Jump to content
Dogomania

załamany HADES-po śmierci Pana trafił do schroniska...BŁAGA O NOWY DOM!!!!!


Recommended Posts

  • 2 weeks later...
  • Replies 815
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sytuacja jest z nim na prawdę ciężka. Jedyne co się dzisiaj udało, to wyciągnięcie go z boksu przez pracownika i przejście w asyście p[racownika kilkunastu metrów.
Kagańca nie dało rady założyć, kiedy był już na smyczy, był tak wystraszony, że nawet jeść nie chciał(normalnie nie do pomyślenia). Nie wiem czy coś osiągniemy, ponieważ jest on agresywny strasznie, na spacerze próbował kilka razy uszczypnąc kogoś w nogę, tak niby z boczku


Zobaczymy co z tego wyjdzie... Ponieważ jedynie jeszcze pan Dodek jakoś w miarę jest w stanie z nim coś zrobić to obiecał, że na początku będzie z nami chodził na takie króciutkie spacery, żeby Hadesa do nas przyzwyczaić

Posted

Nie można tek mówić. były psy z którymi było gorzej a dało się je odratować np. kara, tara ( która trafiła do domku) Denis i wiele wiele innych psiaków. Trzeba wieżyc i włożyć dużo pracy w takiego psa , a na pewno taki pies się zimni (nawet gdyby miało to trwać długo) Tuptuś tez był agresywny i bał się człowieka a teraz jest w kochajacym domku w którym jest bardzo grzeczny.

Posted

Manixsa napisał(a):
Nie można tek mówić. były psy z którymi było gorzej a dało się je odratować np. kara, tara ( która trafiła do domku) Denis i wiele wiele innych psiaków. Trzeba wieżyc i włożyć dużo pracy w takiego psa , a na pewno taki pies się zimni (nawet gdyby miało to trwać długo) Tuptuś tez był agresywny i bał się człowieka a teraz jest w kochajacym domku w którym jest bardzo grzeczny.


Manixsa mi się wydaje, że tu nie ma porównania... Hades jest o wiele trudniejszym psem niż psiaki, które wymieniłaś :roll:
Napewno nie można się poddawac, ale trzeba zdawać sobie sprawe z tego, że bedzie bardzo cięzko :roll:

Posted

Bezpieczeństwa najważniejsze, trzeba koniecznie ściągnąć behawiorystę (w środę wreszcie zapytam Jacka) żeby ocenił fachowo sytuację, bo jak nam podgryzie Manixę, to :mad:
On na tych fotach wygląda na ciężko przerażonego. Bardzo mi go szkoda.
Zastanawiałam się nad ogłoszeniami, ale to w tej chwili nie ma niestety sensu.

Posted

Na razie on jest tak spanikowany że człowiek w ogóle jest kolo niego, że nie ma sensu go z boksu wyciągać.
Trzeba na razie pracować z nim tak jak Madzia zaczęła. On jest łakomczuchem, tak tez rzucamy mu kiełbaski, mówiąc cały czas do niego i siedząc przed kratami boksu, on stopniowo niech się oswaja z człowiekiem i myślę że nic na siłę

z nim jest jednak inaczej jak z kiarą, Kiara nie była aż tak zdesperowana

Posted

Rozmawiałam z Jackiem. Powiedział, że nie chce wchodzić na teren Pastela, ale nie odmówił ostatecznie (prosiłam go żeby zechciał Hadesa obejrzeć i "ocenić"). Podobało mu się, że jest wolontariuszka, która chce z nim pracować, ale zdecydowanie odradza Manixie jakiekolwiek próby, bezpośredniego kontaktu (również wzrokowego - w sensie, żeby nie patrzeć psu w oczy - ale to wiadomo). Bezpieczeństwo sto razy ważniejsze, od tempa pracy z Hadesem.
Jacek niestety uważa, że agresywnego psa nie da się już "od-agresić", można tylko to przykryć innymi nawykami i zachowaniami, ale będą sytuacje w których agresywny pies sięgnie do starego zachowania. Dlatego z odpowiedzialnym wydaniem do adopcji psa z agresją w zyciorysie jest naprawdę bardzo trudno. :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...