Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Od stycznia 2013 ella, jako bdt dla Uszka oznajmila, ze Uszko zostaje u niej na zawsze, jako w ds :)



Od 4.10.2012 Mirek przemianowany na Uszko, jest w bdt u elli we Wrocławiu. To dt za zwrot za weta jedynie :) Uszko szczesliwy, biega na lince przy rowerze elli, chodzi z Nią do pracy, gdzie stoi za barem i zajada smakołyki :) Jeszcze troszkę i ogłaszamy ten weulkan energii.



Tak było w 2011 roku:
Przedstawiam Wam Mirka.
miruś ma okolo 2lat, jest wykastrowany, ma czip.
Juz rok siedzi w schroniskowym kojcu, gdzie meczy sie z prostej przyczyny. Jest mlodym, aktywnym psem. On chcialby pobiegac, pobawic sie, poszalec. A nie ma jak :(
Bawi sie z psami w kojcu, zgadza sie z nimi.
Kocha czlowieka. Zawsze, jak podejde do kojca to przybiega sie przywitac, zaczepia mnie do zabawy. Nie ustoi chwili w spokoju.
To szczuply pies, na dlugich, cienkich nozkach. Siega do kolan. Wazy 12kg.




Uploaded with ImageShack.us





Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us




Uploaded with ImageShack.us




Stan posiadania Mirka:

+ 30zl po Rabusiu od marta1990
+ 30zl od Satriny, z bazarku
+ 30zl ode mnie z bazarku (zaokraglone)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/216103-Bucikowo-dla-maluszka-na-jesienne-dni-na-Mirka-i-Rufiego-do-20.10?p=17807893
+ 52zl z bazarku apaszkowego (zaokraglone)
http://www.dogomania.pl/forum/threads/216100-Apaszki-zakonczony
+ 252,50 po Parówce
http://www.dogomania.pl/forum/threads/177799-Parowka-vel-Sato-juz-w-domu-stałym
+ 43,5zl z bazarku dzinsy kizi
http://www.dogomania.pl/forum/threads/228289-ciuszki-dla-pan-i-dzieci-Rozliczam?p=19240044#post19240044
+ 50zl Gruba Berta
= 488zl
+ 6zl
http://www.dogomania.pl/forum/threads/229945-Ogrodowo-Rozliczam
= 494zl

Wydatki Mirka:
- 12zl ogloszenie w Dzienniku Zachodnim
- 5zl pakiet ogloszen
- 5zl pakiet ogloszen koniec marca 2012

- 53zl szczepienia w dt 09.2012
- 35zl- przy biegunce pomoc
- 40zl- odrobacznie
- 30zl- zmiana skorna
- 24zl- krople na pchly
- 10zl ogloszenia
- 120zl badanie krwi i kalu
- 23,23 krople na pchly
- 10zl tablety na robale Wch

= 345

494-345=

=
149,00
- 47zl obroza ostatnia (zaplacone)


= 102zl

Edited by kora78
  • Replies 905
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)




Uploaded with ImageShack.us





Uploaded with ImageShack.us







Uploaded with ImageShack.us







Uploaded with ImageShack.us


Tekst do ogłoszeń:


Nazwano mnie... Mirek. Szczerze myślę, że to obciachowe imię, jak dla psa takiego, jak ja. No, ale niech IM będzie. Co mogę o sobie powiedziec? Heh coś już wiem: zostałem wyrzucony!
Pewnego dnia mój właściciel doszedł do wniosku, że już mnie nie chce. Wsadził mnie do samochodu i wywiózł daleko od domu. Kazał na siebie czekać, więc ja posłusznie czekałem, a on z piskiem opon .. pojechał! Na początku mojej samotnej wędrówki pomyślałem sobie, że chyba się zgubiłem i że pewnie mnie szukają i sie o mnie martwią ... Teraz wiem, że kiedy pies się gubi to wszystko wygląda inaczej.
Kiedy tak szedłem bardzo się bałem, ciągle zadawałem sobie pytanie: czy tak będzie wyglądać moje życie? Wizja straszna, ale nie dopuszczałem myśli, że tak już zostanie. No i pamiętam, że później coś się działo. Ktoś podjechał dużym samochodem i próbował mnie złapać, pamiętam ściisk "łapki" na szyi i wrzucenie do małej klatki, a obok w klatkach piszczały inne, przerażone psy.
I tak trafiłem do schroniska, dostałem swój nr ewidencyjny,czip, szczepionkę, dostałem swoją klatkę i imię ... Mirek.
Budy i miski swojej już nie dostałem, muszę dzielić się z innymi psami. Nie ma problemu, nie jestem samolubny, tylko nie lubię, gdy nie pozwalają mi podejść kiedy jest pełna a później to już nic nie ma ... Albo kiedy warczą gdy próbuję wejsć do budy. Oj, nie raz musiałem spać całą noc na dworze, w styczniu i lutym jest bardzo zimno ... Teraz jest niedobrze bo ta wielka suka z kojca wciaz mnie gryzie. Wczoraj np odgryzla mi kawałek ucha a ja nawet nie wiem czemu ...

Co mogę jeszcze o sobie powiedziec? Patrzą mi w zęby i mówią, że mam 2 lata, pamiętam już 4 pory roku, od kiedy jestem w tym schronisku. Czasem jedna wolontariuszka przychodzi i idze ze mną na krótki spacer, na dłuższy nie mogę, bo inne psy później chcą mnie zagryźć. Ona mówi, że jestem za młody żeby tu umrzeć, ale nie może nic zrobić. Tylko kilka fotek i ogłoszeń.

O co miałbym Cię poprosić? Chyba tylko o jedno... Czy podarujesz mi dom?


Mirek to świetny pies! Posłuszny, wesoły, energiczny, taka iskierka wnosząca mnóstwo radości do życia człowieka. Ladnie chodzi na smyczy, jest pozabwiony agresji !!! Jest zdrowy, zaszczepiony, wykastrowany.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na wizytę przedadopcyjną przez wolontariusza.

Kontakt w sprawie adopcji:
tel 668 836 964
[email protected]



Drugi tekst, wesoly:

"Mam na imię Mirek. Mam około 2-3 lat.
Pewnego dnia mój właściciel doszedł do wniosku, że już mnie nie chce. Wsadził mnie do samochodu i wywiózł daleko od domu. Kazał na siebie czekać, więc ja posłusznie czekałem, a on z piskiem opon .. pojechał! I przez to trafiłem do schroniska, dostałem swój nr ewidencyjny,czip, szczepionkę, dostałem swoją klatkę i imię ... Mirek.

Co mogę o sobie powiedzieć? Jestem psem radosnym i wiecznie uśmiechniętym. Czasem ludzie mówią, że pobyt w schronisku strasznie odmienia psa. Mnie to na szczęście jeszcze nie spotkało! Wciąż pamiętam, jak chodzić ładnie na smyczy, bawić się piłeczką i nastawiać doopę do drapania. Uwielbiam, kiedy się do mnie mówi, ale przede wszystkim kocham spacerować - to przecież takie fajne zajęcie!

Wolontariuszka mówi, że jestem typowym psem domowym, dlatego moi przyjaciele nie wydadzą mnie do budy, czy na łańcuch. Nie nadaję się też do pilnowania podwórka, bo jestem zbyt przyjacielski i wpuszczę do siebie każdego."

Mirek to świetny pies! Posłuszny, wesoły, energiczny, taka iskierka wnosząca mnóstwo radości do życia człowieka. Ładnie chodzi na smyczy, jest pozbawiony agresji !!! Miruś jest też wykastrowany, dzięki czemu nie będzie uciekał za suczkami.

Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zgoda na przeprowadzenie wizyty przedadopcyjnej.
Kontakt w sprawie adopcji: tel. 668 836 964
mailowo [email protected]

Edited by kora78
Posted

edit:
tekst dla Mireczka (Kora wrzuc do 1 postu)

Nazwano mnie... Mirek. Szczezre myślę, że obciachowe imie jak dla psa takiego jak ja no ale niech im będzie :razz: Co moge o sobie powiedziec? [B]To juz wiem: zostałem wyrzucony! Pewnego dnia mój właściciel (a właściwie były) chyba doszedł do wniosku, że już mnie nie chce[/B]. Chyba nie ejstem wystarczająco piękny jak dla niego. Na początku mojej samotnej wędrówki pomyślałem sobie, że chyba się zgubiłem i że pewnie mnie szukają i sie o mnie martwią ... teraz wiem, że kiedy pies się gubi to wszystko wygląda inaczej.
Kiedy tak szedłem bardzo się bałem, ciągle zadawałem sobie pytanie: czy tak będzie wyglądać moje życie? Wizja straszna, ale nie dopuszczałem do siebie myśli, że tak już zostanie. No i pamiętam, że później coś się działo. Ktoś podjechał dużym samochodem i próbował mnie złapać, pamiętam scick łapki na szyi i wrzucenie do małej klatki a obok w klatkach piszczały inne, przerażone psy. [B]Trafiłem do schroniska, dostałem swój nr ewidencyjny,czip, szczepionkę, dostałem swoją klatkę i imię ... Mirek[/B].
Budy i miski swojej juz nie dostałem, musze dzielić sie z innymi psami. Nie ma problemu, nie ejstem samolubny tylko [B]nie lubie gdy nie pozwalają mi podejść kiedy jest pełna a później już nic nie ma ... Albo kiedy warczą gdy próbuję wejsć do budy[/B]. Oj nie raz musialem spać całą noc na dworze, w styczniu i lutym jest bardzi zimno ... :-( [B]Człowieka, który by mnie podrapal za uchem też nie dostałem...[/B]

Co moge jeszcze o sobie powiedziec? Patrzą mi w zęby i m[B]ówią, że mam 2 lata, pamietam 4 pory roku od keidy jestem w tym schronisku[/B]. Czasme jedna wolontariuszka przychodzi i idze ze mna na krótki sapcer, na dłuższy nie mogę bo inne psy później chcą mnie zagryść. Ona mówi, że jestem za młody żeby tu umrzeć ale nie może nic zrobić. Tylko kilka fotek i ogłoszeń.

O co miałbym cię poprosić? Chyba tylko o jedno: c[B]zy podarujesz mi dom?[/B]


Mirek to świetny pies! Posłuszny, wesoły, taka iskierka wnosząca mnóstwo radości do życia człowieka. Pochyl sie nad nim i daj mu dom.
Kontakt w sprawie adopcji:
.....

Posted

dodaje jedno foto i stwierdzam, ze fotki Mirek ma tragiczne do ogloszen. ale coz. oglaszam dzis z takimi, jakie mam, trudno....
moze ktos by cos pomogl, je poucinac jakos, te kraty??
sprobuje go na czesanie wziasc niedlugo to fotki wreszcie normalne beda



Uploaded with ImageShack.us



oglosilam na:


doadopcji i morusek
adopcjapsa
psy.pl
psy.elk
cafeanimal
ojej
owi
olx
petsy
petworld
kupiepsa
e-zwierzak
sprzedasz
15. gumtree
pajeczyna
top-ogloszenia
pineska
przygarnijzwierzaka
kokosy
rozglos
cwirek
tusprzedaj
lento
25. hiperogloszenia



padam na twarz, reszta jutro

Posted

ehhh
tylko przeszlam kolo jego kojca, bo mialam lakocie, szlam do wiekszych psow z nimi, mirkowy kojec czuł nosem i bardzo chcieli wszyscy dostac :( ale mi dla wszystkich nigdy nie wystarczy :(
nastepnym razem na pewno dostana, zal mi ich bardzo bylo

Posted

ale to na wybiegu? zblizyc jego moze jakos...

on jest tak ruchliwy, ze fajne fotki granicza z cudem. zwlaszcza zza krat. jak ta nowa sunia skacze po kracie i zaslania wszystko, jak mirek biega z tylu. moze jakbym weszla do srodka i cykala??
albo wezme ten kojec do czesania nastepnym razem...?

Posted

Mirek dzis szalal, jak zawsze z radosci, podgryzal mnie za rece, jak zawsze.
wylazi mu sporosiersci z zadka. wiec czeszemy kojec caly w niedziele.
(jeszcze Gandalf bardzo sie leni, ale dzis udal atak jakis na mnie....-kaptur i dziecko moje w kapturze)

sunia od mirka tez sie cieszyla, skakala po kracie, Hirek wachal synka po rekach. a mloda szalona para wzracala uwage tylko na mnie i na zabawe i szalenie

Posted

tylko w soboty lub niedziele. lepiej sobota, bo dluzej czynne. ale w te sobote jedziemy do pragi. wiec planuje niedziele. tyle, ze pogoda do kitu, od kilku dni wciaz leje i czesanie na tarasie odpada, a w gabinecie wet juz mam zakaz. jak nie bedzie padalo to pojade. w deszcz nic nie zrobie.

bede jjutro, ale niedlugo, tylko flapa wydac.wezme aparat

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

w kojcu mirka bez zmian. leni sie bardzo. lata wciaz, jak wariat. nie ma szans na fotki ladne.
chcialam wejsc do kojca i wszystkie wyczesac, ale 3 tyg kwarantanny, bo byly szczepione i wlazic nie mozna, ani wyciagac psow do czesania.

Posted

no wiem :(
ale wiesz, jaki on jest, chwile w spokoju nie ustoi. on lata od sciany do sciany. dodatkowo nakreca go ta nowa sunia, bo ona szaleje do czlowieka zawsze, piszczy, drapie, by ja glaskac. a on do czlowieka na chwile, a potem zajmuje sie bieganiem. podgryzaja sie, bawia. tacy podnieceni sa na widok czlowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...