agat21 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 Jezuuuu, jak się cieszę!!!! Puniu, tak długo czekałaś, ale wreszcie wreszcie!!!! Oby kochali Cię mocno i obyś miała wspaniałą rodzinkę! Bardzo sie cieszę! Olu, postaram się cos jeszcze puścić w tym miesiącu na konto tego długu. Quote
figa33 Posted June 11, 2007 Posted June 11, 2007 [quote name='Aleksandra_B']Puni hotelik opłacony jest łłdo 6.05 więc dług wynosi 525 zł Ola, a może poprosimy naszych kochanych dogomaniaków o pomoc!! Słuchajcie !! Pomóżmy Oli spłacić ten dług !! Każda złotówka jest potrzebna!! Niech to będzie dobra wróżba na nowej drodze życia Puni!! [SIZE=2] Quote
figa33 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Czy drodzy dogomaniacy mogli by wspomóc trochę Olę? A może są jakieś , nawet malutkie wiadomości o Puni?:lol: Quote
Neris Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 Nie widzę Oli na gg, pewnie jest z dala od komputera, ale trzebaby ją pomęczyć... Quote
figa33 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 W takim razie męczmy Olę , męczmy....:cool3:;) Quote
figa33 Posted June 13, 2007 Posted June 13, 2007 No Puniu ,może znajdą się chętni aby Cię troszkę wspomóc? Quote
Aleksandra_B Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Wczoraj rozmawiałam z właścicielami Puńci. Wszystko jest w porządku. Punia bardzo grzeczna, podobno przytulak i pieszczoch ogromny. Raz nasiusiała w domu ale już teraz jest czyściutka. Niedługo wybierają się do weterynarza bo Punieczka dziwnie, bardzo dużo i intensywnie się drapie, podobno też pije niesamowicie mało wody - dlatego jest karmiona dodatkowo zupkami. ( podobno ciągle głodna). Często też kuleje - jakby wróciła stara kontuzja...miejmy nadzieję, że to tylko stres. Po wizycie u weterynarza mają się kontaktować, może też przyślą nowe zdjęcia Puńci. Zakochana jest w synu i w ogóle preferuje mężczyzn, kobiet się boi. Syn określił, że Puńcia jest super. Nareszcie Punieczka ma swój dom i swoich kochanych ludzi :lol: :multi: Quote
figa33 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Punia kochana i ma swój domek!:loveu:Fajnie,że syn państwa ja polubił!:loveu: Po prostu czytam i ciepło robi mi się na sercu.. A z tą nóżką ,to może ona ma teraz więcej spacerów i nadwyrężyła ją.. nie wiem... No naprawdę .. Jak sobie pomyślę o tej wsi gdzie kiedyś wegetowała..:shake: Quote
figa33 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Punia Cały Czas Niestety Ma Duży Dług Do Spłacenia W Hoteliku!! Pomóżmy Go Spłacić!! Quote
figa33 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Będzie dobrze, jestem dobrej myśli ! Tylko nam Puniu nie spadaj! Mam takie cichutkie pytanie..Obecni właściciele nie mogą pewnie się dorzucić?:oops: Ja i tak cieszę się bardzo, bardzo że ją przygarnęli .. bo marzyłam o tym od dawna:loveu: Tak tylko pytam nieśmiało...:oops: Quote
Aleksandra_B Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Nie, nie będę ich prosić o spłatę długu, byłoby mi głupio. Niedługo dostanę pensję, coś tam wyskrobię. Quote
Neris Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 A Punia od pierwszego wejrzenia zakochana w młodym Panu? Pani jej się może źle kojarzyć, bo przecież to największa panikara, może nerwowa jest zbytnio? A czy mówili już ile im się udało Puńkę utuczyć? Quote
Aleksandra_B Posted June 15, 2007 Author Posted June 15, 2007 Rozmawiałam przez telefon chwilę z synem, bardzo ciepło mówił o Puni, potem jego mama potwierdziła, że Punia do niego biegnie po pieszczotki i z nim najbardziej jest zżyta - taki tego był sens. Nie wiem czy już jest utuczona ( oby nie!) Pani mówiła tylko, ze Punia jest wciąż głodna i jadła by i jadła - podobno wyżera z trawy wszystko jak leci ( mała śmieciareczka). Pani była przejęta jej zdrowiem - tzn łapką, drapaniem, tym, ze pije mało wody - ale może to troszkę zbyt dużo paniki? Pytałam się czy ma jakiś łupież ale skóra wygląda podobno ładnie. Może to nerwowe? To dopiero pierwsze dni. Puńcia potrzebuje miesiąca conajmniej. W końcu awansowała społecznie - musi się przyzwyczaić - teraz Punia to wielka miastowa a ma w sobie taką skromność, że nie jest jej łatwo.:lol: Quote
Neris Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 NIech ją wezmą na dwór i pokażą kota, zaraz się obudzi...:diabloti: Łupieżu nie ma NA PEWNO, jestem w 100% pewna że nie ma też pcheł. To co to może być? Alergia na jedzenie, na pyłki a może na zanieczyszczenie w mieście? Quote
figa33 Posted June 15, 2007 Posted June 15, 2007 Hej Punia, ty nas lepiej nie martw!!:razz: Pierwsze dni są najtrudniejsze .Ale będzie dobrze , ja w to wierzę.Postaram się też coś dorzucić dla Puni. Quote
Aleksandra_B Posted June 18, 2007 Author Posted June 18, 2007 Wpłaciłam 50 zł z bazarku na konto Puńci. Dług 475 zł Quote
figa33 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Przelałam trochę pieniędzy dla Puni. A jak ona się miewa? Zaadoptowała się już troszkę? Quote
Kar0la Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 O rany, ależ cudowne wieści. :multi::multi::multi: Puniu bądź bądź szczęśliwa!!! Quote
Aleksandra_B Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 Rozmawiałam po raz drugi z Panią Puni i odnoszę wrażenie, że Pani przedstawia wszystko w czarnych barwach, tzn mówi o problemach z łapką, o nie piciu wody itd itp ale nic, że jest kochana, słodka, fajna ( jedynie od syna to usłyszałam). Tak mi się wydaje, że ma po prostu taki sposób przedstawiania rzeczywistości. Ogólnie bardzo dbają o Punię - kontrole u lekarza itd ale brakuje mi w rozmowach radości, że Punia jest u nich. Ale też nie ma w jej słowach żalu czy niezadowolenia. Puńcia podobno bardzo broni domu, naszczekała na teściową, która weszła do mieskzania. musiała ją przekupić smakołykiem :evil_lol: Broni też swojego miejsca, podobno pokazała ząbki gdy młodszy Pan poruszył jej posłaniem. Wszystko jeszcze bardzo wcześnie i Punieczka się oswaja, mam poczucie jednak, że jest dobrze, a będzie bardzo dobrze . Quote
Aleksandra_B Posted June 21, 2007 Author Posted June 21, 2007 figo, jeszcze raz ogromnie Ci dzięuję, właśnie otrzymałam 150zł od Ciebie, bardzo, bardzo dzięuję, z bazarku z obrazeczków dosżło jeszcze 30 zł więc wpłaciłam 180 zł na dług Puńci w tej chwili dług wynosi 295 zł Quote
figa33 Posted June 21, 2007 Posted June 21, 2007 Państwo Puńci mieli niedawno inną sunię , którą niedawno stracili i na pewno porównują ją do niej. To trudne, bo mogli mieć określone wyobrażenia i przyzwyczajenia. Trochę sie martwię, ale mam nadzieję ,że to rozsądni ludzie , którzy dopuszczają do siebie możliwość kłopotów z dorosłym , przygarniętym psem. Początki są trudne ,coś wiem na ten temat , bo przechodziłam podobne. Quote
Aleksandra_B Posted July 4, 2007 Author Posted July 4, 2007 A jutro zobaczę się z Punią :loveu: Przy okazji przekazania rentgenu i dokumentacji związanej z operacją. Wezmę aparat to porobię jakieś zdjęcia. Podobno łapka, na którą kuleje jest chudsza - niedobrze :shake: Robią jej masaże tej łapinki ale muszą się skonsultować z weterynarzem co dalej. Quote
figa33 Posted July 4, 2007 Posted July 4, 2007 Ojej jak fajnie!:loveu: Może będzie jakaś relacja...:lol: Quote
Aleksandra_B Posted July 6, 2007 Author Posted July 6, 2007 Widziałam się wczoraj z Punieczką i Państwem Puńciowym. Sierota, zapomniałam aparatu, wściekła byłam na siebie niewymownie. Wiem już na pewno, że Punieczka trafiła bosko! Opowiadali mi przeróżne historie Punieczkowe i widać było, że są ogromnie szcześliwi, że Punia jest u Nich w domu. Pani nazywa ją szczura :) Puńcia też z miłością patrzy na Nich a to daje gwarancje tego, że jest szczęśliwa. Z łapką będą iść do weta, obiecali też przesłanie zdjęć. Punia jest szczęściarą :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.