golf Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='Dada M']Ja w zasadzie lubię rozmawiać, nawet jak ktoś mi się nie do końca podoba, to przynajmniej staram się dać mu do myślenia (kwestia kastracji, przepełnionych schronisk, prawdziwa twarz pseudohodowli itd.). Nie znoszę jednak, gdy jest presja, że psa trzeba oddać jak najszybciej ... wiadomo, wtedy nie za bardzo można kaprysić. Tu jest o tyle trudna sytuacja, że jamnisia miała mieć DS, a nie ma, więc Szprota trzeba oddać szybko - ale trzeba uważać, bo moim zdaniem Szprot nieraz sprawi, że opiekunom krew się wzburzy. Golf - pamiętasz Nalę, córkę Żelki ? Jak się okazało, mała była (no, chyba wciąż jest, może w trochę mniejszym stopniu) niczym tornado ;)[/QUOTE] wyobrazam sobie jakim tornado..jasne ze pamietam.W nocy przez nia nie spalam! Paulina ma scisk, ale mysle ze spokojne tydzien moze Szprotka poczekac na TEN domek.tak Paulina? Nie spisujmy goscia na straty, ja sie tylko kieruje tym co pisala Paulina. A dom z ogrodem jest idealny dla 99% psow. ale dla Szproty w szczegolnosci. Zobaczymy co dzien przyniesie. Quote
Dada M Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Ok, tylko nie oddawajcie jej bez wizyty przedadopcyjnej. Jak będzie trzeba, znajdę transport, żeby odwieźć ją do DS - jak pan okaże się w porządku, po prostu poczeka kilka dni, aż przywieziemy mu Szprotę. Quote
P78 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Jestem...;) Ludzie ok ;),wszystko wporzo, jedyna rzecz, że pan nie był zdecydowany na sterylkę, więc powiedziałam, że jutro niech podejmie decyzję, dałam mu umowę, ma poczytać ma pomyśleć i jeżeli zgodzi się na Warunki Umowy to owszem, inaczej psa nie wydam... Pan mieszka na Targówku, ale bez przesady :) ja mam 3 duże psy :diabloti: i żyjemy w mieszkaniu :), do tego 4 koty i 3 tymczasowiczów :), nie mówiąc o rodzinie:) Nie przekreślam domu, bo pies ma być duży :), zresztą ona pewnie z 25 kg to góra będzie miała, jak tyle w ogóle osiągnie... To jest średni pies. A co do ADHD :) to ona nie ma :) jest typowym szczeniakiem :loveu: i o wiele grzeczniejsza niż moja jamniczka tymczasowiczka :diabloti::diabloti::diabloti: POWAŻNIE :crazyeye::crazyeye::crazyeye:! U mnie pięknie śpi całą noc - Ola nie spała u Ciebie :)??? O tym samym psie mówimy :lol:? Quote
P78 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Psa nie trzeba oddawać na siłę, absolutnie :) Ludzie mieli psy, tylko nigdy nie sterylizowali wcześniej i chcieli chwilę na zastanowienie... Boją się operacji,niestety bywa i tak... Myślę, że to dobrze świadczy o nich, że nie ściemnili i nie podpisali na ślepo... Quote
Dada M Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Wiesz, po kilku latach wolontariatu w schronisku, patrzę na adopcje szczeniąt trochę z innej strony - świadoma faktu, że część ludzi traci rozum, gdy widzi ładnego malucha i ma wyobrażenie o jego wychowaniu wzięte z kosmosu. Zdaniem wielu ludzi szczeniak powinien zrozumieć w ciagu kilku dni, czego się od niego oczekuje - jeśli tego nie robi, jest złośliwy i nieposłuszny. I potem mamy pełno zwrotów z adopcji argumentowanych: "Siusia w mieszkaniu", "Robi kupę w domu", "Pogryzł kabel", "Szczeka, gdy zostaje sam", "Nieposłuszny się zrobił" itd., itd. Wolę przygotować kogoś na najgorsze, najwyżej będzie pozytywnie zaskoczony ;) Szprot u nas szalała, ale może wynikało to z pewnego napięcia w domu - moje psy nie były zbyt gościnne :razz: Za to nocami grzecznie śpi, to prawda - a gdy mogła spać na łóżku, była wprost rozanielona :) Lubi też oglądać filmy ;) A co do mieszkania ... my wiemy, że się da :eviltong: Mój "rekord" to 8 zwierzaków w wynajmowanym mieszkaniu. Wszystko tak naprawdę sprowadza się do potencjalnych opiekunów i ich podejścia - pies przebywający w mieszkaniu, który ma kilka spacerów dziennie i dodatkowo weekendowe wycieczki, będzie szczęśliwszy niż psiak, który ma do dyspozycji ogród, ale na spacer wychodzi raz na 3 miesiące i jedynym jego zajęciem jest podkopywanie krzaczków ;) Paulina78 - powiedz coś więcej o tej drugiej zainteresowanej pani (oddzwoniłam na nieodebrany nr i pani powiedziała, że już wszystko z Tobą omówiła i jak pierwsi chętni nie zgodzą się na kastrację, to ona z przyjemnością przyjedzie po Szprotkę). Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Dada M'] Paulina78 - powiedz coś więcej o tej drugiej zainteresowanej pani (oddzwoniłam na nieodebrany nr i pani powiedziała, że już wszystko z Tobą omówiła i jak pierwsi chętni nie zgodzą się na kastrację, to ona z przyjemnością przyjedzie po Szprotkę).[/QUOTE] Spoko, ja rozumiem, też w zeszłym roku miałam sporo szczeniąt, ale trafiły na wspaniałych ludzi, naprawdę :) Wiem o co Ci chodzi :) Też zawsze straszę kupami,sikami,pogryzionymi rzeczami, wpychaniem się do wyra :), zżeraniem wszystkiego itd... Właśnie! Dzwoniła jakaś dziewczyna do mnie, ale ja zrozumiałam, że to jakaś kuzynka kogoś z Dogo??? :):):) O co kaman :)??? Generalnie nic nie wiem więcej :( tylko tyle, że jest z gór... :( Ja psa nie obiecałam tak od razu..., no bo jak zrobimy...??? Jeśli FAKTYCZNIE byłaby to czyjaś rodzina, kogoś z Dogo komu ufam to ok, jasne, ale tak w ciemno...? :(Wiem, że miała sukę, sterylizowaną i teraz byłoby tak samo... I chce po Szprotę jechać aż z gór, w sobotę... Tylko to nie takie proste nie? Ktoś przejedzie pół Polski, a tu ryfa... :) CO ROBIĆ??? Ciotki, co robić :)??? Pan z Targówka jeszcze nie dzwonił, tzn. ktoś o 8.30 dzwonił, ale sorry nie odebrałam :):):) Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Widziałam się z Pawłem, dał mi bardziej restrykcyjną umowę Vivy, ja miałam chyba lajtowszą wersję... Facet chyba się przestraszył umowy :), bo nie dzwoni... Dziś miałam 2 telefony od totalnych chamów :) ech szkoda nawet pisać :):):) Quote
Dada M Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Aj, ja nie przepytałam tej pani, bo powiedziała, że już wszystko wie ;) Wspomniała tylko, że w sobotę ma transport, ale nie wiem czemu założyłam, że ona mieszka w okolicach Warszawy. Nawet nic jej nie powiedziałam o wizycie itd., jak już wszystko ustalone, to ustalone ;) Trzeba do niej zadzwonić, przepytać ją, jak będzie sensowna, wziąć adres, dowiedzieć się, czyja to kuzynka i zorganizować wizytę - może uda się zdążyć przed sobotą - ja mogę to zrobić, ale najwcześniej ok. 18.30. Chyba że masz mieszane uczucia co do niej, mi wydała się sympatyczna, ale ja zamieniałam z nią tylko kilka zdań i nic o niej nie wiem. No tak, jeśli to jest ta umowa, którą też mam, to robi wrażenie ;) Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Dada M']Aj, ja nie przepytałam tej pani, bo powiedziała, że już wszystko wie ;) Wspomniała tylko, że w sobotę ma transport, ale nie wiem czemu założyłam, że ona mieszka w okolicach Warszawy. Nawet nic jej nie powiedziałam o wizycie itd., jak już wszystko ustalone, to ustalone ;) Trzeba do niej zadzwonić, przepytać ją, jak będzie sensowna, wziąć adres, dowiedzieć się, czyja to kuzynka i zorganizować wizytę - może uda się zdążyć przed sobotą - ja mogę to zrobić, ale najwcześniej ok. 18.30. Chyba że masz mieszane uczucia co do niej, mi wydała się sympatyczna, ale ja zamieniałam z nią tylko kilka zdań i nic o niej nie wiem. No tak, jeśli to jest ta umowa, którą też mam, to robi wrażenie ;) Ja mam wrażenie, że umowa Vivy jest właśnie spoko :cool1:, Nero ma niezłą :), choć też słuszną, ale brzmi restrykcyjnie :) Ale oczywiście pan nie zadzwonił i nie miałam szans mu powiedzieć co grozi, jeśli nie dopilnuje się jakiegoś punktu... Widać kasa jest ważniejsza niż pies i dostosowanie się do umowy ...:( Ta dziewczyna jest gdzieś z gór, to jak zrobisz jej wizytę, hehe :)? Chyba, że ktoś, tam gdzieś hoho... :) Jak zadzwoni pogadam z nią, też zamieniłam parę zdań, bo to było zaraz po wyjściu tych ludzi i byłam zdenerwowana :roll: Sympatyczna była, fakt, szkoda byłoby stracić osobę, bo jest z daleka, ale z drugiej strony to nie Wawa i nie zobaczysz co i jak... :( Szprotson i Bajka właśnie wspólnie dzielą wiklinowy koszyk :) Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Aha,numeru i tak już nie mam, ale miała zadzwonić do mnie dziś i pytać czy Szprot poszedł... Mam też szansę na dom dla Szprota jeden blok ode mnie :) Wieczorem dostanę info czy Pani wpadnie obejrzeć :) Byłoby idealnie :) Pani miała zawsze spore sunie, oczywiście po sterylkach... :) Jest nauczycielką i mieszka rzut beretem ode mnie :) Quote
Dada M Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 O, to byłoby super, gdyby Twoja "sąsiadka" się zdecydowała :) Sprawdziłam, mam umowę Nero ;) Troszkę ją zmodyfikowałam i na nią wydaję swoje tymczasy. Co do wizyty - zrobiłabym szybki research, który dogomaniak mieszkający w okolicach miejsca zamieszkania tej Pani jest godzien zaufania i poprosiłabym go o wykonanie wizyty :) Też zawsze wolę sprawdzić potencjalny DS sama - dopiero wtedy jestem spokojna. Myślę, że jest spora szansa, że znajdziemy Szprotowi DS w Warszawie, tym bardziej, że jej ogłoszenie jest dziś w Metrze :) Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Uuuuusz, to będę miała telefony :) Szczególnie są super te na łańcuch :)! Miałam dziś dwa ... Quote
golf Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Szprotka ma dom pod Krakowem!! Domek sprawdzony, bedzie umowa i sterylka.Jedzie dopiero 19 mar ale jedzie :) Bedzie Szprotulka mieszkala w domu z ogrodem do dyspozycji. Dom od osoby ,ktora adoptowala psa od znajomej, ktora bedzie Szprotulke tam transportowac. Quote
golf Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Paulina78'] Dziewczęta mają drzemkę :) zdjęcie z teraz :) zajebiste to zdjecie!! Quote
Awit Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Czyli facet co był i się podobała nawet nie zadzwonił... Dobrze, że domek inny się znalazł. Ale jakbyście miały jakieś inne domki, to pamiętajcie o mojej dzikusce z cmentarza..... W razie czego dzwoń do mnie Paulina. Quote
P78 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Awit']Czyli facet co był i się podobała nawet nie zadzwonił... Dobrze, że domek inny się znalazł. Ale jakbyście miały jakieś inne domki, to pamiętajcie o mojej dzikusce z cmentarza..... W razie czego dzwoń do mnie Paulina.[/QUOTE] Nie przekonywał mnie od początku... i tak bym mu nie wydała... :) Quote
P78 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Jakaś Pani dzwoniła i pytała o małą, bo podobno ktoś jej powiedział, że jeszcze trwa weryfikacja i może ubiegać się o psa, bo jej poprzedni ZDECHŁ...:roll: Więc OFICJALNIE PISZĘ, że sunia ma dom:loveu::loveu::loveu: Quote
beka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ciotka ale jesteś expres :) Nie chcesz Morenki?? Tak Ci dobrze idzie.. Quote
Dada M Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Super :) :) :) Rozumiem, że DS jesteście pewne na 100%, nie trzeba organizować żadnej dodatkowej wizyty ? Szprot będzie mieć jakiegoś psiego towarzysza ? Paulina78 - czy Wasza sąsiadka w dalszym ciągu szuka psa ? (czy po prostu Szprot jej się spodobał i stąd spontaniczna decyzja o adopcji) To wątek 3 kilkumiesięcznych suczek, wyrzuconych z samochodu w lesie. Aktualnie 2 sunie są w Piasecznie, jedna w Brzezinach pod Warszawą, dziewczyny pilnie szukają im DT/DS, bo nie ma praktycznie żadnych deklaracji. Może któraś z tych suń by się spodobała ? http://www.dogomania.pl/threads/203072-Trzy-wyrzucone-suczki!-pilne-DT-DS!-pieniążki-na-weta Quote
P78 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 ... ta sąsiadka nie zadzwoniła jednak wcale, może się zbiera, to powiem o innych, ale tak to cisza... Ta druga też zresztą... A jakaś kobita dzwoniła i była tak upierdliwa, że ją chce, że myślałam, że ją wyrwie przez telefon... :) Kurde psa obiecałam, a nie tam, że komuś wydam innemu :) Tak - dom super, będzie miała cudnie i ogródek i spanko w łóziu :), oczywiście sterylka i oznakowanie psa podstawa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.