Romka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 mamanabank napisał(a):Dzwonił ktoś do ZK w Łodzi? To nie jest dobry trop... Quote
Aleksandrossa Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 moge pomoc w szukaniu tej hodowli... Potrzebny tylko nr tatuazu :) a dzwoniliscie do zk? Tam powinni chyba wiedziec :) Quote
Romka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Aleksandrossa napisał(a):moge pomoc w szukaniu tej hodowli... Potrzebny tylko nr tatuazu :) a dzwoniliscie do zk? Tam powinni chyba wiedziec :) Poczekajcie trochę... Quote
Romka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Romka napisał(a):Poczekajcie trochę... Już wszystko wiem...nawet mam nr telefonu... Quote
Romka Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 Hodowcy pies nie zginął...na pewno...teraz ustalamy właściciela...pewnie w piątek będzie wiadomo coś więcej... Quote
Romka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Dziękuję Kaju,tak waśnie o te zdjęcia mi chodziło... Quote
Romka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Journey napisał(a):Cudo !!! Jaki ma charakter? Taki sam:lol:...w sobotę weżmiemy go na spacer i spróbujemy poznać go jeszcze bliżej...:lol: Quote
Romka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Mam wrażenie,że nigdy nikt się nim nie interesował...pozwolił zajrzeć sobie w zęby...jak zaczął gryzć pręty boksu miałam wrażenie,że za kłami ma starte zęby od takiego właśnie gryzienia...został porzucony na skrzyżowaniu tuż koło hodowli...nie uważam,żeby to był przypadek...myślę,że siedział cały czas w kojcu,pozwalał się dotykać,jak weszliśmy do stawu do przytulił się do moich nóg...bał się wejść do wody,więc mu pokazałam,że nie ma czego się bać...spokojnie i bardzo ładnie chodzi na smyczy,ciekawy wszystkiego...KAJU NAPISZ SWOJE SPOSTRZEŻENIA! Quote
kajkoowa Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 A z jakiej jest hodowli? Z ciekawości pytam. Nie łapie kontaktu z człowiekiem - może nie wie, że można? Nie patrzy na człowieka, interesuje się bardziej otoczeniem, jest bardzo ciekawy świata. Quote
Romka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Kaja10014 napisał(a):A z jakiej jest hodowli? Z ciekawości pytam. Nie łapie kontaktu z człowiekiem - może nie wie, że można? Nie patrzy na człowieka, interesuje się bardziej otoczeniem, jest bardzo ciekawy świata. Masz rację to widać nawet na zdjęciach...szedł do przodu i rozglądał się...zobaczymy czy jutro nas przywita i będzie chciał kontaktu... Quote
Aleksandrossa Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 ze tak sie zapytam- hodowla nie jest psiakiem zainteresowana? Quote
Romka Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Aleksandrossa napisał(a):ze tak sie zapytam- hodowla nie jest psiakiem zainteresowana? To był dopiero pierwszy etap...jutro ciąg dalszy...;) Quote
UMilki Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Kaja, jakie Ty robisz piękne zdjęcia! Fred jesteś mega fotogeniczny. Ciekawa ta Twoja etapowa historia. Quote
Romka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 No cóż byłam dziś w domku Dżekiego...tak ma na imię nasz Fred...widziałam i rozmawiałam z jego opiekunami...w poniedziałek o 11 00 po Dżekiego przyjedzie jego opiekun...a ja mam mieszane uczucia...pan pracuje do 18 00,jak wraca nie ma czasu na nic...pies ma zamykany kojec,w nim buda...taka sobie,drewniany podest...wypielęgnowany ogród,dziecko lat 7(dziewczynka)Dżeki jak powiedział mi opiekun psa ,jest jej psem... Pokazałam państwu psa w internecie(państwo czytają nasz wątek) i pani nie poznała swojego psa...poprosiłam oboje państwa aby z całego serca zastanowili się nad tylko i wyłącznie dobrem psa...powiedziałam ,że mamy dla Freda cudowny domek w Jastrzębi Zdroju...tak ,tak dwoje ludzi około 65 lat straciło po 15 latach swojego owczarka,którego kochali nad życie...kolejny będzie miał tak samo,ludzi są cały czas w domu,wyjezdzają na wakacje i działkę i zgadzają się na sprawdzenie domku...z psem kontakt ciągły,mieszkają w 4 piętrowym bloku...i pytają czy są godni tej adopcji...próbowałam panu tłumaczyć,że pies będzie kochany i nie będzie rozmnażany(kastracja) ale pan nie chciał słuchać...to mój pies jadę go odebrać...już żałuję,że byłam taka uczciwa...mogłam nic się nie odzywać,tylko nie zauważyć nr w uchu...Fred mam wrażenie,ze dopiero poznaje świat wszystko go ciekawi,woda,las ,ludzie,przytulanie,obcy ludzie i wszystko wokół...jest kochany i super przyjazny...NAJLEPSZE Z TEGO WSZYSTKIEGO JEST TO,ZE PSA WYŁAPANO PRZED DOMEM PAŃSTWA!!!:shake: Quote
Romka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 mamanabank napisał(a):A ile w sumie jest etapów? Wiele etapów...wszystko na PW Ci podam...w poniedziałek kolejny... Quote
mamanabank Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Romka nie wiem czy było inne wyjście... właściciel jest właścicielem, nawet jeśli sam zgłosił Freda, skoro przed jego domem został złapany... a co gdyby za m-c ruszyło pana sumienie? Pies byłby bezpieczny i kochany w nowym domu i musiałby wracać... tragedia ludzi i dla psa... Z resztą kto mógł przypuszczać, że ci ludzie mają takie podejście do swojego psiego przyjaciela? Patowa sytuacja, kompletny bezsens... Quote
Journey Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Wobec tego ja apeluję do właścicieli i do hodowcy, aby zastanowili się co dla psa będzie najlepsze. Nie znam całej sytuacji, więc nie mi oceniać ... Mocno trzymam kciuki, aby Fred szczęśliwie spędził resztę życia. Quote
Romka Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Mam nadzieję,że może jeszcze zmienią zdanie...państwo cały dzień pracują a pies siedzi sam...może pomyślą co jest dobre dla Dżekiego... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.