soboz4 Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 mam wielki problem 17 grudnia wyadoptowałam jamnika miniaturę do Chodzieży, pies jest śliczny ale nie potafią sobie z nim dać radę. najgorsze to rzuca się bardzo agresywnie na innych (za wyjątkiem opiekuna) nikt obok niego nie może usiąść, zbliżyć się do niego, nawet żona, którą bardzo dotkliwie pogryzł, to był atak bardzo gwałtowny i agresywny. Psiak rano, gdy wie że to zona opiekuna go karmi to bardzo się do niej czuli, ale w momencie gdy próbuje usiąść obok mężczyzny najpierw jest warczenie a potem atak. mają 7 letnia wnuczkę, o która się boja, bo gdy przychodzi trzeba bardzo uważać. Nigdy nie zawarczał na opiekuna, w żadnej sytuacji. Drugi problem to załatwianie się w domu. Obojętne jak długo będzie na dworze, gdy opiekun wyjdzie nawet na godzinę potrafi zasikać podłogę, czasem robi tez kupę. Mieszka w domu jednorodzinnym i na dworze przebywa do woli i załatwia się tam bez problemu. każda nieobecność opiekuna powoduje, że zanieczyszcza mieszkanie. Nie szczeka i nie niszczy w czasie gdy zostaje sam. Piesek jest z Francji, ma rodowód, został zwrócony do hodowcy bo w domu urodziło się dziecko. Chyba zbyt kochany i zadbany nie był, został wysłany przez pocztę kurierską bez uprzedzenia hodowcy. Miał spore ubytki sierści, obecnie zarastają. Oni chcą pójść do jakieś klinki żeby im pomogła, ale w Chodzieży nie znają żadnej, czy mogłabym uzyskać parę rad dla nich??? czuję się odpowiedzialna za tą adopcję. Pies również bardzo bał się swojej smyczy, problem zniknął, gdy dostał nową, chyba był stara smyczą bity, bo teraz bez problemów daje się zapinać. Nie wiem co robić! Quote
Pies Pustyni Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 Tu nie ma co radzic, tylko najlepiej bedzie jak ktos (jakis fachowiec znaczy) ich odwiedzi i zobaczy co i jak. Moze w Pile ktos dziala, blisko maja. Quote
soboz4 Posted January 18, 2011 Author Posted January 18, 2011 dzięki, muszę poszukać behawiorysty dla niego, bo to wielki i poważny problem. Quote
Ania&Sabcia&Linux Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Bez konsultacji behawiorysty nie da rady. Najgorzej, że już doszło do pogryzień, takie przypadki często są już nie do rozwiązania. Niestety z tego co piszesz jamnik nie miał lekkiego życia i był źle traktowany. Ale w tym wypadku radzić bez poznania psa to się nie podejmę. Daj znać jak sprawy się będą rozwijać. Nawet nie mam kogo Ci polecić z tamtych rejonów :( Quote
soboz4 Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 Dostał numer do behawiorysty, bardzo długo z nim rozmawiałam, niektóre jego próby wychowania psiaka niestety były kompletnie nie do przyjęcia. Np. gdy pies zaczynał warczeć na żonę to ona mu dawała przysmaki żeby przestał! Mówiłam mu, że to jakby nagradzała złe zachowanie! Ma natychmiast przestać tak robić, nie wiem czy on sam to wymyślił czy ktoś mu podpowiedział ale przez takie zachowanie utrwalał złe nawyki. Wszystkie te jego zachowania w kierunku wychowania psa sa brane z "magla", za nasikanie w domu moczył psu pysk w kałuży! Nie daje się przekonać na razie tez na klatkę kenelową a może byłby to sposób na niesikanie w domu, gdy opiekun wychodzi. Dziś dowiedziałam się również, że pies zaczął szczekać, gdy zostaje sam w domu, dobrze że mieszkają w domku jednorodzinnym i nikomu to nie przeszkadza. Otrzymałam sporo rad i artykułów na innym forum, które do niego prześlę jutro. Mam tez nadzieję, że szybciutko wykastruje psa. Opiekun, gdy powiedziałam mu, że istnieje niebezpieczeństwo że trzeba będzie uśpić psa, powiedział że po jego "trupie", że to nie wchodzi w grę, że pies ma u nich dożywocie. Długo rozmawialiśmy też o kastracji, wcześniej gdy z nim rozmawiałam był jak najbardziej "za", ale znajomy wet. go przekonał, że to okaleczanie psa. Mam nadzieję, że teraz jednak dokona zabiegu, mówiłam że to może pomóc w obniżeniu testosteronu. Jego opiekun za 2 miesiące jedzie do pracy za granicę w systemie 2 tygodniowym, 2 tygodnie praca, 2 tygodnie w domu, aż do jesieni. Nie bardzo się znam, czy to pozytywnie wpłynie na psa, że zostanie sam z żoną czy nie... Prościej też by było gdyby umiał korzystać z internetu i miał do niego dostęp. Quote
Ania&Sabcia&Linux Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 O rany... co za metody... moczenie pyska w kałuży... to jakiś pseudobehawiorysta ;/ Kastracja jasne. Dieta powinna być niskobiałkowa i trzeba uważać, by kukurydza nie była pierwszym składnikiem w karmie - kukurydza obniża poziom serotoniny, który odpowiedzialny jest za próg wrażliwości, bólu etc. Nagradzanie owszem, ale za nie warczenie.. Masz racje, jak nagradza warczenie to pies szybko utrwali źle zachowanie. I niestety nawet najczarniejszego scenariusza wykluczać nie można. Wiadomo, że psa szkoda, chce się mu pomoc, ale bezpieczeństwo domowników jest najważniejsze. Quote
soboz4 Posted January 19, 2011 Author Posted January 19, 2011 http://picasaweb.google.com/soboz4/MojTymczasikKarat# to zdjęcia Karata jeszcze u mnie w domu, 17 grudnia pojechał do Chodzieży. Na szczęście przez czas pobytu u mnie w domu nie miałam z nim problemów, za wyjątkiem prób walki między nim a moimi suczkami (u mnie nie sikał i nie szczekał). Cały czas starałam się by psy były od siebie daleko, bo dochodziło do starć o fotel, czy łózko. Na szczęście moje psy preferują swoje posłania i do łózka przychodzą wyłącznie na pieszczotki, ale była sytuacja kiedy wskoczyły by sie rano przywitać i zaczęły walczyć, to była błyskawiczna pobudka dla mnie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.