Jump to content
Dogomania

Agusia i Busiu

Members
  • Posts

    321
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Agusia i Busiu

  1. Witam serdecznie i proszę o radę i podzielenie się waszą wiedzą i doświadczeniami. Od stycznia moja sunia - sznaucer mini 12 lat zaczeła się drapać ,jako ze cały grudzień mnie nie było stwierdziam że to od pomysłu kąpania jej w byle jakim szamponie. Wykąpałam więc psicę w bayeru antyalergicznym i myślałam że po sprawie :( niestety. Drapanie przybierało na sile , na poczatek poszły tylne łapki a dokładniej uda no i boki - gdzie są żebra. Ajsza wydrapała sobie sierść i podrapała się aż do krwi , skóra pełna była malutkich strupków :( Więc oczywiście do weta, pobrał zeskrobinki i po kilku dnia mieliśmy wyniki. Jak to powiedział na szczeście to nie grzyb , przepisał Enrobioflox 3/4 tabletki dziennie na 7 kg wagi psicy.Powiedział też że wyniki mogą być widoczne dopiero po ok 1,5 miesięcznej kuracji. było to ok połowy stycznia. Podajemy więc lekarstwo już dwa misiące i nic :( niby nie drapie się mocniej ale nocami strasznie , do tego wydaje mi się że drugi pies zaczął się podrapywać- albo mam już świra bo i mnie wszystko zaczyna swędzieć jak patrzę na Ajszę :) W między czasie podaliśmy dwa zastzyki przeciwgrzybiczne, odrobaczyliśmy ją i wykąpałam ją w zeszłym tygodniu w Nizoralu. Dalej nie wiedać jakiś wielkich efektów , wogóle trudno jest ocenić czycoś się zmienia na lepsze. Od kilku dni odstawiliśy też suchą karmę i podaję ryż + drób + marchewka - w razie gdyby było to alergiczne. Najbardziej podrapałą sobie boki i tylne łapki. oststnio też okolice oczu i głowę :( skóra łuszczy się jest jakby wysuszona choć sierść po kapieli jest ok - ładna błyszcząca sama nie wypada,raczej suką ją wydrapuje.A Ajszunia dostaje jeszcze od tygodnia Omegan - preparat witaminowy na poprawę stanu skóry i sierści. Szkoda mi psicy no i zaczynam się bać o drugiego psa. Jeśłi ktoś może coś podpowiedzieć, może ktoś z was stosował ten lek ? Wie jaki jest czas jego działania lub też zna jakiegoś dobrego weta od skóy w Szczecinie była bym bardzo wdzieczna i Ajsza napewno też :) Pozdrawiam serdecznie
  2. Jak Foczka? Jak oczko no i jak poszukiwania nowego domku? Pozdrowienia i życzę powodzenia dla prześlicznej suni.
  3. Stafikowi z grzywaczen do twarzy :D super dobrana parka !!! Głaski dla pięknych dziewczyn !
  4. Nowe fotki , prosto z działki pozdrawiają Ajsza, Hesia i Bruno: [img]http://foto.onet.pl/upload/19/27/_482020_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/34/34/_482023_n.jpg[/img] Wspólna drzemka przyjaciół: [img]http://foto.onet.pl/upload/2/42/_482050_n.jpg[/img] I znów dwie księżniczki: [img]http://foto.onet.pl/upload/20/3/_482026_n.jpg[/img] A oto ekipa w komplecie: [img]http://foto.onet.pl/upload/46/56/_482031_n.jpg[/img] Czy to pluszowa maskotka , a nie to Hesia: [img]http://foto.onet.pl/upload/17/94/_482041_n.jpg[/img] [img]http://foto.onet.pl/upload/7/71/_482042_n.jpg[/img] Rozmarzone...: [img]http://foto.onet.pl/upload/33/19/_482053_n.jpg[/img]
  5. Już za tydzien raczej. My w piątek ostatnie fryzjerskie poprawki tan. Ajsza :D Co do wystawy to pewnie będziemy przy sznaucerkach no i zajrzymy na amstaffy , chętnie poznam dogomaniaków - mnie łatwo wypatrzeć - niewysoka blondynka , krótkie włosy+ Ajsza - czarno- srebrna miniatura w czerwonej obroży z diamencikami :fadein: . będziemy z pieprzaczką mini starsznie rozszczekaną . Bonia mam nadzieję że się spotkamy i bedę miąła okazję pooglądać te twoje uśmiechnięte puchate piekności.
  6. Kto wybiera się do Gorzowa? My będziemy się sznaucerkować :lol: czyli Ajsza rusza na podbój wystwy :wink: :D
  7. Jeśli wszystko będzie ok to będziemy w niedzielę , bo w sobotę ruszamy do Lubieszyna na sznaucery. Pozdrawiam Agata i Ajsza z Wilczej Skarpy (sznaucermini , kl. weteranów)
  8. Nasza Ajsza podobnie, chetnie odwiedza byłych właścicieli ale zostać absolutnie nie ma ochoty, pierwsza pędzi do drzwi żebym czasem o niej nie zapomniała :D
  9. Dzięki :oops: . Ale to tylko szczera prawda ! Mimo , że pies żyjąc np 6 lat u jednego pana jest do niego przywiązany to nawet nie zdajecie sobie sprawy jak szybko akceptuje nowy dom , jak szybko i mocno potrafi pokochać i ile może od siebie dać. Ajsza mimo , że ma już 10 latrek jest żywiołową , pełną chęci do zabawy a jednocześnie bardzo dobrze ułożoną ( za co dziękuję poprzednim właścicielom ) suńką. Hesia to taki pieso - kotek , który żył w towarzystwie dwóch dominantów i w nowym domu po prostu odżyła, już nie jest ostatnia , już nie musi przepychać się żeby ktoś ją pogłaskał. Wiem , że oddawanie psów na starość jest kwestią kontrowersyjną , ale uważam , że nasza Ajszunia miała by ciężko starzeć się przy dwóch rozbrykanych , dominujących młodzikach . Szczególnie, że poprzedni właściciele pracują zawodowo i choć się starają nie zawsze jest tyle czasu by rozdzielić go na 4 psy , szczególnie , że sznaucery są bardzo absorbujące!Dzięki temu , że u mnie jest Ajsza spędziło się moje największe marzenie - mogłam mieć psa z rodowodem - jeździć na wystawy - na których obie świetnie się bawimy, a ludzie spotykający nas na spacerach pytają ile lat ma ta młodziutka suczka :D Uwierzcie mi starsze psiaki są cudowne , dają mnóstwo radości i potrafią się bawić jak szczeniaczki :). Zresztą 3 , 4 czy nawet 6 letni psiak to zwierzak w pełni sił, który potafi kochac nie mniej niż szczeniak! MOJA 10 LETNIA AJSZA Z WILCZEJ SKARPY ZDOBYWA ZŁOTO DLA SZNAUCERKI WETERANKI W KOSZALINIE 2004 : No i niech ktoś powie że ta mała ma 10 lat i może jeszcze jest nieruchliwa :D :wink: Pozdrawiam serdecznie!
  10. Mimo , że w Polsce nie jest to zbyt praktykowane, to ja popieram pomysł oddawania psiaków z hodowli na godziwą emeryturę. Sami w ten sposób dostalismy Ajsze, która jest za nami już 1,5 roku a ma obecnie ponad 10 latek - nawet jeżdzi ze mną na wystawy jako weteran , zdobywa złote medale :D i jest cudowna. A kilka miesięcy temu namówiłam moją mamę i ona również wzięła od tych samych znajomych sznaucerkę 6 letnią. Mimo wielu watpliwości okazało się , że Hesia pokochała mamę całym psim seduszkiem a mama ją. No i sunia , która zawsze była ostatnia w hierarchi stada wreszcie odżyła - bo niestety we wsześniejszym domu inne psy nie dawały jej dojść do głosu :D A tu jest jedynym najukochańszym psem! Z poprzednimi właścicielami utrzymujemy przyjacielskie stosunki i sunie mają u nich zawsze gratisowe strzyżenie . A oto szczęśliwe emerytki :
  11. U nas też zdarzyło się kilka propozycji, co dziwne chęci potencjalnym rozmnażaczom szybko odchodzą kiedy mówię , że owszem :wink: tylko , że Bruno nie ma rodowodu i nic nie wiemy o jego pochodzeniu no i może się tak zdarzyć, że urodzą się kudłate , łaciate kundelki z zakręconymi ogonkami :D to skutecznie odstrasza potencjalnych rozmnażaczy. Teraz zresztą Buniu jest wykastrowany więc na ogół nie wdaję się w tego typu dyskusje , bo to tylko mnie doprowadza do wściekłości a jeśli ktoś się uprze na krycie to żadne argumenty i straszenie nie pomoże , jak to było z naszym sąsiadem :evil: który wyprodukował kolejnych kilkanście niby - astów w naszym małym mieście :(
  12. Super te nowe zdjecia! Marto Edi śliczniasty , no i zdjęcia zimowe też super ,o szczeniaczkach nie wspomnę bo piękne jak nie wiem co. Dorzucam coś od siebie , czyli Ajsza i Hesia Z Wilczej Skarpy , Hesia to ukochana psiunia mojej mamy:
  13. Moja przyjaciółka jeżdziła tam na krycie i cięcie uszu ze swoim sznaucerkiem i choć wcześnie ja także nie mogłam pojąć jak może taka ilość psów być trzymana w dobrych warunkach to jej relacja mnie przekonała. Podobno jest tam wielu tzw, wolnotariuszy którzy pomagają przy psiakach , czysto , porzadnie , w kojcach ,ale warunki godne pozazdroszczenia, co szczególnie ujęło moją przyjaciółkę to leżąca na środku domu na kanapie pod lampą mopsiczka czy grzywaczka ze szczeniaczkami ( dokładnie nie pamietam jaka rasa) . Chciałabym zobaczyć jak to funkcjonuje , bo większosć osób które tam były wracały bardzo mile zaskoczone. Choć z drugiej strony wiadomo , że nie będzie takiej miłości i tyle czasu dla psiaka jak wtedy gdy mamy go w domu i mozemy poświęcić swój czas bez ograniczeń.
  14. Figusia jest śliczniasta :D A to mój szczurek na spacerku:
  15. Cwiczyć , ćwiczyć i i jeszcze raz ćwiczyć, prosić przyjaciół i znajomych by zaglądali w zęby i dawać smakołyki za grzeczne pokazywanie .
  16. Justa i Mek bardzo mi się podobają wasze czarnuszki , takie błyszczące! A Ajszucha ma już prawie 10 i pół roku , bo urodziła się dokładnie 30.05.1994 także ma swoje latka , ale wogóle tego po niej nie widać , szaleje na spacerach i gania za kijkiem jak szczeniak . Pozdrawiam!
  17. Oto moja Ajszunia , staruszka kochana:
  18. Nasz świniaczek podczas domowych awantur czytaj : moich krzyków na TZ, ucieka szybciutko do swojego koszyczka. Nigdy nie zdarzyło się żeby próbował reagować w domowej awanturze nawet jeśli jest głośno i nerwowo. Zawsze chowa ogon pod siebie , zmyka do koszyka i udaje że śpi - nasz konflikty ma w głębokim poważaniu i absolutnie nie próbuje stanąć po stronie jednego z nas. Nawet jak się na żarty wygłupiamy i szarpiemy i próbujemy go sprowokować to nic z tego - odchodzi. Za to uwielbia szaleć z jednym z nas , podgryzać , przeciągać się . Jak i uwielbia pilnować domu moich teściów i choć uwielbia ludzi i do naszego blokowego mieszkanie wpuszcza dokładnie wszystkich ( elektryków , listonoszy , monterów itd..) to u teściów próbuje dziabnąć albo choć obszczekać porządnie każdą obcą osobę która chce tam wejść , dodam że najczęściej jest wtedy przywiązany przed domem. Pojęcia nie mam dlaczego tak broni tamtego domu , bo jest tam tylko kilka razy w roku , może udziela mu się nerwowość podwórkowych burków na łańcuchach , które obszczekują wściekle wszystkich gości?
  19. Przykro mi :( , pusto i smutno jak się traci przyjaciela.
  20. Właśnie przeczytałam cała historię Lancelota od strony nr 1 do obecnej . Ewaka chylę przed Tobą czoło i bardzo się cieszę że swoim doświadczeniem , pracą i uporem z psiego potworka zrobiliście najukochańsze psisko pod słońcem.Cieszę się , że pies trafił tam gdzie powinien! Pozdrawiam sredecznie Ciebie i Lancelota!
  21. U nas też karmienie przebiega osobno , no i musisz troszkę pogonić suńkę bo wydaje mi się że to ona prowokuje - z zazdrości o Ciebie i jedzonko. Pilnuj się żeby nie zostawiać nigdzie na wierzchu jedzenia , albo jeśli już dajesz im coś specjalnego to zawsze po równo .Choć wg mnie najlepiej wogóle nie dawać bo żarcie bardzo często prowadzi do awantur.Kiedy do nas przychodzi moja mama z piechem z wizytą to w domu mamy wtedy 3 psy i staramy się nic im nie dawać ze stołu z lodówki itp.. bo choć się lubią to jeden niechcąco upuszczony na podłogę smakołyk mogłby spowodowac awanture bo sznaucerki są bardzo łakome Brusiu jest wkońcu na swoim terenie. A tak wogóle to bardzo się cieszę ze Olsen ma dobry domek bo się bardzo martwiłam o niego , super!
  22. Małe świnki są po prostu przepiękne.Też bym chciała taką swincię , ale narazie własna trzodka wystarczy.Pozdrowionka dla maluchów ,mamy - świnki i zapracowanych dziadków!
  23. Gratulacje i buziaczki dla maluszków, ale obrodziły :D
  24. No właśnie skoro pies jest nie do opanowania, a właściciel nie popełnił błędu , to kto zawinił? Kto popełnił błąd? Czy było to po prostu niodpowiednie krycie? czy błąd popełnił hodowca , czy też obudziły się jakieś dawne negatywne( agresywne ) geny? Ciekawa jestem, bo w tym przypadku wydaje mi się że Frida była odpowiedzialnym włascicielem , wnioskuje po tym iż przez 6 lat posiadała bula no i teraz ma bula i ONa.Sama nie wiem co jest przyczyną takiego zachowania u bula?
  25. Ja miałam przyjemnośc widzieć Neckara na wystawie w toruniu to było jakieś 2 lub 3 lata temu( a może 4) bardzo ładny pies , szkoda tylko że prawie złapał za rękę pania sedzinę, nie przeszkodziło mu to na szczeście w znalezieniu się na lokacie :( Nie mam zamiaru nikogo oczerniać , ale widziałam to na własne oczy i mam prawo to napisać, bo dla mnie takie zachowanie u reproduktora jest niedopuszczalne. Może po prostu pis miał zły dzień :roll: .
×
×
  • Create New...