Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 96
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Klara nadal, mimo podawanych leków nie czuje się dobrze. Trochę lepiej orientuje się w środowisku, łatwiej trafia do budy, ale nadal leżąc w środku stęka i jęczy. Tył nadal boli i nadal chodzi w przykurczu. Dziś trzeci dzień przyjmowania leków, jest trochę poprawy ale nadal pies jest obolały.

Posted

wiele jej nie trzeba - kawałek podłogi i ciepłe miejsce do spania. I wydaje mi się,że ją ktoś pobił strasznie, wystarczy zobaczyć jak reaguje gdy się ją dotyka. Kuli się i przyjmuje pozycję oczekiwania.

Posted

jutro znowu wizyta u weta. Klara już dziś wyszła gdy usłyszała otwieranie boksu. Zaczęła szukać nosem mnie, a może garnek z mlekiem? Nadal kuli się gdy ją dotykam żeby nakierować ją na jedzenie

Posted

wyniki badań krwi właściwie dobre. Trochę próby wątrobowe nie w normie i z mocznikiem nie tak. Dostaje Essentiale Forte i płucze się ją. Klara nie wychodzi zbyt chętnie z budy.
Tam się czuje bezpiecznie. Już spaceruje po boksie, ciągle nie jest pewna tego gdzie się znajduje, ale z każdym dniem jest jej łatwiej.

Posted

KLARA cały czas siedzi w budzie, wychodzi tylko wtedy gdy usłyszy, że otwieram boks. Przytula się do ręki i cieszy z głasków. Niestety nie mogę ciągle z nią siedzieć, a ona na razie boi się wychodzić poza boks. Nie wie co ją tam może spotkać, zwłaszcza że słyszy inne psy. Przezornie warczy na nie. Udaje groźna, a przecież one mają przewagę - widzą. Cudem by było gdyby ktoś przygarnął Klarę i dał jej prawdziwe bezpieczeństwo.

Posted

Klara dziś próbowała wyjść z boksu. Chyba znudziła się siedzeniem ciągle w jednym miejscu. Niestety, nie dawała sobie rady, mimo, że byłam przy niej. Weszła przypadkiem na Dizla, a ten zareagował agresją. Sunia wpadła w panikę, kłapała zębami na oślep, uspokoiła się dopiero gdy ja złapałam i przytuliłam. Później prowadzona ręką - dotyka ręki nosem i tak idziemy - poszła z powrotem do boksu. Chyba to ją trochę wyprowadziło z równowagi, weszła do budy i znowu leżała smutna.

Posted

elmira napisał(a):
A co to Dizla ugryzło? Biedna ta Klara.

on tak ma. Sam z siebie nie atakuje, ale gdy któryś pies zbyt mocno i niespodziewanie w niego "wejdzie", odbiera to jako atak i broni się.

Posted

elmira napisał(a):
No w sumie, co się dziwić. Chłopak różowo nie miał, dopiero u Ciebie ma spokojne i normalne życie.


Normalne to ono nie jest. To pies bardzo rodzinny i bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Niestety w gromadzie dwudziestu psów trudno jest przepchać sie do głaskania. Dizel lubi spacerować u boku człowieka, ale większość z bandu lubi to samo, tak więc spacer to w efekcie przepychanka.

Posted

Klara ma się dobrze, dostaje leki, jedzonko i czasem głaski. Uwielbia gdy z nią siedzę i gadam. Na razie nie wychodzi z boksu bo inne psy jej dokuczają, ona też jest zaniepokojona ich obecnością. Ale wkrótce spróbuję, pomalutku wtapiać ją w stado.

Posted

Klara czuje się znacznie lepiej. Dostaje leki, które maja łagodzić skutki zwyrodnienia kręgosłupa i starości. Jest nawet dobrze, radośnie macha ogonem gdy słyszy że wchodzę do boksu i lubi smakołyki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...