Yorkomanka Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 oj co za paskudztwo się przyplątało:angryy: szybkiego powrotu do zdrówka dl Jessi;) i mizianko dla wszystkich psiaków:loveu: Quote
Ptysiak Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 Dzień dobry :) Biedna Jessi :( oby szybko się wyleczyło :) Zdrówka dla niej ! https://lh6.googleusercontent.com/-EeUlSsPguAo/UKi4x22GS4I/AAAAAAAACo8/cJNMv0zObEk/s640/DSC05438.jak-zmniejszyc-fotke_pl.jpeg ale słodko razem wyglądają :loveu: Quote
Jessica89 Posted November 22, 2012 Posted November 22, 2012 biedna Jessi :( trzymam kciuki,żeby paskudztwo szybko dało się wyleczyć Quote
ania90 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 dzien dobry :) Rany pomalenku sie goja tzn strupy schodza, widac ze masc pomaga i lagodzi jej to(sama juz rano i wieczorem przychodzi do mnie i pyskiem duga zeby lapy posmarowac, siedzi spokojnie a wczesniej rzucala sie i nie chciala dac dotknac ran), oprocz tego dalej sie drapie ale minimalnie mniej. Jest juz bardziej aktywna, nie wycisza sie nigdzie tzn nie chodzi do garazu lezec ani do kojca w ciagu dnia, zachowanie juz wraca do normy, ale dalej sie drapie...... co prawda wet uprzedzala ze to nie zniknie od razu tylko to jest leczenie dosc dlugie bo dziadostwo oporne jest i dlugo sie rozmnaza..... Ta lapka co byla najmniej podrapana to juz jest nawet ladna tylko bez siersci, a ta najgorsza to jeszcze jest bardzo nie ciekawa :shake: Quote
Ptysiak Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Dobrze, że mija :) Moja koleżanka walczy już ponad miesiąc u swojej suni z czymś podobnym i dużo gorzej to wygląda u Nich niż u Was czytając Twój opis. Quote
ania90 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 tutaj widac ta najmniejsza rane, wieksza ma na tej samej lapie tylko od str zewnetrznej na lokciu i na lewym lokciu widac najwiesza rane jaka ma a tutaj jest ta najgorsza rana slabo ja widac ale Jessi obrocic sie nie chciala, rana na zewnetrznym lokciu przedni, i widac na tylnich jak dziadostwo chcialo atakowac porzadnie Quote
ania90 Posted November 23, 2012 Author Posted November 23, 2012 (edited) rany sie goja pomalenku ale czy paskudztwo ''zabijamy' tego nie wiem :shake: jedno jest pewne strupow wiecej sie nie robi..... jezeli do tygodnia od podania kropli nie przestanie sie drapac to bedzie trzeba isc do weta a jezeli mniej bedzie sie drapala to znaczy ze 'zabijamy'pasozyta szczerze to nieciekawy jest widok z bliska tych ran paskudnie to wyglada, dlatego nie robie takich zdjec :( dobrze ze nawet tak szybko zareagowalam :roll: jak widzialam na necie chore nie leczone psy to az ciarki mnie przeszly jak pasozyt ''zre' za zywota psa :-( u nas jedna lapa wyglada tragicznie a reszta to tylko siersc wydrapana :shake: wet pokazala mi nawet jak pasozyt chcial atakowac pachwiny od Jessi:shake: Edited November 23, 2012 by ania90 Quote
Ptysiak Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Biedna Jessi :( Trzymam kciuki by udało się zniszczyć te świństwo :kciuki: Quote
phase Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Biedna Jessi, oby Wam się udało szybko to wyleczyć i żeby nie powracało! Quote
łamAga Posted November 23, 2012 Posted November 23, 2012 Dobry wieczór ;) zdrówka dla Jessi :loveu: Quote
ania90 Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 Dzien dobry :) Dzisiaj Jessi nie chciala isc na spacerek gdzie zawsze pierwsza leci :shake: Oto jej kolega ktory moze byc na placu i jesc z jej miski tylko on moze chodzic po placu razem z Jessi, zaden kot ani inny pies nie wejdzie na plac przy takich dwoch kolegach :diabloti: Raz zostala brama otwarta na 10min, Jessi byla zamknieta, a tylko kogut chodzil se po placu. Przybieg sobie do nas na plac pies od sasiada jak tylko go kogut wyczail a sie za nim "puscil" to pies uciekal ile sil mial w lapach a kogut dobieg do bramy i sie wrocil. jaki dumy przyszedl spowrotem. Akcja miala miejsce pare dni temu, a kolezenstwem sa juz od miesiaca Quote
betty_labrador Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 czesc :) ale masz sliczne te zwierzaki :loveu: a kot jaki puchatek :) szkoda ze sie zarazila świeżbem, mam nadzieje ze szybko z tego wyjdzie. A od lisa to gdzie? biegala po lesie i go tam spotkala? jest to mozliwe ze do siebie podeszly a kogut widac że obrońca super, bo bez ogona taki bojowy :) Quote
betty_labrador Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Aleksandra95 napisał(a):u mnie by było po kogucie.:diabloti: no u mnie Tizzy juz by go poćwiartowala i pochowala do spiżarenki :evil_lol: Quote
Ptysiak Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Ale masz dwóch stróży na ogródku :evil_lol: Jessi no nie rób jajeczek sobie :shake: zdrowiej szybko !!! :) Quote
ania90 Posted November 24, 2012 Author Posted November 24, 2012 (edited) betty_labrador napisał(a):czesc :) ale masz sliczne te zwierzaki :loveu: a kot jaki puchatek :) szkoda ze sie zarazila świeżbem, mam nadzieje ze szybko z tego wyjdzie. A od lisa to gdzie? biegala po lesie i go tam spotkala? jest to mozliwe ze do siebie podeszly a kogut widac że obrońca super, bo bez ogona taki bojowy :) Mieszkam prawie w lesie do okola las, jedyny teren zamkniety to ogrody domow prywatnych ;) Pod samym domem biegaja lisy, dziki, zajace, bazanty, sarny, jelenie, wiewiorki w okresie letnim jeszcze zmije zygzakowate i pelno jaszczurek. Czasem chodzi se cala rodzina, czasem matka z mlodymi albo pojedyncze sztuki. Duzo sasiadow co ma kury to sie ich pozbylo z powodu lisow, nawet raz jak jechalam w nocy z pracy to lis gonil mnie az do domu, mialam korpus z kurczaka to mu go rzucilam. Lis zainteresowal sie korpusem , a ja zdazylam uciec do domu :roll: Ona nawet kurom da spokoj ale za to wszystkie futerkowe zwierzeta wypedzi z placu :diabloti:, plac jest tylko jej......no i od koguta od mies :evil_lol: Miec takich dwoch kolegow na placu i juz nikt nie wejdzie bo Jessi zaatakuje od dolu , a kogut od gory :eviltong::evil_lol: Edited November 24, 2012 by ania90 Quote
*Magda* Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 No to Jessi ma fajnego kompana do pilnowanie podwórka :) A czemu on nie ma ogona? stracił go czy to taka rasa? Quote
ania90 Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 magdabroy napisał(a):No to Jessi ma fajnego kompana do pilnowanie podwórka :) A czemu on nie ma ogona? stracił go czy to taka rasa? taka rasa ;) a zadziorny jest ze hej..... Quote
ania90 Posted November 25, 2012 Author Posted November 25, 2012 Witamy niedzielnie :) Dzisiaj ladna pogoda sloneczko wyszlo :multi:, wiec chcialam isc z cala brygada na dlugi spacer no ale nie poszlismy bo Jessi nie chciala ruszyc tylka :shake: woli lezec i lizac lapy:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.