Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

15 kwietnia 2011
Ludzie go dokarmiali, ale spał na mrozie, pod kładką prowadząca do klatki schodowej jednego z bloków.

Rudzik ma już stały dom! Pani Bożena, która go przygarnęła tymczasowo, zdecydowała, że zostanie u niej na stałe. Jest tutaj trzecim pieskiem, obok Reksia i Malutkiej. Wprawdzie stosunki między Rudzikiem a Reksiem nie są doskonałe, ale mamy nadzieję, że z czasem będą coraz lepsze.
Teraz naszym zmartwieniem jest zdobycie pieniędzy na jego leczenie. Do tej pory jesteśmy winni w lecznicy 950 zł.
Rudzik jest już po operacji wycięcia węzła chłonnego, na którym był niepokojący guz i czekamy na wynik badania histopatologicznego. Najnowsze USG narządów wewnętrznych wykazało niestety obecność dwóch niedużych guzków na śledzionie, więc jest bardzo prawdopodobna, że konieczne będzie jej usunięcie. Mimo tych problemów Rudzik czuje się dobrze i wygląda na zadowolonego z życia, co jest niewątpliwie zasługą bardzo dobrej i serdecznej opieki, jaką go otoczyła p. Bożena. Nikt, kto by go zobaczył żwawo biegającego na spacerze, nie pomyśli, że może mieć jakieś kłopoty ze zdrowiem.
Podajemy koszty poszczególnych badań i zabiegów składające się na dług w lecznicy. BARDZO PROSIMY O POMOC W UZBIERANIU TEJ SUMY. Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji z dopiskiem: RUDZIK
Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat.
ul. Hawajska 5/9 02-776 Warszawa
Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992
z dopiskiem: dla Rudzika

BARDZO, BARDZO dziękujemy!


1. wizyta + badanie RTG - 98 zl
2.badanie USG - 100 zl
3.pobranie krwi - 10
4. badanie krwi - 69, 99
5. konsultacja onkologiczna - 80
6. zaordynowany lek hepatiale forte - 30
7.konsultacja stomatologiczna - 50
8. badanie EKG + konsultacja przed zabiegiem - 86
9. operacja usuniecia wezla chlonnego - 265
10. badanie hitopatologiczne - 115
11. wizyta pooperacyjna - 22
12. druga wizyta pooperacyjna - 22 zl



22 lutego 2011
Poprosiła nas o interwencję starsza pani, która zauważyła psa biegającego samopas po jej osiedlu. Pani ma swoje dwa pieski, ponadto dokarmia podwórkowe koty ( niedawno wzięła do domu młodą kotkę, którą leczyła z kociego kataru). Zna psy mieszkające w okolicy i twierdzi, że ten nie ma tu właściciela. Zrobiliśmy wywiad wśród mieszkańców: niektórzy widzieli tego pieska błąkającego się po terenie już od kilku tygodni. Ludzie go dokarmiali, ale spał na mrozie, pod kładką prowadząca do klatki schodowej jednego z bloków. Być może dlatego, że mieszka w nim suczka, która aktualnie ma cieczkę.
Piesek był bez obroży, ma zaniedbaną sierść. Wydaje nam się, że ma duszności i kłopoty z wydawaniem głosu. Po dokładniejszych oględzinach wykryliśmy zgrubienie na podgardlu.

23 lutego
Zawieźliśmy pieska na do kliniki wet. na badania.
- Wykazały powiększenie węzłów chłonnych zagardłowych, zmiany deformacyjne lewej ślinianki zażuchwowej, powiększony gruczoł tarczyczny lewy. Jest wskazanie do zrobienia biopsji.
- Badanie osłuchowe wykazało spowolnienie pracy serca i stłumienie jego tonów po lewej stronie.
- Usg jamy brzusznej wykazało zmiany w śledzionie. Za miesiąc badanie ma być powtórzone - jeśli zmiany się powiększą, śledziona powinna zostać usunięta.
- Rtg okolic klatki piersiowej dał obraz powiększenia lewej komory serca. Uwidocznił też drut kostny w zakresie kości przedramienia świadczący o przebytej operacji ortopedycznej.


24 lutego
Ze zmiany na podgardlu została pobrana próbka do biopsji. Wzięto też krew do badania diagnostycznego.

Starsza pani ofiarowała dom tymczasowy dla pieska, dostał na imię Rudzik. Rudzik jest miły, w domu zachowuje się bardzo grzecznie, jest przyjazny wobec pozostałych zwierząt. Również w klinice był bardzo dzielny i spokojny.
Nie szukamy mu na razie domu, skupiamy się na leczeniu. Bardzo prosimy o pomoc w sfinansowaniu dotychczasowych badań, ktore będą kosztować 500zł. Prawdopodobnie konieczna będzie operacja zmian na tarczycy - jej zakres będzie wiadomy, kiedy poznamy wyniki biopsji.




Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us


Dane do wpłat:


Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat.
ul. Hawajska 5/9 02-776 Warszawa
Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992
Z dopiskiem: dla Rudzika (+ nick z dogo)

  • Replies 76
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziękuje, że jesteście!
Tak, na ten moment najbardziej są potrzebne pieniążki. Fundacja jest całkiem świeża , więc nie ma jeszcze zasobów...
Boję się też o DT. Tzn Pani, która go przyjęła ma ok 80 lat i dwa psy w domu. Kocha zwierzęta, ale jak długo da radę wyprowadzać 3 psy?

Już podaję nr konta. Zaraz wstawię do pierwszego postu.



Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat.
ul. Hawajska 5/9 02-776 Warszawa
Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992
Z dopiskiem: dla Rudzika (+ nick z dogo)

Posted

Fajny psiak :) Mój typ, taki kundel - kundel ;)
Pumcia, Ty jesteś teraz członkiem tej fundacji? Ostatnio często o niej czytam, mają jakąś stronę?

Finansowo niestety nie jestem w stanie pomóc, ew. ogłoszeniowo jak będzie już lepiej z jego zdrowiem.

Posted

koosiek napisał(a):
Fajny psiak :) Mój typ, taki kundel - kundel ;)
Pumcia, Ty jesteś teraz członkiem tej fundacji? Ostatnio często o niej czytam, mają jakąś stronę?

Finansowo niestety nie jestem w stanie pomóc, ew. ogłoszeniowo jak będzie już lepiej z jego zdrowiem.

Mają :) Wrzuć w google Noga w Łapę ... A gdzie ostatnio czytasz :)? Na Dogo osobiście :) Lunę, Zoję i Wegę monitorowałam :) Pumcia jest chyba wolontariuszem :), tak? Ja też troszkę tam się kręciłam ;), ale się wykręciłam ... ;)

Posted

Co do starszej Pani, mam nadzieję, że ma rodzinę, w razie jakby co...? Żeby jej pieski nie wylądowały w schronie jak Zoja :(
Ile mają lat te psy...?

Posted

pumcia02 napisał(a):
Nie ma jeszcze faktury na Rudzika, ale bez biopsji za badania wyszło ok 500zł... :(
A wyniki biopsji mają być pod koniec tygodnia.


Matko to co oni mu zrobili za pół tysiąca...???!!! Straszna suma!!! :(

Posted

Cytuje:
Zrobione dotychczas badania - wstępne (osłuchowe i oględziny), RTG klatki piersiowej, USG jamy brzusznej, badanie krwi (ogólne i diagnostyczne) - kosztowały nas już 500 zł.
W tej sumie nie ma biopsji (zmiana na tarczycy), której wynik będzie prawdopodobnie pod koniec tygodnia.
Wyniki badania krwi nie są dobre - jest szalenie (10x) podwyższony wskaźnik ALP, co moze być związane ze zmianami w śledzionie, a to znów z chorą wątrobą. 2x powiększony jest wskaźnik ALAT, co moze być też związane z dysfunkcją wątroby, ale tez wlaśnie ze zmianą na tarczycy, a też z sercem.

Wczoraj czyli w niedzielę byłam u p. Bożeny i kąpałyśmy Rudzika. Jego sierść była tak tłusta (zwł. na karku), że musiałam wielokrotnie polewać go szamponem. Spłynęło też sporo brudu.
Rudzik był niesamowicie grzeczny! Tak, że zaraz zdjęłyśmy mu kaganiec, który w razie czego nałożyłyśmy mu na mordkę. Stał spokojnie i wydawał pomruki - może było mu nawet przyjemnie. Wydaje mi się, że ta duża ilość tłuszczu została wytworzona przez gruczoły jego skóry w celu ratowania Rudzika przed mrozem. Pewnie dzięki temu piesek radził sobie z zimnem. Po myciu wycierał się o dywan i długo wylizywał futerko, które stało się miękkie i puszyste. W ciągu paru dni pobytu u p. Bożeny przyzwyczaił się do pobytu w domu i teraz wyraźnie okazuje radość, że tu mieszka.
Wczoraj byłam świadkiem, jak kilka razy polizał ją po rękach, kiedy go wycierała i karmiła (bardzo to wzruszyło panią Bożenę). Przed kąpielą wyszłyśmy ze wszystkimi trzema psami na wieczorny spacer. Chciałam wyjść z Rudzikiem pierwsza, ale on stanął na klatce pod drzwiami mieszkania i nie dał się ruszyć, czekał na p. Bożenę, Malutką i Reksia. dopiero wtedy dał mi się wyprowadzić.Pewnie ja mu się źle kojarzę z lecznicą, ale może też Rudzik bał się, żebym go stamtąd nie zabrała, bał się stracić dom. Zresztą szybko chciał wracać z powrotem i ciągnął pod klatkę. Trafił prawie dobrze, pomylił się tylko o jedną. Był wyraźnie zadowolony, kiedy w mieszkaniu położył się na swoim posłaniu. Myślę, że zaczął doceniać ciepły kąt, pełną miskę oraz głaskanie i dobre słowo swojej obecnej opiekunki.

Posted

Paulina78 napisał(a):
Mają :) Wrzuć w google Noga w Łapę ... A gdzie ostatnio czytasz :)?


Głównie na dogo, ale nie tylko. Rzucają się w oczy ;) I chyba na fb jakiś czas temu czytałam o jakimś kiermaszu na tą fundację.

Tak pytam, bo jakoś warszawskie fundacje nie kojarzą mi się zbyt dobrze, ale o tej póki co słyszałam (czytałam) same pozytywne rzeczy :)

A oni współpracują z Paluchem? Bo na stronie w dziale "do adopcji" widzę psy z Palucha (a jeden identyczny z moim paskudem :().

Posted

koosiek napisał(a):
Głównie na dogo, ale nie tylko. Rzucają się w oczy ;) I chyba na fb jakiś czas temu czytałam o jakimś kiermaszu na tą fundację.

Tak pytam, bo jakoś warszawskie fundacje nie kojarzą mi się zbyt dobrze, ale o tej póki co słyszałam (czytałam) same pozytywne rzeczy :)

A oni współpracują z Paluchem? Bo na stronie w dziale "do adopcji" widzę psy z Palucha (a jeden identyczny z moim paskudem :().

Była zbiórka dla schronisk w grudniu, wtedy było faktycznie głośno... W mediach też :) Nawet mój Chojrak i Blackie wystąpili na żywo w TVN Warszawa ;)

Posted

koosiek napisał(a):


Tak pytam, bo jakoś warszawskie fundacje nie kojarzą mi się zbyt dobrze

Bo jedni nadają :) na drugich niestety, często są to prywatne spięcia, a później cała Fundacja robi się nagle "zła"..., ech...

Posted

To Rudzik jest psem marzenie.
Kochany, grzeczny, wdzięczny, łagodny, spokojny, taki pies to skarb.
Jak Pani Bożena z nimi wychodzi sama bez pomocy, chyba 3 na raz nie bierze?

Strasznie dużo te badania wyniosły, ta krew pewnie diabelnie droga, bo te usg czy rtg to po około 50zł....
A może ja nie mam orientacji...

Posted

Awit napisał(a):
To Rudzik jest psem marzenie.
Kochany, grzeczny, wdzięczny, łagodny, spokojny, taki pies to skarb.
Jak Pani Bożena z nimi wychodzi sama bez pomocy, chyba 3 na raz nie bierze?

Strasznie dużo te badania wyniosły, ta krew pewnie diabelnie droga, bo te usg czy rtg to po około 50zł....
A może ja nie mam orientacji...

Ale jak ona ma takie małe i to pierniki to żaden problem :)
P.S. Widziałam Twojego męża w niedzielę z Twoimi maluchami :) Ładnie tak chłopa z psami puszczać :)?! Zamiast spać w niedzielę, on na mrozie, hehe

Posted

Awit napisał(a):
A co Ty robiłaś pod moim blokiem?
I koło której to było? To może se przypomnę co ja robiłam wtedy:-)

Czekałam na męża, no jakto co :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...