszt hotelowania wynosi 15zł/doba, bo Dysia to duża sunia... Jest zalecenie z kliniki, aby dostawała coś na wspomożenie stawów. Jeśli nie macie innych propozycji to mogę jej kupić u naszego weta tani, ale sprawdzający się preparat Dolfos Arthrofos (90 tabl. za 33 zł, dla Dysi wychodziłoby 1,5-2 tabl. dziennie). A poza tym Dysia pozdrawia:)
  20. Ogon pracuje normalnie, a apetyt ma kosmiczny, pochłania dosłownie karmę. Myślę, że trzeba jej dać po prostu czas i sprawy z czystością się ustabilizują.
  21. Jestem na przepustce (niestety na krótko) i porobiłam suni trochę fotek dzisiaj, potem wstawię. Dziś byliśmy z nią u weta, ściągnęliśmy szwy, wszystko bardzo ładnie się zagoiło. U weta, na śliskiej powierzchni, Czesia trochę podpierała się tą łapą. Na razie ciężko powiedzieć na ile odzyska władze w łapce, ale jest szansa, że będzie jej używać. Potrzeba na to jednak czasu, wyjaśni się w przeciągu paru tygodni. Zważyliśmy ją i waży 22 kg.
  22. Dysia wygląda nieco lepiej (już tak nie straszy wystającymi żebrami), ale poraniła sobie w klinice o kraty kennela ogon i ma zabandażowany. W jednym miejscu też gorzej goi się rana po operacji. Dr mówił, że sunie miewa też rozwolnienia. Być może to po mokrej karmie lub robalach, mam nadzieję, że się ustabilizuje z czasem. Dysia została wczoraj przed opuszczeniem kliniki jeszcze zaszczepiona. Dostałam z kliniki podsumowanie całości kosztów. Dług wynosi 3951 zł... Z tego faktura na 200 zł została wystawiona na SMON, więc pozostaje do zapłaty 3751 zł. Faktury na tę kwotę nie mam na razie, ale potem wrzucę oświadczenie z kliniki o takim długu. Jak klinika wystawi na nas pierwszą fakturę (podzielimy na raty) to wrzucę i ujmę w rozliczeniu. Całości długu nie wliczam, bo część będzie spłacona ze zbiórki Fundacji ZEA. Od wczorajszego dnia liczymy już hotelowanie i rozliczenia będą co 30 dni. Stan konta na 30 sierpnia wynosi +1679,74 zł +100 zł Baltimoore +40 zł bakusiowa (bazarek Nadziejki) +100 zł Elisabeta -90 zł przejazd do Lublina (odbiór Dysi z kliniki) Stan konta na 11 wrzesień wynosi +1829,74 zł (dług w klinice -3751 zł).
  23. Jestem nadal w szpitalu i będę raczej do weekendu, więc trudno mi coś napisać od siebie, ale potem zapytam TZa czy obserwuje jakieś zmiany u suni. Wczoraj TZ miał dodatkowo kurs do Lublina po inną suczkę, którą musieliśmy odebrać z kliniki, więc nie mieliśmy czasu na rozmowy.
×
×
  • Create New...