• Announcements

    • Admin

      Regulamin Forum   12/31/16

      Dogomania na Facebooku
      https://www.facebook.com/groups/DogomaniaPL/    

CHI

Members
  • Content count

    1022
  • Joined

  • Last visited

1 Follower

About CHI

  • Rank
    Advanced Member

Profile Information

  • Gender
    Not Telling

Converted

  • Location
    wieś k/Jeleniej Góry
  1. Melduję się - czy Ktoś tu jeszcze zagląda?
  2. Amii na pytanie doberman czy DA nie odpowiem, bo to nie moje rasy. Ale mając 4 lata "w zapasie" można poznać hodowców obu ras i wybrać. Powinnaś wziąć pod uwagę, kto oprócz Ciebie będzie się zajmował psem jak wyjedziesz np na studia. Jeśli myśli o szczeniaku to powinien być z dobrej Hodowli FCI i po zdrowych, przebadanych "na co się da" w danej rasie rodzicach. Sjette akurat, co do tych ras nie trafiłaś. Bo oprócz "selekcji na wygląd ucha" doberman i DA MUSZĄ mieć przynajmniej testy psychiczne, aby były dopuszczone do hodowli. Poniżej link do "Załącznik do Regulaminu Hodowli Psów Rasowych - dodatkowe wymogi hodowlane" http://www.zkwp.pl/zg/regulaminy/zalacznik_10_-_dodatkowe_wymogi_hodowlane.pdf A jeśli chcesz podyskutować o Hodowli bulterierów, w ZKwP, to proszę załóż taki temat - chętnie się wypowiem, bo to akurat moa rasa...
  3. Tu masz linka do wzorca biewerów. http://www.piesporadnik.pl/title,pid,45,oid,47,cid,221.html Wyraz pyszczka Twojego pierwszy rzut oka bardziej mi się kojarzy z corgi. Ale na siłę rasy bym się nie doszukiwała - sympatyczny jest.
  4. Wojna jesteś mądry facet - dobrze myślisz. Co do możliwości i wiedzy - co z tego, że mam wiedzę i doświadczenie, jak "zmęczenie materiału" nie pozwoliły ich zrealizować w praktyce. "Wymarzona rasa" (- jest to moje prywatne zdanie), o wymarzonej rasie można mówić, jak się ŚWIADOMIE bierze drugiego czy kolejnego psa tej samej razy. W przypadku pierwszego psa jest to raczej wyobrażenie o rasie. Przykład: w jakimś horrorze wystąpił bulterier i od tego czasu "bul to morderca". O "Cywilach" czy "Szarikach" nie wspominając... Jeśli "trafi się" (trochę w tym musi być szczęścia oprócz świadomego wyboru) fajny pies danej rasy to te psy towarzyszą nam przez życie. Jeśli nie nikt nas do tej rasy nie przekona i szukamy innej. Dlatego dobrze jest wcześniej poznać psy tej rasy w życiu codziennym. Na filmikach i zdjęciach życie to bajka ;). Kilka haseł z Forum Bulterierów (podejrzewam, że na innych Forach są podobne - bo są mądre ;)): 1.Nie traktuj psa jak człowieka, aby on nie potraktował Cię jak psa. 2.Pies to tylko pies i AŻ pies 3. Raz bulterier - zawsze bulterier (na bokserach było to samo ;)) Fajne zdjęcie, prawda? Sielanka... Tylko ten pies, w którego się wtula kot ma "na sumieniu" kota i masę sztuk drobiu... Nie zrobił tego poszczuty, to był wynik działania bandy (banda rządzi się swoimi prawami czy to psy czy nastolatki) i rozpuszczonego młodzika. Problem udało się zminimalizować, ale cały czas istnieje. A najgorzej jest kiedy ja się gorzej czuję lub mam więcej pracy.
  5. Ech... 9 lat mnie nie było na Forum - a temat klatki ciągnie się jak smród za wojskiem... 1. Klatka broni nie tylko mieszkanie przed psem, ale i psa przed mieszkaniem. Znany mi "zagorzały przeciwnik klatek" kupił klatkę NATYCHMIAST w dniu, w którym miot małych bulików odgryzł WSZYSTKIE wtyczki od ścian. W tym te pod prądem. Szczeniaki przeżyły. Tego szczęścia nie miał dorosły bul u koś innego, moment nieuwagi i było po psie. Ja mam wszystkie przewody i gniazdka na suficie (dom mam "robiony pod psy") a 2 dni temu mój 5. letni pies odkręcił gaz. Jako "totalnie nie niszczący" tylko on i 11 letnia bulka zostaje nie w klatce. No cóż, będzie zostawał. 2.Klatka dla psa jest AZYLEM, nie karą (no chyba, że pies był w niej zamykany wyłącznie za karę). Moje w klatkach jedzą i śpią. Komenda jest "do puszki" ;). I po powrocie ze spaceru jest wyścig do klatek. Jak myślisz dlaczego w zamkach czy pałacach łoża miały baldachim? A postaw się na miejscu psa i rozłóż swoje posłanie na sali gimnasytcznej... 3.Klatka umożliwia jeżdżenie z psem i noclegi w normalnych hotelach. Mnie zdarza się podróżować z 5. psami. Jak myślisz co zostałoby w hotelu po zabawie takiej bandy? I ile by mnie to kosztowało. No i pies będąc w klatce jest zawsze u siebie. I jeszcze jedno, jak Promyk jest bystry pies i szybko się uczy, a mieszkacie we Wrocławiu to zapiszcie się do któregoś Klubu Agility. Fajna zabawa może być dla Was obu. Życzę powodzenia.
  6. Wojna - od lat mieszkam z bokserami i bulterierami (stan na dziś 3 + 2). Uważam, że bokser jako pierwszy pies "wybaczy Ci więcej błędów" niż cano corso, ca de bou, buldog amerykański, bulmastiff, american bully. Musisz jednak pamiętać, że kupując szczeniaka nawet z najlepszej Hodowli (koło Poznania jest kilka zobacz na boxerklub.pl) w ciągu pierwszego roku MUSISZ mu poświęcić dużo czasu. Zakładając, że suczka bokserka dostaje pierwszej cieczki w wieku 7-9-11 miesięcy czyli "na ludzkie" 7 miesięczna suczka to 10-12 letnia dziewczynka. Czyli do takiego wieku musisz ją wychować. To czego nawet z "przyczyn niezależnych" nie zrobisz lub zrobisz źle - będziesz musiał dużo większym kosztem odpracować. A poprzeczkę stawiasz sobie bardzo wysoko. Małe dziecko, niemowlę (= Żona w domu, Ty w pracy - ktoś to musi utrzymać) szczeniak i kotek... Czy Twoja Żona da radę wypuszczać szczeniaka kilka razy w nocy? Jak karmi dziecko budzi się pies i MUSI wyjść... Zastanów się nad dorosłym psem z Fundacji. Trafiają tam różne psy, ale Ludzie z Fundacji je sprawdzają i im zależy aby miały ostateczny dom. Piszę z własnego doświadczenia - w tzw "życiowych momentach zwrotnych" najpierw pies ma przekichane, a potem właściciel z psem, dla którego brakło mu czasu - bo z przyczyn niezależnych "padał na twarz".
  7. Witam mam sporo różnych katalogów chyba od 1996 - których chętnie się pozbędę za cenę wysyłki. Jeśli jeszcze Cię interesują to napisz na PW.
  8. Bolsboker a próbowałaś dawać michę Dushce w samochodzie ;).   Współczuję z powodu straty... Ech...   Pozdrawiam serdecznie
  9. Dobre stare dogo - nic się nie zmienia ;) Pozdrowienia dla Starych Dobrych Znajomych - sorry, ale u mnie totalny brak czasu na net... Zalogowałam się bo moja koleżanka z agility potrzebuje pomocy – info tutaj [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241046-SOS-dla-agilitowca-Ani-Makosz[/URL] Zeskanowałam taki fajny artykuł - wiedziałam, że kiedyś się przyda - no bo jak offować to offować - polecam [URL]http://kuryozdobne.republika.pl/o_jedzeniu_maly.jpg[/URL] Artykuł jest z FORUM (najciekawsze artykuły z prasy światowej) nr 9 28.02-6.03.2011 (nie żebym kupowała, ale czasem dostaję do spalenia ;)) Co do myśliwych JA osobiście uważam, że z nimi - to tak jak z ludźmi - normalni są niezbędni, a pop... należałoby eksterminować lub izolować na ich koszt. A jak czytam tekst, o tym jaki to problem, że pieseczek 200 m w lesie pogoni sarenkę to mnie ...... strzela... Dziewczyny zastanówcie się, jak będziecie się czuły (=jak ta biedna sarenka?) gdy Was (pod własnym domem) pogoni te 200 m, duży łysy i wyraźnie napalony facet... Będziecie wiać ile pary w nogach. Modląc się do dowolnego boga, który zechce Was wysłuchać (kocham Prattcheta) aby gonił Was tylko rekreacyjnie, a nie w konkretnym celu....
  10. Proszę przeczytajcie temat: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/241046-SOS-dla-agilitowca-Ani-Makosz?p=20589274#post20589274[/URL] Jak możecie pomóżcie...
  11. [quote name='xxxx52']wczoraj w naszym regionie odbyly sie zawody agility i wygral pies rasy :francuski buldozek[/QUOTE] Całe zawody? czy tylko klasę large?:razz:
  12. Hej kochana.

    Pilnie nam jest potrzebna Twoja pomoc

    Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, potrzebuje znaleźć kogoś kto nieodpłatnie lub za jakieś niewielkie pieniądze napisze nam projekt na jakąś dotację unijną..

  13. Zapraszam Cię na bazarek, z którego dochód zostanie przekazany na pomoc kieleckim psiakom.

    http://www.dogomania.pl/threads/203786-Yves-Rocher-akcesoria-smakołyki-zabawki-na-Kielce-do-13.03-(g-21.00)

  14. Asiaczku Dora, wspólczuję.... Ostatnio nie bywam na dogo - totalny brak czasu... poproszę nr konta... Dziewczyny 3-majcie sie.. CHI & BBB na [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  15. [quote name='Marmasza']A jeśli ta sama rodzinka kupi suczkę z rodowodem, wyjeździ uprawnienia hodowlane, zarejestruje hodowlę - to co staną się automatycznie nie-amatorami. Nabędą poprzez wyjazdy na wystawy wiedzy na temat hodowli. Związek egzaminuje z wiedzy? [B]Hodowcą związkowym może zostać każdy...[/B] [/QUOTE] Marmasza, kup rodowodowego i zrób to o czym tak chętnie piszesz - to porozmawiamy... Tylko skoro to (co wytłuściłam) to co co mówić i pisać o tych, którzy nawet tego mizernego warunku nie potrafia spełnić?? I dorabiają "ideologię do rewolucji".. [quote name='Marmasza'] A wracając do cen i kosztów odchowania szczeniąt - tak się jakoś składa, że najczęściej największą pozycją po stronie kosztów jest... wynagrodzenie dla właściciela reproduktora. [/QUOTE] Bo tak jest - w końcu właściciel reproduktora nie ma obowiązku udostepniac go za darmo... I tak u nas jest fajnie bo się można różnie dogadać, a nie płacic przy kryciu... W 2000 płaciłam na Ukrainie 800 $ za krycie... Zależało mi na TYM kryciu - mój cyrk moje małpy... [quote name='Marmasza'] A poza tym czy ktoś może mi powiedzieć o ile są większe koszty odchowania szczeniaka yorka od wyżła czy bouviera. Ciekawi mnie to, gdyż średnia cena szczeniaków yorka jest dwukrotnie wyższa niż wyżłów czy bouvików. Czyli na ile moda wpływa na cenę szczeniąt? [/QUOTE] Moda wpływa. Dlatego tyle "jorasków i blabladorków" biega po ulicach... I szkoda ich... Wiadomo, że odchowanie malucha małej rasy jest tańsze (no bo ilość karmy x zł = proste liczenie, choć takie proste do końca to nie jest - no bo cesarki, mało szczeniąt w miocie) dlatego duże psy innych ras niż modne mają (i rozmnażają) miłośnicy TEJ rasy... A cenę nakręcają (wg mnie) rozmnażacze i hodowlani dorobkiewicze... No bo skoro "joreczek od pani Mariolki" ;-) kosztuje 500-800 zł (i totolotek na co wyrośnie) to dlaczego ktoś z zarejestrowaną hodowlą "bez dorobku" ma brać mniej - ponosząc więcej PRAWDZIWYCH I UDOKUMENTOWANYCH (a nie fikcyjnych) kosztów?? No a HODOWCA i YORKA z "najwyższej półki"??? [quote name='Marmasza'] I na koniec - nie chodzi mi o tańsze szczeniaki z wadami czy odchowane (roczne) psiaki, które zostały w hodowli. [B]Chodzi o dopuszczenie do hodowli psów zdrowych ale przeciętnych eksterierowo[/B]. Skoro genetyka jest "loterią", to potomstwo takich rodziców może być obiecujące. Nie czarujmy się - nie ma żadnego uzasadnienia dla selekcji hodowlanej poprzez oceny uzyskiwane na wystawach poza tym, że [B]a) zwiększamy liczbę psów wystawianych, b) poprzez oceny możemy sterować liczbą hodowli i reproduktorów[/B].[/QUOTE] Marmasza - Szczecin "robi miedzynarodówki" zobacz co tam jest wystawiane.. np w bokserach... Przy tej ilości bokserów to suka musiałaby mieć 3 łapy aby nie dostać bdb - co do "hodowlanki" wystarczy.. Wymagania dla reproduktora są wyższe fakt... ale naprawdę "zrobić te 3 wystawy" to żadna filozofia i NIKT Ci nie zabroni hodować... A punkt a i b to jest fikcja... Wiesz ilu ludzi kupuje super psy z fantastycznym - generalnie wszystkim - na kanapę i one i ich geny giną z "puli rasowej"?? Kurcze kiedyś - fantastyczny zanawca od bokserów wynalazł mi psa do mojej suki... Na Atiboxie(!!!!) i pies i suczka z tego skojarzenia wygrały baby i praktycznie słuch o nich zaginął... No ale maja super domy... Z 4 odchowanych przez mnie miotów bull terrierów (od 3 suk) oprócz tych co zostały u mnie wystawiana była 1 suczka na 27... i dokładnie to samo 1 suczka z 4 miotów bokserów (od 3 suk) na 18 szczeniaków - a krycia były przemyślane, dobrane i nie zza płotu... Co widać po wynikach "tych co zostały u mnie" ;) Od lat nie kryłam swoich suk - bo uważam, że wolę kupić "gotowego szczeniaka" za 1000-2000 EUR, niż tłumaczyć się, dlaczego za moją pracę hodowlaną, osiągnięcia i odchowanie chcę AŻ 1200 -2000 zł skoro u p. Mariolki "bokser" idzie za 350 zł bo to nie "labrador"... A jak łatwo jest hodować, odchowywać szczeniaki i znaleźć im potem dobre domy najłatwiej jest pisac tym, którzy tego nigdy nie robili... Radzę spróbować - a życie zweryfikuje Wasze poglądy... Bo hodowla dla mnie jest porównywana z tworzeniem dzieła sztuki (dzieś o tym pisałam, ale wyszukiwarka nie działa) - zostalibście wyśmiani gdybyście zaporponowli artyście malarzowi zakup obrazu na cm kw, a rzeźbiarzowi zakup rzeźby na kg... A u dobrego rzemieślnika też trzeba zapłacić..