BUDRYSEK Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 i jeszcze 5 tyg maluszki...bosssssskie sa:) Są już odrobaczone i poza malutką jasno-rudą Emilką wszystko z nimi OK. Rudy Justin - waży już prawie 800 g, koleś z kocim ADHD ) mam już wstępnie dla niego dom w BB Czarna Krysia - waży prawie 700 g, szukam dla niej domu. Jest ciekawie umaszczona - nie gładka czarna tylko z pręgami, wesoła, fajna, lgnie do ludzi. Jasnoruda Emilka - waży dopiero niecałe 500g, ma wadę serca mogącą powodować niedotlenienie i zbyt mały otwór odbytowy (trochę się powiększył i mała spokojnie się wypróżnia, ale dopiero czas pokaże czy to wystarczy i czy nie będzie trzeba chirurgicznie go powiększyć - tutaj przeszkodą do zabiegu może być wada serca... Póki co i tak należy odczekać do około 12 tyg. Jeszcze będę ją konsultować u 2 weta. Na razie zostaje u mnie pod opieką. Poza tymi ułomnościami mała jest zabawna, lubi biegać, ma apetyt itd. W razie czego adopcja tylko do b.odpowiedzialnego opiekuna, świadomego wszystkich możliwych komplikacji... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 bardzo prosze o pomoc dla Talesa, jest w hotelu, zachorowal,potrzeuje pomocy, wsparcia na leki, moze ktos jakis bazarek wystawi, kazda pomoc potrzebna, prosze o pomoc w ogloszeniach, zapraszaniu ludzi na watek, podnoszenie go...prosze pomozmy mu razem...nie zostwiajmy go w chorobie...bardzo dziekuje! http://www.dogomania.pl/threads/200758-Dog-Tales-CHORY!-Prosi-o-wsparcie-na-leki-i-hotel!-Prosimy-o-pomoc! Quote
BUDRYSEK Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 [FONT=Arial]Jeśli chodzi o Emilkę - tą malutką koteczkę to dobre i złe wieści. Niestety ta wada serca powoduje u niej znaczne opóźnienie w rozwoju (fizycznym). Odbyt też niestety sprawia trudności i raczej nie obejdzie się bez operacji (jeśli serce wytrzyma narkozę...) To i tak dopiero nie wcześniej niż w 12 tyg. Jednak dobra wiadomość jest taka, że mój weterynarz z żoną postanowili ją adoptować! No, już nigdzie nie miałaby lepiej niż u nich, nawet jeśli byłoby to krótkie życie. [/FONT] Quote
BUDRYSEK Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 dzisiaj Joleczka miala operacje usuniecia nowotworu z uszka :( http://www.dogomania.pl/threads/206988-Joleczka...nowotwor-uszka-(-Prosze-o-pomoc-w-uzbieraniu-funduszy-na-operacje-(?p=16864167#post16864167 Quote
rudyisrebrnykot Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 [quote name='BUDRYSEK'][FONT=Arial]Jeśli chodzi o Emilkę - tą malutką koteczkę to dobre i złe wieści. Niestety ta wada serca powoduje u niej znaczne opóźnienie w rozwoju (fizycznym). Odbyt też niestety sprawia trudności i raczej nie obejdzie się bez operacji (jeśli serce wytrzyma narkozę...) To i tak dopiero nie wcześniej niż w 12 tyg. Jednak dobra wiadomość jest taka, że mój weterynarz z żoną postanowili ją adoptować! No, już nigdzie nie miałaby lepiej niż u nich, nawet jeśli byłoby to krótkie życie. [/FONT] Gratuluję!!! :) I kciukI!!!! Quote
Iljova Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Cudownie że Emilka może mieć wspaniały dom, a Joleczka niech dochodzi do siebie po tej operacji. Quote
BUDRYSEK Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 Joleczka po operacji -fotki z czwartku Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us oczywiscie kolnierz juz zaginal w akcji Quote
BUDRYSEK Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 od wczoraj byla u mnie Cler...piekna leonbergerka, dwuletnia z rodowodem....oddana! masakra! jest cudna, grzeczna, ulozona, lubi koty, psy...ludzi...rewelacja! pojechala juz na dt....badz szczesliwa! Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us bylam u Pascalka :) trzymajcie prosze kciuki z Niego! Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted May 14, 2011 Author Posted May 14, 2011 kolejna smutna historia...Hektor :( Wklejam zdjęcia z czasów kiedy go znalazłam oraz zdjęcia po wyleczeniu. Znalazłam go w listopadzie 2007 na drodze Zator - Oświęcim. Był wycieńczony, miał niedowagę, przy obroży wisiał mu kawałek łańcucha. Miał świerzba, grzybicę w uszach i pełno guzków na ciele. Na dodatek w wielu miejscach nie miał sierści. Wtedy było bardzo zimno. Wszedł do auta i od razu zasnął. U weterynarza powiedzieli,że pies jest w takim stanie że mam się zastanowić czy chce go leczyć. Te guzy mogą okazać się złośliwe i może lepiej było by go uśpić. Powiedziałam im żeby je usunęli, wykastrowali go i zobaczymy co będzie dalej. Guzy okazały się nie złośliwe na dodatek po wyleczeniu grzybicy urosła mu piękna sierść. Okazało się że pies ma zniszczoną psychikę. Nie może być sam i wymaga stałego kontaktu z człowiekiem. Znalazłam mu dom ale tam został przywiązany do łańcucha bo niby był agresywny w stosunku do innego psa.Zawiozlam go do hotelu do p. Kukli, który popracował nad nim. Zanim pies odzyskał równowagę trochę czasu minęło. Dziś Hektor mieszka z dwiema suczkami i nie sprawia większych kłopotów. Ma jednak czasami gorsze dni gdzie potrafi długo szczekać.Hektor ma ponad 10 lat. Jak pojechałam po roku do kolejnego szczepienia w lecznicy go nie poznali (przybrał na wadzę i ma piękną sierść). Przez trzy lata próbowałam znaleźć mu dom, ale nikt go nie chce. Do siebie go też nie mogę zabrać :( Bardzo prosze o pomoc w oglaszaniu Hektora...z powodow osobistych wlasciciela hotelu nie moze tam dluzej zostac Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Iljova Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Jakie słodkie i kochane wszystkie zwierzaki :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
zuzlikowa Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 [quote name='BUDRYSEK']kolejna smutna historia...Hektor :( Wklejam zdjęcia z czasów kiedy go znalazłam oraz zdjęcia po wyleczeniu. Znalazłam go w listopadzie 2007 na drodze Zator - Oświęcim. Był wycieńczony, miał niedowagę, przy obroży wisiał mu kawałek łańcucha. Miał świerzba, grzybicę w uszach i pełno guzków na ciele. Na dodatek w wielu miejscach nie miał sierści. Wtedy było bardzo zimno. Wszedł do auta i od razu zasnął. U weterynarza powiedzieli,że pies jest w takim stanie że mam się zastanowić czy chce go leczyć. Te guzy mogą okazać się złośliwe i może lepiej było by go uśpić. Powiedziałam im żeby je usunęli, wykastrowali go i zobaczymy co będzie dalej. Guzy okazały się nie złośliwe na dodatek po wyleczeniu grzybicy urosła mu piękna sierść. Okazało się że pies ma zniszczoną psychikę. Nie może być sam i wymaga stałego kontaktu z człowiekiem. Znalazłam mu dom ale tam został przywiązany do łańcucha bo niby był agresywny w stosunku do innego psa.Zawiozlam go do hotelu do p. Kukli, który popracował nad nim. Zanim pies odzyskał równowagę trochę czasu minęło. Dziś Hektor mieszka z dwiema suczkami i nie sprawia większych kłopotów. Ma jednak czasami gorsze dni gdzie potrafi długo szczekać.Hektor ma ponad 10 lat. Jak pojechałam po roku do kolejnego szczepienia w lecznicy go nie poznali (przybrał na wadzę i ma piękną sierść). Przez trzy lata próbowałam znaleźć mu dom, ale nikt go nie chce. Do siebie go też nie mogę zabrać :( Bardzo prosze o pomoc w oglaszaniu Hektora...z powodow osobistych wlasciciela hotelu nie moze tam dluzej zostac Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Wydarzenie Hektora na FB... pomóżcie proszę! Pilnie potrzebny jest dom dla tego psiaka- małego, niepozornego, a tak ciężko już doświadczonego! Przed tym psiakiem nie zostało już wiele życia i choć dziś sprawny, zdrowy, to jednak zły los odcisnął na nim swoje piętno... potrzebuje ciepłego i opiekunczego domu!!! http://www.facebook.com/event.php?eid=155011271232327&pending Quote
zuzlikowa Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Cafeanimal Hektora... niech Ci psiaku pomoże! http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/HEKTOR_-ponad-10-letni-staruszek-TRACI-dom-po-3-latach!-POMOZCIE-daj-dom!,68430 Quote
BUDRYSEK Posted May 15, 2011 Author Posted May 15, 2011 [quote name='zuzlikowa']Cafeanimal Hektora... niech Ci psiaku pomoże! http://www.cafeanimal.pl/zwierzaki/HEKTOR_-ponad-10-letni-staruszek-TRACI-dom-po-3-latach!-POMOZCIE-daj-dom!,68430 dzieki wielkie :) zapraszam do Hektorka http://www.dogomania.pl/threads/207829-Staruszek-Hektor-traci-wszystko-co-ma-(?p=16884294#post16884294 Quote
elu Posted May 15, 2011 Posted May 15, 2011 Zapraszam na 2 nowe bazarki na dt Budryska: http://www.dogomania.pl/threads/207851-Etui-na-CD-na-dt-Budryska-do-21.05 oraz http://www.dogomania.pl/threads/207846-Porcelanowe-lalki-na-dt-Budryska-do-21.05 Quote
BUDRYSEK Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 smutne wieści - wczoraj odeszła malutka Emilka ( Niestety serduszko nie nadążyło pompować, mała miała silne niedotlenienie. Jeszcze wieczorem biegała i dobrze się czuła. Niestey w nocy zaczęła wymiotować, a od rana już wogóle się nie podniosła i trudno jej było złapać oddech. Nie pomógł tlen w lecznicy. Na szczęście nie męczyła się długo i praktycznie zasnęła na stole. Strasznie szkoda bo dzielnie walczyła. Mój weterynarz strasznie to przeżył, bo malutka tego dnia miała już trafić do nich do domu - bardzo chcieli się nią zająć i liczyliśmy że dotrwa do 12 tyg i decyzji o operacji po pełnej diagnozie. Rudy Justin jest jeszcze u mnie, ludzie którzy mieli go zabrać w środę - zmienili zdanie - tego dnia trafiła do nich perska kotka od znajomej, która musiała wyjechać. Niestety nie mogli mieć 2 kotów. Rudasek ma małą nadżerkę na języku więc dostał Tolfine i jeszcze w pn pojadę z nim na kolejny zastrzyk/kontrolę. Ale łobuzuje jak czort, więc myślę że szybko mu przejdzie. Na razie jest jeszcze u mnie, Czarna Krysia jest od środy w nowym domu w Starym Bielsku - pani mi pisała, że jest ok, śpi z nimi w łóżku i szybko się zadomowiła. Żegnaj Maleńka (*)(*)(*) Quote
Iljova Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 :placz::-( Żegnaj maleńka Emilko [*] i badź szczęśliwa za TM :placz: :-( Trzymam kciuki za pozostałe zwierzaki aby szybko znalazły domki Quote
BUDRYSEK Posted May 16, 2011 Author Posted May 16, 2011 Żegnaj moj Pascalku :( (*) Nie ma juz mojej Kruszynki... tak bardzo chcialabym cofnac czas... do konca mialam nadzieje...wierzylam, ze sie uda... Zycie jest okrotne...zabiera wszystko co kochamy...o co walczymy... Ja juz wyobrazalam sobie jak to bedzie po wyjsciu Pascalka z kliniki...mial trafic do mnie na dt...nie dano na szansy... Po wykonaniu gastroskopi okazalo sie, ze Pascal ma klasyczny nowotwor naciekajacy na zoladek i jelita, dwunastnica byla rowniez zmieniona, przy lekkim dotknieciu wziernikiem blona sluzowa zoladka zaczynala krwawic...tak tez dzialo sie przy podawaniu plynow....nie moglam pozwolic zeby dalej Go bolalo....nie moglam....choc serce peka.... Na fotkach widac, ze jest bardzo chory... Żegnaj...przepraszam, ze nie potrafiłam Ci pomoc.... (*)(*)(*) http://www.youtube.com/watch?v=KylMq...eature=related Dlaczego? Quote
elu Posted May 16, 2011 Posted May 16, 2011 Przynajmniej ostatnie dni czuł że jest kochany. Żegnaj Pascalku, teraz już nic Cię nie boli [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.