Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/09/14 in all areas

  1. Roma powędrowała dziś do domu :) Wprawdzie nie do tego, z którego miała w czwartek odwiedziny, ale myślę, że będzie jej tam dobrze. Pani parę dni temu dzwoniła do ciotki Rominy w sprawie Frędzla. Jednak z racji, że mieszka przy ulicy, a Frędzel panicznie boi się ruchu ulicznego nie było szans na adopcję. Jednak w dalszym ciągu Pani chciała pieska, a że domek już sprawdzony Romina pomyślała o Romie. I tak dziś zawiozłyśmy Romę do Pani, wszystkie formalności zostały załatwione i tym sposobem dziewczyna ma domek. Oczywiście nie może być za bardzo kolorowo, bo Roma na wstępnie nawaliła na dywanie kooopsko... Na szczęście Pani się tym nie przejęła. Śmiem podejrzewać, że z tym załatwianiem i u Alka i u Romy musiał być do tej pory problem. Kto wie, czy nie załatwiały się w domu jak ta Pani, u której były nie mogła z nimi wychodzić... Oczywiście pisków i drapań w drzwi było co nie miara przy naszym wyjściu. Mam nadzieję, że Pani sobie poradzi i przetrzyma, bo na początku na pewno łatwo nie będzie. Przywiązały się za bardzo do mnie te rudzielce... Pani ma trochę nerwowego męża, który pewnie będzie marudził, ale powiedziała, że sobie z nim poradzi. Miała już dwa pieski więc nowicjuszką nie jest. Trzymajcie kciuki, żeby Roma nie zmarnowała swojej szansy i już tam została, bo domek naprawdę fajny! Tym bardziej, że Pani nie pracuje to będzie miała dużo czasu dla Romy :) Dziękujemy Rominie za pamięć o Romie i załatwienie wszystkich formalności w biurze :)
    2 points
  2. Będę jutro pytać o te plastry i w ogóle o wszystko: przede wszystkim, co powinnam teraz zrobić, by rekonwalescencja Fenomenka jak najlepiej przebiegała. O niektórych sprawach to sam Fenomenek daje mi już znać. Jest bardzo mądry. Dziś po powrocie ze sklepu zaczęłam go poić ze strzykawki. Trzymał głowę na wysokiej podusi i z takim entuzjazmem reagował na końcówkę strzykawki jak dzidziuś na smoczek. :) Pił i pił, Sporo tych strzykawek wyduldał. Gdy pomyślałam, że może to już za dużo na jeden raz i poszłam po gruszeczkę, aby mu nosek wyczyścić, to ją chwycił ząbkami, jakby mówił: "ale ja chce jeszcze wody". No i poiłam go dalej. :) Całe szczęście, że Fenomen jest tak nieprawdopodobnie łagodny i grzeczny, że nie tylko nie protestuje, gdy się nim zajmuję, ale jeszcze ułatwia to zajmowanie się. kochany, słodki pies, Po prostu ideał. :iloveyou: :iloveyou:
    1 point
  3. Odrobinkę zjada Fenuś nasz kochany. Najbardziej by chciał to, czego mu nie wolno :). Dałam mu dziś probiotyk zawinięty w plasterek kiełbaski z indyka i pochłonął szybciutko. Muszę jeszcze coś wymyślić na to rozjeżdżanie się łapek, z powodu którego nie może ustać nad miską z wodą. Może malutkie skarpetki z kuleczkami od spodu dla dzieci, które uczą się chodzić, będą odpowiednie. Waga w gabinecie pokazała dziś tylko 6, 200 i to wraz z szelkami oraz bandażem zabezpieczającym plasterek przeciwbólowy. To bardzo mało. :( Odwodnienie na szczęście nie jest duże, bardzo pilnuję, by pił. Liczę ilość wody, którą wypija ze strzykawki. Trochę poczytałam o skutkach odwodnienia.. i nie mogę przestać myśleć o staruszkach w schroniskach i nie tylko tam, które umierają z tego powodu, że nie mają siły dojść do miski z wodą, albo jej nie widzą, albo nikt tej wody w porę nie doleje, już nie mówiąc o tym, że z pewnością nikt im tej wody nie poda ze strzykawki. :placz: Jutro jedziemy z Fenusiem na wizytę kontrolną do doktora, który go operował.
    1 point
  4. A odchodząc od tematu geriatrii to wyć się chce, że psy w niektórych boksach nie mają nawet imion. Ot taki tam numer ewidencyjny na Paluchu :(
    1 point
  5. Wczoraj było mnóstwo grup wolontariuszy w geriatrii; coś mi sie wydaje; ze niektóre psy miały podwójne spacery Brakuje spacerownikow na kartach od strony korytarza, nie wszyscy biorą psy z zewnątrz budynku. Mam takie pytanie - ktoś powiesił dużo spacerownikow na kracie przy wejściu, czy można je przenieść na poszczególne boksy wewnątrz budynku; w tej chwili i tak nie są wykorzystywane a i brakuje spinaczy do zaznacz ania dni spacerów. A, chciałam przypomnieć, że zasada spacerów w schronie jest taka; ze bierzemy całe sale na spacery,a nie pojedyncze psy .Po pierwsze ; psy , które widza; ze inne mają spacer a one nie,są bardzo smutne i zawiedzione, po drugie -w ten sposób nie zapomnimy o żadnym psie. I wtedy wystarcza jeden spacerownik na każdą sale. Przy psiaka ch w oddzielnych boksach, w salach 1 i 2 potrzebne są spacerownik dka każdego psa; wolontariusze z rejonów biorą na spacery przeważnie tylko "swoje" psy. Pojawiło się dużo pinczerkow, w geriatrii wylądowały dwa; malutki Gacus juz ma swoje wielbicielki - dwie nasze wolontariuszki zastanawiają się nad adopcja:-)
    1 point
  6. jak zwierzyniec, dzieci, praca, mieszkanko - no wszystko - napisz jakiś elaborat :jumpie:
    1 point
  7. Skopiowane ze strony schroniska www.schroniskoorzechowce.pl "Zbliża się zima, robi się dość wietrznie - szczególnie odczuwa się to u nas gdyż schronisko znajduje się w polach. Będziemy potrzebować wykładziny żeby osłonić nią wejścia do bud naszych psów. Jeśli ktoś ma zbędną wykładzinę w domu to schronisko chętnie ją przyjmie"
    1 point
  8. myślę, że ta noc będzie spokojna. Dobranoc ciociom od Fenomenka lulającego z pełnym brzusiem i ode mnie, Dziękuję za wszystkie rady i słowa nadziei. :) :kiss_2:
    1 point
  9. Magolek, ja bym już od teraz zaczęła podawać jakiś preparat ziołowy typu KalmVet albo Stress-out. I faktycznie - łazienka to dobry pomysł, bo i mniej słychać i błysków nie widać. Mojej znajomej bojaźliwa sunia na każdy niepokojący ją dźwięk wskakuje do wanny! Co ja wczoraj zastałam?... U maluchów ład i porządek, u większych 2 kałuże (niestety znowu na deskach) oraz pożarte (ściągnięte z blatu przez Florkę na bank!): chleb tostowy i czerstwą drożdżówkę z budyniem :) Ale najważniejsze, że zastałam na miejscu... obróżki! Choć przeżyłam chwile grozy, bo wydawało mi się, że Imka wybiegła bez obroży. Przeszukałam bezskutecznie całą sypialnię! Okazało się jednak, że obróżka jest na szyi, tyle, że się schowała pod sierścią. Jeśli chodzi o działanie obróżki, to jeszcze nie mam zdania, bo spektakularnych efektów nie widać. Tzn. Imka włazi mi nawet na kolana, ale nie za sprawą obróżki, ale trzymanej w ręku kanapki :megagrin: Jeśli chodzi o wizytę u Profesora, to... załamka totalna. Okazuje się bowiem, że od 14 lat leczę się nie na to, co trzeba. To znaczy bardzo dobrze, że rehabilituję kręgosłup, bo ten też pozostawia sporo do życzenia, jednak ból, który mi już teraz towarzyszy 24/24 i zmusza do korzystania z kuli przy chodzeniu, nie jest wynikiem problemów z kręgosłupem (czy też z biodrem, bo to ono mnie boli i promieniuje na całą nogę i pas). Tak więc zaczynam wszystko od początku - pełną diagnostykę pod kątem na razie niezidentyfikowanego problemu neurologicznego. Mam zaburzone czucie - inaczej czuję po prawej, a inaczej po lewej stronie ciała, ale nie we wszystkich punktach. Największa różnica jest na brzuchu i na twarzy! Mam tylko nadzieję, że uda mi się przekonać poleconego neurologa, by mnie umieścił na oddziale szpitalnym, bo gdybym wszystkie badania, o którym wczoraj mówi Profesor miała zrobić w przychodniach, na NFZ, zajęłoby mi to pewnie kolejnych 14 lat :( Na razie jednak myślę o jutrze i o wizycie zapoznawczej Florki z Państwem z Ursynowa :)
    1 point
  10. Zapraszam na bazarek z drobiazgami od Poker, 50% dla Daisy pod opieką SBM http://www.dogomania.com/forum/topic/143865-drobiazgi-nie-tylko-%C5%9Bwi%C4%85teczne-dla-daisy-i-ps%C3%B3w-u-mari23-do-17xi/?p=15886672 Drugi bazar : książki - filmy - muzyka tez już gotowy http://www.dogomania.com/forum/topic/143868-ksi%C4%85%C5%BCki-filmy-muzyka-do-18xi/?p=15886968
    1 point
  11. Jestem u pieska. Ta osoba, która go podarowała tym paniom z opisu, powinna zostać poddana przymusowemu leczeniu. Mam nadzieję, że szkoleniowiec jest sprawdzony i nie ma pomysłu na pracę z psem metodami kliku/kliku Jacka Gałuszki.
    1 point
  12. Gocha17, a Marley z boksu Pongo...? Zulus...? One też są w ogromnej potrzebie. Prawdopodobnie nie zostało im wiele czasu. Wiem, jak to jest, gdy TEN wypatrzony pies odchodzi i nagle dostaje się milion propozycji innych psów, bo przecież sama możesz przejrzeć ogłoszenia i strony. Ale pytam, nieśmiało... Marley tyle lat spędził w schronisku, łapy coraz słabsze, wygląda marnie. Absolutne zero agresji do innych psów. Mam nadzieję, że znajdzie u Ciebie dom jakiś staruszek.
    1 point
  13. Alu Zdrowia, szczęścia, pomyślności, w każdej chwili moc radości. Niech Ci pachną kwiaty, drzewa i niech wszystko „sto lat” śpiewa!
    1 point
  14. tak jest wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka, pociechy z jamników :-) spełnienia wszystkiego o czym zamarzysz i wiele chwil spędzonych z tymi, których kochasz całuski :calus:
    1 point
  15. Aluniu Wszystkiego, Wszystkiego Najlepszego!!! :BIG: a przede wszystkim Zdrówka, Zdrówka, Zdróweczka i jak najwięcej dobrych chwil dla Ciebie!!! :BIG: :BIG: :BIG:
    1 point
×
×
  • Create New...