• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

Ryss

Members
  • Content count

    1201
  • Joined

  • Last visited

2 Followers

About Ryss

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday

Profile Information

  • Gender
    Male

Converted

  • Location
    Kraków

Recent Profile Visitors

3396 profile views
  1. Jako wypełniacz polecam... chleb. Po ugotowaniu mięsa, wywar/rosół, czy jak to tam zwał - nie wylewać. Stary chleb (nowy też może być) pokruszyć/pokroić na małe kawałki i zalać wspomnianym wywarem/rosołem. Odczekać chwilę, by taki wypełniacz nasiąkł nim do pełna. Podany z mięsem, smakuje psom na równi z nim, bo nawet mój niejadek przestał wybierać mak z popiołu, czyli drobniutko pokrojone mięso z ryżu.
  2. A ze starym domem co się stało?
  3. Niektórych jak ironia nie kopnie w dupę, to jej nie zauważą. Poza tym nie wystarczy napisać "łał ja cię pierdziu" i wstawić pińcet emotek, by tekst był lekki i zabawny. Jak to się robi, by taki był, możesz się uczyć nawet tu, od Agutki i Majoki. Albo ograniczyć się tylko do zdjęć, by nie robić wiochy słowem pisanym.
  4. Dobre. Ale ja nie o tym. Do autorki zdjęć, jako że to subforum Foto Blogi: zdjęcia niezłe (chociaż model wygląda na urodzonego mordercę), ale proszę przyłożyć się do kadrowania. Jak to się robi można podpatrzeć u Collakowej w wątku "Sara - Szkocka Dama".
  5. Znaczy - dupy nie urywa. Psu.
  6. Sorry, taki mamy klimat.* * by Elżbieta Bieńkowska
  7. No to rozwiń ten akronim. Jak już, to do końca. Brnąć.
  8. Tylko super domek Cię niepokoi? Co Ty nie powiesz po polskiemu. Jak zwykle.
  9. W samym słowie - a i owszem, jeno w desygnacie Tego słowa u Ciebie czai się to zło. Gdyby u Ciebie słowo "karma" oznaczało mięso z dodatkami, to wonczas i Twój pies nie widziałby w tym słowie nic złego.
  10. Watacha - zmień nick, bo oczy bolą Twoją panią od polskiego. Mimo wakacji.
  11. Tiara i ja - lepiej zdechnąć z głodu, niż jeść suche kozie bobki... Psy czasami są mądrzejsze od właścicieli, a w przypadku pańć - często. Trawestując znaną reklamę - Twój pies nawet gdybyś mu dopłacała, nie jadłby tego, co mu serwujesz. Skąd wiem co mu dajesz? Ano, nikt kto karmi psa po ludzku - czyli po psiemu, nie nazywa psiego jedzenia karmą. Karma jest dla świń, nie obrażając tych sympatycznych zwierząt.
  12. Powiem więcej. Ten cały wątek to żarcik, nawet zabawny, ale to już dzięki użyszkodnikom z wisielczym poniekąd poczuciem humoru, biorąc pod uwagę podmiot liryczny tego wątku. Bo jedna pani drugiej pani obiecała, że zrobi jej koło pióra, wykorzystując przepisy o uprawnieniach konsumenta w związku z zakupem produktu obarczonego wadą ukrytą, zawarte w kodeksie cywilnym oraz w ustawie o szczególnych warunkach sprzedaży. Wonczas ta druga pani tej pierwszej pani obiecała, że nie będzie gorsza i też jej zrobi kuku, ale tym razem pod wezwaniem art. 212 kodeksu karnego, mówiącego o zniesławieniu, polegającego na pomawianiu o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Pierwsza pani obiecała drugiej pani to swoje na pierwszej stronie tego wątku, prawie pół roku temu i na tym poprzestała. Druga zaś pani o swoich obiecankach przypomina co jakiś czas przez 15 stron przedmiotowego wątku, dopingowana (delikatnie mówiąc) przez wspomnianych użyszkodników, co troszkę bawi już nie tylko moją przedpiśckę. Krótko mówiąc: obiecanki cacanki a głupiemu radość. Aha, tak przy okazji dodam, że ustawiczne straszenie oponentów na forum publicznym wszczynaniem przeciwko nim postępowania sądowego, może wyczerpywać znamiona czynu zabronionego opisanego w art. 190a kodeksu karnego, czyli tzw. stalking: kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozba­wienia wolności do lat 3.
  13. Które dla niego wybrałaś w Biedrze, trzymając się tematu.
  14. Żeby nie wieszać psów na biednym wecie ze schronu, to trzeba nie tylko mieć kanapowca, który na ten przykład po ucięciu jajek dostał pińcet zastrzyków penicyliny (no bo rana porządna), ale trzeba jeszcze widzieć po wsiach straszliwie okaleczone, ale żyjące z zabliźnionymi już ranami psy. Gdy kiedyś oglądałem pod Limanową takiego pieska kuśtykającego na trzech, bo czwarta była sztywna po ewidentnie otwartym złamaniu w łokciu i spytałem nizinnego górala, kto pieska operował, ten rzekł: "a nikt, panie, sam się wylizał". Więc to stare powiedzenie - wylizał się jak pies [z czegoś] - nie wzięło się z powietrza.
  15. Prócz solennego skorzystania z rad, które Ci tu już udzielono, pozostaje jeszcze pozbycie się przez Ciebie zapachu strachu przy bliskim kontakcie z psem - no bo dziabnął ujka - choć na mój gust nie masz się czego bać - Ciebie na pewno nie dziabnie, tylko nie pij dla kurażu przez akcją. Na wsjej słuczaj załóż dżinsy i skórkowe rękawiczki, oraz nie pochylaj się nad psem przy załadunku do samochodu. Wiedz także, że przy ukąszeniach ze strachu, często nie ma nawet rany, bo to jest zwykle tylko uderzenie zębami. A więc krótko mówiąc - nie bać się, gdyż Twój strach udzieli się psu. Niby sytuacja podbramkowa, ale tak sobie myślę, czy do tego "pomieszczenia gospodarczego" piesek nie trafi z deszczu pod rynnę....