Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to jeszcze jakiś krótki tekst z namiarami proszę. sama nic nie stworzę.
a może by go jako mieszańca ogłaszać? on taki mało astowaty więc może lepiej nie podpowiadać, że ma coś z asta?

Posted

agaga21 napisał(a):
to jeszcze jakiś krótki tekst z namiarami proszę. sama nic nie stworzę.
a może by go jako mieszańca ogłaszać? on taki mało astowaty więc może lepiej nie podpowiadać, że ma coś z asta?


tak własnie myślałam , ze po prostu jako ślicznego mixa

Posted

chita napisał(a):
bedzie pieknym psem ja dorosnie i nabierze masy:loveu:, bo teraz to jest cuudnym szczeniakiem:loveu:
po raz kolejny dzis żem sie zakochała:roll:


ma śliczną dziewczęcą urodę ...za jakieś półtora roczku będzie bardziej męski ;)

Posted

Dwa pierwsze miesiące spędziłem przy mamie, było mi cieplutko i miałem pełny brzuszek ... mama nas kochała.
Później przyszedł jakiś człowiek oglądał mnie i moje siostry, i braci ... wybrał mnie ... mówił że mam piękne oczy ... głośno płakałem ale to nie pomogło,
schował mnie za kurtkę i już nigdy ich nie zobaczyłem.
Zaniósł mnie do domu gdzie byli też inni ludzie ... było nawet fajnie, karmili mnie, przytulali, bawili się ze mną, ale później jak podrosłem ciągle słyszałem, nie wolno, zostaw, odejdź, idź stąd ... a ja chciałem biegać, uganiać się za piłką, uciekać z czyjąś rękawiczką ...
I któregoś dnia zabrali mnie na przejażdżkę autem, myślałem że jedziemy na dużą łąkę i będziemy bawić się w przynoszenie piłki...
Zatrzymali auto, otworzyli drzwi i rzucili piłeczkę ... pognałem jak szalony!!
... ale oni nie czekali aż ją przyniosę ... odjechali.
Biegłem za nimi ale nie miałem tyle siły, chciałem ich wołać ale zmęczenie nie pozwalało wydobyć głosu.
Kilka dni chodziłem tą ulicą, myślałem że wrócą...
Spałem w lesie ale oni nie wrócili ...
Byłem głodny a w oddali widać było jakieś domy, pobiegłem do nich...

Na jednym podwórku była Pani i mały człowiek i psi kolega ... bawili się a ja patrzyłem przez płot.
Pani mnie zobaczyła, wpuściła na podwórko i dała jeść,
byłem zmarznięty więc zabrała mnie do domu.
Słyszałem jak ludzie rozmawiali, że muszą znaleźć moją rodzinę, że nie mogę u nich zostać długo ...
... szkoda bo już ich pokochałem.


Około ośmiomiesięczny piesek, przyjazny do zwierząt i ludzi, prawdziwy szczeniak żyjący zabawą szuka kochającego domu na zawsze.
Psiak nie nadaje się do kojca czy budy ze względu na króciutką sierść!!!
Piesek przebywa w województwie dolnośląskim/Zgorzelec.

Kontakt z obecnym opiekunem:
Pani Monika tel 693 486 668

w życiu nie pisałam textów więc jeśli coś nie tego ten to poprawcie :oops:

a ja uważam że ma dość sporo astkowych cech ... tyle że budowa boksiowa się wmieszała w to wszystko
Chita ma rację ... będzie pięknym chłopakiem jak troszkę zmężnieje ;)
ale można jako MIXik ogłaszać wtedy jego szanse chyba będą większe

Agatko poprosimy o piękne allegro :loveu:

Posted

no właśnie nie ma imienia ... Pani powiedziała że nie chce mu mieszać w głowie
podesłałam wątek Pani Monice ... może się zaloguje
ale dziś uradziłyśmy że możemy tu jakoś go nazwać

macie jakieś propozycje ... bo ja kompletnie pojęcia nie mam co do niego pasuje



Alunia dzięki :Rose:

Posted

:hmmmm: ... coś mi na myśl Filipek przyszedł
ale Tolek też fajnie :razz:




EDIT: qrczaki trzeba by dodać do tego że psiak nie może mieszkać na dworze bo nie ma podszerstka

Chita dzięki :Rose:

Posted

Odnalazła się właścicielka !!!!!!! :multi::multi:

Pani pisała i rozwieszała ogłoszenia o zaginięciu malucha jednak nie ma dostępu do internetu, dowiedziała się o ogłoszeniu na naszym portalu zupełnie przypadkiem i Sułtan wrócił już do domku :multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Radości przy spotkaniu podobno nie było końca ...

Dziękuję Wam za pomoc :Rose:

Agatka allegro można zdjąć.
Chita zakupione ogłoszenia możesz zmienić na inną bidulę w potrzebie, bo chyba jeszcze nie zaczęły się robić



ale się cieszę :multi: ,
mam nadzieję że pani zaopatrzy małego w adresówkę i będzie go pilnowała żeby sytuacja już się nie powtórzyła


Pani Moniko ... dla Pani również wielkie podziękowanie że nie przeszła Pani obok malucha obojętnie i dała mu schronienie :Rose:

Posted

wow...tak to ja moge zaczynac kazdy poranek...:sweetCyb:



...
niesamowicie sie ciesze bo juz mi sie w nocy snilo ze jechalam po psa do polski:evil_lol: wiec jednak to nie o niego chodzilo:evil_lol:

Posted

:multi::multi:wielka radocha!:loveu:
tym razem łezka radosci, bo jak sobie pomyslalam, ile Ta włascicielka musia przecierpiec,ze malca nie ma i nagle sie odnajduje! a gdyby wtedy w niedziele rudy pojechal na ten targ to kto wie gdzie by był...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...