All Activity
- Yesterday
-
https://www.hurtowniakarm.pl/blog/jak-zalozyc-hodowle-psow-rasowych-poradnik-dla-zielonych
-
Czyli pobyt opiekuna i kota + zabiegi? Czy zwierzaczek zostaje sam.
-
Dobrze, że diagnoza nie jest na NIE! Będzie chodzić, ale wymagać to będzie nakładów sił i środków. Przeleję grosik.
-
Wszystko - pobyt i rehabilitację, tak zrozumiałam, ale dopytam, jak TZ wróci, albo Alaskan jutro napisze.
-
Oby opinia , ze kicia będzie chodzić, była trafiona. 220 zł co obejmuje ? Dzielni Alaskan i mąż Toli.
-
W nocy też zapraszamy!
-
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
guccio replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Drogi Radiu!!! Moja Olinka też odchodzi.Jeszcze z nami ale z wyrokiem... Ma najmniej 17 lat , słabiutkie serce i nowotwór. Jest coraz gorzej ale nie cierpi. Patrzy na nas tymi kochanymi ślepiami..podjada,pije...I niknie w oczach... Strasznie jest ciężko żegnać - 15 lat z nami.. -
Przytulam do serca
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Nadziejka replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
Nadziejka replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
...o ziemio nie wiem jak napisac nawet nie wiem ... Radku całą duszą jestem z Tobą z Wami Taka cudna miłości sie nie zdarza ♡ ♡ na zawsze w sercu maleńka na zawsze....tyle myśli tyle słów ..... Na świecie całem jeślibym miała powierzyc komus na chwilke moja Burzu to tylko Tobie -
Cena turnusu jest bardzo wysoka, ale zamiast operacji musi mieć rehabilitację. Sabinka miała w Zamościu 7 sesji rehabilitacyjnych, nazbieraliśmy na parę więcej. Jeśli pojedzie na turnus, to zostanie nam trochę z tych uzbieranych pieniędzy, resztę może uda nam się nazbierać - albo na rezonans, albo na cześć pobytu w ośrodku, bo wszystko trudno będzie nam opłacić.
-
Maleńka Tosia (obecnie Gaja) już w swoim domku:-)
jola&tina replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
W mojej pamięci też pozostanie taka Byłam na wątku Tosi/Gai od początku - 2013r. (to był też mój początek na dogo) Chyba nic nie pisałam, ale śledziłam jej losy i cieszyłam się z jej szczęścia. Żegnaj maleńka A Wy trzymajcie się na tyle, na ile to jest możliwe. Ciężko, zawsze ciężko jest w takich chwilach. -
88 zl wysłałam do Sara2011 ROZLICZONY
-
Sabinka już po rezonansie, jest w inkubatorze, bo wychłodziła się, będzie wydana przed 21.00 . W Warszawie od rana jest Alaskan i mój TZ, są bardzo zmęczeni, ale najważniejsze, że wiemy, co koci jest. Jutro wrzucę opis, dzisiaj krótko, tyle co dowiedziałam się w rozmowie tel. Rezonans wykazał w rdzeniu narośl? torbiel?, zmiana nie ma charakteru nowotworowego, jest nieoperacyjna. Sabinka nigdy nie chodziła, ale p. dr powiedziała, że BĘDZIE CHODZIĆ! Nic więcej nie potrzeba, ani leków, ani badań tylko trzeba ją intensywnie rehabilitować i to codziennie, najbardziej skuteczna jest bieżnia wodna ( w Zamościu nie ma). Jest w Lublinie, ale nie damy rady codziennie jeździć. Mamy kontakt do ośrodka pod Warszawą, gdzie są dwutygodniowe turnusy rehabilitacyjne ( 220 zł doba, dla fundacji będzie zniżka). ), jest cały sprzęt, dwa zabiegi dziennie. TZ już tam dzwonił i od soboty Sabinka mogłaby tam pojechać. Z dobrych wieści : b. dobrze, że była rehabilitowana, źle, że nie była w klatce, bo utrwalala pełzanie. Za miesiąc p. dr chce zobaczyć Sabinkę ponownie.