Jump to content
Dogomania

Gang odkrywców z nad Wisły str 248 :) czyli wchodzić...


Recommended Posts

Posted

Dobra ciag dalszy historii.Jest mi trudno sobie tak wszystko przypomniec ale spróbuje:
Moja siostra (starsza o 10 lat) ma psa-boksera- ale ja strasznie go nie lubie on jest jakis taki "inny" specyficzny.To znaczy na swój sposób jest fajny na pewno :roll: nazywa sie Hugo Hugonowski ;)
kilka fotek "głupka":





i ta morda z tym inteligentnym spojrzeniem :eviltong:

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

teraz 3-y najwazniejsze istoty w moim zyciu (oprócz psów-one sa na drugim miejscu :eviltong: )

1.Pan Krzysztof Majchrowski:

usmiech nr 6 -wydanie dla cioci
mój siostrzeniec, nie okrzesany i rozwydrzony bachor- w pozytywnym znaczeniu tego słowa:multi: Strasznie sie kochamy on ma teraz juz/ az 4 latka, ale uwiezcie on jest boski i straszny z niego czarus, a gadane nma ze o matko. Własnie do niego nalezy Hugo, a jesli ktos wie jakie sa młode ,pełne energii- ponad norme boksery to bedzie wiedział jaki jest "Pysiek" bo oni sa identyczni :mad:

2.Pan Hubert Majchrowski


jeszcze w szpitalu-brzydactwo co nie :eviltong:

troszke rozmazane-przepraszam

mój chrzesniak i jednoczesnie mój 2-gi siostrzeniec.On jest malutki,wiec duzo nie mozna powiedziec jeszcze.Na razie jest wielka przylepa i ciagle ale to ciagle sie smieje i cieszy.Zaczyna juz raczkowac i w ogóle taki z niego smieszek ze az sie chce go schrupać:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

3.Moja wielka, wieczna, milosc :ARES :-(

kopiuje wam to bo nie dam rady drugi raz wam tego pisac:
(to moja wypowiedz z 6.07.06-nadal tesknie)

"...Ja miałam 15 lat i tez nic nie mogłam nic zrobić zeby pomóc mojemu Aresowi.Był 4 letnim "brudnym kasztanem"-wałachem z nadmiarem energi i w ogole cudo,nalezał do włascicielki stajni ja sie nim tylko opiekowałam i kochałam całym sercem.

Pewnej soboty prawdopodobnie 23 maja nie było mnie na stajni (uroczystosc rodzinna).Wieczorem telefon od kolegi ze stajni :"musimy sie pilnie spotkac,bo musze ci coś powiedziec"
Spotykamy sie przed blokiem znajomego do którego miałam isc na impreze i słysze :"Ares nie zyje" pytam sie :jak to ??- myslałam ze sobie kpiny robi.A on na to:" naprawde on nie zyje.Po południu wyprowadziismy konie na elektrycznego pastucha (linka podłaczona do akumulatora 12V ) na łaki.Zaprowadzilismy je bocznym przejsciem.Potem jakaś kobieta stwierdziła ze konie gryzą jej kwiatki i wyłaczyła pastucha.Ares scigał sie z Atrakcjia (klacz ze słuzewca) do stajnii tylko ze one biegły normalnie droga i wyleciały na nadwislanke w strone Puław.Wyleciały zza rogu w pełnym galopie i wpakowały sie prosto w samochód osobowy.Babka nie miała szans wychamować, konie wyleciały prosto na nia.Ares padł na miejscu,Atrakcja ( nalezała do TOZ-u)też nie miała szans- za duzo obrazen TOZ kazał oddać ją na mieso dla psów na paluchu.Mój Aresowy został wpakowany do dołu i zasypany.Mam w domu kawałek jego ogona i tabliczke stajenną.Strasznie tesknie za nim zawsze jak siedze na TM to mysle o tym łobuzie i pomimio upływu czasu nadal płacze jak sobie przypominam tamta sobote i te straszne wiadomosci.Nie moge o tym mysleć, nie jezdze juz na koniach a jesli juz to sporadycznie, nie wiaze swojej przyszłosci z konikami.Cały czas mam też wyrzuty sumienia bo moze gdybym miała pieniadze na jego utrzymanie i wtedy go kupiła gdyby był mój i stał w innej stajni nie wydarzyło by sie coś takiego ;nie było mnie wtedy przy nim, nie wiedziałam ze tak bedzie przecież :-( a on był sam na ulicy, lezał i cierpiał.Nawet nie mogłam go ostani raz pogłaskac.
Zawsze bede go kochac i zaden inny kon nie bedzie wstanie mi go zastapić ani mu dorównać..."
..."Ale cóż było mineło i tyle.Czasu nie stety nie cofne próbuje sie z tym pogodzić bo co mi innego zostaje.Zawsze gdy mam jakieś słabe chwile i zaczynam płakać z jakiegoś powodu to zaraz mi sie przypomina Aresowaty i wpadam w jeszcze wiekszy płacz..."
..."po smierć Aresa nie mogłam sobie z niczym poradzic,cały czas mi go brakuje i taka swiadomosc ze juz nigdy nie bede mogła sie z nim pobawić w chowanego ani w poganiać po padoku,ze nie bede mogła juz na nim jezdzić ani przytulić sie do jego grzywy.Najgorsza jest ta swiadomosc ze go poprostu nie ma z dnia na dzień i ta straszna pustka w moim sercu.
Nie wiem czy wam sie spodoba ale pomyslałam ze wam napisze .

Dla Aresa:
"Nie moge być przy Tobie i nigdy już nie bede.
Odeszłeś.Zostawiłeś mnie samą.
Umarłeś beze mnie, z Tobą umarła moja miłosc i dusza.
Choć tak bardzo Cie potrzebowałam.
Już nigdy nie przytule sie do Twojej grzywy i nie pogłaszcze Cie po szyji.
Nie poskaczemy po padoku i nie pogalopujemy razem po łakach.
Ciebie kochałam i kocham.Byłeś jedynym za którego bym życie oddała"..."






Jego nigdy nie zapomne




  • ale sobie popłakałam i zamuliłam-Dobranoc

  • Posted

    Bardzo smutna jest historia Aresa... Wiem jak ciciężko po stracie ukochanego zwierzęcia... Niby czas leczy rany, ale ja też czasem płacze za moim dalmatyńczykiem. Mimo iż minęło 6 lat, często żałuję że jej tu nie ma...

    Dobra dość tych wspomnień Aysior wygląda słodko, ma takie fajne łatki pod oczami, że wygląda jakby ktoś mu lima nabił albo że sie nie wyspał i ma wory pod ślepkami :p

    Posted

    Malamut .....no jak malamut...ładny aczkolwiek sentymentu nie mam ;)
    Ale ja poproszę więcej / dużo więcej fotek Figi , która mi jakoś bardziej do gustu przypadła :loveu: Jest boska:loveu:
    Bardzo dobrze się czyta Twoje opowiadania i komentarze do zdjęć - tak trzymać :thumbs:

    Posted

    Madzia dzieki wreszcie ktos zachwycił sie mna :eviltong:
    Daisunia nie znam adresu waszej galeryjki :-(
    Eria -obiecuje sie poprawić i wklejac wiecej fotek małej ;)
    Ola&kora - on wyglada jak by dobre imprezki miał kazdej nocy
    Kamila_dog- nie lubie bo to taki głupek strasznie natretny i wszedzie go pełno jak bys z nim troche pobyła to bys zrozumiała, moje psy to go ciagle chca:mad: .Ja im nie daje ale czasem to chociaż tak jednym zabkiem to mnie az kusi ;)

    dzisiaj juz wkleje nowe zdjecia-bynajmniej sie postaram i spycjalnie dla Erii skupimy sie dzisiaj na zdjeciach małej, tylko to juz troszke pózniej, wiec jutro szukac nowych zdjec prosze u nas :):):):):):)

    Posted

    matko a wy juz nie spicie :oops: przepraszam za zwłoke juz sie poprawiam i wstawiam, narazie bedzie kilka zdjec ze spacerku(tego zimowego) bez tresci.Wybaczcie ale sobota jest jedynym dniem kiedy moge poleniuchowac :eviltong: i posiadzieć w wannie

    mój grozny wilk -powiedział by ktoś ze to mój ciapek ;)

    te uszy Aysior nie pozwala małej biegać zawsze jak sie scigaja to on musi ja zaczepić no bezczel poprostu



    A teraz strart moich psów -czyli nerwy daja osobie znac a Aysowi sie dostaje


    Posted

    Ludzie jak to ludzie czasami sie boja czasami zatrzymuja sie i ogladaja, komentuja, właza na głowe, najfajniej jest w autobusie jak wsiadam z bydlakami i gdzies jade.Powiem wam jedno ja zawsze mam miejsce w zatłoczonym autobusie.Na poczatku były komentarze sasiadów ze mecze psy bo mieszkaja w bloku, ze jak tak mozna dwa psy trzymać w mieszkaniu ze musze mieć nie pokolei w głowie itp. ale ja uwazam ze jak sie kocha zwierzeta to mozna i trzymac tyle psów ile sie chce (oczywiscie w racjonalnej liczbie-zeby zapewnic im spokojny byt) i nie bedzie to nikomu przeszkadzac z domowników.






    bieg ciag dalszy one robia ten cały kawałek w ok 3 minuty.

    Posted

    Nie wiem czy wiecie ale mnie z wanny wyciagneliscie i teraz siedze w reczniku ociekajac woda z kotami na nogach i w asyscie moich psiaków które nie moga sie doczekac tradycyjnego weekendowego spaceru do lasu.Ale juz wstawiam wam jeszcze kilka zdjec bo mi zyc nie dacie :eviltong:
    i z kapieli juz nici

    Dziekuje wam wszystkim za taka fascynacje moimi psiakami miło to słyszec /widziec :p




    Ays wierny nasladowca oni nawet sie potrafia zgrac jak sie załatwiaja -moze kiedyś uda mi sie uchwycić takie dwa wielbłądy:eviltong:







    I na ostatek 3-ka nieszczesników :eviltong:


    Tego zdjecia prosze nie komentowac :cool1:

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...