Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kilka dni temu matrioszka2 i as_ko były w schronisku w Nowodworze i zrobiły zdjęcia nowemu przybyszowi - spanielowi:










Pies został prawdopodobnie oddany do schroniska przez syna właścicielki psa, który nie radził sobie z nim podczas choroby matki. Pies wg książeczki zdrowia ma ok. 9 lat. Jest nieco mniejszy niż standardowy spaniel. Na dziewczyny w pierwszej chwili powarkiwał, potem tylko siedział. Nie reaguje na obecność człowieka jak inne psy w schronisku. Po prostu siedzi i jest załamany. Czy znajdzie się ktoś, kto da mu szansę?

  • Replies 158
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

On zanim trafił do schronu był wypuszczany przez swoją chorą Panią przed blok i tam spędzał większość dnia, został oddany do schronu po interwencji SM, żeby Pani nie musiała zapłacić mandatu. Z tego wnioskuję, że nie był to jakiś pies agresywny, bo nie pozwolono by mu na takie latanie luzem. Jego Pani coraz to wydzwania do schroniska, prawdopodobnie może chcieć go odzyskać. Ja do niego wyciągnęłam rękę i nie tyle powarkiwał na mnie, co drgały mu fale. Żadnych dźwięków z siebie nie wydawał. On jest bardzo przestraszony i z tego wynika jego zachowanie. Z budy prawie w ogóle nie wychodzi, podszedł do krat tylko raz i dzięki temu w ogóle go zobaczyłyśmy, tak cały czas siedział w budzie i się rozglądał.

Posted

as_ko napisał(a):
Z budy prawie w ogóle nie wychodzi, podszedł do krat tylko raz i dzięki temu w ogóle go zobaczyłyśmy, tak cały czas siedział w budzie i się rozglądał.

Dokładnie tak samo zachowywał się cocker spaniel Joki, kiedy go pierwszy raz zobaczyłam. A w domu okazał się super przytulakiem otwartym na ludzi.
Biedny psiak...

Posted

A nie dałoby się jakoś pomóc jego właścicielce w opiece nad pieskiem? Widać, że jej na psiaku zależy, tylko choroba uniemożliwia jej opiekę nad nim. Gdzie on do tej pory mieszkał - w Lubartowie?

Posted

Czasami ktoś jeszcze pyta o Jokiego. Ponieważ Joki już ma cudowny dom, to wysyłam wtedy taki zestawik łagodnych spanieli szukających domów z nadzieją, że może ktoś się zainteresuje którymś. Mogłabym i jego dodać, tylko musiałabym coś jeszcze wiedzieć o jego charakterze.

Posted

Aniu ten piesek to dla nas tak na prawdę wielka niewiadoma, nie wiemy jak zachowa się w różnych sytuacjach. Jest w tej chwili załamany i nie mamy pewności kiedy i czy się z tego otrząśnie w schronie. Mógł bardzo przeżyć porzucenie po tylu latach spędzonych z właścicielami, bo to już starszy psiak.

Posted

Zapisuję wątek.
Trzeba tam pojechać, wyjąć z boksu i zrobić sesję. W parę osób, żeby wyjąć inne psy z boksu, on jest w kiepskiej formie psychicznej, nie można go narażac na objawy zazdrości ze strony kumpli.

Posted

Bella1 napisał(a):
Skoro pani jego dzwoni więc może od niej można coś się dowiedzieć o Kubie jaki jest


Pani jest ponoć poważnie chora psychicznie. Dlatego straciła psa. Więc owszem, dowiesz się - całej masy różnych różności wzajemnie ze sobą sprzecznych :(

Posted

Ja zaglądam, ale tyle się dzieje ostatnio, że nie nadążam. Kubuś będzie miał ogłoszenia, tak samo jak Sara (czarna)...tylko niech ja wrócę z tych Kielc i się ogarnę w weekend.

Posted

Spanielka mojej koleżanki przeżyła prawie 19 lat i prawdopodobnie pożyłaby dłużej - gdyby nie skomplikowane złamanie łapy (miała już kruche kości, bo łapę złamała schodząc ze swojego ulubionego fotela). Co do czasu trwania życia spanielki - nie mam wątpliwości, bo z koleżanką widywałyśmy się bardzo często od "praczasów" i nadal jesteśmy w kontakcie.
A Kubuś jest pięknym :loveu: psiakiem i trudno mi uwierzyć, że jest dziewięciolatkiem - zęby ma jak szczenior, choć 'twarz' ma trochę poważniejszą, niż szczenięca.

Posted

No to oczy wyszły mi z orbit ze zdziwienia. Może pańcia czyściła pieskowi zębole ? Albo książeczka jest od innego pieska ? Albo piesek ma osobniczą odporność na odkładanie kamienia. Chciałabym to wiedzieć, bo moja sucz 15-oletnia miała w swoim życiu cztery razy zdejmowany kamień i ostatnio znów uzbierała. Za każdym razem miała robione dokładne badania przed narkozą (normalnie sucz chce mnie puścić z torbami, czy cuś).
Trzymam kciuki za super domek dla przystojnego spanielkowego kawalera w sile wieku !

Posted

Byłam dzisiaj w schronisku.Biegałam od boksu do boksu i wołałam :"Kubaaaa! Kubaaaa!",a on wciąż się nie pokazywał.Jak już tak nawykrzykiwałam, w końcu pomalutku wysunął mordkę z ukrycia i długo mi się przyglądał,a ja wciąż powtarzałam: Kuba, Kubuś, Kubuniu, no chodź ... a on tylko patrzył i słuchał ... i nie wychodził ...To nie jego pani przyszła.
I schował się, bo postanowił umrzeć.
Jeszcze nigdy nie czułam takiej bezradności ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...