ageralion Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 O Likrze usłyszałam pierwszy raz jakis tydzień temu drogą pantoflową. Został znaleziony pod Gryfinem w tak gęstych krzakach, że nawet saren w nich nie widać. Na szczęście dla niego zaczął tak wyć i płakać, że usłyszała go przechodząca obok kobieta. Zabrała go ze sobą, dała wody i jedzenie, na które się rzucił natychmiastowo. Szukała mu domu u okolicznych mieszkańców, niestety bezskutecznie, więc zadzwoniła po schronisko. Lukier trafił do nich 05.07.2011. Jego stan nie jest najlepszy, zarówno psychiczny jak i fizyczny. Jest psem łagodnym, ale jak to boksie w schronisku, marnieje z dnia na dzień :( Jest mocno wychudzony, ma pogryzione uszko i dośc sporą gulę na karku. Dopadł go jakiś wiruch, więc kaszle i smarka na potęgę :( Po zębach oceniono go na 6 lat, ale nie wygląda i nie zachowuje się na tyle. Tak oceniła go nasza behawiorystka Asia Bardzo fajny psiak. Chudy i dobity zdrowotnie. Gluci z nosa niemozliwe. Ma guzy na cialku szyja najwiecej, ale w dobrej kondycji psychicznej. Umie siadac, ladnie reaguje na komendy. Stosunek do psow niewiadomy, w schronie wiekszosc psow nie zwraca na inne uwagi. Do ludzi bardzo pozytywny. Teraz najlepiej znalezc mu dom bez innych psow, zeby ich nie zaarazil. Ciezko przewidziec czy nie pogoni kota . Koty w schronisku nie uciekaja i przez to ocena jest z duza granica bledu. Boksio byl mocno zainteresowany, cialo skulone, wzrok wpatrzony, ogon w gorze, dla mnie srednio pozytywnie choc nie szczekal nie wyrywal sie, tylko obserwowal, agresji w nim nie bylo. Tekst do ogłoszeń: Lukier to ok 2 letni pies w typie boksera. Zaniedbany, wychudzony, jest ewidentnie ofiarą nieodpowiedzialnych właścicieli i ich bezradności w zetknięciu z psimi potrzebami. Lukier w schroniskowym boksie marnieje. Psy tej rasy bardzo źle znoszą pobyt w schronisku, mimo iż Lukier to dobrze wychowany psi gentleman, to jednak za ścianą dobrych manier dobry obserwator zauważy psa, który kompletnie nie rozumie sytuacji, w której się znalazł. Lukier nie jest psem wymagającym, ale nie wiemy wszystkiego o jego stanie zdrowia. To co wiemy pozwala nam przypuszczać, że będzie wymagał podleczenia (ma katar, kaszel, pogryzione ucho i kark oraz niedowagę). Lukier na pewno będzie wspaniałym psem jeśli trafi na opiekunów, którzy będą w stanie docenić jego psie zalety. Zdecydowanie powinien jednak trafić do domu bez innych zwierząt, gdyż nie do końca znany jest jej stosunek do psów, suczek i kotów. Psiak szuka domu z prawdziwego zdarzenia i opiekunów, którzy oddadzą mu całe swoje serce. W zamian z pewnością Lukier odwdzięczy się bezinteresowną miłością i oddaniem do końca jego psich dni. Dasz mu szansę? Kontakt: Asia 601803320, Marta 517680264 [email protected] Quote
joaaa Posted July 14, 2011 Posted July 14, 2011 Ale piękny! Tylko musi nabrać masy i klaty. Ciekawa jestem jak z tym tatoo. Quote
ageralion Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 Podobno osoba ktora go znalazla, szukala tatuazu i nic :( Quote
agnieszka32 Posted July 19, 2011 Posted July 19, 2011 Marta, zmień może literówkę w tytule ;) - jest "bakser", no chyba, że tak ma być ;) Quote
ageralion Posted July 19, 2011 Author Posted July 19, 2011 agnieszka32 napisał(a):Marta, zmień może literówkę w tytule ;) - jest "bakser", no chyba, że tak ma być ;) Oooo nawet nie zauwazylam :oops: Quote
ageralion Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 Mialam dzisiaj bardzo fajny telefon o Lukra :) Pani mieszka na stale w Berlinie ale jest ze Szczecina i tu ma rodzine. Wyjechala na studia z TZ i tam zostali na stale. Chciala by adoptowac psiaka od nas ze schroniska, ale najpierw musi uzyskac zgode osoby wynajmujacej im mieszkanie.... mamy 4 boksery do adopcji, wiec zobaczymy :) Quote
tatankas Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 ageralion napisał(a):Mialam dzisiaj bardzo fajny telefon o Lukra :) Pani mieszka na stale w Berlinie ale jest ze Szczecina i tu ma rodzine. Wyjechala na studia z TZ i tam zostali na stale. Chciala by adoptowac psiaka od nas ze schroniska, ale najpierw musi uzyskac zgode osoby wynajmujacej im mieszkanie.... mamy 4 boksery do adopcji, wiec zobaczymy :) Fajnie by było :)Trzymamy kciuki. Quote
ageralion Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 tatankas napisał(a):Fajnie by było :)Trzymamy kciuki. Podeslalam Pani rowniez pozostale boksery szukajace domu, w tym Gaborka ;) Quote
mama blanki Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Właśnie się dowiedziałam- Nasz Lukier ma tatuaż- w uchu;) Aha, i jak jeszcze mam coś sprostować, to nie przywiązali go pod Gryfinem, tylko Między Kamieńcem a Moczyłami (okolice Kołbaskowa) Quote
joaaa Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 No tak myślałam, na takiego wygląda, z papierami. Szukacie hodowcy? Quote
ageralion Posted July 20, 2011 Author Posted July 20, 2011 mama blanki napisał(a):Właśnie się dowiedziałam- Nasz Lukier ma tatuaż- w uchu;) Aha, i jak jeszcze mam coś sprostować, to nie przywiązali go pod Gryfinem, tylko Między Kamieńcem a Moczyłami (okolice Kołbaskowa) Kurcze, czyli jednak... nie ma to jak wprawione oko boksiomaniakow :) Gryfino tez niedaleko, a utknelo mi w glowie dlatego, ze zastanawialam sie dlaczego hycel przywiozl go do Szczecina, a nie Gryfina, gdzie mial blizej :) Quote
agnieszka32 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 ageralion napisał(a):Kurcze, czyli jednak... nie ma to jak wprawione oko boksiomaniakow :) Gryfino tez niedaleko, a utknelo mi w glowie dlatego, ze zastanawialam sie dlaczego hycel przywiozl go do Szczecina, a nie Gryfina, gdzie mial blizej :) Dobrze, że go nie zawiózł do Sierakowa (bo tam przecież zwozi psy z okolicznych gmin poza Szczecinem), tylko od razu do Szczecina ;) A da się odczytać tatoo? Zawiadomić hodowcę? Quote
mama blanki Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 z tym hyclem to była przecież zadyma (to w tej sprawie molestowałam Martę telefonicznie w czwartek;))- ponoć wywiózł go do Sierakowa, co usilnie mi potwierdzał telefonicznie- jednak w Sierakowie go nie bylo. W międzyczasie przedstawił wersję o adopcji przez Niemców, jednak po moich pytaniach o kwarantannę, znowu zmienił zdanie i twierdził, że jednak nadal jest w Sierakowie. Po wielu telefonach moich oraz ludzi z Moczył (tych którzy Boksiem się zaopiekowali) umówił się ze mną na poniedziałek w Sierakowie celem wydania mi psa (bez odczekiwania 14 dniowej kwarantanny). Niestety- do poniedziałku nie doczekałam, bo nagle pies znalazł się w szczecińskim schronie. Zamieszanie z poplątaniem, ale z tym hyclem jest coś nie tak;( Quote
tatankas Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Oj nie musisz nam tego pisać,ja mam z nim stały niestety kontakt,bo ode mnie do Sierakowa 5 minut samochodem. Dzięki ageralion za podesłanie Gaborka,boziu on taki fajny psiak,czy naprawdę nie ma nikogo z silniejszą ręką :( Quote
agnieszka32 Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 mama blanki napisał(a):z tym hyclem to była przecież zadyma (to w tej sprawie molestowałam Ciebie telefonicznie w czwartek;))- ponoć wywiózł go do Sierakowa, co usilnie mi potwierdzał telefonicznie- jednak w Sierakowie go nie bylo. W międzyczasie przedstawił wersję o adopcji przez Niemców, jednak po moich pytaniach o kwarantannę, znowu zmienił zdanie i twierdził, że jest w Sierakowie. Po wielu telefonach moich oraz ludzi z Moczył (tych którzy Boksiem się zaopiekowali) umówił się ze mną na poniedziałek celem wydania mi psa (bez odczekiwania 14 dniowej kwarantanny). Niestety- do poniedziałku nie doczekałam, bo nagle pies znalazł się w szczecińskim schronie. Zamieszanie z poplątaniem, ale z tym hyclem jest coś nie tak;( Mówimy o Animal Control, tak? To jest baaardzo coś nie tak... Kiedy zaginęły mi Sara i Fiodor, podobno dzień przed Sylwestrem (albo w Sylwestra, nie pamiętam już) hycel łapał psa podobnego do mojego Fiodora - cała wioska to widziała. Zadzwoniła do mnie babka, że to był Fiodor z ogłoszenia i że psa zabrali. Ale psiaka nigdzie nie było - ani w Sierakowie, ani w schronisku w Szczecinie, hycel twierdził, że nie było żadnej łapanki (i że wie o moich psach - obiecałam mu nagrodę za ich odnalezienie), schronisko też nie odnotowało żadnego zgłoszenia... Psiak przepadł jak kamień w wodę... Coś się niedobrego dzieje i to od dawna. Quote
tatankas Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Wszyscy to Aga wiedzą,ale nikt nie chce z nimi zadzierać,niestety nie mamy innej opcji,jak z nim współpracować.Ja już kiedyś miałam też z nim na pieńku,bo na forum Polickim przyczepiłam się do niego i jego pracowników jak to oni pracują-już do sądu miał iść :p Quote
mama blanki Posted July 20, 2011 Posted July 20, 2011 Gdyby wokół Lukra nie była takiego zamieszania to pewnie też przepadłby jak kamień w wodę;( Tak się tylko zastanawiam, co się dziele z tymi psami... Quote
Kapsel Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Martuś, co z faflaczkiem????? Jak on przeżywa pobyt w schronie? Czy znalazłyście hodowcę? Serce mi pęka na jego widok :-(:-(:-( Quote
ageralion Posted July 22, 2011 Author Posted July 22, 2011 Kapsel napisał(a):Martuś, co z faflaczkiem????? Jak on przeżywa pobyt w schronie? Czy znalazłyście hodowcę? Serce mi pęka na jego widok :-(:-(:-( Przezywa jak to bokser :( Szukamy mu domu, oglaszamy, mam nadzieje, ze znajdzie domek szybko, jak tylko skonczy kwarantanne. Hodowcy nie szukam narazie, bo nie wiem co ma wytatuowane i nie mam narazie mozliwosci sprawdzenia :( Quote
Enigma79 Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 Gdyby wokół Lukra nie była takiego zamieszania to pewnie też przepadłby jak kamień w wodę;( Tak się tylko zastanawiam, co się dziele z tymi psami... Ten gość już miał sprawę w sądzie dot. zaginięć psów ale sprawę, jak to u nas bywa, umorzono. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.