asiczka966 Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Mam yorka, skończył właśnie rok. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że na spacerze obszczekuje wszystkich mijających nas ludzi a czasem nawet chce ich złapać za kostkę! Z psami jest jeszcze gorzej, szczeka na nie tak jakby dostał jakiejś nerwicy. Ja już się nauczyłam, że jak widzę, że ktoś idzie z naprzeciwka to albo przechodzę na drugą stronę ulicy, a gdy nie da się tego zrobić albo jest zbyt dużo osób, to jestem w przygotowana by w razie jego skoku na przechodnia szybko przytrzymać go na krótkiej smyczy. Wszędzie gdzie czytam o podobnym problemie, ludzie piszą, że yorki tak mają, że się wszystkiego boją itp itd. Ja ostatnio stety albo niestety zauważyłam coś dziwnego. Często na spacerze chodzę do osiedlowego sklepu, psa zostawiam przy słupku, przywiązuje tam smycz (nawet dość luźno, żeby pies mógł sobie pochodzić itp, bo to jest na trawie). Od pewnego czasu zaczęłam z wewnątrz sklepu obserwować mojego psa, tak żeby on mnie nie widział. I tu moje zdziwienie... raz do psa podeszła dziewczynka, pies się położył na plecach, ona sobie go głaskała, wszystko było okej. Innym razem podszedł do niego kot, obwąchiwali się i nawet bawili (na spacerze mój pies w szczególności wariuje na widok innych zwierząt i dzieci!). Gdy tak bawił się z kotem, wyszłam ze sklepu i zaczęłam podchodzić do nich, gdy tylko mój pies mnie zobaczył zaczęła się awantura - kot omal nie dostał zawału jak mój pies się na niego rzucił szczekając i rzucając się, dobrze że był przywiązany bo wszystko stało się tak szybko, że ja bym nie zareagowała żeby go przytrzymać. Zauważyłam też, że gdy czasem go puszczam na polanie.. i idą jacyś ludzie to nawet na nich nie popatrzy.. problem zaczyna się jak zapinam go na smycz. No i tu moje pytanie: skąd to wynika, że pies zachowuje się agresywnie tylko gdy jest prowadzony na smyczy przeze mnie albo przez moich rodziców? Albo wtedy gdy jesteśmy w pobliżu niego? I co z tym zrobić? Quote
LadyS Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 Jak dla mnie, to są zbudowane nieprawidłowe relacje opiekun - pies, no i pies jest raczej niewychowany ;) znam jednego psa w typie yorka, miał zapędy do bycia nerwowym szczekaczem szamoczącym się na smyczy i reagującym na wszystko agresją - ale konsekwentne wychowanie dało rezultaty. York to nie jest wyjątkowe stworzenie - york to pies i trzeba go wychowywać jak psa. Jak ćwiczysz z psem posłuszeństwo, jak zapełniasz Wasz wspólny czas? Quote
sacred PIRANHA Posted June 25, 2011 Posted June 25, 2011 asiczka966 napisał(a): ludzie piszą, że yorki tak mają, że się wszystkiego boją itp itd. pisza tak Ci którzy mają niewychowane yorki, lub znają same niewychowane yorki:angryy: York to po pierwsze pies, po drugie terier - to nie jest ani zabawka, ani przytulanka, ani maskotka:shake: Ktoś kto uważa, że yorki tak po prostu mają wie tyle o psach co ja o kotach...że są i fajnie sie je trzyma na kolanach jak się jest w gościach:evil_lol: Zdecydowanie jest różnica w charakterze między yorkami (pies z metryką), a psami w typie yorka (pies bez papierów nierodowodowy). Dużo częściej pieski w typie yorka są strachliwe, szczekliwe, kąsliwe i ogólnie maja dużo mniej zrównowazony charakter - co nie znaczy, że one tak po prostu mają i nie da sie z tym nic zrobic, tylko pogodzić się że takie po prostu są;) Ja ma aktualnie psiaka w typie yorka i od początku jak był u mnie (11tyg) przejawiał skłonności do szczekliwości, strachliwości i róznych nerwowych zachowań (podsikiwanie, gryzienie własnego ogona, wygryzanie sobie łap). Z psem trzeba przede wszystkim pracować, ustalić właściwe relacje między tobą a psem, pokazac mu jakiego zachowania sobie nie zyczyc, jakie akcpetujesz, jakie jest oczekiwane w danej sytuacji. Ile czasu mu poswiecasz? czy cwiczysz z nim cos? uczysz czegos? masz go od szczeniaka? czy kiedykolwiek bawił sie z innymi psami? miał częsty kontakt z dziecmi? Bedzie to wymagało napewno sporej pracy od ciebie, ale jestem pewna że da sie to w jakims stopniu opanowac, moze i nawet całkiem wyeliminowac...tylko tak przez forum, nie widząc psa to ciezka sprawa... Moj Hamster jest jedynym yorkiem w okolicy spuszczanym ze smyczy, pozytywnie nastawionym do wszystkich psów, kotów, dzieci itd Jest strachliwy i pewnie zawsze tak bedzie reagował na nowe rzeczy, ale im wiecej z nim pracuje, im wiecej widzi roznych rzeczy/osob/miejsc/sytuacji tym jest spokojniejszy, radosniejszy i wyluzowany.... Quote
asiczka966 Posted June 29, 2011 Author Posted June 29, 2011 z psem staram się aktywnie spędzać czas. Codziennie długi jeden lub nawet dwa spacery. Dodatkowo mam znajomego, który ma dwa jamniki i często do nich chodzę, zostawiam ich na ogrodzie i bawią się pół dnia. Więc pies ma raczej zapewnioną możliwość "wyszalenia się". Pies umie podstawowe rzeczy, jak siad, leżeć, na miejsce, aportować. Mam go od szczeniaka. Starałam się go socjalizować tj. na osiedlu zna się z innymi psami i bawi z nimi, z dziećmi też kiedyś było okej, ale teraz niestety zaczął właśnie pojawiać się problem. Jak należy z nim pracować? Bo w sumie chyba to teraz jest najważniejsze, żeby go jakoś ukierunkować i pokazać mu co jest okej a co nie? Quote
Martens Posted June 30, 2011 Posted June 30, 2011 Jak pies umie podstawowe komendy to wydawaj psu polecenia siad albo leżeć, kiedy wiesz, że zaraz może zacząć się rzucać i nagradzaj. Zajmuj psa szkoleniem, dawaj mu zajęcie w zamian obszczekiwania i atakowania, żeby nie miał na to czasu ;) Po to są właśnie te komendy ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.