Karol1991 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Witam,mam problem z przygarnietym pieskiem z dworu,piesek sie długo błąkał po okolicach mojego bloku juz próbowałem go wczesniej przygarnać,gdy spał w nocy na dworzu w jakiejś walizce ale warczał,nie dał się pogłaskać więc zrezygnowałem następnie po kilku dniach leżał pod blokiem w krzakach strasznie się trzepiąc i wtedy sie udało go wziąć do domu.Jest to jamnik czarny , pierwszy dzien było wszystko dobrze troche był wystraszony ale szybko odzyskał siły na następny dzien piesek od 6 piszczał myślałem,że chodzi mu żeby się załatwić poleciałem z nim na dwór pochodziliśmy dość długo wrócilismy a po 30 min to samo znów zaczoł piszczeć znów poszedłem z nim na dwór 30 min spokoju i znów to samo i tak do wieczora biegałem z nim na dwór myśląc.że ma chory pęcherz czy zatwardzenie lecz,gdy na drugi dzien obudził mnie o 6 rano po wyjściu z nim i zobaczeniu,że nawet sie nie załatwia tylko lazi bez celu wiedziałem,że coś jest nie tak nie z jego wydalaniem a czymś innym tylko o co mu chodzi?Piesek jest już u mnie 3 dzien i ciągle jest to samo czasem polorzy sie spać na jakis czas lecz jak wstanie znów jest to samo mam juz tego dość jak by było mało moja matka wraca z holandii i gdy zobaczy,ze on sie tak zachowuje bedzie chciala rozwiazac problem oddajac go zapewne bo 2 psy w domu ktore beda ją denerwowac to za duzo,próbowałem okazywac mu czułosc brac na kolana przytulac rozmawiac kompac nic nie pomaga piesek jest rozkojarzony smutny i ciagle piszy,prosze o pomoc nie chce go oddawac.... Quote
rytka Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 a może jest poprostu chory?najpierw by trzeba do weterynarza iść z nim.Moze tez jest jeszcze zestresowany a moze tęski na poprzednim wlaścicielem(próbowałeś szukać-ogłoszenia o znalezieniu psa)? Quote
Karol1991 Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Ogłoszeń żadnych nie widziałem na tablicach informacyjnych czy gdzie kolwiek indziej i mysle ze gdyby sie zgubił napewno ktos by go znalazł bo latał okolo 2 tyg po tych samych okolicach wydaje mi sie , ze ktos go poprostu porzucił.Na chorego nie wyglada tym bardziej,że piszczy raczej w przedpokoju tylko narazie nie mam za co isc z nim do weterynarza musze poczekac na matke. @Edit.Juz doprowadzał mnie do szału cały dzien piszczy wkońcu został skrzyczany i dostał klapsa w dupe lekkiego,zeby mu pokazac aby tak nie robil i sie uspokoil , tylko raczej wolal bym nie stosowac takich metod nie sa przyjemnie ani dla mnie ani dla niego macie moze inne pomysły? Quote
Dobert Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Może się nudzi? On ma w tym domu cokolwiek do roboty? Jakąś piłkę, szmatkę albo coś do pogryzienia? Czasem takiemu maluchowi trzeba pokazać jak się bawić jakąś zabawką, poszarpać się nią, piłkę pokulać itd. Quote
marta23t Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 moim zdaniem pies poprostu się boi; nowe miejsce, mieszkanie, być może się błąkał dość długo po ulicy. moje psy też piszczą jak idą do obcego domu, krążą po korytarzu, czekają na wyjście. on poprostu potrzebuje czasu, kącika gdzie poczuje się bezpiecznie. biciem i krzykami nic nie zdziałasz. pogłębisz jego stan i sprawisz, że pies przestanie ufać Tobie i innym ludziom. musisz dać mu poprostu czas... czy w nocy śpi? ile razy dziennie je? czy jest osowiały? jakie robi kupki? czy często sika? byc może piszczy bo go coś boli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.