olusia06022 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Dzisiaj mój chłopak w lesie zauważył i "wyłapał" szczeniaka, mały ma około 1-2 miesięcy, jest bardzo wychudzony, na razie zostanie u mnie na DT, ale nie mogę go zatrzymać na stałe! :placz: wrzucam go na dogo, chociaż wiem że jest przepełnione. Postaram się bardziej szukać "na zewnątrz". Mały jest podobny do Owczarka Belgijskiego Malinois, jest bardzo spokojny i przyjazny. Wklejam fotki: Quote
xxxx52 Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Jak to dobrze ,ze uratowaliscie niechciana zywa istotke.Wspanialego masz chlopaka ,ze nie przeszedl obojetnie obok psiego nieszczescia. Moze ten szczeniak to niechciany prezent gwiazdkowy ,krtory przeszkadzal i chcieli sie ci obrzydliwi pseudoopiekunowie pozbyc? Quote
conceited Posted January 10, 2011 Posted January 10, 2011 Smutne :( ale skoro ma Ciebie i (dzieki bogu) ma mozliwosc zostania u Ciebie na DT to juz bedzie tylko z gorki ;) jest sliczny, z fajnymi zdjeciami i opisem szybko znajdzie dom :) Quote
olusia06022 Posted January 10, 2011 Author Posted January 10, 2011 Dzięki za miłe słowa... Szukam mu dobrego domku, najlepiej żeby mieszkał w domu bo z tego co zauważyłam to jest bardzo "przytulas", lubi wylegiwanie się na tapczanie. Z moim psem dogaduje się bez najmniejszego problemu, z kotem też super. :) Myślę że ma obycie ze zwierzętami. Będę mu robić intensywną socjalizację. ;D U mnie na stałe być nie może, ale tymczasowo to bez problemu. Chociaż śpi na trocinach w stodole i na kocyku, to myślę że to i tak lepsze niż poniewierka. Do jedzenia dostał Gastro Intenstinal Low Fat royala- bo tylko to mam w domu, a popołudniu będzie już "szczeniaczkowa" karma. Gdyby ktoś był zainteresowany losem szczeniaka czy adopcją, a mnie by nie było na dogo, to proszę o telefony: 501-893-753. Quote
xxxx52 Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 olusia06022 napisał(a):Dzięki za miłe słowa... Szukam mu dobrego domku, najlepiej żeby mieszkał w domu bo z tego co zauważyłam to jest bardzo "przytulas", lubi wylegiwanie się na tapczanie. Z moim psem dogaduje się bez najmniejszego problemu, z kotem też super. :) Myślę że ma obycie ze zwierzętami. Będę mu robić intensywną socjalizację. ;D U mnie na stałe być nie może, ale tymczasowo to bez problemu. Chociaż śpi na trocinach w stodole i na kocyku, to myślę że to i tak lepsze niż poniewierka. Do jedzenia dostał Gastro Intenstinal Low Fat royala- bo tylko to mam w domu, a popołudniu będzie już "szczeniaczkowa" karma. Gdyby ktoś był zainteresowany losem szczeniaka czy adopcją, a mnie by nie było na dogo, to proszę o telefony: 501-893-753. To go wykapalas ,a potem do zimnej stodoly odstawilas? Quote
olusia06022 Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 Pies był wykąpany z samego rańca, wysuszony i w domu, i dopiero na wieczór poszedł spać do stodoły,(Ja mówię na to stodoła, bo kiedyś tam poprzedni właściciele składowali słomę i siano, ale my to mamy zaadoptowane na garaż) a w niej jest ciepło bo pali się taka "kwoka"-lampa od kurcząt, nie wiem jak ona się nazywa... W każdym razie zimno tam nie jest, wiem czym by to groziło. Jedziemy teraz do weterynarza "obadać" się. :) Quote
olusia06022 Posted January 12, 2011 Author Posted January 12, 2011 xxxx52- nie martw się, nie dałabym mu zrobić krzywdy. :) Mały jest zdrowy ale podobno za mały na szczepienia. Dostał jakies witaminy na wzmocnienie. Szukamy dla niego domu z ogrodem, albo mieszkania z częstymi spacerami i może jakimś sportem... Jeśli nikt by się nie znalazł, to będziemy zmuszeni zrobić kojec i wtedy zostanie, ale to już ostateczność... Quote
majeczka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Hej :)) mogę pogadać z dziadkami i spróbować przekabacić ich żeby go zabrać tymczasowo. :)) Quote
olusia06022 Posted January 17, 2011 Author Posted January 17, 2011 Malec nie potrzebuje tymczasu. Wiadome było że do czasu znalezienia stałego domu będzie u mnie. Jednak postanowiliśmy że zostanie u mojego chłopaka. Dobrze się dogaduje z jego psem więc problemu już nie ma. Wątek w sumie chyba można zamknąć, nie sądzę żeby cokolwiek się zmieniło, właściwie to nawet nie ma takiej opcji. Cała rodzina pokochała tego pieska. Jedyny problem to niszczenie różnych rzeczy w nocy, chociaż paskud ma swoje zabawki, kości, gryzaki... Ale jakoś damy radę. :) Znowu byliśmy u weta, za tydzień jedziemy na szczepienia, do tego czasu leczymy robale. Psisko będzie duże, ma w sobie coś z husky'ego- jedno oko niebieskawe, sposób noszenia ogona, biegania, uszy też mu stawają powoli. Całe szczęście mały przybiera na wadze, jego niedowaga była znacząca i bardzo nas martwiła. Quote
LidkaWejman Posted January 18, 2011 Posted January 18, 2011 jeśli chodzi o niszczenie i obgryzanie mebli to polecam...paste do butów,posmarowane nią meble(nawet tą bezbarwną) tracą cały urok dla psiaka. No i na noc warto mu posamrować dziąsła jakimś preparatem z apteki dla niemowląt przy ząbkowaniu, uśmierzy mu to ból i nie będzie miał takich skłonności. Naszemu zostawialiśmy na korytarzu, marchewkę- tylko o to zapytajcie weta-nasz był starszy no i kijki, różengo typu. Z zabawek to raczej my się cieszymy,a nie psiaki- takie mamy doświadczenia:)Dajcie mu zakręconą butelkę po wodzie mineralnej- tylko przedtem zedrzyjcie dokładnie nalepkę, będzie szał- tylko raczej nie na noc, bo hałasu narobi:) No i powodzenia:) Quote
Karilka Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 pasta do butów? Ja tym mamwszystkie smycze skórzane posmarowane, a własciwie MIAŁAM. Suka z pdpisu już je zeżarła. Narobiła sobie smaku. Quote
olusia06022 Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 O butelce wiemy, mój cocker tak się bawił za młodu. Ogólnie to mały uwielbia wszelakie szmatki. Zabawki też ujdą, ale tylko piszczące. Natomiast co mnie dziwi- nie rusza wogóle kości- ani prasowanych ani normalnych kości. Okazało się też, że pierwsza noc tylko była taka przebojowa- z niedzieli na poniedziałek. Następne noce przespał w 100% idealnie, zasypia o 23, budzi się między 5-6 i domaga się siusiu. :) Przedwczoraj w nocy "wyszły" z niego robaki. Czy to możliwe że dopiero wtedy zadziałała pasta na robaki z piątku? Jutro mamy mu podać drugą dawkę. W poniedziałek jedziemy znowu do weta, będzie badanko kupki i jeśli będzie ok to pora na szczepienie. Mały jest idealny (tfu-tfu!), myślę że teraz już byśmy go nikomu nie oddali, mimo skłonności paszczowych wszyscy go kochają. :D Smyczy nie gryzie, bardzo fajnie na niej chodzi. Ćwiczymy siad, a w lutym jedziemy do szkoleniowca. :) Quote
klaki91 Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Moja suczka też na początku w ogóle kości nie gryzła, tylko ją tam memłała :) miałam też problem z przestawieniem jej na chrupki (musiałam cudować z mokra i suchą karmą jednocześnie). Później zaczęła wymieniać zęby i tak się biedaczka męczyła pewnego dnia, że tak długo jej machałam kością przed pyszczkiem aż wreszcie zaczęła gryźć. I chyb wtedy ją olśniło do czego to służy :D teraz już gryzie bez problemu Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.