Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - CORALGOL. Rasy: Brudna Śmierdząca Szmatka. Teraz robi za yorka u tanitki!


Recommended Posts

Posted

[quote name='tanitka']Coralgolek rezyduje już 7 godzin w mieście stołecznym :). W samochodzie sobie spał, w domu pozwiedzał, nasikał (nie na dywan BRAWO!!) i machając ogonkiem nawarczał na moje psy :).

Szał rozpoczął się na widok Pana, który wrócił z pracy. Okazło się, że Coralgol zapałał WIELKĄ miłością do pana, biega za nim, drapie sie na kolana, macha ogonkiem, zagląda w oczy. :)
Po południu Coralek pospacerował, załatwił się na dworku, pojadł z apetytem, a teraz na kocyku pod kaloryferm sobie śpi :)[/QUOTE]

Też to zauważyłam w pociągu - co przechodził jakiś facio to Coralgol zaczynał machać ogonkiem.

Kochany jest, prawda?!

  • Replies 531
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tu śpi pod kaloryferem
[URL=http://img340.imageshack.us/i/p2210089.jpg/][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/9427/p2210089.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

tu w aucie jedziemy z pociągu
[URL=http://img25.imageshack.us/i/dsc00382kr.jpg/][IMG]http://img25.imageshack.us/img25/8923/dsc00382kr.jpg[/IMG][/URL]
Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]

Posted

kochany skarbek wygrzewa się za te wszystkie zimne dni w syfiastej budzie! :loveu:

coś te Koszaliniaki lubią facetów bo "mój" Brokacik też mojego Jarka kocha i w oczy mu zagląda - już pytałam czy by nie chciał podpisać umowy adopcyjnej :D

Posted

Cieszę się bardzo, że psiunio ma się dobrze. Powiem szczerze, że nieswojo się dziś rano czułam jak zabierałam go z cieplutkiego domku. Patrzył z takim wyrzutem i rezygnacją :(, serce się krajało! Gdybym więcej bywała w domu to by pewnie został. Ale jak widać ma inne preferencje :). Może kiedyś miał ukochanego pana, może pan odszedł i rodzina pozbyła się staruszka, któż to wie. Gdyby umiał mówić dowiedzielibysmy się. Oczy, choć wyraziste, tego nam nie powiedzą.

Posted

[quote name='Natalisko']No tak - do tej pory sam babiniec ,a jemu chlopa trzeba ![/QUOTE]

Natalisko - jesteś mistrzynią krótkiej formy
omal się nie udławiłam herbatką:), Szacun :ylsuper:

Posted

Coralgolek przespał cała noc na posłanku które sobie wybrał przykryty kocykiem i śpi do tej pory. Nie budzę go, bo potrzebuje widać jeszcze odpoczynku. Mruczy sobie przez sen :)

Posted

[quote name='tanitka']Coralgolek przespał cała noc na posłanku które sobie wybrał przykryty kocykiem i śpi do tej pory. Nie budzę go, bo potrzebuje widać jeszcze odpoczynku. Mruczy sobie przez sen :)[/QUOTE]

Tak, tak, u mnie też głównie spał. Budził się, gdy go dotykałam :). Chyba nie słyszy więc nic mu nie przeszkadza. Jak [pomyślę ile musiał wycierpieć!!! Taka malizna w schronie-mordowni, bo w normalnym schronisku to on nie był!!!

Posted

A tanitka zwierzyła mi się wczoraj, ze pozazdrościła malawaszce, która ode mnie dostała psa z... rodowodowym tatuażem :-) (co się okazało dopiero po przycięciu kudłów)
I postanowiła, że u Coralgola też będzie szukała tego tatuażu... i coooooo?.... ;-)

Posted

[quote name='kinga']A tanitka zwierzyła mi się wczoraj, ze pozazdrościła malawaszce, która ode mnie dostała psa z... rodowodowym tatuażem :-) (co się okazało dopiero po przycięciu kudłów)
I postanowiła, że u Coralgola też będzie szukała tego tatuażu... i coooooo?.... ;-)[/QUOTE]

haha i co?????? znalazła????? Yorczek on????

Posted

szukałam tatoo, ale zamiast niego w uchu znalazłam tylko brudek ;).

Coralgolek ma problemy z utrzymaniem czystości i jak nasiusiał rano w kuchni to przyszła Zuzia i tez nasikała w przedpokoju, on działa demoralizujaco!! :) Nie lubi tez bliskości fizycznej innych psów, odstrasza je warczeniem i szczekaniem. Nie wiem czy potencjalna Pani to zaakceptuje.

Posted

Ttzeba by mu zrobić badanie moczu ... zapach jest mega intensywny - może coś nie tak z jego nerkami?!
Co do innych psów to może potrzebuje czasu żeby się "zakumplowac," toc to 1 dzień minął. U nas jak zobaczył kota pierwszy raz, to go obszczekal, za drugim razem było już spokojnie :)

Posted

[quote name='tanitka']szukałam tatoo, ale zamiast niego w uchu znalazłam tylko brudek ;).

Coralgolek ma problemy z utrzymaniem czystości i jak nasiusiał rano w kuchni to przyszła Zuzia i tez nasikała w przedpokoju, on działa demoralizujaco!! :) Nie lubi tez bliskości fizycznej innych psów, odstrasza je warczeniem i szczekaniem. Nie wiem czy potencjalna Pani to zaakceptuje.[/QUOTE]

ale Brokat ma tatoo w pachwinie :D szukaj jeszcze - jest nadzieja!!!!

sikacze z tych Koszaliniaków! Brokat mi też demoralizuje Dropsa :D

Posted

Co tam u chłopczyka słychać? Myślę o nim cały czas. Mam nadzieję, że pani od Yoreczka się zdecyduje dać mu domek na ostatnie lata jego życia. Bardzo bym się cieszyła.

Posted

Mały ma się świetnie, dopisuje mu apetyty (ale musi być jedzonko mięciutkie), cieszy sie na widok jedzenia, jak się ubieram skacze, że spacerek będzie. POcieszny przy tym jest bardzo. :) Na spacerkach to nawet dziarsko sobie maszeruje i podbiegnie i podskoczy. PO spacerku i jedzonku kładzie się na posłanko i śpi słodko. Lubi się przytulać, ale raczej nie lubi być na kolanach i kanapach, woli na podłodze. Macha cały czas ogonkiem :)

Aha i tatoo nie ma w pachwinie ;) bo dojrzałam wczoraj, kiedy z klejnotami do góry spał na grzbiecie ;)

Posted

A ja czytam i aż smutno się robi, ze ja nie znam Coralgola od tej strony.
Mnie się nigdy nie będzie kojarzył z tymi zachowaniami psa domowego, o których piszecie.

tanitka - a na psiaki dalej mruczy, czy już pogodził się z ich obecnością? (to jednak wynikać może z niedawnego zagrożenia - ciągle ich bliskość może kojarzyć mu się źle)

Posted

[quote name='kinga']A ja czytam i aż smutno się robi, ze ja nie znam Coralgola od tej strony.
Mnie się nigdy nie będzie kojarzył z tymi zachowaniami psa domowego, o których piszecie.

tanitka - a na psiaki dalej mruczy, czy już pogodził się z ich obecnością? (to jednak wynikać może z niedawnego zagrożenia - ciągle ich bliskość może kojarzyć mu się źle)[/QUOTE]

Myślę, że nie będzie źle, przywyknie, bo u mnie podchodził do lustra w sypialni i machał ogonkiem, nie warczał. Może większe psy uważa za zagrożenie, małe z pewnością toleruje. I trudno się dziwić, odpędzany od jedzenia, pewnie nie raz 'poczęstowany' zębami. Serce się kraje jak człowiek o tym mysli. Kim trzeba być, żeby takij maliznie zrobić taką krzywdę?

Posted

Coralgolek ma się coraz lepiej, dziś nawet były zabawy na dywanie i gonienie za piłeczką i podskoki i szczekanie z uciechy :).

Coraz mniej już sie boi moich suczek i siku już sie nie zdarzyło w domu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...