tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 Najnowsze hobby Pesty- kopanie rowów.. ;) nie można tego nazwać dołkami.. większość rowów została przykryta śniegiem.. ten jest najnowszy :D Zabawa.. Quote
tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 Ulubione zajęcie Murzynka... maltretowanie Pestki.. w sumie to z wzajemnością.. ;) Quote
tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 "Dasz ciasteczko?.." Woooolnoooość! Huuuurrraaa! Quote
tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 "Spróbuj mnie dogonić... :evil_lol:" Kruszynka na rączkach ;) Quote
tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 A tutaj Murzynek dostał ochrzan od dziewczyn, bo za daleko poleciał.. i nie wrócił od razu :D Cóż za fryzura.. :D Wyścigówa.. Quote
tłamsik Posted January 22, 2012 Author Posted January 22, 2012 A na koniec zaszliśmy do Duśka na obiadek.. załatwiliśmy pluszakową piłkę Duśka, narobiliśmy bałaganu i uciekliśmy do domu.. :evil_lol: Quote
taxelina Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 http://img841.imageshack.us/img841/9938/2201036resized.jpg Jaka slodka :loveu::loveu::loveu::loveu: Jak Murzynek sie czuje? Quote
tłamsik Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 Z Murzynkiem to jest tak, że jak z oczkiem nie jest gorzej to jest super. Cały czas dbamy o jego odporność, co miesiąc ma kurację tymi sprowadzanymi zastrzykami. A plamka na oku raz jest odrobinę większa, a raz mniejsza.. Najważniejsze, że oczko nie puchnie i nie dzieją się te "cuda".. :/ Zastanawiam się co by było gdybyśmy odstawili leki na odporność.. Ale jakoś nie kusi mnie, żeby sprawdzać i ewentualnie jeszcze raz przechodzić cały ten stres. Najwyżej Murzynek całe życie będzie zjadał tabletki na odporność i super będzie jeśli to będzie pomagało :D Bardziej się zastanawiam nad jego psychiką, bo ostatnio jest taki, że wszystko dziewczynom zabiera, na mizianko się przeciska, on musi być pierwszy.. i w ogóle strasznie stara się udowodnić, że on jest najlepszy i wszystko jest jego.. No i maltretuje Pestkę.. Na zasadzie: zabawa -> intensywna zabawa -> tak intensywna zabawa, że Pesta płacze.. Albo jeśli Pestka bawi się z Duśkiem, to później dostaje od Murzyna ochrzan. Jakieś dziwne humorki ma mój mały król.. Quote
taxelina Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 No jak pomagaja te na odpornosc to niech bierze! A nic sie ostatnio nie zmienilo u Was ze mogl sie poczuc mniej pewnie? Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Zdjęcia super :D jaki szał szczęścia :D A zachowanie mojego ulubieńca wygląda, na to, że faktycznie czuje się mniej pewnie.. Zmieniło się coś? Quote
dusiek Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Ze swoich obserwacji mogę powiedzieć że jego zachowanie zmieniało się powoli.Murzynek był pierwszym i ukochanym psem Tłamsika.Bardzo posłuszny i zakochany w swojej pańci.Potem pojawiła się Tosia którą przyjął bardzo dobrze,matkował jej i traktował bardzo dobrze.Wszystko było w porządku.Potem został wykastrowany i w domu pojawiło się w krótkim czasie sporo nowych psów.Część na tymczasie i Pestka która została na stałe.Murzyn alfa nie dawał sobie rady z utrzymaniem porządku,no i jego ukochana pańcia nie miała dla niego tyle czasu.Od tego momentu zachowanie Murzynka powoli się zmieniało. Tosię traktuje jak dziewczynę a Pestkę jak faceta.:hmmmm: W porównaniu z wcześniejszym zachowaniem zmienił się ale nadal jest fajnym psem.:loveu: Quote
taxelina Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 dusiek napisał(a):Ze swoich obserwacji mogę powiedzieć że jego zachowanie zmieniało się powoli. Najwazniejsze to wlasnie wylapac kiedy sie zmienilo - w zwiazku z czym - i jak to sie zaczelo to potem mozna analizowac dalej. Quote
ChiqDeeWikiXenia Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Nio niestety, jak się stadko powiększa, to różnie bywa.. Psiak mojej Mami zaczął "olewać" pół domu.. musiał poczuć się zdominowany. Quote
dreag Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Dopiero mi się skojarzyło... Tłamsik, to psiak znaleziony na "Twoim terenie", w lesie za Sowlanami. Może go znasz???? Zastanawiamy się, skąd i kiedy tam się wziął, zerknij proszę, ew. zapytaj kogoś czy go nie zna lub nie widział w okolicy. A przy okazji zapraszam na bazarek dla niego;). [FONT=Arial Black]wątek Konika http://www.dogomania.pl/threads/2211...e-POMÓŻMY-MU[/FONT] [FONT=Arial Black]oraz bazarek na niego[/FONT] [FONT=Arial Black]http://www.dogomania.pl/threads/2214...7#post18443977[/FONT] Quote
tłamsik Posted January 23, 2012 Author Posted January 23, 2012 dreag z wyglądu nie kojarzę Konika, nie widziałam go u nas u nikogo na podwórku ani na spacerze ani żeby się błąkał.. może ktoś go wyrzucił bidulka.. :( miałam się wcześniej do Ciebie odezwać, że mam troszkę karmy na zbyciu, może Ci podrzucić? Dla Konika albo innej bidulki? Nie jest tego dużo, ale zawsze coś.. A u nas jest wielkie zamieszanie.. Dwa owczarkowate potwory terroryzują wioskę.. Wszyscy spacerowicze uciekają do domu, a owczarki, które mieszkają naprzeciwko nas urządzają jatkę przez płot z tymi dwoma nowymi. Fakt, że wrzaski były takie, że wszyscy na około zostali postawieni na nogi i sama na własne oczy widziałam jak facet ze swoim psem uciekał i chował się u sąsiada na podwórku.. TZ wychodził do pieca i wrócił blady, bo jakieś dwa potwory szczekają i warczą to pod naszą bramą to przy sąsiadach owczarkach.. ogólnie przedstawił wizję ogromnych krwiożerczych psów.. Więc jako odważniak ;) postanowiłam sprawdzić co to za bestie. Myślałam, że może skojarzę je z czyjegoś podwórka i zawiadomi się właścicieli, żeby zabrali psy z powrotem do siebie. Co się okazało.. przede wszystkim, że to nie są potwory ;) użyłam magicznego słodkiego "cześć pieski", a pieski na to milutko machały ogonkami i popiskiwały :) Oba w obróżkach, owczarkowate, chłopak i chyba dziewczyna, nie chude, nie zabiedzone. Dostały ciasteczka. Myślę, że wyrwały się komuś z podwórka i szukają przygody. Będziemy obserwować w najbliższych dniach czy wróciły do siebie czy się błąkają. Zobaczymy. Niestety często się zdarza, że ludzie wypuszczają swoje psy, żeby same pospacerowały albo psiaki same się ulatniają z podwórka.. Widać, że są przyzwyczajone do podwórka, bo mają gęstą sierść no i nie widać było, żeby było im zimno. Na razie nie słychać szczekania, może już wróciły do siebie. TZ jeszcze później się rozejrzy.. I tak krwiożercze potwory okazały się słodziakami.. przynajmniej dla człowieka ;) Co do Murzynka.. To co pisałam to takie szczegóły, bo to nie jest tak, że on się nagle zmienił, że jest niegrzeczny i paskudny. To są takie subtelne problemy. W sytuacjach gdy widzę, że Pestka ma dosyć a Murzynek dalej napiera na "zabawę" to oczywiście wkraczam do akcji, nie pozwalam na to. Wydaje mi się, że sprawiedliwie rozdzielam swój czas i uwagę.. Ale z drugiej strony.. Jak Pestka w końcu wychodzi z wieku "rozwydrzonej nastolatki" i jest coraz bardziej czuła i miła, to jak mogę ją odepchnąć, bo jej czas się skończył? Wszystkie moje psiunki uwielbiam tak samo, ale są okresy, że któreś bardziej garnie się do nas i oczekuje więcej bliskości. Właśnie teraz jest czas Pestki.. Dalej jest diabłem wcielonym, ale jest też bardziej "rodzinna". Dorasta dziewczyna.. i to na tyle, że Dusiek się z nią bawi :D Bo on w gówniarstwem nie chce mieć nic do czynienia.. ;) I co ciekawe.. teraz to on za nią chodzi, zagląda w oczka, a ona wybiera: "bawić się czy się nie bawić.. o to jest pytanie.." ;) Quote
dreag Posted January 24, 2012 Posted January 24, 2012 Tłamsik, karma mile widziana:multi:, właśnie dla Konika:lol:. Kiedy można wpaść, ew., jak zwykle po drodze podrzucisz;). Najprawdopodobniej Konik właśnie wyrzucony, bo czemu spałby w lesie?? Ludzie to dopiero podłe bestie:angryy:. Co do owczarków, jakby dalej były, to może wstaw na bialystokonline, może ktoś szuka...:roll: Pozdrawiam cieplutko Twoje stadko:). Quote
tłamsik Posted January 24, 2012 Author Posted January 24, 2012 karma przygotowana, Dusiek też dorzuciła coś od siebie :) Jutro do Ciebie przedzwonię i umówimy się na odbiór.. A owczarków nie ma.. pewnie są już u siebie na podwórku.. szkoda mi takich psiunków.. :( Jakiś czas temu widziałam straszną rzecz.. :( wyjechaliśmy z TZem z podwórka i zobaczyliśmy na drodze coś czarnego.. przytrzymaliśmy się i okazało się, że to potrącony piesek, malutka sunieczka :( i nie za bardzo wiedzieliśmy co z nią zrobić.. czy zabierać ją czy zostawić. Stwierdziliśmy, że właściciel może jej szukać więc owinęłam ją w kocyk i ułożyłam na poboczu, żeby kolejny samochód nie zmiażdżył jej. I wtedy akurat pojawiła się właścicielka. Myślała, że to my potrąciliśmy małą.. Ale wytłumaczyłam wszystko.. Kobieta miała łzy w oczach, mówiła, że wyjechała tylko na 5 min i suńka musiała wymknąć się za samochodem zanim brama się zamknęła.. Szkoda straszna.. :( Quote
dreag Posted January 25, 2012 Posted January 25, 2012 tłamsik napisał(a):karma przygotowana, Dusiek też dorzuciła coś od siebie :) Jutro do Ciebie przedzwonię i umówimy się na odbiór..( To czekam:). Co z sunieczką, nie wiesz?:( Quote
tłamsik Posted January 25, 2012 Author Posted January 25, 2012 dreag napisał(a):To czekam:). Co z sunieczką, nie wiesz?:( Tamta sunia już nie żyła jak podjechaliśmy.. wiesz gdyby serduszko jej biło to byśmy na sygnale pojechali do weta.. ale nie było już po co :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.