Bjuta Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Ja też myślałam o panu Jacku. Na youtubie są jego różne filmiki jak pracować z psami. No takie np: YouTube - odwrażliwianie Ja tam idę do nich na szkolenie z Heksą w połowie marca, to też zapytam Quote
desdemona Posted March 12, 2009 Posted March 12, 2009 Hadesa nie widac, wiec go chociaz podniose. Quote
Patikujek Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Sytuacja jest z nim na prawdę ciężka. Jedyne co się dzisiaj udało, to wyciągnięcie go z boksu przez pracownika i przejście w asyście p[racownika kilkunastu metrów. Kagańca nie dało rady założyć, kiedy był już na smyczy, był tak wystraszony, że nawet jeść nie chciał(normalnie nie do pomyślenia). Nie wiem czy coś osiągniemy, ponieważ jest on agresywny strasznie, na spacerze próbował kilka razy uszczypnąc kogoś w nogę, tak niby z boczku Zobaczymy co z tego wyjdzie... Ponieważ jedynie jeszcze pan Dodek jakoś w miarę jest w stanie z nim coś zrobić to obiecał, że na początku będzie z nami chodził na takie króciutkie spacery, żeby Hadesa do nas przyzwyczaić Quote
Manixsa Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Nie można tek mówić. były psy z którymi było gorzej a dało się je odratować np. kara, tara ( która trafiła do domku) Denis i wiele wiele innych psiaków. Trzeba wieżyc i włożyć dużo pracy w takiego psa , a na pewno taki pies się zimni (nawet gdyby miało to trwać długo) Tuptuś tez był agresywny i bał się człowieka a teraz jest w kochajacym domku w którym jest bardzo grzeczny. Quote
Patikujek Posted March 14, 2009 Posted March 14, 2009 Tuptuś nie ma porównania, ja nie twierdzę że rezygnuję ale ciężko to widzę Quote
Mysia_ Posted March 15, 2009 Posted March 15, 2009 Manixsa napisał(a):Nie można tek mówić. były psy z którymi było gorzej a dało się je odratować np. kara, tara ( która trafiła do domku) Denis i wiele wiele innych psiaków. Trzeba wieżyc i włożyć dużo pracy w takiego psa , a na pewno taki pies się zimni (nawet gdyby miało to trwać długo) Tuptuś tez był agresywny i bał się człowieka a teraz jest w kochajacym domku w którym jest bardzo grzeczny. Manixsa mi się wydaje, że tu nie ma porównania... Hades jest o wiele trudniejszym psem niż psiaki, które wymieniłaś :roll: Napewno nie można się poddawac, ale trzeba zdawać sobie sprawe z tego, że bedzie bardzo cięzko :roll: Quote
Bjuta Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Spacer po tak długim czasie, to jest naprawdę dużo! Quote
Bjuta Posted March 19, 2009 Posted March 19, 2009 Byłam w Wesołej Łapce, ale jeszcze nie podpytałam Jacka. Fajny facet zresztą! Quote
Mysia_ Posted March 20, 2009 Posted March 20, 2009 Bjuta napisał(a):Byłam w Wesołej Łapce, ale jeszcze nie podpytałam Jacka. Fajny facet zresztą! podpytaj koniecznie ;) Quote
Bjuta Posted March 21, 2009 Posted March 21, 2009 Chcę się trochę "zaprzyjaźnić" a potem zaatakować ;). Ja taka trochę nieśmiała jestem...:oops: Ale Jacek jest naprawdę bardzo miły. Quote
Bjuta Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Bezpieczeństwa najważniejsze, trzeba koniecznie ściągnąć behawiorystę (w środę wreszcie zapytam Jacka) żeby ocenił fachowo sytuację, bo jak nam podgryzie Manixę, to :mad: On na tych fotach wygląda na ciężko przerażonego. Bardzo mi go szkoda. Zastanawiałam się nad ogłoszeniami, ale to w tej chwili nie ma niestety sensu. Quote
Mysia_ Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Bjuta napisał(a): Zastanawiałam się nad ogłoszeniami, ale to w tej chwili nie ma niestety sensu. dokładnie :-( Quote
Asia_Klero Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 moze jak dziewczyny beda z nim chodzic to chociaz troszke sie zmini...:roll: Quote
Patikujek Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Na razie on jest tak spanikowany że człowiek w ogóle jest kolo niego, że nie ma sensu go z boksu wyciągać. Trzeba na razie pracować z nim tak jak Madzia zaczęła. On jest łakomczuchem, tak tez rzucamy mu kiełbaski, mówiąc cały czas do niego i siedząc przed kratami boksu, on stopniowo niech się oswaja z człowiekiem i myślę że nic na siłę z nim jest jednak inaczej jak z kiarą, Kiara nie była aż tak zdesperowana Quote
silke Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Jaki piękny! Życzę mu z całego serca dobrego człowieka i domu z ogrodem. Quote
Bjuta Posted April 1, 2009 Posted April 1, 2009 Rozmawiałam z Jackiem. Powiedział, że nie chce wchodzić na teren Pastela, ale nie odmówił ostatecznie (prosiłam go żeby zechciał Hadesa obejrzeć i "ocenić"). Podobało mu się, że jest wolontariuszka, która chce z nim pracować, ale zdecydowanie odradza Manixie jakiekolwiek próby, bezpośredniego kontaktu (również wzrokowego - w sensie, żeby nie patrzeć psu w oczy - ale to wiadomo). Bezpieczeństwo sto razy ważniejsze, od tempa pracy z Hadesem. Jacek niestety uważa, że agresywnego psa nie da się już "od-agresić", można tylko to przykryć innymi nawykami i zachowaniami, ale będą sytuacje w których agresywny pies sięgnie do starego zachowania. Dlatego z odpowiedzialnym wydaniem do adopcji psa z agresją w zyciorysie jest naprawdę bardzo trudno. :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.