Jump to content
Dogomania

**Czterej pancerni: Platon, Inka, Byron, Junior i Halbinka o ogromnym sercu**


Recommended Posts

  • Replies 4.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

<a href="http://pitapata.com/"><img src="http://pitapata.com/pic/2010/01/12/X0zT.jpg" width="100" height="80" border="0" alt="PitaPata - Personal picture" /><img src="http://pdgm.pitapata.com/nbKLp1.png" width="200" height="80" border="0" alt="PitaPata Dog tickers" /></a>

Posted

nie wyszły w ogóle... te banerki liczą czas i zawierają zdjęcia... bleeeee

Junior własnie wrócił do domu... w nowym domku chował się po kątach, nie jadł, pani Joasia nie wytrzymała... bała się o kota i zaczęła bać się kota... eeeeeeech

Posted

Geniuszu... a Inki już nei zrobisz?...

<a href="http://pitapata.com/"><img src="http://pitapata.com/pic/2010/01/12/vft9.jpg" width="59" height="80" border="0" alt="PitaPata - Personal picture" /><img src="http://pdgm.pitapata.com/h70ep1.png" width="200" height="80" border="0" alt="PitaPata Dog tickers" /></a>

Posted

halbina napisał(a):
nie wyszły w ogóle... te banerki liczą czas i zawierają zdjęcia... bleeeee

Junior własnie wrócił do domu... w nowym domku chował się po kątach, nie jadł, pani Joasia nie wytrzymała... bała się o kota i zaczęła bać się kota... eeeeeeech


Junior? A nie Liptonek?

Posted

jak tylko przyszłam, to po 5 minutach Lipton zaczął się przechadzać po domu i zwiedzać... chyba się bawili w szukanego... Lipton na pewno zwyciężył... schował się skutecznie parę razy, był bardzo cichy, pani nei była pewna, czy i gdzie jest kotek... przy okazji pościerał kurze i pajęczyny...

Posted

halbina napisał(a):
nie wyszły w ogóle... te banerki liczą czas i zawierają zdjęcia... bleeeee

Junior własnie wrócił do domu... w nowym domku chował się po kątach, nie jadł, pani Joasia nie wytrzymała... bała się o kota i zaczęła bać się kota... eeeeeeech

Ech Halinko chyba Lipton...;)

Posted

ja jestem ostrożna, w zasadzie to drugi "zwrot"... pierwszy raz był po trzech tygodniach, ale chodziło o dzikawego Dzikuna (obecnie u Jayo, nadal niedotykalski) poza tym miałam do tej pory tylko dwie takie sytuacje, że ktoś sygnalizował chęć zwrotu... raz szczeniaka (problem udało się rozwiązań i suczka została), raz kociaka (pani się wycofała z tego, choć nie wiem ostatecznie, czy nie lepiej byłoby, żeby kotka wróciła do mnie... po roku...) a raz szczeniak wylądował w schronisku, bo jego pani została zwinięta przez policję...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...