Jump to content
Dogomania

Waskularyzacja rogówki a PPZR. Proszę o pomoc


rudaa1

Recommended Posts

Witam serdecznie. Może ktos z Was będzie w stanie mi pomóc.

Mój ON jest chory na waskularyzację rogówki (przynajmniej taka jest diagnoza i na to leczymy), drugi zas okulista po objawach Daga jest pewny, że to PPZR czyli przewlekłe powierzchniowe zapelenie rogówki, schorzenie typowe dla ON. I tu jest moje pytanie czy to oby nie to samo świństwo??? Jeśli się myle to proszę o napisanie objawów klinicznych PPZR, bo już teraz sama niewiem czy mój pies jest dobrze leczony a zwłaszcza, że jest to niestety baardzo kosztowne.:shake: Z góry dziękuję i pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Witaj Paulino :D
Tę drugą diagnozę postawił dr Jacek Garncarz z Warszawy, postawił ja tylko na podstawie mojego dokładnego opisu w mailu, więc widzisz, obecny okulista leczący Daga też początkowo myślał, że pójdzie łatwo, ale jednak choróbsko jest podstępne:/

Link to comment
Share on other sites

Też myślałam o tym, ale doszłam do wniosku, że nie ma sensu, każdy wet uważa swoje leczenie i stawiana diagnozę za słuszną, niewiem co by mógł sobie pomyslec jakbym mu coś takiego zaproponowała. Poza tym jest jeden bardzo ważny szczegół dr Garncarz mojego psa nie widział, nie badał go, więc diagnoza postawiona przez neta wcale nie musi być trafna, okulista leczący obecnie Daga badał go pod narkozą pod mikroskopem, więc nie sądze, czy warto podważyc jego diagnozę:question:

Przed rozpoczęciem leczenia mówił mi wyraźnie, że to paskudztwo będzie sie nawracac, że jest nieuleczalną choroba można tylko zaleczyć i zapobiegawczo wkraplac krople w celu zatrzymania dalszego rozwoju.

Zastanowiła mnie diagnoza dr Garncarza, bo coś mi się wydaje, że jedna i druga choroba polega na tym samym, a może też nawet są tą samą chorobą trudno mi to ocenic zwłaszcza, że o istnieniu waskularyzacji jak i PPZR nie słyszałam nigdy. No cóz może znajdzie się ktoś kto jest bardziej wtajemniczony:)

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

u nas na grupie onkowej szira ma to samo.moze gosia sie tu odezwie:cool3: .
ps.czy sa jakies materialy w necie na temat tej choroby?wszystkie moje onki maja przebadane oczki i nie spotkalam sie z tym czyms ale.....troche mnie przeraza ze nic kompletnie o tym nie wiem mimo ze widzialam te objawy na szirze.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='rudaa1']Czy Gosia ma załozony wątek o przypadku jej psiaka tam na grupie onkowej??[/QUOTE]

Gosia to ja:lol: i czasem sie odzywam:razz:

Ja tam się na tej chorobie nie bardzo znam:oops: muszę sie przyznać że nawet nie wiedziałam że taki skrót to ma:oops:
Ja byłam u dr Garncarza, polecam:multi: objawy były takie że na oczko mojej niusi nachodziła taka mgiełka. Kopnięta przez grupę poszłam do okulisty, który mi powiedział że jest to choroba genetyczna i nieuleczalna tzn. trzeba ją leczyć (bo nieleczona może doprowadzić do ślepoty) ale choroba ta i tak prawdopodobnie powróci może za 2 miesiące a może dopiero za pare lat. Dostaliśmy kropelki MAXITROL dostępne w aptece na receptę zakraplamy je 2 razy dziennie a po 10 min. krople CYCLOSPORYNA robiona u okulisty. Już leczymy się 2 miesiące po niedawnej kontroli lekarz powiedział że jest super i jkeszcze miesiąc bie rzemy inne krople ale nie wiem jakie bo ich jeszcze nie wykupiłam kończymy te stare, ale na oczach już nie ma tej mgiełki. Okulista tylko bardzo sie zdziwił że choroba ta wystąpiła u tak młodego psa 3,5 lat:lol: nie jest to nic strasznego:lol:

Link to comment
Share on other sites

AAA to Ty Gosiu:DWitaj:D

Fajnie, że sie odezwałas, wnioskuje, że Twoja Szira miała postawioną diagnozę przewlekłego powierzchwonego zapalenia rogówki??

U nas to wygląda niestety znacznie inaczej:( Dago nie ma na oku takiej jak piszesz mgiełki tylko czerwone mięsko mówiąc tak potocznie. Poprostu wyraźnie widać jak naczynia krwionośne narastaja na rogówkę. Taki białawy nalot pozostał mu po tym jak te naczynka się cofnęły, a teraz nalot zmienił sie na kolor czarny, także to jednak dwie odrębne choroby są, w każdym razie objawy inne. Ja mam niestety do dr Garncarza daleeeko, nie narażałabym psa na taką męcząca podróż, wystarczy, że do Wrocławia go ciągam w te i spowrotem co chwile, widac, że już ma dośc:Di jakos mu sie nie dziwie;)

Link to comment
Share on other sites

Kuurcze ja w sumie zauważyłam, że z okiem jest coś nie tak w momencie kiedy chora juz miała znaczny postep:( może wcześniej tez mial białawy nalot??Niewiem nic nie wpadło mi w oko przynajmniej. Jakbys kiedys była Gosiu u dr Garncarza to spytaj go co by było gdybyś suni nie zaczęła za wczesu leczyc, jak wygladałby wizualny, dalszy postęp choroby.

Link to comment
Share on other sites

Ja juz własnie pisałam i dr postawil diagnozę PPZR, a Twój psiak mial inne objawy. Wiesz to tak tylko orientacyjnie mogł stwierdzić, to dopiero po badaniu pod mikroskopem można postawić ostateczna diagnozę. Dr Kiełbowicz u którego leczę Daga jest tez bardzo dobrym okulistą, więc cieszę się, że mam do niego nawet blisko, ale zastanowiła mnie ta szybka i pewna diagnoza dr Garncarza. Niewiem już sama, może niepotrzebnie robię szum:D

Link to comment
Share on other sites

No nie wiem:roll: wydaje mi sie że bez obejrzenia psa a przynajmniej zdjęć nie można postawić diagnozy:roll: właśnie pytałam mamy która wtedy ze mną była i powiedziała że lekarz mówił coś o ciemnych plamach w późniejszym stadium choroby ale nie mogę być na 100%:roll: No ale jeżeli byłaś u okulisty no to nie wydaje mi się że mógłby postawić złą diagnozę, ale ja sie na tym nie znam:oops: ale czy leczenie psa nie przynosi pozytywnych skutków??? Bo mnie powiedziano że z PPZR nawet w zaawansowanym stanie można wyjść tylko leczenie trwa dłużej niż moje 3 misiące:roll:

Link to comment
Share on other sites

Tylko my nie mamy stwierdzonego PPZR (tylko zdaniem dr Garncarza to jest to) tylko waskularyzacje rogówki. Efekty sa oczywiście, trudno, żeby ich nie było przy pełnej szufladzie leków:D ale nawraca się:( musimy to całkiem zaleczyc i potem przejść tylko na jeden rodzaj kropelek i tak zapobiegawczo podawać do momentu kiedy znowu sie nie nawróci...takie błędne koło. W poniedziałek mam zadzwonić i powiedziec jak sprawa wygląda i znając życie, bo widze, że całkiem mu nie zeszło, trzeba będzie jechac znowu do Wrocka na zastrzyki:/ Niewiem czy to się kiedykolwiek skończy...

Link to comment
Share on other sites

To jednak faktycznie, cos już wiemy, nie jest to napewno ta sama choroba:D co dwie głowy to nie jedna:) Jeśli nic nie bierzecie profilaktycznie to widocznie takiej potrzeby na szczescie niema, bo moj niestety nie ma tyle szczescie i bedzie faszerowany kroplami do końca życia-to juz wiemy napewno.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='ayshe']rudaa1-bierz psa i jedz do garncarza.[/quote]

eheh odpukać tfutfu narazie wszystko jest na dobrej drodze, na leczenie na dzień dzisiejszy wydałam już w ciągu ok. 3 miesięcy 1700 zł :shake: Efekty poki co są czyli wszystko wskazuje na to, że diagnoza jest trafna. Jeszcze zobaczę po wizycie konrolnej jakie będą wyniki jeśli będzie źle chyba sobie odbędę poważną rozmowę z wetem i udam się do stolicy, na jednorazowa wizytę mogę sobie pozwolić, choć ciężko będzie zarówno z transportem jak i z urlopem, ale coś wykombinuję, jeśli miałyby wejść w grę wizyty kontrolne częste będzie ciężko:shake:

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...