Temida Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Tak, wcześniej masz linki do artykułu. W poście 1202 znajdziesz wszystko co potrzeba. http://www.dogomania.pl/threads/202335-Schronisko-w-Radomsku-Ruszamy-z-adopcjami!-Prosimy-o-pomoc./page49 Napisaliśmy skargę na działania p. Fałek do TOZ w Polsce, ale odpowiedzi brak. Dodatkowo w internecie p. Fałek zamieściła filmik jak jej pracownica, p. Mrozińska (nie mająca żadnych uprawnień wet) szczepi psa na parwowirozę i nosówkę, wkleja naklejkę do książeczki psa idącego do adopcji. Filmik wraz z innymi był podstawą pisma o kontrolę schroniska w Piotrkowie, którą WIW przprowadziło. P. Fałek powiedziała że szczepienie, wbicie igły i wklejenie naklejki to ,,symulacja''. Nad Twoimi pytaniami też się zastanawiam. Zabrane są staruszki z geriatyka. Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 [quote name='Temida']Tak, wcześniej masz linki do artykułu. W poście 1202 znajdziesz wszystko co potrzeba. http://www.dogomania.pl/threads/202335-Schronisko-w-Radomsku-Ruszamy-z-adopcjami!-Prosimy-o-pomoc./page49 Napisaliśmy skargę na działania p. Fałek do TOZ w Polsce, ale odpowiedzi brak. Dodatkowo w internecie p. Fałek zamieściła filmik jak jej pracownica, p. Mrozińska (nie mająca żadnych uprawnień wet) szczepi psa na parwowirozę i nosówkę, wkleja naklejkę do książeczki psa idącego do adopcji. Filmik wraz z innymi był podstawą pisma o kontrolę schroniska w Piotrkowie, którą WIW przprowadziło. P. Fałek powiedziała że szczepienie, wbicie igły i wklejenie naklejki to ,,symulacja''. Nad Twoimi pytaniami też się zastanawiam. Zabrane są staruszki z geriatyka. Odpowiedzi od TOZ'u nie dostaniesz. Podaj prosze link do tego filmiku z Mrozinska. Ze zabieraja stare psy z geriatryka - to jest bardzo, nawet bardzo zastanawiajace i nie wrozy niczego dobrego . Potwierdza to podejrzenie ze psy sluza do pewnych badan. Quote
Temida Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Filmik wyślę Ci na meila bo z you tube zniknął. Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Temida napisał(a):Filmik wyślę Ci na meila bo z you tube zniknął. Wlasnie ! Szukalam na wszelkie mozliwe sposoby i...nic. Dziekuje ! Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Temido, prosze podaj mi pilnie twoj numer komorki ! Quote
Onaa Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Na początku wątku są pieski, one dalej są do adopcji i można je ogłaszać ? A ten kontakt to na kogo jest ? Mam nadzieję że nie do schroniska skoro sytuacja jest nieciekawa :roll:. Quote
Temida Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Te z pierwszej wciąż są do adopcji. Telefony są do schroniska i do mnie. Może być tylko na mnie, 507 180 857 Quote
Pies Wolny Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 No skoro już tu o taaakich sprawach piszecie to nie mogę cicho siedzieć. Pani Fałek, pani Fałek ...... taaaaak. To może inaczej, niemiecka organizacja pn. Hunde Hilfe Polen, zarejestrowana skutecznie w 2006 roku, 4 stycznia w Sądzie Rejonowym w Lüneburgu (bardzo piękne miasto), następnie przeniesiona do rejestru stowarzyszeń w Sądzie Rejonowym w Winsen Luhe z uwagi na podległość Urzędowi Finansowemu tamże (również piękne miasteczko) wg oświadczenia jej I - prezeski pani Beate du Beau, podjęła z Polski w okresie od początku 2007 do listopada 2010 roku UWAGA : 1649 psów. To jest wersja oficjalna, podobno, w co nie wątpię, zgodna z dokumentacją HHP zgromadzoną w jej siedzibie w Niemczech czyli Hanstedt (mniej piękne miasteczko). I pomyśleć, że w tych miasteczkach spędziłem kawek życia. No tak , wtedy nie było HHP i całej tej mody na szukanie sobie samozatrudnienia wśród co bardziej kreatywnych przyjaciół zza Odry. Co można o liczbie 1649 powiedzieć, moim zdaniem wiele, ale co najważniejsze i być może nie do udowodnienia, to to , że ta liczba jest mniejsza niż rzeczywista liczba psów zabranych przez HHP z Polski o ca. 50 %. Proceder ten wkurzył nawet niektórych, co znalazło wyraz w ich mailach kierowanych do polskich znajomych - pisałem o tym na wątku zagranicznym - może jeszcze nie wycięte. Były tam także opisy transportów psów busem Krafter - 60 i więcej szt. na raz i czasie jazdy od 10 do 14 godzin. To były opisy i relacje członków i pracowników HHP. Połamane wszystkie możliwe obowiązujące przepisy. Szczegółowe opisy usunięte - dla dobra ... kogo ? , no właśnie kogo ?? . HHP pokazywało na swoich stronach Web, także teraz już okrojonych, nauka nie idzie w las, transporty psów średnio w roku po 10 do 18 wyjazdów X średnio 50 psów X 5 lat = ca. ponad trzy tysiące psów. Oczywiście będę o tym jeszcze pisał, a nawet szczekał i wył. Pytanie jest do pani Fałek, jaki ma udział w tych wywozach. Nie jest to żadną tajemnicą i wszyscy to wiedzą, że centralne punkty kontaktowe HHP to Piotrków Trybunalski (ksywka PT - Niemcom tak łatwiej wymawiać), Bełchatów, Łódź w mniejszym zakresie, Dłużyna Górna - oczywiście schroniska i kilka zatajniaczonych. Co ciekawe bywało, że nasi także sami podwozili psy na miejsca spotkań w Niemczech. Tego się nie doliczymy, żebyśmy pękli. Pisanie do Fałek, pisanie o pani Fałek do centrali TOZ - nic nie da. Najgłówniejszy Inspektor zna sprawę, zna też inne sprawy, wywożenia psów na handel do Niemiec - nie wzrusza Go to. Można powiedzieć, a co chodzi ? a m.in. o to, że ciągu dalszego o wziętym psie nie uświadczy nikt, o to , że nie ma żadnych czekających domków, jeśli to bardzo nikły procent. Wg informacji ze środka poniżej 5 %. Reszta psów czeka na adopcję tak samo w Polsce. Chodzi o to, że leczenie psów w Polsce jest tak dobre jak w Niemczech i o połowę tańsze. Czy pieniądze uzyskane z opłat kaucyjnych za psy w Niemczech trafiają do Polskich schronisk, a kto to widział ? - można powiedzieć, że w postaci darów, ale od innych prywatnych ludzi, nikłej ilości sterylek - tak. Jednak często te pieniądze przechodzą przez 'rączki' naszych cwaniaków przy częściowej wiedzy i akceptacji ze strony darczyńcy. Inwestują to co zbiorą na cel pomocy psom w Polsce od prywatnych osób w Niemczech. PS. Z ostatniej chwili : znacie z tivi Ciuchcię - jasne, że znacie, w tym tyg. w TVN, Prosto z Polski był reportaż. Piękna, uratowana Onka Ciuchcia. Uratowana za polskie pieniądze psina. Tu także możecie sobie poczytać o Chiuchci http://www.sabro-tierschutz.de/Ciuchcia/ Quote
Temida Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Dzięki za relację. Dzisiaj wystosowaliśmy pismo oburzające, że psy z Radomska są adoptowana przez schronisko w Piotrkowie (Radomsko to inne miasto, inny powiat), a dalej do ... no właśnie. Po rozmowie telefonicznej mamy zapewnienie, że zostaje to wstrzymane, jak będzie w praktyce poobserwujemy. Quote
Pies Wolny Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Temida napisał(a):Dzięki za relację. Dzisiaj wystosowaliśmy pismo oburzające, że psy z Radomska są adoptowana przez schronisko w Piotrkowie (Radomsko to inne miasto, inny powiat), a dalej do ... no właśnie. Po rozmowie telefonicznej mamy zapewnienie, że zostaje to wstrzymane, jak będzie w praktyce poobserwujemy. Walcz Temido, walcz :klacz: :calus: Quote
Temida Posted August 20, 2011 Author Posted August 20, 2011 Będę, o to się nie martw :loveu: Dzięki. Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 [quote name='Pies Wolny']No skoro już tu o taaakich sprawach piszecie to nie mogę cicho siedzieć. Pani Fałek, pani Fałek ...... taaaaak. To może inaczej, niemiecka organizacja pn. Hunde Hilfe Polen, zarejestrowana skutecznie w 2006 roku, 4 stycznia w Sądzie Rejonowym w Lüneburgu (bardzo piękne miasto), następnie przeniesiona do rejestru stowarzyszeń w Sądzie Rejonowym w Winsen Luhe z uwagi na podległość Urzędowi Finansowemu tamże (również piękne miasteczko) wg oświadczenia jej I - prezeski pani Beate du Beau, podjęła z Polski w okresie od początku 2007 do listopada 2010 roku UWAGA : 1649 psów. To jest wersja oficjalna, podobno, w co nie wątpię, zgodna z dokumentacją HHP zgromadzoną w jej siedzibie w Niemczech czyli Hanstedt (mniej piękne miasteczko). I pomyśleć, że w tych miasteczkach spędziłem kawek życia. No tak , wtedy nie było HHP i całej tej mody na szukanie sobie samozatrudnienia wśród co bardziej kreatywnych przyjaciół zza Odry. Co można o liczbie 1649 powiedzieć, moim zdaniem wiele, ale co najważniejsze i być może nie do udowodnienia, to to , że ta liczba jest mniejsza niż rzeczywista liczba psów zabranych przez HHP z Polski o ca. 50 %. Proceder ten wkurzył nawet niektórych, co znalazło wyraz w ich mailach kierowanych do polskich znajomych - pisałem o tym na wątku zagranicznym - może jeszcze nie wycięte. Były tam także opisy transportów psów busem Krafter - 60 i więcej szt. na raz i czasie jazdy od 10 do 14 godzin. To były opisy i relacje członków i pracowników HHP. Połamane wszystkie możliwe obowiązujące przepisy. Szczegółowe opisy usunięte - dla dobra ... kogo ? , no właśnie kogo ?? . HHP pokazywało na swoich stronach Web, także teraz już okrojonych, nauka nie idzie w las, transporty psów średnio w roku po 10 do 18 wyjazdów X średnio 50 psów X 5 lat = ca. ponad trzy tysiące psów. Oczywiście będę o tym jeszcze pisał, a nawet szczekał i wył. Pytanie jest do pani Fałek, jaki ma udział w tych wywozach. Nie jest to żadną tajemnicą i wszyscy to wiedzą, że centralne punkty kontaktowe HHP to Piotrków Trybunalski (ksywka PT - Niemcom tak łatwiej wymawiać), Bełchatów, Łódź w mniejszym zakresie, Dłużyna Górna - oczywiście schroniska i kilka zatajniaczonych. Co ciekawe bywało, że nasi także sami podwozili psy na miejsca spotkań w Niemczech. Tego się nie doliczymy, żebyśmy pękli. Pisanie do Fałek, pisanie o pani Fałek do centrali TOZ - nic nie da. Najgłówniejszy Inspektor zna sprawę, zna też inne sprawy, wywożenia psów na handel do Niemiec - nie wzrusza Go to. Można powiedzieć, a co chodzi ? a m.in. o to, że ciągu dalszego o wziętym psie nie uświadczy nikt, o to , że nie ma żadnych czekających domków, jeśli to bardzo nikły procent. Wg informacji ze środka poniżej 5 %. Reszta psów czeka na adopcję tak samo w Polsce. Chodzi o to, że leczenie psów w Polsce jest tak dobre jak w Niemczech i o połowę tańsze. Czy pieniądze uzyskane z opłat kaucyjnych za psy w Niemczech trafiają do Polskich schronisk, a kto to widział ? - można powiedzieć, że w postaci darów, ale od innych prywatnych ludzi, nikłej ilości sterylek - tak. Jednak często te pieniądze przechodzą przez 'rączki' naszych cwaniaków przy częściowej wiedzy i akceptacji ze strony darczyńcy. Inwestują to co zbiorą na cel pomocy psom w Polsce od prywatnych osób w Niemczech. PS. Z ostatniej chwili : znacie z tivi Ciuchcię - jasne, że znacie, w tym tyg. w TVN, Prosto z Polski był reportaż. Piękna, uratowana Onka Ciuchcia. Uratowana za polskie pieniądze psina. Tu także możecie sobie poczytać o Chiuchci http://www.sabro-tierschutz.de/Ciuchcia/ Dokladnie tak bylo i tak jest. Pytanie jak bedzie ? Pytanie co tych bandytow schroniskowych ktorzy z otwartymi ramionami, czytaj sakiewkami, witaja bratnia pomoc z Niemiec, z Holandii i ze Szwajcarii powstrzyma przed wydawaniem im psow ? Legnica, Uciechow, Wroclaw, Lodz, P.T., Gorzow Wlkp, Swinoujscie, Ostroda, ....miejsca nie starczy zeby wszystkie wymienic, a apetyt niemiecki i holenderski i szwajcarski i austriacki rosnie w tempie Mach i szuka zaspokojenia coraz bardziej na Wschod. Juz doszedl do granicy bialoruskiej, wojewodztwa poludniowo-wschodnie juz sobie zjednal. Krakow jest forteca nie do wziecia, na szczescie ! Pewnie sa gdzies jeszcze inne schroniska broniace honoru, Psie Wolny , znaszli ? Zrobilam screengrab tej strony na wypadek gdyby serwer nagle i niespodziewanie sie zalamal pod ciezarem prawdy. Quote
Drzagodha Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Z ciekawostek - z Legnicy psy oddawane są niemieckiej fundacji, która w Niemczech... Nie istnieje. Sprawdzone przez kilka osób mieszkających w Niemczech, fundacja nie jest nigdzie zarejestrowana. Adres, który podają, to adres uniwersytetu. Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 Sorry, dubel :oops: [quote name='Drzagodha']Z ciekawostek - z Legnicy psy oddawane są niemieckiej fundacji, która w Niemczech... Nie istnieje. Sprawdzone przez kilka osób mieszkających w Niemczech, fundacja nie jest nigdzie zarejestrowana. Adres, który podają, to adres uniwersytetu. Powiedz to Cleo2008 - ona zna niemiecki, rozmawiala z kierowniczka tej "fundacji", stwierdzila ze wszystko jest w jaknajlepszym porzadku. Prosze : http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-z-tragicznych-warunk%C3%B3w-zabrana-do-Uciechowa-ma-dom!!!!!! Quote
wellington Posted August 20, 2011 Posted August 20, 2011 [quote name='Drzagodha']Z ciekawostek - z Legnicy psy oddawane są niemieckiej fundacji, która w Niemczech... Nie istnieje. Sprawdzone przez kilka osób mieszkających w Niemczech, fundacja nie jest nigdzie zarejestrowana. Adres, który podają, to adres uniwersytetu. Drzagodha, adres ktory podaja to jest adres zoo w Hanowerze - ponoc kierownik zoo tez lubi sie 'zajmowac' pieskami :angryy: Powiedz to Cleo2008 - ona zna niemiecki, rozmawiala z kierowniczka tej "fundacji", stwierdzila ze wszystko jest w jaknajlepszym porzadku i ze sie "czepiamy". Polecam watek Tayry - wyjatkowo pouczajacy : http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-z-tragicznych-warunk%C3%B3w-zabrana-do-Uciechowa-ma-dom!!!!!!/page7 post 185 No i dodzwonilam sie i dowiedzialam czego chcialam hehe zygzyg, calej rozmowy nie bede przytaczac , tylko streszczam Zdjecia beda oczywiscie, oni nie maja zwyczaju naciskania nowych domow, ale jest umowa ze przysla, przeciez Zojki tez wyslali. I ze schronisko dzwonilo dzis 2 x i 5 min przede mna, wiec dziewczyny sie staraja. ps. I wogole z drugiej strony wyglada to inaczej (duzo lepiej) ps2 - nie wypowiadam sie co do matactwa i juz ps 3 - i dopisze ze pani MC (te co ja znaja beda wiedzialy) byla bardzo mila, troche zdziwiona, ze dzwonilam, bo ma staly kontakt ze schroniskiem, wiec mi teraz glupio ze "sprawdzalam" dziewczyny, ale zrobilam to zeby uspokoic ten sejmik (sorry, ale patrze moze nieco z zewnatrz, a w kazdym razie "spoza gor i rzek", moze tez niektorych rzeczy nie rozumiem, ale to inna para kaloszy...; kazdy robi co moze) post 197 ja bym sie zajela zamiatanie na wlasnym podworku, bo tu straszne smieciowisko, gdzieniegdzie tylko dywanik polozony, a jak nie daj boze pod niego zajrzec... no i dywanik juz za maly za maly :mad::pissed: zatem kupa mosci panowie;-) a konkretnie - zbieramy wszystko do kupy i tak jak mowiles - informacja sie nalezy - czasy wlasnych folwarkow minely... post 210 ie interesuje mnie dalszy udzial w tym temacie, zglaszam watek do zamkniecia wellington nie mam ochoty ani obowiazku ci sie tlumaczyc - sama sobie zadzwon i wyrob sobie wlasne zdanie, nie dam sie wciagnac w te prowokacje, sorry analizowac i interpretowac tez mi sie nie chce, mam konkretne rzeczy do roboty - jak nie zrozumialas co napisalam to twoj pech, prosilam cie o pomoc, tez nie dostalam - ja jestem osoba postronna a ty jak wolisz machac szabelka to wolna wola. do widzenia http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-z-tragicznych-warunk%C3%B3w-zabrana-do-Uciechowa-ma-dom!!!!!! Quote
felkanowakowa Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Czy Radomsko również nawiązało "współpracę" z Hundehilfe Polen e.v czy psiaki z poniższych stron dostały się tam za sprawą "życzliwości" pani F? http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=387:tierheimfahrt-reisebericht-21-23-juli&catid=76:tierheimfahrten-2011&Itemid=104 http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=394:tierheimfahrt-18-20august-2011-stand-0108&catid=76:tierheimfahrten-2011&Itemid=104 Quote
Drzagodha Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 wellington napisał(a): Powiedz to Cleo2008 - ona zna niemiecki, rozmawiala z kierowniczka tej "fundacji", stwierdzila ze wszystko jest w jaknajlepszym porzadku. Prosze : http://www.dogomania.pl/threads/196394-M%C5%82oda-bernardynka-z-tragicznych-warunk%C3%B3w-zabrana-do-Uciechowa-ma-dom!!!!!! Ja po niemiecku ni w ząb, bazuje na informacjach od osób, które na stałe mieszkają w Niemczech. Podobno niemieckie organizacje pro zwierzęce (te istniejące) zainteresowały się sprawą, bo nawet (podobno) nie wiedzieli, że coś takiego ma miejsce. Coś gdzieś jeszcze kiedyś słyszałam (nie sprawdzone), że fundacja Hunde In Not (czy jak się tam zwie) kiedyś istniała, ale od kilku lat już nie istnieje i ktoś się pod nią podszywa. Ale to gdzieś tam kiedyś na jakimś polskim forum wyczytałam, więc informacja w ogóle nie sprawdzona. Quote
wellington Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Czy piesek z numerem 9160 odszedl naprawde ? http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=397:notfaelle-2-hundeopis-aus-radomsko-getrennt-vermittelbar&catid=36&Itemid=66 Quote
Marycha35 Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Jasny szlag, to się do Sądu kwalifikuje!!!!!!! Temidko co zamierzacie? Quote
Temida Posted August 23, 2011 Author Posted August 23, 2011 Nie znam niemieckiego, francuski to i owszem, JAK TO ODSZEDŁ!!! Rozerwie na strzępy. Tak, Asiu za pośrednictwem p. Fałek sekretarz generalnej TOZ. Chciałam powiedzieć że wczoraj wystosowaliśmy pismo do PGK oraz do wiadomości prezydent i Rady Miasta, że jeśli jeszcze jeden pies wyjedzie do HHP to sprawa idzie do prokuratury i ogólnopolskich mediów. Zapytamy też Urząd Miasta Piotrkowa jak to jest, że Schronisko w PT adoptuje psy z Radomska, innego miasta i powiatu i czy PIOTRKÓW za nie płaci. Ze swojej strony kontaktuję się ze wspaniałym dziennikarzem śledczym z TVN. Quote
Pies Wolny Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 wellington napisał(a):Czy piesek z numerem 9160 odszedl naprawde ? http://www.hundehilfe-polen.de/index.php?option=com_content&view=article&id=397:notfaelle-2-hundeopis-aus-radomsko-getrennt-vermittelbar&catid=36&Itemid=66 Odszedł ? sam ? Może 'wiedzące lepiej' Mu pomogły ? :angryy: :angryy: :angryy: Temido dawaj tego śledczego - dosypię towaru w oryginale. Quote
wellington Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Temida napisał(a):, JAK TO ODSZEDŁ!!! . Temido, na stronie HHP jest napisane, ze ten piesek (9160) juz nie chcial zyc, ze sie poddal, i umarl w Radomsku w schronisku i ze nie udalo sie go wziac do Niemiec. Po niewyjasnionej kriminalnej historii z Reksem i z sunia ktora miala jechac do Niemiec ale zostala uspiona w Polsce http://www.dogomania.pl/threads/192538-Sunia-w-typie-rodezjana-odesz%C5%82a-za-TM-%28-B%C4%99dziemy-Ci%C4%99-zawsze-pami%C4%99ta%C4%87 ja zaczynam watpic w informacje o smierci psa, szczegolnie starego. Dlatego chcialam od Ciebie potwierdzenie ze ten piesek naprawde umarl. Quote
Pies Wolny Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 Pies Wolny napisał(a):Odszedł ? sam ? Może 'wiedzące lepiej' Mu pomogły ? :angryy: :angryy: :angryy: Napisałem tak dlatego, że nieraz nasłuchałem się opowieści od różnej maści Tierschutzerów/erek, że stare, chore psy powinny być w Polsce poddawane eutanazji, bo cierpią ....na starość lub z powodu starości. Branie ich do Niemiec jest niecelowe, bo poza wszystkim to koszty - takie opinie niestety nie są odosobnione wśród.... nawet wśród, wydawałoby się, tych lepszych. Pomyślałem więc, skoro już i tu dotarły to może kogoś już 'nawróciły na swoją wiarę'. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.