Kaas1 Posted May 25, 2011 Posted May 25, 2011 Tak się składa, że dzięki dogomanii udało mi się znaleźć pomoc dla psiaków...... Więc piszę z nadzieją, że również i tej dziewczynie i jej psu dogomaniacy pomogą....Bo sytuacja ich obojga jest naprawdę beznadziejna. Otóż Rudzik jest psem,którego Pani kocha nad życie, znalazła go na ulicy i przygarnęła. Los jednak z Panią obszedł się brutalnie, aktualnie nie ma gdzie mieszkać, intensywnie szuka choćby pokoju do wynajęcia. Żyje z renty. Nie sposób czegokolwiek wynająć, aby właściciele chcieli zaakceptować psa...Do tego ma bardzo poważne kłopoty zdrowotne i to jest główną przyczyną, że musi coś zrobić z psem na cito. Przynajmniej na okres leczenia szpitalnego. Nie chciałaby go oddawać, ale niewykluczone, że będzie to jedyne wyjście. I bierze to pod uwagę.....Zrozpaczona poprosiła mnie o pomoc. Musi koniecznie iść na operację, jest kompletnie sama, nie ma komu zająć się psem na codzień. Na dzień dzisiejszy pies jest w hotelu u Jamora. To ogromny koszt dla rencistki i musi szukać na dalszą metę innego rozwiązania. Piesek wygląda tak: http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8b5cd29c7be581c5.html Jest cały album zdjęć jego z hoteliku u Jamora...... Ona nie jest komputerowa, więc ja postanowiłam jej pomóc, umieszczając ten post. Może ktoś ma możliwość lub zna kogoś, kto mógłby: -wynająć pokój za niewielkie pieniądze w okolicy, gdzie jest linia kolejowa, niekoniecznie w mieście, gdzie mogłaby zamieszkać z psem, -zaopiekować się psem, pomóc jej przez okres kilku miesięcy, aby mogła zadbać o swoje zdrowie, -w ekstremalnym przypadku przygarnąć psa na stałe. Podaje telefon Pani Ewy, która wyczerpująco opisze charakter psa i swoją sytuację, bo trudne pewne rzeczy podawać do informacji publicznej...ale sytuacja jej i jej ukochanego psa jest naprawdę bardzo ciężka. 505233423.Można tekże informacji o psie zasięgnąć u Jamora. Dlaczego napisałam ten post....otóż jestem pod wrażeniem heroicznej walki tej dziewczyny o psa i jego dobre życie, pomimo jej trudnej sytuacji... Jest kompletnie sama i skazana wyłącznie na siebie. Właściwie wszystko psu poświęca, nawet swoje zdrowie, rezygnując z badań, bo nie ma go z kim zostawić. Może ktoś ma jakiś pomysł, który dałby tej dziewczynie iskierkę nadziei? Quote
Kaas1 Posted May 26, 2011 Author Posted May 26, 2011 Chciałam podnieść, może odezwie się jakaś dogomaniaczka, która mogłaby zrobić pakiet ogłoszeń dla Rudzika? Chętnie zapłacę i prześlę tekst..... Quote
exploit-oi Posted May 27, 2011 Posted May 27, 2011 Podniosę chociaż . Kurczę naprawdę nie rozumiem co właściciele mieszkań mają przeciwko niedużemu psiakowi :( Quote
bric-a-brac Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 Kurcze, najwyraźniej sytuacja jest trudna i pogmatwana... Sama nie ma gdzie mieszkać, a hoteluje psa? Psiak, ładny, niewielki, ile ma lat? Kaas, masz w mojej sygnaturce link do bazarku ogłoszeniowego... Quote
Kaas1 Posted May 28, 2011 Author Posted May 28, 2011 Dzięki dziewczyny za odzew. Sytuacja pogmatwała się od niedawna. Ewa mieszkała z psem przez wiele lat. Teraz straciła wszystko, w tym zdrowie, ale i mieszkanie. Musi hotelować psa, bo nie ma co z nim zrobić, matka absolutnie się nie zgadza na psa - ale i na nią. Ona gwałtownie szuka mieszkania, próbuje chodzić na badania i dzięki temu, że pies jest u Jamora, może cokolwiek załatwić. Piesek jest ok 9 lat, znajduś. Ja jestem póki co komputerowym pośrednikiem. Z Ewą kontaktuję się przez komórkę i przyznam, że psa nie widziałam, Ewa na spotkania z nim nie przychodzi.... Skontaktuje się w kwestii bazarku, dzięki za namiar. Jakbyście coś wymyśliły, dajcie znać. Żal mi dziewczyny, bo powoli goni w piętkę...... Quote
Wadercia Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 widze, ze sytuacja jest okropna. Coz.. strasznie szkoda mi tej kobietki. Nie ma problemu po cichu (bric-a-brac nie nie gniewaj sie) ale zrobie jej pakiecik bez zadnych oplat. Ale co to da? Bedzie musiala psa oddac, a widze ze tego nie chce. Moze by sprobowac w inny sposob na razie? Dopoki jest w tak ciezkiej sytuacji pomoc jej oplacic hotel dla psa? Niewiem.. nie lubie takich sytuacji, gdy jestem tak bezradna. :( Szkoda tez ze nie mieszkam gdzies blizej moze wtedy moglabym jakos wspomoc... :( Quote
exploit-oi Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 sytuacja do dupy . nie wyobrażam sobie co czuje osoba której choroba zabiera nawet ukochanego psa. ale dziewczyna walczy , stara się i nawet w takiej sytuacji dba o psa - takim ludziom należy się pomoc . Ile kosztuję hotelowanie ? może chociaż możemy wesprzeć ją jakąś kwotą na ten hotelik ? innego pomysłu chwilowo brak :( Quote
exploit-oi Posted May 28, 2011 Posted May 28, 2011 ps. zadam takie pytanie niedyskretne - o osobie w jakim wieku mówimy ? pytam bo gdybym pytała znajomych czy nie wiedzą o jakimś pokoju to może się info przydać Mam jeszcze pomysł napisania na forach tematycznych ludzi z chorobą jaka dopadła panią , może ktoś kto sam choruję będzie bardziej wyrozumiały co do zwierzaka... Quote
bric-a-brac Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 A Jamor w ogóle bierze od niej 100% kasy za hotel? Z tego co zrozumiałam, to dziewczyna jednak chce oddać psa, bo zmusiła ją sytuacja. Ale może gdyby znalazła jakiś pokój akceptujący małego psa, to lepiej żeby psiak został z nią... A na czas leczenia szpitalnego, to jednak nie jakiś bardzo długi okres, hotel. Czy może ona jest tak chora, że nie jest w stanie się nim zajmować w ogóle? Quote
Kaas1 Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 NIe, nie jest taka chora, aby nie móc zajmować się psem. Po prostu nie może teraz nic znaleźć do mieszkania. tak aby być razem z psem. To kobieta po 40. Ona stara się normalnie żyć, ma jakieś zajęcia, które prowadzi. Jej matka, u której pomieszkuje, w zasadzie teraz u znajomych, nie cierpi tego psa. A teraz w grę wchodzi pobyt w szpitalu, odwleka to jak może, aby coś znaleźć dla psa. Oddawała czasem psa od innych hotelików niż Jamor, ale pies wracał z biegunką, z chorobami skóry, mimo, że mieszaniec, jest psem o delikatnym organiźmie. U Jamora pies ma śwetnie, ale........ Wiem, że gdyby udało się jej coś znaleźć, gdzie pies nie byłby "non grata", to byłoby dla niej wyjście idealne. Dlatego dałam to ogłoszenie, bo dziewczyna jest kompletnie sama z tym problemem. Mam prośbę, pani Ewa naprawdę chętnie nawiąże kontakt osobisty, czasem choćby dobre słowo działa cuda, nie ma komputera, no bo niby gdzie? więc proszę serdecznie o kontakt z nią, ona oddzwoni, kontakty przez sieć trochę przedłużają sprawę I jeszcze jedno- Jamor ma bardzo dobrą opinię o charakterze tego psa...... Quote
bric-a-brac Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 Czyli priorytetem jest w zasadzie pomoc lokalowa, pokój w normalnych pieniądzach, gdzie mogłaby mieszkać z psem. Quote
Kaas1 Posted May 29, 2011 Author Posted May 29, 2011 na pewno tak. Jakkolwiek w braku takiego lokllu, możliwość przechowania psa do czasu jej rekonwalescencji. Ostatecznym i najbardziej drastycznym wyjściem byłoby oddanie psa na stałe Quote
Wadercia Posted May 29, 2011 Posted May 29, 2011 dlatego trzeba nie robic ogloszenia psu tylko postarac sie zebrac pieniazki na hotel dla psa co wy na to? moge zrobic bazarek z duperelkami moze cos sie uda sprzedac dla psiaka? inne cioteczki tez pewnie beda za gdy zobacza jak kobieta chce walczyc o psa :) Quote
Kaas1 Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 bazarek z duperelkami - fajna sprawa. Choć jak Ci pisałam na privie - ogłoszenia też wskazane. Może masz pomysł na jakieś duperelki? dziewczyny czasem takie fajne bazarki wymyślają.... Quote
Wadercia Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 mialam na mysli swoje jakies rzeczy. postaraj sie kochana sciagnac tutaj jeszcze jakied dobre duszyczki moze sie uda:) Quote
bric-a-brac Posted May 30, 2011 Posted May 30, 2011 Kaas, a czy możesz napisać tu na wątku dlaczego jednak ogłoszenia są potrzebne? Bo z tych informacji, które tu są, wynika, że dla psa najlepszym wyjściem byłoby zostać przy swojej pani, o ile znajdzie się dla niej lokum? Przepraszam za dociekliwość, waga wrodzona;) No i w kwestii zbierania kasy choćby (padł pomysł bazarku), pozostaje pytanie jakie są koszty hotelikowania? Gdzieś tam wyżej o to pytałam. Ja rozumiem, że tylko pośredniczysz i to niezręczne odpowiadać. Ale z drugiej strony, ja też niezręcznie bym się czuła dzwoniąc do obcej kobiety i pytając o takie szczegóły... Quote
Kaas1 Posted May 30, 2011 Author Posted May 30, 2011 To nie tak, pani Ewa byłaby naprawdę wdzięczna za nawet możliwość pogadania, wie o linku na Dogomanii, często poczucie, że człowiek nie jest sam, mobilizuje do akcji. Tak było z tym "ogarkiem", którego ogłaszałam, tam dziewczyny dzwoniły do pani Basi, w końcu machina się ruszyła i psina znalazła super dom, choć na pierwszy rzut oka sytuacja wyglądała beznadziejnie... Taką już mam rolę, że jestem jak na osobę w moim wieku...po 50...hehe....internetowa i zwracają się do mnie babki, które nie mają bladego pojęcia o internecie i nawet nie za bardzo mają możliwości się nauczyć obsługi komputera. Pewnie młodszym wydaje się, że nie jest możliwe, aby żyć bez netu i facebooka.....ale są na świecie ludzie dla których komputer to czarna magia...... z drugiej strony wiem, że dziewczyny na forum oczekują informacji dość szczegółowych a mnie też jest czasem trudno ujawniać pewne sekrety z życia osób, którym wątki zakładam....ale zwykle proszę o kontakt z zainteresowaną osobą, ona zwykle daje mi przyzwolenie na podanie komórki. Proszę, jeśli macie pomysł na panią Ewę i jej psa - pogadajcie z nią. To sympatyczna osoba. Poza tym też wie, że nie każdy ma komórkę naładowaną i gotowa jest sama zadzwonić i pogadać. Co dwie głowy to nie jedna..... Quote
exploit-oi Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 słuchajcie może pani by tam zadzwoniła - jeśli ktoś ma zwierzęta to łatwiej mu zrozumieć sytuację kogoś kto nie ma co zrobić z psem Pokój 10 m2, czysty, na ul. Białostockiej w Warszawie, internet, dostęp do kuchni i łazienki wynajmę kobiecie bez nałogów, czystej, lubiącej zwierzęta, w domu jest pies i kot, cena 500 zł/mies. tel: 669 873 265 Wynajmę pokój na Woli od zaraz. Pokój ma ok 11 m2, urządzony dostęp do urządzeń RTV i AGD. Dobra lokalizacja okolo 10 min do Centrum. Blisko przystanki tranwajowe i autobusowe. Ciche i spokojne mieszkanie. Preferowana kobieta lubiąca zwierzęta. Mieszkanie zamieszkuje właścicielka. Proszę o kontakt po godzinie 17.00 Witam, Szukam osoby do mieszkania mam do wynajęcia pokój prz ul. Wrzeciono 45 w odnowionym 4 piętrowym bloku na Bielanach. Pokój bardzo fajny słoneczny znajduje się w 2-pokojowym mieszkaniu, w jednym z pokoi mieszkam ja Agnieszka (mam 25 lat i pracuję, lubię psy :) Mieszkanie: - niedlaeko stacji metra Młociny ok 7-8 minut idąc - obok wezeł komunikacyjny Młociny, czyli tramwaje i autobusy do wyboru do koloru - 100 metrów od domu las Bielański - bliziutko także nowootwarty basen/siłownia/fitness - liczne sklepy w tym sklepy 24h oraz Lidl :) Mieszkanie na pierwszym piętrze, zatem można wnieść rowerek, albo zostawić go na parterze. Idealna okolica dla osób lubiącyh zieleń i ruch. Pokój dla dziewczyny z poczuciem humoru, któa dba o miejsce, w którym mieszka :) Cena za pokój to 600 zł (+ opłaty ok 70 zł) W razie zainteresowania. Aga tel. 501 420 498 i jeszce ogłoszenie na gumtree Nr referencyjny ogłoszenia 284932657 Quote
exploit-oi Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 można też zrobić ogłoszenie na odpowiednich forach z opisem sytuacji .Może w ten sposób to pokój znajdzie Panią Ewę. Na pewno są ludzie którzy lubią psy i przy okazji chcą pomóc . Quote
Wadercia Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 exploit-oi Twoja pomoc jest ogromna. Super. :) Swoja droga tez bym chciala tak fajne oferty u siebie znalezc :) Quote
exploit-oi Posted May 31, 2011 Posted May 31, 2011 bardzo mocno trzymam kciuki że któraś z tych ofert okaże się pomocna :) jakby co to mogę też zrobić ogłoszenia że Pani szuka pokoju . Sama mam ukochanego psiego kurdupla( oraz kota i kilka szczurów) i nie wyobrażam sobie że musiałabym się z nim rozstać tylko dlatego, że właściciele mieszkań ciągle myślą stereotypami - pies= kompletna demolka mieszkania. :) Quote
Kaas1 Posted May 31, 2011 Author Posted May 31, 2011 O kurcze, jestem naprawdę podbudowana, że odzew jest :))) dopiero wlazłam w sieć. Zaraz przekażę wieści Ewie, niech zadzwoni Quote
Kaas1 Posted June 1, 2011 Author Posted June 1, 2011 nie mam jeszcze odpowiedzi od Ewy, co z ogłoszeniami, czekam na wieści a tymczasem proszę -Waderciu, odpowiedz mi na priva :) Quote
Kaas1 Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Nie miałam kontaktu z Ewą przez ostatnie dni. Podałam jej namiary, dziś ma się odezwać. Zaraz jak tylko coś będę wiedziała, powiadomię. Dzięki dziewczyny za zaangażowanie.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.