Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jezuuuu, jak się cieszę!!!! Puniu, tak długo czekałaś, ale wreszcie wreszcie!!!! Oby kochali Cię mocno i obyś miała wspaniałą rodzinkę!
Bardzo sie cieszę!
Olu, postaram się cos jeszcze puścić w tym miesiącu na konto tego długu.

  • Replies 810
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Aleksandra_B']Puni hotelik opłacony jest łłdo 6.05 więc dług wynosi 525 zł

Ola, a może poprosimy naszych kochanych dogomaniaków o pomoc!!

Słuchajcie !! Pomóżmy Oli spłacić ten dług !!

Każda złotówka jest potrzebna!!

Niech to będzie dobra wróżba na nowej drodze życia Puni!!



[SIZE=2]

Posted

Wczoraj rozmawiałam z właścicielami Puńci.
Wszystko jest w porządku. Punia bardzo grzeczna, podobno przytulak i pieszczoch ogromny.
Raz nasiusiała w domu ale już teraz jest czyściutka.
Niedługo wybierają się do weterynarza bo Punieczka dziwnie, bardzo dużo i intensywnie się drapie, podobno też pije niesamowicie mało wody - dlatego jest karmiona dodatkowo zupkami. ( podobno ciągle głodna). Często też kuleje - jakby wróciła stara kontuzja...miejmy nadzieję, że to tylko stres.
Po wizycie u weterynarza mają się kontaktować, może też przyślą nowe zdjęcia Puńci.
Zakochana jest w synu i w ogóle preferuje mężczyzn, kobiet się boi.
Syn określił, że Puńcia jest super.

Nareszcie Punieczka ma swój dom i swoich kochanych ludzi :lol: :multi:

Posted

Punia kochana i ma swój domek!:loveu:Fajnie,że syn państwa ja polubił!:loveu:
Po prostu czytam i ciepło robi mi się na sercu..

A z tą nóżką ,to może ona ma teraz więcej spacerów i nadwyrężyła ją.. nie wiem...

No naprawdę .. Jak sobie pomyślę o tej wsi gdzie kiedyś wegetowała..:shake:

Posted

Będzie dobrze, jestem dobrej myśli !

Tylko nam Puniu nie spadaj!
Mam takie cichutkie pytanie..Obecni właściciele nie mogą pewnie się dorzucić?:oops: Ja i tak cieszę się bardzo, bardzo że ją przygarnęli .. bo marzyłam o tym od dawna:loveu: Tak tylko pytam nieśmiało...:oops:

Posted

A Punia od pierwszego wejrzenia zakochana w młodym Panu? Pani jej się może źle kojarzyć, bo przecież to największa panikara, może nerwowa jest zbytnio? A czy mówili już ile im się udało Puńkę utuczyć?

Posted

Rozmawiałam przez telefon chwilę z synem, bardzo ciepło mówił o Puni, potem jego mama potwierdziła, że Punia do niego biegnie po pieszczotki i z nim najbardziej jest zżyta - taki tego był sens.
Nie wiem czy już jest utuczona ( oby nie!) Pani mówiła tylko, ze Punia jest wciąż głodna i jadła by i jadła - podobno wyżera z trawy wszystko jak leci ( mała śmieciareczka).
Pani była przejęta jej zdrowiem - tzn łapką, drapaniem, tym, ze pije mało wody - ale może to troszkę zbyt dużo paniki? Pytałam się czy ma jakiś łupież ale skóra wygląda podobno ładnie. Może to nerwowe?
To dopiero pierwsze dni. Puńcia potrzebuje miesiąca conajmniej. W końcu awansowała społecznie - musi się przyzwyczaić - teraz Punia to wielka miastowa a ma w sobie taką skromność, że nie jest jej łatwo.:lol:

Posted

NIech ją wezmą na dwór i pokażą kota, zaraz się obudzi...:diabloti:
Łupieżu nie ma NA PEWNO, jestem w 100% pewna że nie ma też pcheł. To co to może być? Alergia na jedzenie, na pyłki a może na zanieczyszczenie w mieście?

Posted

Hej Punia, ty nas lepiej nie martw!!:razz:

Pierwsze dni są najtrudniejsze .Ale będzie dobrze , ja w to wierzę.Postaram się też coś dorzucić dla Puni.

Posted

Rozmawiałam po raz drugi z Panią Puni i odnoszę wrażenie, że Pani przedstawia wszystko w czarnych barwach, tzn mówi o problemach z łapką, o nie piciu wody itd itp ale nic, że jest kochana, słodka, fajna ( jedynie od syna to usłyszałam). Tak mi się wydaje, że ma po prostu taki sposób przedstawiania rzeczywistości.
Ogólnie bardzo dbają o Punię - kontrole u lekarza itd ale brakuje mi w rozmowach radości, że Punia jest u nich. Ale też nie ma w jej słowach żalu czy niezadowolenia.

Puńcia podobno bardzo broni domu, naszczekała na teściową, która weszła do mieskzania. musiała ją przekupić smakołykiem :evil_lol:
Broni też swojego miejsca, podobno pokazała ząbki gdy młodszy Pan poruszył jej posłaniem.
Wszystko jeszcze bardzo wcześnie i Punieczka się oswaja, mam poczucie jednak, że jest dobrze, a będzie bardzo dobrze .

Posted

figo, jeszcze raz ogromnie Ci dzięuję, właśnie otrzymałam 150zł od Ciebie, bardzo, bardzo dzięuję, z bazarku z obrazeczków dosżło jeszcze 30 zł więc wpłaciłam 180 zł na dług Puńci

w tej chwili dług wynosi 295 zł

Posted

Państwo Puńci mieli niedawno inną sunię , którą niedawno stracili i na pewno porównują ją do niej. To trudne, bo mogli mieć określone wyobrażenia i przyzwyczajenia.
Trochę sie martwię, ale mam nadzieję ,że to rozsądni ludzie , którzy dopuszczają do siebie możliwość kłopotów z dorosłym , przygarniętym psem.
Początki są trudne ,coś wiem na ten temat , bo przechodziłam podobne.

  • 2 weeks later...
Posted

A jutro zobaczę się z Punią :loveu: Przy okazji przekazania rentgenu i dokumentacji związanej z operacją.
Wezmę aparat to porobię jakieś zdjęcia.

Podobno łapka, na którą kuleje jest chudsza - niedobrze :shake:
Robią jej masaże tej łapinki ale muszą się skonsultować z weterynarzem co dalej.

Posted

Widziałam się wczoraj z Punieczką i Państwem Puńciowym. Sierota, zapomniałam aparatu, wściekła byłam na siebie niewymownie.

Wiem już na pewno, że Punieczka trafiła bosko! Opowiadali mi przeróżne historie Punieczkowe i widać było, że są ogromnie szcześliwi, że Punia jest u Nich w domu. Pani nazywa ją szczura :) Puńcia też z miłością patrzy na Nich a to daje gwarancje tego, że jest szczęśliwa.
Z łapką będą iść do weta, obiecali też przesłanie zdjęć.
Punia jest szczęściarą :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...